tomb_raider
08.07.04, 22:03
Może to głupie, ale ostatnio przeczytałam artykuł w jakimś szmatławcu, który
otworzył mi oczy (tzn. tak mi się wydaje, ale nie jestem pewna)- zaczęłam
kojarzyć pewne fakty. We wszystkich testach na płeć mózgu wychodzi mi, że mam
męski mózg, ale ja dobrze się czuję w skórze kobiety.. Podniecają mnie
mężczyźni, nie jestem z nimi na bakier w żaden sposób seksualnie, ale może
oni coś wyczuwają, bo żaden nie wiąże się ze mną na stałe, tylko szybko (po
miesiącu najwyżej) albo oni uciekają, albo ja uciekam. Staram się nie
przytulać do najlepszej przyjaciółki, bo zauważyłam, że mnie podnieca...
Czy ktoś może w jakikolwiek sposób rozwiać moje wątpliwości? Mam 17 lat, ale
to nie jest ten okres przejściowy fascynacji np. nauczycielką, bo to jest
podobno dosyć normalne (też zresztą to przechodziłam). Ach, i żywię niechęć
do swoich bioder i biustu, najchętniej wyglądałabym możliwie androgynicznie.
pozdrawiam