Nikt nie wie co mi jest...

14.01.13, 11:46
Witajcie kochani
Zawsze byłam przeciwniczki diagnozowania się przez internet, ale próbowałam już wszystkiego i nadal nikt nie wie co mi jest. Może wy coś podpowiecie, naprowadzicie.
Mam 26lat od 5lat, biegunki, niesamowite bóle i skurcze brzucha. Badanie krwi miałam robione wiele razy, ostatnie przed 3miesiącami i wszystko super! Mocz w porządku, w kale rok temu owsiki, ale przeszłam leczenie. Usg każdego narządu ok, podejrzenia zapalenie żołądka, jelit nie potwierdziło się, podejrzenie nerwicy żołądka- mimo leków bóle i biegunki nie ustały, więc to chyba nie to.Jestem zalamana, nie mogę znaleźć pracy bo kto pozwoli zatrudnić kogoś ciagle w niedyspozycji, nie mogę towarzyszyć dziecku w zabawach bo ciagle nie mam siły.
Czuje się dobrze kiedy jem minimalnie, żaden lekarz nie umie wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje! Pewna pani od diet zgodnych z grupa krwi, zaleciła mi taka. Zgodnie z zaleceniami dla grupy A, zrezygnowałam z mięsa, minimum nabiału, zero cukru i białej mąki. Faktycznie była poprawa, ale moja lekarka kazała natychmiast to przerwać bo to bzdura i na dłuższą metę zaszkodzi sobie. Twierdziła że nie ma tak że ja nie trawie mięsa, a z grspa O trwają. No aż drugiej strony dlaczego mam sobie odmawiać jedzenia które lubię, skoro wszyscy naokoło jedzą chleb, ser żółty, mięso i nic i
    • marionetka.pl Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 11:48
      i nic im nie jest, a ja tak cierpię:(((
      • marionetka.pl Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 11:57
        Dodam jeszcze że test na nietolerancjię glutenu oraz alergie pokarmowe wyszły negatywnie. Od 2 lat regularnie przyjmuje probiotym który nic nie pomaga. Alkoholu zdecydowanie spożywać nie mogę, na drugi dzień kończy się to skurczami i biegunka.
    • fionka21 Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 12:18
      Skoro była poprawa na diecie to spróbuj wyeliminować gluten i wszystkie przetwory mleczne. Testy czasem wychodzą OK, a problem istnieje.

      Dieta musi potrwać parę miesięcy, by można było ocenić sytuację. Chyba że wolisz jeść tak jak wszyscy i mieć temat do narzekania...

      Inny trop to poszukiwania ewentualnej bakterii. Poczytaj np. o Yersinii....

      Tu musiałabyś sama drążyć temat, bo mało lekarzy wie co z tym robić.

      Zobacz np. tutaj:
      www.wielkoszynski.webity.pl/zakres-c59bwiadczen/inne-choroby-zakazne/yersinia/
    • aqua48 Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 15:07
      marionetka.pl napisała:

      > Czuje się dobrze kiedy jem minimalnie, żaden lekarz nie umie wytłumaczyć dlacze
      > go tak się dzieje! Pewna pani od diet zgodnych z grupa krwi, zaleciła mi taka.
      > Zgodnie z zaleceniami dla grupy A, zrezygnowałam z mięsa, minimum nabiału, zero
      > cukru i białej mąki. Faktycznie była poprawa. No aż drugiej strony dlaczego
      > mam sobie odmawiać jedzenia które lubię?

      Może dlatego, że Ci szkodzi to jedzenie które lubisz? Wiele osób tak ma, że szkodzi im to co lubią.
      • marionetka.pl Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 15:18
        Ale dlaczego szkodzi??? Żaden lekarz nie umie odpowiedzieć dlaczego mam skurcze po chociażby dużej ilości potraw mącznych czy nabiale. Nietolerancja glutenu jak laktozy niby odpada. Co takiego mam w organizmie, przez co tak dużo rzeczy mi szkodzi, kiedyś dzieciństwie nie miałam problemów.
        • rotkaeppchen1 Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 16:53
          Na poczatek wyklucz produkty zawierajace pszenice i mleko krowie. To dwie grupy pokarmow, ktore bywaja bardzo alergenne. Ponoc az 70% ludzi nie toleruje mleka krowiego i nie chodzi tu tylko i wylacznie o nietolerancje laktozy.
          Ja bym na twoim miejscu wykluczyla takze slodycze - sa nie tylko niezdrowe ale tez karmia grzyby w organizmie...

          Co zostawic? Na poczatek warzywa, takze straczkowe, bo te sa zrodlem bialka roslinnego, male ilosci owocow, jezeli musisz pieczywo, to tylko zytnie, pelnoziarniste, bez dodatkow np karmelu albo syrobu glukozowego, poza tym mieso (ale nie tluste), ryby (morskie), nabial (kozi i owczy), jajka, grzyby.

          Co wyeliminowac? Biale pieczywo pszenne, biale pszenne makarony, bialy ryz. Na poczatek takze ich pelnoziarniste odpowiedniki - jak pisalam wyzej, pszenica dziala uczulajaco na wiele osob. Poza tym mleko krowie, w drugiej kolejnosci - jego przetwory. Po trzecie slodycze i slodkie owoce, typu winogrona. Z owocow warto jesc jedno jablko dziennie (moze byc wiecej), poza tym, inne, nie zawierajace duzej ilosci cukru.

          Oczywiscie przyczyna twoich dolegliwosci moze lezec w reakcji uczuleniowej na zupelnie inny produkt albo zupelnie gdzie indziej. Moze masz nadczynnosc tarczycy? Ja choruje na hashimoto (mialam niedoczynnosc), suplementuje hormon tarczycy i jezeli zdarzy mi sie ustawic dawke za wysoko, wpadam w nadczynnosc (polekowa) i mam wtedy biegunki i bole zoladka. Tarczyce i tak warto co jakis czas badac, wiec moze nie zaszkodzi (tsh, ft3 i ft4).
        • fionka21 Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 18:04
          >>Nietolerancja glutenu jak laktozy niby odpada.<<

          I to "niby" wyjaśnia sprawę :)))
    • rotkaeppchen1 Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 18:36
      "Zgodnie z zaleceniami dla grupy A, zrezygnowałam z mięsa, minimum nabiału, zero cukru i białej mąki. Faktycznie była poprawa, ale moja lekarka kazała natychmiast to przerwać bo to bzdura i na dłuższą metę zaszkodzi sobie."

      Skoro byla poprawa po wyeliminowaniu tych pokarmow, moze to oznaczac, ze przynajmniej ktorys z nich ci szkodzi. Cukier i biala maka to zlo, wiec nie rozumiem, dlaczego lekarka stwierdzila, ze nie jedzenie ich to bzdura. Co do miesa i nabialu, tu pojawia sie problem o tyle, ze obecnosc optymalnej ilosci bialka w diecie jest nieodzowna, bialko to material budulcowy dla organizmu, jest tworzywem wszelkich tkanek. Jezeli faktycznie nie sluzy ci nabial (ale pewnie jadlas krowi? Sprobuj przerzucic sie na owczy i kozi) i mieso, jedz duzo ryb, roslin straczkowych i grzybow - te produkty zawieraja bialko.
      Zeby sprawdzic, ktory produkt ci szkodzi, mozesz zrobic tak: wyeliminowac wszystkie z diety, poczekac pare dni, az zobaczysz poprawe i potem pojedynczo wprowadzac te produkty do diety. Jezeli zobaczysz, ze po zjedzeniu ktoregos z produktow gorzej sie czujesz, moze to oznaczac, ze to wlasnie on ci szkodzi.
    • aneczka646 Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 18:56
      Piszę pierwszy raz i nie wiem czy dobrze to zrobie. Moja znajoma miała podobnie i dopiero przypadkowo poznany starszy pan zaproponował aby zaczeła pić zioło kobylak (szczaw koński).Jesli chcesz możesz zobaczyc myślę że nie zaszkodzi a pomóc może.
      • rotkaeppchen1 Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 20:03
        Zanim sie zacznie cokolwiek brac, warto wyeliminowac przyczyne problemu a nie tylko skutki, bo to nie rozwiaze problemu.
    • bamba-ryla Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.01.13, 21:05
      A jakie testy na alergie robiłas? Na alergię czy nietolerancję?
      Czasem a nawet często zwykłe testy na alergie są ujemne, a wystepują ewidentne objawy po określonych pokarmach. Natomiast testy na nietolerancję IgG często dopiero rozwiązują ową tajemnicę.
      W twojego opisu wnioskuję, że masz problem z glutenem lub/i pszenicą oraz białkiem nabiałem krowim.
      Jeśli masz chęć i kasę zainwestuj w taki test na nietolerancję (w Czechach i na Słowacji kupisz go o 30-40% taniej!), wtedy odstaw to co ci wszło na minimum 6 tygodni, a nawet 3 m-ce i powolutku rozszerzaj dietę jak u niemowlaka.
      Zawsze możesz bez badań przejść na dietę bezglutenową, bezmleczną i zobaczysz, ale taką ścisłą i zobaczysz po 3-4 tygodniach czy to masz poprawę. Jeśli jak masz klucz do swojej choroby.

      Swoją drogą jestem zdumiona jak często ludzie cierpią na różne objawy, lekarze pakują tony leków na jelito drażliwe, nerwice, depresje, bóle stawów, migreny, a okazuje się, że nasze jedzenie nas niemal zabija.
      Pokarmy, któe towarzyszą nam przecież od wieków, teraz zatrute chemicznie staje się dla nas trucizną.
      • goofi.vp Re: Nikt nie wie co mi jest... 15.01.13, 16:41
        Zaś nie opowiadaj że nikt.U znachora byłaś:)?
      • snajper55 Re: Nikt nie wie co mi jest... 15.01.13, 16:52
        bamba-ryla napisała:

        > Pokarmy, któe towarzyszą nam przecież od wieków, teraz zatrute chemicznie staje
        > się dla nas trucizną.

        A najgorsza trucizna to ten gluten. Pakują go wszędzie - do chleba, do mąki, aby nas zatruć.

        S.
        • bamba-ryla Re: Nikt nie wie co mi jest... 15.01.13, 20:57
          Znam twój sarkastyczny ton wypowiedzi, ale tu akurat mimochodem napisałes prawdę, że pakują go wszędzie, przede wszystki tam, gdzie akurat być go nie powinno(wędliny,sosy, herbaty!, słodycze nie tylko waflowe, itp itd.)
          Gluten jest toksyczny i to bardzo dla osób które mają na niego alergię, nietolerancję czy nadwrażliwość. I to akurat nie jest jakaś wyimaginowana teoria spiskowa.
          • snajper55 Re: Nikt nie wie co mi jest... 16.01.13, 01:25
            bamba-ryla napisała:

            > Znam twój sarkastyczny ton wypowiedzi, ale tu akurat mimochodem napisałes prawd
            > ę, że pakują go wszędzie, przede wszystki tam, gdzie akurat być go nie powinno
            > (wędliny,sosy, herbaty!, słodycze nie tylko waflowe, itp itd.)

            Pakują ale nie tyle sam gluten, tylko skrobię czy mąkę. Fakt, do wędlin i mięsa (mielonego) też. I gdyby tylko to pakowali to jeszcze nie byłoby tak źle. :/ Ale z herbatą to już przesadziłaś.

            > Gluten jest toksyczny i to bardzo dla osób które mają na niego alergię, nietole
            > rancję czy nadwrażliwość. I to akurat nie jest jakaś wyimaginowana teoria spisk
            > owa.

            Wiem, wiem. Teraz to już i tak jest dobrze. Pamiętam czasy, gdy produkty bezglutenowe trzeba było przywozić z zagranicy bo u nas ich nie było. Był też specjalne sklepy dla dzieci na diecie bezglutenowej, w których po pokazaniu odpowiedniego zaświadczenia można było kupić takie rarytasy jak soczki Bobo-fruity i inne normalnie niedostępnie rarytasy. Oczywiście jedynie pewną ilość miesięcznie.

            Ale glutenu nie da się nazwać trucizną, tak jak nie można nazwać trucizną raków czy orzeszków ziemnych.

            S.
            • bamba-ryla Re: Nikt nie wie co mi jest... 16.01.13, 20:39
              Dla osób z alergiami czy nietolerancjami gluten jest właśnie trucizną, jest silnie toksyczny i sieje spustoszenie w organiźmie. Poza tym prowadzi do alergii wtórnych, gdyż jelita są dziurawe, przepuszczające inne cząstki pokarmowe. Poza tym jelita z zanikiem kosmów (w celiakii) nie wchłaniają skłądników odżywczych, organizm się sam wyniszcza.
              Poza tym część pokarmów które powodują alergię wytwarza substancje chemiczne, które paradoksalnie uzależniają. CHory w nadmiarze spożywa te pokarmy, bo nie może bez nich się obyć i kółko się zamyka.

              I wyobraź sobie, że z herbatą (oczywiście mam tu na myśli te aromatyzowane oraz granulowane) też nie przesadziłam. Gro z nich ma gluten!

              I ciekawostka: składy pokarmó na etykietach to bardzo zadziwiająca lektura.
              • rotkaeppchen1 Re: Nikt nie wie co mi jest... 17.01.13, 10:08
                Ciekawe z tym glutenem w herbatach. Czy on jest ukryty, czy jeżeli nie ma go w skladnikach, to znaczy,że go faktycznie nie ma? Mam jedną herbatę, na której jest osobno napisane, że nie zawiera glutenu. Czy to oznacza.automatycznie,.że.herbaty bez takiej adnotacji zawieraja??
                • snajper55 Re: Nikt nie wie co mi jest... 18.01.13, 12:43
                  rotkaeppchen1 napisała:

                  > Ciekawe z tym glutenem w herbatach. Czy on jest ukryty, czy jeżeli nie ma go w
                  > skladnikach, to znaczy,że go faktycznie nie ma? Mam jedną herbatę, na której je
                  > st osobno napisane, że nie zawiera glutenu. Czy to oznacza.automatycznie,.że.he
                  > rbaty bez takiej adnotacji zawieraja??

                  Herbata nie zawierają glutenu ale na przykład aromaty mogą gluten zawierać:

                  www.frisco.pl/pid,7494/n,IRVING-Earl-Grey-Herbata-Earl-Grey-kopertki-20-szt-/stn,product

                  Nie, to że nie ma adnotacji o tym, że glutenu nie zawiera nie znaczy, że gluten zawiera. Wymagane są oznakowania, jeśli gluten jest, napisy o jego braku to tylko uspokojenie tych, którzy na gluten muszą uważać (a przede wszystkim zachęta do kupna tej właśnie herbaty).

                  S.
              • snajper55 Re: Nikt nie wie co mi jest... 18.01.13, 12:37
                bamba-ryla napisała:

                > Dla osób z alergiami czy nietolerancjami gluten jest właśnie trucizną, jest sil
                > nie toksyczny i sieje spustoszenie w organiźmie.

                A dla osób z nietolerancją na orzeszki ziemne one są trucizną, jednak nieprawdziwe jest twierdzenie, że te orzeszki są trucizną. Tak samo nie można napisać, że gluten jest trucizną.

                S.
        • gabis31 Re: Nikt nie wie co mi jest... 15.01.13, 20:59
          mialam a wlasciwie mam takie same objawy jak ty.Jestem juz strasznie tym zmeczona.:(
          Jedyne co udalo mi sie wykryc to glista(przeleczona a raczej wyeliminowana) alergia na gluten (scisla dieta-dzieki niej ustapily okropne biegunki-a to juz cos) i niedoczynnosc tarczycy.Mnóstwo leków i lekarzy a ból jak byl tak jest...
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Nikt nie wie co mi jest... 16.01.13, 03:26
            moze oprocz owsikow masz inne pasozyty, skoro mialas te to mozesz miec np lamblie

            moze powinnas wiecej badan porobic?

            gastroskopie kiedys mialas?

            w ogole to powinnas zaprowadzic dziennik przez kilka miesiecy co jesz co pijesz
            i jak sie czujesz danego dnia.

            ale taki super dokladny. co do kropli wody, co do gumy do zucia.

            Minnie
    • zombiekitty Re: Nikt nie wie co mi jest... 16.01.13, 09:38
      U mnie występują takie problemy w związku ze sprawami kobiecymi, ale skoro twierdzisz, że badałaś wszystkie narządy i są ok, to nie wiem... chyba pozostaje lekooporna nerwica wegetatywna. W takim wypadku spróbowałabym czegoś silniejszego uspokajającego, a nawet antydepresantów.
    • kasiaania20 Re: Nikt nie wie co mi jest... 16.01.13, 10:49
      a co ci wyszło w kolonoskopii?
      • grazkavita Twoja lekarka nie ma racji 16.01.13, 11:38
        Dieta zgodna z grupa krwi nie jest bzdura, skoro Ci odpowiadała to należy do niej powrócić.Jest wiele osób żywiacych się zgodnie z grupa krwi i nie spotkałam takiej , która nie jest z tego faktu zadowolona. Pozdrawiam.
        • marionetka.pl Re: Twoja lekarka nie ma racji 16.01.13, 16:29
          Dzięki za zainteresowanie tematem. Postaram teraz odp na wszystkie pytania.
          Testy miałam robione z krwi na alergie na poszczególne produkty- nic nie wyszło, żadnej alergi. Gluten tak samo. Tarczyca w porządku. Gastroskopii i kolonospopii nikt do tej pory nie zaproponował. Może dlatego że długo było podejrzenie nietolerancji tego glutenu, wcześniej nerwicy żołądka.
          Trzy miesiące temu miałam robiona ostatnio morfologie z rozmazem, wszystko prawie idealnie. Podwyższone trochę jedynie krwinki kwasochłonne. Czytałam że to może przez pasożyty, ale lekarka zbagatelizowala, twierdząc że wszystko inne w normie jest. Wyszło znowu na to że moje problemy na tle nerwowym. Dietę zgodna z grupa krwi jest jej zdaniem zła że względu na
          niedobory wapnia i jakiś tam wit z grupy B.

          Nie wiem już co mam zbadać, mnóstwo kasy wydalam na testy alergiczne z których i tak nic nie wiiadomo.
          • marionetka.pl Re: Twoja lekarka nie ma racji 16.01.13, 16:38
            Dziwi mnie to że wszystko jest w porzdku gdy jem bardzo mało (trzy malutkie porcje dziennie) jedzenia jak najbardziej naturalnego. Nie rozumie z jakiego powodu moje jelita się buntują na wiele produktów, gdzie większość ludzi nie ma problemów.
            Dlaczego twierdzicie że trucizną jest gluten i lubiane bardzo przeze mnie orzeszki ziemne??? Rozumie że można mieć na nie alergie ale żeby od razu trucizną nazywać...
            • zombiekitty Re: Twoja lekarka nie ma racji 16.01.13, 17:13
              marionetka.pl napisała:

              > Dziwi mnie to że wszystko jest w porzdku gdy jem bardzo mało (trzy malutkie por
              > cje dziennie) jedzenia jak najbardziej naturalnego. Nie rozumie z jakiego powod
              > u moje jelita się buntują na wiele produktów, gdzie większość ludzi nie ma prob
              > lemów.

              Jak się je mało, to nie obciąża to przewodu pokarmowego - ja stosuję dokładnie tę samą taktykę, gdy dopadają mnie takie problemy, a dopadają mnie często (ze względu na endometriozę, która wywołuje objawy, o których piszesz, a kiedyś jak nie miałam endometriozy, ale miałam czynnościowe torbiele na jajniku, to też tak miałam).

              Może faktycznie masz zespół jelita drażliwego? Choroba jak choroba, zazwyczaj lekarze zasłaniają się nią, jak nie mogę znaleźć właściwej przyczyny, ale też wielu ludzi rzeczywiście choruje "po prostu" na IBS.... Ja bym jeszcze uparła się na kolonoskopię - będzie jak na dłoni widać stan Twoich jelit, poza tym zainwestowałabym w zbadanie kału na pasożyty (co najmniej 3 próbki pod rząd trzeba, by to miało jakiś sens).

              Mnie latami leczyli na zespół jelita drażliwego, a potem okazało się, że to problemy kobiece i choroba tarczycy były głównymi winowajcami moich żołądkowo-jelitowych problemów.
              • goofi.vp Re: Twoja lekarka nie ma racji 16.01.13, 18:56
                Ja wbrew pozorom pisałem poważnie o tym znachorze.Spróbuj zadać mu pytanie jak pobudzić wegetatywny układ nerwowy (unerwiający narządy wewnętrzne). Myślę że masz z problemy z prawidłową pracą tych narządów. podpowiem-chodzi o 'mudry' i 'dotyk dla zdrowia'.
            • rotkaeppchen1 Re: Twoja lekarka nie ma racji 17.01.13, 09:10
              Możliwe po prostu jedząc małe porcje dostarczasz organizmowi na tyle mała dawkę substancji, których nie toleruje, że jest w stanie jakoś sobie nimi poradzić. Co do orzeszkow - należą one do grupy produktów silnie uczulajacych i wiele osób ich nie toleruje.
          • bamba-ryla Re: Twoja lekarka nie ma racji 16.01.13, 20:33
            Skoro robiłaś z krwi testy alergiczne to zapewne była badana reakcja immunologiczna w klasie IgE. Jest jeszcze coś takiego jak alergia typu późnego IgE niezależna, gdyż tutaj rolę odgrywają przeciwciała IgG przeciwko danym produktom. To bada właśnie test na nietolerancję. W Polsce niestety jeszcze to drogi gips, ale osobiście znam osoby które po latach poszukiwań, dziesiątek badań na alergie (oczywiśnie wszystko było ujemne, a objawy ewidentne), zainwestowały w badanie na nietolerancję i w końcu im wyszło, co uczula. PO odstawieniu na minimum 3 m-ce tych produktów bardzo znaczna poprawa samopoczucia.

            Poczytaj o alergii typu późnego (przeciwciała IgG). Szkoda, że lekarze u nas tak mało mówią o tego typu alergiach.
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Twoja lekarka nie ma racji 17.01.13, 01:47
              to zrob jeszcze gastroskopie, i kolonoskopie.

              Minnie
          • rotkaeppchen1 Re: Twoja lekarka nie ma racji 17.01.13, 09:15
            Niedobory wapnia i wit z grupy B - przede wszystkim wit B12 to powazna sprawa i nie bagatelizowalabym tego. Niedobory mogą świadczyć o złym wchlanianiu substancji pokarmowych z jelita.
            Podaj proszę wyniki hormonów tarczycy wraz z normami.
        • snajper55 Twoja lekarka ma rację 18.01.13, 12:45
          Dieta zgodna z grupą krwi (miesiącem urodzenia, znakiem zodiaku czy kolorem włosów) jest wyssaną z palca brednią. Nie ma żadnych badać, które by potwierdzały jej zasadność.

          S.
          • alibaba.pl Re: Twoja lekarka ma rację 19.01.13, 10:27
            Byc moze nie gluten czy miesa sa kulprytem lecz te rozne dodatki, ktore sa pakowane do doslownie wszystkiego. Taki np. SORBITOl - brzmi niegroznie ale nawet jego mikroskopijna ilosc np. w gumie do zucia czy sosie do salatki jest w stanie wykrecic opisywany przez ciebie jelitowy numer.
            • rotkaeppchen1 Re: Twoja lekarka ma rację 19.01.13, 12:24
              Mozliwe. Dlatego najlepiej wybierac zywnosc jak najbardziej naturalna - jakkolwiek paradoksalnie to brzmi w dzisiejszych czasach, bo nic nie jest juz naturalne, nawet produkty ekologiczne. Mimo wszystko mniej znajduje sie w swiezym bialym serze lub kawalku wieprzowiny, niz w gotowym serku np z ziolami lub w gotowej szynce. Oczywiscie, nawet nieprzerobione produkty sa pelne chemii: antybiotykow, hormonow, jodu, kto wie, czego jeszcze. Ale skoro i tak tak jest, trzeba przynajmniej jak najbardziej minimalizowac obecnosc dodatkowych trucizn. Mysle, ze warto tez nauczyc sie generalnie jesc mniej. Nie ponizej zapotrzebowania kalorycznego ale nie wiecej. Dzieki temu ograniczeniu ilosciowemu, ograniczymy atomatycznie ilosc spozywanych trucizn.
              Mysle, ze nasze organizmy jakos tam beda ewoluowac i najsilniejsi oraz ich potomkowe dostosuja sie do nowego sposobu zywienia. Jednak wiekszosc przejdzie przez sito ewolucji i umrze na raka, konsekwencje otylosci, itd. Albo nastapic calkowity odwrot od "sztucznosci" pod wplywem masowego wystepowania chorob, bedacych konsekwencja naszego zachodniego "cywilizowanego" trybu zycia.
    • aneczka646 Re: Nikt nie wie co mi jest... 19.01.13, 18:38
      Zastanawiam się dlaczego nie chcesz spróbować tych ziół co pisałam wcześniej ,ja wiem że z ziołami to trochę kłopot nie tak jak z tabletką .Zioła Ci nie zaszkodzą a pomóc mogą
      • snajper55 Re: Nikt nie wie co mi jest... 19.01.13, 18:51
        aneczka646 napisała:

        > Zastanawiam się dlaczego nie chcesz spróbować tych ziół co pisałam wcześniej ,j
        > a wiem że z ziołami to trochę kłopot nie tak jak z tabletką .Zioła Ci nie zaszk
        > odzą a pomóc mogą

        A dlaczego to niby zioła nie mogą zaszkodzić? Ależ jak najbardziej mogą. Przecież to mieszaniny różnych związków chemicznym o nieznanym bliżej składzie i proporcjach. Biorąc tabletkę wiesz co bierzesz i w jakiej dawce, pijąc zioła przyjmując oprócz substancji pożądanej całą gamę szkodliwych i niepotrzebnych.

        S.
        • rotkaeppchen1 Re: Nikt nie wie co mi jest... 20.01.13, 14:23
          Tak jak pisalam wczesniej, ZANIM zacznie sie cokolwiek brac, powinno sic porobic badania. Brac mozna cos albo konkretnie na jakis problem albo jak juz nie wiadomo, co sie dzieje, probowac, kombinowac. Ale dopiero PO zrobieniu wszelkich mozliwych badan. Branie czegokolwiek przed moze dodatkowo zaburzyc obraz choroby/ dolegliwosci.
    • vandikia Re: Nikt nie wie co mi jest... 19.01.13, 18:47
      takie objawy są przy wielu schorzeniach
      m.in. celiakii, chorobie Leśniowskiego, zespole jelita drażliwego,


      a poza tym piszesz " aż drugiej strony dlaczego mam sobie odmawiać jedzenia które lubię, "

      no właśnie dlatego, żebyś się lepiej czuła, chorób się nie wybiera, a one ograniczają, niektórzy nie mają wyboru i cierpią, a Ty lepiej się czujesz ograniczając a mimo to nie chcesz dopuścić do siebie tej myśli

      poza tym nietolerancja alkoholu może też wskazywać na problemy z trzustką
      • vandikia Re: Nikt nie wie co mi jest... 19.01.13, 18:49
        jeszcze na myśl mi przyszła grzybica jelit
        poszukaj w sieci zamiast diagnozy dobrego lekarza - poczytaj na forach Twojego miasta czy województwa o dobrych specjalistach, potrzebujesz lekarza który spojrzy na Ciebie całościowo i zaproponuje dobrą diagnostykę
        • vandikia Re: Nikt nie wie co mi jest... 19.01.13, 18:53
          bo przy takich problemach i braku niemal podstawowego w takim przypadku badania jakim jest gastroskopia stwierdzenie, że to na tle nerwowym jest zwyczajnie głupie, zmień lekarza
    • mariuszpx Re: Nikt nie wie co mi jest... 23.01.13, 12:31
      witam
      Rzeczywiście z tego co piszesz to wygląda na poważny problem. Czy robiłaś badania hormonów tarczycy? Jeśli chodzi o dietę zgodną z grupa krwi to osobiscie uważam że jest to warte uwagi. Sam staram się tak odżywiać i lepiej czuję się. Oprócz tego odpowiednie zioła, odpowiednia dawka ruchu no i oczywiście odpowiednie odżywianie i myślę ze powinno być OK. Wbrew temu co sądzi większość lekarzy właściwe odżywianie ma bardzo duży wpływ na nasz organizm i samopoczucie (około 80% chorób w tym chorób cywilizacyjnych ma przyczynę w niewłaściwym odżywianiu a mówiąc szerzej niewłaściwym stylu życia). Lekarze starają się leczyć objawy choroby a nie diagnozować i pozbyć się przyczyny choroby i to jest największy błąd większości lekarzy. Czasami trudno dziwić się tej sytuacji gdyż lekarze tez mają rodziny, chcą godnie żyć i zarabiać więc postępują tak a nie inaczej, bo gdyby usuwali przyczyny choroby to byłoby mniej pacjentów, mniej.......Temat jak rzeka. Życzę powrotu do zdrowia !
    • ania.rene Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.02.13, 08:54
      mam takie same objawy. wiekszosci rano. zaczyna sie od skurczu jelit, biegne do toalety, nie mam biegunki ale potrafie pojsc 2 a czasem 5 razy. w miedzyczasie znowu pojawia sie skurcz, mam zimne dreszcze itp.

      kolonoskopia nic nie wykazala. bylo tylko napisane, ze to jelito drazliwe bo byla dosc zwiekszona perystaltyka.

      2 miesiace temu urodzilam drugie dziecko. a problemy zaczely sie pare miesiecy od urodzenie pierwszego.
      w ciazy z drugim bardzo zle sie czulam i zrobilam wszystkie badania tarczycy. wyszlo hashimioto.

      miala tez 2 lata temu dodatni wynik na obecnosc glisty ludzkiej - badanie z krwi. przeleczylam sie vermoxem ale roznicy nie widzialam.

      teraz po porodzie badalam tarczyce i mam zle wyniki a co za tym idzie znowu zaczynaja sie bole brzucha. musze ustawic odpowiednia dawke.

      tak wiec ja proponuje zbadac dokladnie tarczyce.
      • rotkaeppchen1 Re: Nikt nie wie co mi jest... 14.02.13, 09:06
        Jak masz zle wyniki, powinnas zwiększyć dawkę tyroksyny.
    • joanna.123456 Re: Nikt nie wie co mi jest... 17.02.13, 16:04
      Proszę sprawdzić woreczek żółciowy.
      Proszę o kontakt telefoniczny 601771366
      • rotkaeppchen1 Re: Nikt nie wie co mi jest... 17.02.13, 16:11
        Dziewczyna pisze, ze ma hashimoto, zle wyniki. Woreczek woreczkiem, tez mialam kamienie ale jedynym objawem byly ogromne skurczowe napady bolu, nawet dorobilam sie zapalenia trzustki :/ Na szczescie usunieto woreczek, jest ok. A przy hashimoto i zlych wynikach hormonow zle samopoczucie jest calkiem oczywiste. Podstawa to odpowiednia dawka tyroksyny!
    • veann Re: Nikt nie wie co mi jest... 17.02.13, 16:58
      Ostatnio widziałam w tv program o nietypowych chorobach. Kobieta przed 30-tką miała podobny problem, do tego stopnia, że nie trzymała kału i zaczęła zakładać pieluchomajtki. 2 lata szukała pomocy, setki badań i nic. Przypadkiem trafiła do profesora Haaba, który zdiagnozował u niej problem z woreczkiem żółciowym - polegało to na tym, że jej żółć była zbyt rzadka i trafiała do jelit stąd problem z biegunką. Ten prof. jako pierwszy na świecie powiązał temat żółci z biegunką i choroba ta nosi jego nazwisko-syndrom haaba. Kobitka zaczęła przyjmować lek, który zagęszcza żółć i problem minął, wróciła do życia.
      To było gdzieś za granicą, może w Pl ktoś zna już ten problem... Ten prof. szacuje, że na świecie są miliony osób z tym syndromem, ale odkrycie jest świeże i jeszcze nie znane.
      Może to to?
    • veann Re: Nikt nie wie co mi jest... 17.02.13, 17:10
      dot. Habba "Prawie 2/3 cierpiących na Zespół Jelita Drażliwego miało problemy związane z pęcherzykiem żółciowym, odkrył w 2010 roku dr med. Saad F. Habba, gastroenterolog ze stanu New Jersey. Pozostali mieli nietolerancję laktozy lub zapalenie okrężnicy. Ich objawy przypominają ZJD. Te schorzenia można leczyć. „Jeśli lekarz powie, że masz ZJD, nalegaj, by to sprawdził” – radzi Habba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja