Dodaj do ulubionych

Świerzb i jego leczenie

23.11.12, 00:41
Wokół świerzbu narosło wiele mitów, jeden z nich mówi, iż na tę chorobę zapadają osoby, które żyją w brudzie, to czyste fantasmagorie. Dróg zarażenia świerzbem jest bardzo dużo. Dla mnie zetknięcie się z tą dolegliwością było szokiem. Zawsze przestrzegałem higieny, dbałem o czystość mieszkania, a tu nagle pojawiają się krosty, otwierają rany! To było straszne. I wiadomość od lekarza- "Proszę pana to jest świerzb! Jak pan pozwolił na takie rozwinięcie się świerzbu na swojej skórze?" Byłem w szoku. Bo jako alergik miałem wiele problemów ze skórą i w życiu bym nie wpadł na pomysł, że jestem chory na świerzb. Otrzymałem na początku u jednego doktora maść-Infectoscab. Oczywiście maść nie zadziała, co więcej wystąpił powtórny atak świerzbu. Poszedłem do drugiego lekarza. Dostałem "opierdziel" za taki stan skóry. Już nie chciałem mu tłumaczyć, co i dlaczego. Prosiłem jedynie o pomoc. Otrzymałem receptę na maść robioną wyłącznie na zamówienie o nazwie Maść Wilkinsona, która bardzo śmierdzi, lecz jest skuteczna, pod warunkiem, że (bo ja popełniłem jeden fatalny błąd):
- stosować na całe ciało, nie pomijać żadnych miejsc od szyi w dół,
- szczególnie wmasowywać w wybrzuszenia na skórze "krostki",
- rygorystycznie mieć ją na sobie przez 4-5 dni, potem zmyć.
Odstąpienie od jej noszenia na sobie przez powyższy okres grozi nawrotem świerzbu jak w moim przypadku, i co więcej finansową katastrofą dla portfela. Ta maść kosztuje 78zł (województwo łódzkie). Nie jest refundowana. Bynajmniej ja na recepcie mam 100%.
Obecnie rozpoczynam od nowa kurację. Jestem ciekaw, kto z Was drodzy Forumowicze ma podobne problemy?
Pozdrawiam,

Piotr
Obserwuj wątek
      • filozof83 Re: Świerzb i jego leczenie 24.11.12, 01:29
        grazkavita napisała:

        > Zetknęłam się z tą chorobą, rzeczywiście paskudstwo nielada.Juz nie pamiętam na
        > zwy, ale maść chyba była tańsza....Tylko to ciągłe pranie wszystkiego....Powodz
        > enia, pozdrawiam serdecznie
        Witaj,

        To prawda, ta maść jest paskudna, jeszcze mi się nie udało wywietrzyć mieszkania po pierwszej, a już muszę jeszcze raz ją zastosować. Lecz tym razem będę bardziej rygorystyczny. Ciągle zachodzę w głowę, jak to się mogło stać, iż to paskudztwo (świerzb) mnie dopadło.
        • prim.asol Re: Świerzb i jego leczenie 26.11.12, 20:16
          doskonały jest płyn "Novoscabin" - co prawda nieco śmierdzi ale smaruje się po prysznicu na noc.Świerzb łapie się często trzymając koszyki w sklepach, wózki w marketach czy uchwyty w środkach transportu m. innymi . Przykre jest jednak, że lekarze rodzinni i przede wszystkim dermatolodzy o świerzbie zapominają i " wciskają" pacjentom - uczulenie albo reakcję na stres . Czas mija, pseudo uczulenie nie mija mimo leczenia a pacjent szału dostaje co noc nie mogąc zmrużyć oka z powodu koszmarnego świądu.Choroba postępuje zajmując już prawie całe ciało a oni wciąż - "to uczulenie" ( 5 dermatologów !)
          Współczuję. Rozumiem. Życzę zdrowia i cierpliwości ;)
    • mel.la Re: Świerzb i jego leczenie 24.11.12, 13:54
      filozof83 napisał(a):

      > Wokół świerzbu narosło wiele mitów, jeden z nich mówi, iż na tę chorobę zapadaj
      > ą osoby, które żyją w brudzie, to czyste fantasmagorie.

      Niestety ale nie jest to mit bo jest to glowna przyczyna swierzbu

      Czynnikami zwiększającymi prawdopodobieństwo zakażenia są złe warunki sanitarne oraz duże zbiorowiska, które sprzyjają niekontrolowanemu rozwojowi choroby skóry, poprzez kontakt bezpośredni np. podawanie ręki podczas witania.

      www.swierzb.net/przyczyny.php
      Tak sie sklada, ze 30 lat temu pracowalam w domu dziecka, gdzie przebywala glownie dzieci z rodzin patologicznych. Niektore odwiedzaly swoj dom - raz lub dwa razy w miesiacu lub na swieta i to wlasnie te dzieci z tych wizyt "przywozily" swierzb.

      Oprócz tego wpływ na świerzb ma obniżona odporność, np. spowodowana przyjmowaniem antybiotyków, stresem lub chorobami autoimmunologicznymi.....
      Rozwojowi zakażenia jak już wcześniej wspomnieliśmy sprzyjają: obniżona odporność i wyniszczenie fizyczne; np. w ciężkich chorobach układowych oraz w chorobach psychicznych występuje nieraz bardzo nasilona postać świerzbu, z dużymi nawarstwieniami hiperkeratotycznymi, tzw. świerzb norweski, którego nazwa pochodzi od pierwszego miejsca opisu tego przypadku choroby skóry, czyli z Norwegii.
      W ostatnich latach odnotowano wzrost liczby zachorowań na świerzb na całym świecie.


      • baska192 Re: Świerzb i jego leczenie 25.11.12, 02:44
        Dasz rade z mascia Wilkinsona.Kilka dni w smrodzie ale swierzb przegra.Zlapac bardzo latwo w niesprzyjajacym srodowisku ,wyleczyc gorzej.Przypominam potraktuj mascia wszystkich domownikow bo oni choc teraz zdrowi rowniez zachoruja.Rzeczy zuzyte do worka i na balkon na dwa tygodnie a potem wielkie pranie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka