Uszkodzone więzadło poboczne.

13.08.12, 23:19
Witam,
Tytuł tematu jest powodem, dla którego pojawiam się na Waszym forum licząc na pomoc z Waszej strony po przeczytaniu wielu sensownych tematów z sensownymi odpowiedziami.
Od lat jeżdżę na rolkach, ale w tym roku pewnie już tego nie zrobię, przez głupi upadek na zgięte kolano 1 lipca. Na początku nie przejęłam się nim specjalnie, ale po 2 dniach kolano zaczęło puchnąć, boleć niemiłosiernie i wylądowałam na pogotowiu, potem u chirurga, potem na USG. Diagnoza? Uszkodzone więzadło poboczne. Niestabilności nie było, tylko ból, problem z poruszaniem i opuchlizna. Lekarz stwierdził, że wygoi się samo jeśli ograniczę ruch. Dostałam też maści - reparil gel i traumel s.
Od tego felernego dnia minęło już 7 tygodni, które spędziłam w domu. Kolano już nie boli przy niewielkim zginaniu. Wydaje mi się, że ciut różni się od zdrowej nogi - jest jakby lekko opuchnięte. Nie wiem czy to zejdzie, czy to już mój urok. Problem jest taki, że ciągle odczuwam ból podczas dotyku po bocznej zewnętrznej stronie kolana (przy nasadzie kości piszczelowej) i ciągle mam deficyt w zgięciu - beznadziejne uczucie, dochodzę do pewnego miejsca i nie mogę zgiąć dalej, jakbym nie potrafiła tego zrobić, pełen wyprost sprawia mi ból. Bywa, że boli ot tak po prostu, nie jakoś bardzo, ale wciąż je odczuwam. I tu rodzi się pytanie, czy to jest normalne i potrzebuje jeszcze czasu czy coś z tym dalej robić?
Mam 18 lat, jestem osobą aktywną, regularnie biegam, ćwiczę, kocham góry... Nie chce mieć potem z nim problemów.
Na dniach kolejna wizyta u chirurga..
Jeśli ktoś z Was miał podobne problemy lub wie w czym rzecz proszę Was o pomoc, będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam,
Blue
    • prim.asol Re: Uszkodzone więzadło poboczne. 13.08.12, 23:33
      Najlepiej, byś odwiedziła dobrego ortopedę, który jest specjalistą od więzadeł, ścięgien, kolan, stawów....sam chirurg to za mało. On jest od części miękkich organizmu ( "tu wyciąć, tam zeszyć" ) RTG nie wykaże problemu, tylko USG a niekiedy TK. Urazy kolana , zwłaszcza nie leczone lub leczone nie prawidłowo w późniejszym wieku zazwyczaj są powodem wielu dolegliwości. Niekiedy takie więzadło trzeba zeszyć, w innych wypadkach może wystarczyć noszenie ( chodzenie ) stabilizatora czy ortezy. Samo oszczędzanie kolana może nie wystarczyć.
    • spector1 Re: Uszkodzone więzadło poboczne. 14.08.12, 13:50
      blue1993 napisał(a):

      > Witam,
      > Od lat jeżdżę na rolkach, ale w tym roku pewnie już tego nie zrobię, przez głup
      > i upadek na zgięte kolano 1 lipca. Na początku nie przejęłam się nim specjalnie
      > , ale po 2 dniach kolano zaczęło puchnąć, boleć niemiłosiernie i wylądowałam na
      > pogotowiu, potem u chirurga, potem na USG. Diagnoza? Uszkodzone więzadło poboc
      > zne.
      Przy nawet najmniejszej kontuzji kolana obowiazuje zasada odpoczynek(twoj przypadak min
      4 tygodnie) i profilaktyka.
      W medycynie sportowej od lat obowiazuja dogmaty o przerwie 10 dni po lekkim
      urazie w przypadku mlodych osob. Nie sprawdza sie to w praktyce.
      Zrobiono USG a nie przeprowadzono banan klinicznych.

      Niestabilności nie było, tylko ból, problem z poruszaniem i opuchlizna. Le
      > karz stwierdził, że wygoi się samo jeśli ograniczę ruch. Dostałam też maści - r
      > eparil gel i traumel s.
      > Od tego felernego dnia minęło już 7 tygodni, które spędziłam w domu. Kolano już
      > nie boli przy niewielkim zginaniu. Wydaje mi się, że ciut różni się od zdrowej
      > nogi - jest jakby lekko opuchnięte. Nie wiem czy to zejdzie, czy to już mój ur
      > ok. Problem jest taki, że ciągle odczuwam ból podczas dotyku po bocznej zewnętr
      > znej stronie kolana (przy nasadzie kości piszczelowej) i ciągle mam deficyt w z
      > gięciu - beznadziejne uczucie, dochodzę do pewnego miejsca i nie mogę zgiąć dal
      > ej, jakbym nie potrafiła tego zrobić, pełen wyprost sprawia mi ból. Bywa, że bo
      > li ot tak po prostu, nie jakoś bardzo, ale wciąż je odczuwam. I tu rodzi się py
      > tanie, czy to jest normalne i potrzebuje jeszcze czasu czy coś z tym dalej robi
      > ć?
      > Mam 18 lat, jestem osobą aktywną, regularnie biegam, ćwiczę, kocham góry... Nie
      > chce mieć potem z nim problemów.
      > Na dniach kolejna wizyta u chirurga..
      > Jeśli ktoś z Was miał podobne problemy lub wie w czym rzecz proszę Was o pomoc,
      > będę bardzo wdzięczna.
      > Pozdrawiam,
      > Blue
      Rokowania nie sa dobre.Z twojego opisu wynika , ze masz uszkodzona lakotke przysrodkowa,
      ktora prawie zawsze ulega naderwaniu przy takim skreceniu. Czasami ucierpi tez ACL.
      Skonczy sie na operacji?

      Dziwie sie, ze zaraz po upadku nie sprawdzilas czy nie bylo wpisow dot. podobnego urazu
      jak twoj. Byc moze odpuscilabys i kolano doszloby do siebie (czasami wskazana jest przerwa
      nawet 6 miesiecy przy zachowaniu b.skrupulatnej profilaktyki- "nie obciazac kolana" - specjalista,ktorego stac na tylko taka rade powinien miec odebrana specjalizacje ).

      Spector
      • blue1993 Re: Uszkodzone więzadło poboczne. 14.08.12, 14:56
        Sporo czytałam, ale większość przypadków takiego uszkodzenia miała szczęśliwe zakończenie. Usg potwierdziło, że łąkotki są całe, ale podobno usg w 100% ufać nie można.
        No cóż, człowiek głupi uczy się na błędach, a zaufanie pokłada w lekarzach, więc sądziłam, że zalecane maści, stabilizator i oszczędzanie są w stanie coś zdziałać.
        W tym tygodniu ponownie będę u lekarza. Podzielę się swoimi wątpliwościami i jeśli nie wyniosę z tej wizyty nic sensownego to najwyższa pora zmienić "specjalistę". Skoro już jestem umówiona to zobaczę co z tego będzie.
        Dziękuje Wam za odpowiedzi.
        Jeśli ktoś jeszcze jest w stanie mi coś zaradzić, podzielić się doświadczeniem (choć nikomu takich urazów nie życzę) to będę bardzo wdzięczna.
    • blue1993 Re: Uszkodzone więzadło poboczne. 25.08.12, 23:22
      Wiajcie,
      Pojawiam się ponownie napisać co u mnie i zadać Wam kilka pytań.
      Obecnie wciąż w niepewności czekam na rezonans magnetyczny, podobno usg mogło dać niepełny obraz urazu. RMI będę mieć na początku września.. Niestety obdzwoniłam wszystkie szpitale i większe przychodnie - terminy nawet sięgające stycznia..
      A teraz moje pytania.
      Czy faktycznie możliwe są jakieś większe urazy, których nie było widać na usg i w kolanie będzie trzeba interweniować?
      Ile trwa takie badanie?
      RMI kolana wykonuje się z kontrastem?

      Będę wdzięczna za odpowiedź,
      Pozdrawiam,
      Blue.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja