guzek na szyi

14.10.12, 07:40
Witam.
Wczoraj wyczułem na w połowie szyi z prawej strony kulkę wielkości ok +/- cm jest ona wyczuwalna bez jakichś większych problemów , z lewej strony nic takiego nie wyczuwam. "guzek " nie powoduje bólu nawet jak go dotykam,Nie chorowałem ostatnio tylko ewentualnie jakiś katar. Dodam ze mam ostatnio jakiś problem z szyjnym odcinkiem kręgosłupa o ile to coś może mieć z tym wspólnego. W związku z tym mam pytanie czy to węzeł chłonny czy może coś innego ( wiem że diagnozy on-line nikt nie postawi ale może jakąś wskazówkę otrzymam)?
Czy jest podstawa do tego by się tym przejmować i udać się do lekarza?
    • tin_t Re: guzek na szyi 14.10.12, 21:54
      nie przejmować, ale udać do dobrego lekarza.
    • mamalgosia Re: guzek na szyi 15.10.12, 15:04
      Chyba węzeł chłonny. A ruchome to jest?
    • tin_t Re: guzek na szyi 16.10.12, 08:54
      napisz, co lekarz powiedział.
      • 82marcin8282 Re: guzek na szyi 21.10.12, 07:25
        tak ruchomy wybiorę się tylko nie wiem kiedy :/ postaram się jak najszybciej i napisze co powiedział
        • 82marcin8282 Re: guzek na szyi 21.10.12, 07:33
          ruchomy tzn pod palcami się trochę tak jakby przesuwał ale w jednym miejscu nie umiem tego wytłumaczyć ( nie przesuwam go w prawo czy w lewo)
          • maggpie Re: guzek na szyi 22.10.12, 05:28
            Miałam pół roku temu takie dwa po oczyszczaniu organizmu wg książki doktor Dąbrowskiej. Ona tam pisze, że to jeden z objawów wyrzucania toksyn z organizmu -nawet sie jakoś nazywa fachowo: solne cośtam. Zeszło po pewnym czasie -ok. 10 dniach.
            W każdym razie w tym przypadku objaw zdrowienia, nie choroby. Nie wiem jak jest w twoim -może też coś w ten deseń? Z sauny korzystasz? Ćwiczysz? To też oczyszcza i może być powodem 'wyrzutów' podskórnych.
            • ammazuko_powrot Re: guzek na szyi 23.10.12, 22:24
              Marcin, nie lekceważ tego guzka.
              To może być powiększony węzeł chłonny, powinieneś zrobić USG, żeby sprawdzić jak wygląda....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja