Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak?

IP: *.chello.pl 15.07.04, 08:18
Zostałam dzisiaj wezwana przez lekarza na rozmowę w sprawie chorego, leżącego
w szpitalu brata. Miał właśnie być operowany - "wymiana" niedrożnej tętnicy
biodrowej. Niestety t e j operacji nie będzie! Zrobiono mu wczoraj Rtg
klatki piersiowej i lekarz powiedział:
"Nie możemy pana operować bo ma pan raka płuc!"
Czy samo prześwietlenie płuc pozwala kategorycznie stwierdzić że to napewno
rak? Czy każde zapalenie płuc pozostawia "ślady" na całe życie? Pamiętam że w
dzieciństwie przechodził poważne zapalenie płuc, był z tego powodu bardzo
długo w sanatorium. Ma 53 lata, dużo palił i nigdy wcześniej (w dorosłym
życiu) nie chodził do lekarza, jedynie na kontrolne badania których wymagała
jego praca (piekarz), ostatnie badania wykazały że przeszedł 2 zawały! Nikt o
tym nie wiedział! - teraz przyznał się że kilka razy miał duszności, poty,
żle się czuł, ale.....przeszło a on nie chciał martwić mamy! Mieszkam w W-wie
a On 100 km ode mnie w małym miasteczku, widujemy się często ale i mnie nic
nigdy nie mówił! Teraz jest w szpitalu w W-wie i ma tylko mnie!!!
Pół nocy przekonywałam go że to jeszcze nie wyrok,że zrobię wszystko co
możliwe żeby mu pomóc ale widzę że załamał się, choć jestem młodsza - zawsze
mi ufał i słuchał moich rad! Teraz widzę że mi nie wierzy, jest przekonany że
to już "wyrok"!
Rozmawiałam z lekarzem tylko telefonicznie, mnie tak stanowczo nie powiedział
że to napewno rak lecz "podejrzenie" i że musi go skierować na dalsze badania
gdzie indziej, jednak kazał mi dzisiaj przyjść na rozmowę. Boję się co tak
naprawdę usłyszę! O co pytać? Co dalej? Jak rozmawiać z bratem?
Pomóżcie, pocieszcie, jestem sama i jest mi strasznie smutno!
Dziękuję z góry za każde życzliwe słowo!



    • Gość: ula__ Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 15.07.04, 10:06
      Za kilka godzin idę na to spotkanie.
      Nie odzywacie się.
      Nikt, nic mi nie doradzi? Nie pocieszy?
      Więc to pewne co powiedział lekarz?

      • Gość: jim Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 15.07.04, 10:12
        Zapytaj lekarza jakie badania będą konieczne. Czy trzeba będzie robić operację?
        Jaki to rodzaj raka, czy trzeba zrobić biopsję, zeby to stwierdzić? Czy guz
        jest duży? Jakie jest rokowanie? Czy będą robić naświetlania?
        Trzymaj się. Przed Tobą niestety ciężkie chwile. Pamiętaj, że to Ty musisz
        pocieszać Brata i nie pokazywać mu, że jesteś załamana. Pozdrawiam.
      • Gość: gulan Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 10:13
        Odpowiadam, mimo ze nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Jedno wiem na pewno.
        Diagnoza jednego lekarza nigdy nie moze być ostateczna. Zawsze warto
        skonsultowac się z kims innym. Jest w sieci takie miejsce: chore dziecko,
        strata dziecka. Tam jest dużo kobiet których dzieci chorowały, niektóre
        chorują, niektóre już umarły. Być moze one mogłyby cie nakierowac jakos o co
        lekarza zapytac podczas rozmowy? Wiem, że zawsze odpowiadają na posty. Mimo, że
        sytuacja nie doyczy dziecka, to pewnie chętnie posłużą radą. Ze swej strony
        mogę dodać że musisz teraz wspierac brata, zwłaszcza gdyby się okazało, że to
        jednak to najgorsze..
        • Gość: ula__ Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 15.07.04, 11:07
          Więc jednak.....

          Wypytam o wszystko! Wezmę Validol i pójdę na to spotkanie, dam radę...
          Myślę że właściwa diagnoza będzie dopiero po badaniu w tym innym szpitalu do
          którego ma dostać skierowanie, poczytałam w międzyczasie o diagnostyce przy
          tym... raku(?) - mam ciągle nadzieje że to może przedwczesna diagnoza.

          Dziękuję za odzew. Nie wiem czy podzielę się z Wami dzisiaj tym co usłyszę od
          lekarza - tak bardzo bym chciała żeby się mylił!!!

          Trzymajcie za mnie kciuki żebym się nie "rozsypała"!
          • Gość: A Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 11:37
            jedno zfdanie lekarza to jeszcze nie wyrok. Moj wujek poszedl do szpitala z
            zapaleniem pluc. PO RTG okazalo sie ze to rak i ze juz nie ma zadnego ratunku
            bo to przerzut skastam.Po 2 rtg sie oazalo ze moze da sie go zoperowac a po 3
            tygodniach lezenia w szpitalu oazalo sie ze to woda w plucach i jest zdrow jak
            ryba. Lekarze sa czesto bezduszni bo wala prosto z mostu jakis sad zanim
            przeprowadza wszytski badania, rodzina sie zalamuje, trumne kupuje a potem sie
            okazuje ze to ic takiego
            Trzymaj sie cieplo i nie mysl od razu o najgorszym
    • limes_inferior Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? 15.07.04, 11:57
      Nie tak dawno bo pod konie kwietnia moj dobry znajomy wyladowal w szpitalu z
      zatorem plucnym, przeprowadzili mu serie badan ( min. rtg pluc ) i okazalo sie
      ze ma powiekszone wezly chlonne. Przyszedl do niego lekarz i mowi : "Panie
      leszku przykro mi to mowic ale zdiagnozowalem u Pana ziarnice zlosliwa".
      Znajomy przez kilka dni byl tak zalamany ( 36 lat ), ze myslal nawet o wyjsciu
      ze szpitala na wlasne zadanie i skonczeniu ze soba. Jego zona przeszla ciezkie
      zalamanie nerwowe nie wspomnajac juz o rodzicach. Koniec koncow zabrali go na
      onkologie do Gliwic tam pobrali jakies wycinki ( nie wiem czy to byla biopsja
      czy cos innego ) i sie okazalo po ok. 1 tyg., ze facet a i owszem mial zator
      plucny a oprocz tego jakies swinstwa w organizmie ktore wywolaly zapalenie
      wezlow chlonnych i ich powiekszenie ale po ziarnicy nie bylo sladu. " tygodnie
      strachu o nic.
      • Gość: ula__ Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 15.07.04, 12:32
        Dziękuję, jesteście kochani - tego mi było trzeba - iskierki nadziei!
        To spadło na mnie tak niespodziewanie, że nie potrafię trzeżwo myśleć.
        Zwłaszcza że dopiero co (w grudniu ub.roku) pochowaliśmy brata ciotecznego,
        miał zaledwie 47 lat, zmarł niespodziewanie na atak serca. Jeszcze się po tym
        nie otrząsnęłam a tu kolejny cios.
        Już się tak nie boję tej rozmowy, jestem przygotowana nawet na to że usłyszę
        najgorsze - nie uwierzę! - jeszcze nie teraz!

        Dziękuję!!!
    • Gość: Doki Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 15.07.04, 16:42
      Jezeli z taka pewnoscia rozpoznaje raka pluc tylko na podstawie rtg klatki
      piersiowej, to proces musi byc bardzo zaawansowany i tylko to uzasadnia
      twierdzenie "nie bedziemy robic bypassu tetnicy biodrowej, bo ma pan raka". Rak
      sam w sobie nie jest przeciwwskazaniem do operacji naczyniowej. Czegos tu nie
      rozumiem.
      • Gość: ula__ Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 15.07.04, 17:45
        Już wyjaśniam - jestem po rozmowie z lekarzem, powiedział że nie ma nic więcej
        do powiedzenia niż to co powiedział przez telefon!, jutro wypis i skierowanie
        do Instytutu Chorób Płuc.
        Tłumaczył, że operacja naczyń wymaga czasem "poprawek" - 2 lub nawet trzech! a
        jeśli okaże się że to rzeczywiście nowotwór to te kilka miesięcy zwłoki mogą
        zadecydować o rokowaniach! Może być "coś" a może być "nic" - ale trzeba to
        zdiagnozować! - tak powiedział, więc w poniedziałek jedziemy na Płocką robic
        dalsze badania (jeśli będą miejsca)!

        Dziękuję wszystkim
        • pia.ed Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? 15.07.04, 21:51
          No to jeszcze nie wszystko stracone. Teraz dowiedzialas sie, ze brat nie jest
          do konca zdiagnostyzowany.
          Operacji nie przeprowadza bo MOZE beda musieli cos robic z tymi plucami, a
          nie dlatego ze juz sie NIE OPLACI.
          • Gość: ula__ Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 16.07.04, 07:35
            Tak właśnie pomyślałam ale zaczynają dopadać mnie wątpliwości - a może tak
            powiedział bo po prostu chciał sie nas pozbyć? i tak jak pisze Doki jest to już
            tak wielka zmiana że .......szkoda czasu, niech inni się martwią!
            Kontaktowałam się już z Instytutem i dowiedziałam się że nie powinno być
            problemu z przyjęciem brata w poniedziałek.
            Pozostaje więc czekać i mieć nadzieję. Tylko że ja jestem niecierpliwa i na
            dodatek mam bujną wyobraźnię! A najgorsze że do poniedziałku nie będę mogła z
            nikim szczerze porozmawiać o swoich wątpliwosciach bo przecież brat bedzie u
            mnie i muszę udawać że sie nie zamartwiam!

            Doki! - napisz jak możesz - jakie badania powinien przejść żeby wykluczyć lub
            potwierdzić podejrzenia? Tomografia? Biopsja? Czy takie nakłucie jest całkiem
            bezpieczne? może spowodować np. odmę?

            Będę tu zaglądać do poniedziałku - mam nadzieję ze mnie nie zostawicie samej!

            Pozdrawiam wszystkich serdecznie
            • Gość: Artur Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.ss.shawcable.net 16.07.04, 08:57
              Prawdopodobnie bedzie bronchoskopia i biopsja przez bronchoskop.
    • Gość: Alicja czar Czy to napewno rak?_nie koniecznie......poczytaj IP: *.bi.hts / *.hts.com.pl 21.07.04, 11:44
      Cos Ci opowiem Ula....
      Mój dosrosły-skądinąd bardzo chory syn wylądował na Intensywnej
      terapii...zapalenie płuc- w jego sytuacji-jest niepełnoprawny, leżący to jak
      wyrok..Mija kilka dni-telefon do pracy...znajoma-a jest własnie Ordynatorem na
      Intensywnej dzwoni:
      przyjezdzaj syn umiera, może zdazysz....jak dojechałam autem, nie
      pamietam....bałam sie juz wejści ana salę....Leżał dalej..Wzieto mnie na
      rozmowe...był na bardzo wysokim tlenie....Ale.....
      Mine miała fajna....Powiedziała, że zgodzono sie wreszcie na zrobienie
      tomografu płu...i okazało się, żę jest bardzo duzo wody w płucach, narastająco,
      stad zaczynał sie dusic i potrzeba wysokiego tlenu. Potem punkcja, ściagniecie
      wody...za kilka dni był w domu. Rozumiesz??????????????

      Trzeba chyba zawsze zwłaszcza watpliwe złe wyniki dobrze diagnozować,
      powtarzać....konsultowac z innymi lekarzami..wiem, trudno być "mądrzejszymi" od
      nich..brak kasy w słuzbie zdrowia-zapaśc szpitali...Ale walcz o diagnostykę, bo
      czasmi sprawa może wygladac całkiem inaczej...a jak???Patrz wyżęj::))))))))))
      Usmiechnij sie na chwilke..głowa do góry-potzrbujesz Dziewczyno sił...nie tylko
      dla Brata dla siebie też...Stres" kosztuje"-obyś Ty nie płaciła ceny.
      Całuję, trzymaj sie pa,
      Alicja
      • Gość: ula__ Re: Czy to napewno rak?_nie koniecznie......poczy IP: *.chello.pl 21.07.04, 12:11
        Dziękuję za słowa pocieszenia!
        Nie odzywam się na tym wątku od kilku dni bo jeszcze nic nie wiem, brat jest
        dopiero od wczoraj w Instytucie na Płockiej, jeszcze nic nie wiadomo.
        Bronchoskopia dopiero w piątek, miał badania krwi, pojemnościowe płuc, nie wiem
        co dzisiaj, zobaczymy się wieczorem, ale pani doktor powiedziała że przewiduje
        jeszcze wiele innych badań bo prześwietlenie wcale nie jest dla niej takie
        jednoznaczne i nie wiem czy w tym tygodniu będzie diagnoza.
        Tutaj możemy chyba liczyć na prawidłową diagnozę? bo jeśli nie tu to gdzie?
        Jak długo czeka się na wynik bronchoskopii, może ktoś wie?
        Chciałabym już wiedzieć co jest, denerwuję sie bardzo!

        Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam
        • Gość: Alicja czarodziejk Czy to napewno rak?_nie koniecznie...poczytaj IP: *.bi.hts / *.hts.com.pl 22.07.04, 09:30
          Ula, nie jestem lekarzem z wykształcenia, uczy mnie zycie...Syn o którym pisałm
          miał tez bronchoskopie, bronchofiberoskopie.Jest to diagnostyka cos jak
          gastroskopia do żoładka lecz tu patrzą w układ oddechowy, w zasadzie odrazu
          patrza i widza..Ale gdy sa jakieś zmiany-iTO WCALE NIEKONIECZNIE TE ZŁE-
          pobieraja wycinki do badań histopatologicznych...na to sie czeka...Na ocene
          materiału...chyba np. przy żoładku do 10 dni...chyba taka jest procedura,
          chodowla,barwienia...A to jeszcze nic nie oznacza. Zauważ-nie wydano w tym
          osrodku tylko na bazie OGLĄDACTWA :)))diagnozy...
          Nie martw sie na to czas...A może bedzie dobrze???ja czasami mam takie "cuda" z
          synem"...cos sie wydaje bardzo xle....A potem jetem na swój sposób szczęśliwa,
          pa
          Alicja Czarodziejka
    • lucjola Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? 22.07.04, 10:22
      Dwa fakty zwiazane z rakiem płuc w moim zyciu. Jeden dobry drugi zły. Zacznę od
      dobrego zły możesz nie czytać.
      Przez 3 lata chodziłam na basen z panem (68lat wtedy), któremu 5 lat wcześniej
      usunięto płuco, ze względu na raka. Wiem, że do dziś żyje, przestałam go
      widywać, bo lekarz mu w końcu zabronił chodzenia na basen. Ale spotykam
      znajomych tego pana ( był wysoko postawionym wojskowym) i zawsze pytam sie o
      pana Wiesia.
      Ta zła wiadomość. Mój wujek zmarł na raka. W momencie jego stwierdzenia miał
      już przerzuty. Niestety z płuc rak zawędrował na przysadkę muzgową ( albo to
      tam zaczął rosnąć pierwszy). Mój wujek 5 lat wcześniej spadł podczas remontu
      domu z krzesła i dotkliwie się potłukł, żebro przebiło płuco i uraził sobie
      głowę. Trudno dziś stwierdzić, czy rak zaczął się rozwijać w płucu, czy w
      głowie. W każdym bąć razie ten w głowie był nieoperacyjny i wujek zmarł. Tak
      naprawdę to rak w ostatnim stadium zaatakował kości i była to dla niego
      straszna śmierć.
      Byłam w takim samej sytuacji jak Ty. Najbliższa rodzina "podrzuciła" wujka do
      naszego miejskiego szpitala i umyła ręce. Zaczęły się codzienne odwiedziny,
      później w zaawansowanym stadium dyżury całodzienne i całonocne. Dzięki Bogu
      moja mama, a jego siostra jest emerytką, więc ja siedziałam z nim rano i
      wieczorem, mama w nocy. W przeciwnym wypadku przywiązaliby go do łużka takimi
      pasami i w taki to sposób by dogorywał.
      Mam nadzieję, ze dla Twojego brata będzie jeszccze ratunek. Z takich sposobów
      pozamedycznych, które mogę polecić to :
      sok z czerwonego buraka,
      napar z jemioły ( jemiłę zalewa sie przegotowana chłodną wodę odstawia na cały
      dzień. Do wypicia na drugi dzień).
      Jak sobie coś przypomne to skrobnę. Trzymaj się
    • lucjola Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? 22.07.04, 10:35
      Gość portalu: ula__ napisał(a):

      > - teraz przyznał się że kilka razy miał duszności, poty,
      > żle się czuł, ale.....przeszło a on nie chciał martwić mamy!

      Niestety są to objawy raka jakie zaobserwowałam u wujka. W czerwcu pocił się
      takim niezdrowym potem, oczywiście na twarzy. I przy tym miał taki niezdrowy
      kolor skóry. Nie zapomnę tego do końca życia. Przejdź się po płucnym i zauważ
      jaki kolor skóry mają inni chorzy. I koniecznie zrób badania całego ciała, bo
      rak płuc może być tylko przerzutem.
      Pocieszające jest to, że jeśli jest to tylko rak płuc, to jest duża szansa na
      wyleczenie. A wskazywałoby na to wcześniejsze problemy z płucami.
    • Gość: gosia Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 20:24
      Miałam ten sam problem.5 lat temu u mojego taty też zdiagnozowano raka
      płuc.Przez miesiąc tylko ja i on wiedzieliśmy o diagnozie.Dużo
      rozmawialiśmy.Było to trudne.Ale z taką osobą trzeba rozmawiać.Rak to wyrok
      dopiero wtedy gdy zostaną wykorzystane wszystkie możliwości diagnostyczne i
      możliwości medycyny.Obecnie we wrześniu minie 5 lat od czasu gdy mój tata był
      operowany w Instytucie przy ul.Płockiej w Warszwie.Tata ma teraz 74 lata czuje
      się świetnie, pracuje w ogrodzie, codziennie przejeżdża 30 km rowerem chociaż
      nie ma jednego płuca.Zapewniam Cię że w tej klinice są wspaniali lekarze.Bądż
      pewna, że zrobią wszystko aby twój brat był zdrowy.Głowa do góry. Bądż teraz
      dużym słoneczkiem dla swojego brata.To jest mu teraz potrzebne.Nadzieja bardzo
      wzmacnia organizm, pomaga też lekarzom w leczeniu chorego.Twój brat żyje.Bądż
      jego promyczkiem.Nie uśmiercajmy ludzi gdy żyją.Powodzenia! Będzie dobrze.
      • Gość: ula__ Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 23.07.04, 07:40
        Gosiu, dziękuję! takie przykłady dodają otuchy!
        Szpital na Płockiej robi naprawdę wrażenie bardzo przyjaznego dla pacjentów! -
        miły personel, czysto, przestronnie, pacjenci nie muszą siedzieć zamknięci w
        ciasnych salach, są szczegółowo informowani o wszystkich zabiegach,
        mozliwościach leczenia, a lekarze nie zbywają rodziny kilkoma słowami
        wypowiedzianymi "w przelocie" (jak zdarza się to w innych szpitalach).
        Jeszcze nic nie wiemy, dzisiaj ma mieć dużo badań (m.in. bronchoskopię) ale na
        diagnozę trzeba będzie poczekać pewnie do przyszłego tygodnia.

        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: ula__ Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 24.07.04, 11:04
          Po tomografii komputerowej i badaniach krwi zaczęto bratu podawać antybiotyk -
          podobno ma ropę w płucu! Wyników bronchoskopii jeszcze nie ma, dzisiaj będę
          rozmawiała z lekarzem prowadzącym.
          Skąd może być ta ropa? czy mógł mieć zapalenie płuc nie wiedząc o tym?


          • Gość: robert Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 25.07.04, 00:43
            jest mozliwe, ze ropa jest wynikiem zakazenia bakteryjnego -wywolujacego
            zapalenie pluc, sama chroba zwykle daje objawy ale nie zawsze, moze sie zdarzyc
            ze bedziesz chorowac przez dluzszy czas a organizm sam bedzie zwalczal
            bakterie, i choroba sie nie rozwinie w pelni objawow. ropa moze byc takze
            niebakteryjnego pochodzenia, czasem sie zdarzaja rozne stany zapalne nie
            wywolane przez mikoroorganizmy chorobotworcze. skoro po CT (tomografia) i
            badaniach krwi lekarze zdecydowali sie podac antybiotyk, to mi to wyglada na
            cos bakteryjnego, wyniki badania krwi , w zaleznosci co bylo w niej oznaczane,
            moga dac mowic m. in o istniejacym stanie zapalnym, mozliwe takze ze zostal
            wykonany posiew krwi, tzn probka krwi zostala przkazana bakteriologom, ktorzy
            zrobili z niej posiew aby zobaczyc czy we krwi sa bakterie, jednak przy
            niektorych bakteriach trzeba dlugo na taki wynik czekac, np pratki gruzlicy
            rosna bardzo powoli. jesli jest podejrzenie raka to prawdopodobnie
            zostal /bedzie oznaczone markery nowotworowe, ktorych obecnosc i poziom duzo
            mowi o obecnosci i stanie zaawansowania choroby.
            jak juz sama Pani wie opieka na plackiej jest dobra i wg mojej wiedzy jest to
            bardzo dobry osrodek, na eurtopejskim poziomi, coprawda nie mialem z tym
            miejscem doczynienia jako pacjent,a jedynie od "kuchni"-zaklad bakteriologii,
            sadze ze zrobia wszystko co jest mozliwe aby pomoc i przeprowadzic wlasciwa
            diagnostyke i leczenie. zycze wszystkiego dobrego
            • Gość: ula__ Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.chello.pl 25.07.04, 14:10
              To nie jest nowotwór płuc!!!
              To jest guz oskrzela!, bez przerzutów i niewielki, operacja to podobno
              nieskomplikowane "wyłuszczenie".
              Teraz lekarze zastanawiają się co najpierw? - operacja niedrożnej tętnicy w
              nodze, czy ten guz?

              Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za słowa otuchy!
              • Gość: Gosia Re: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napewno rak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 00:25
                cieszę się że przekazujesz tak pomyślne wiadomości.Wdzięczna będę jeżeli
                odezwiesz się od czasu do czasu na forum.W dalszym ciągu trzymam kciuki za
                ciebie i Twojego brata.Dużo uśmiechów, słoneczek, promyczków, kolorowych
                motylków i wszystkiego co najcudowniejsze dla Was obojga od Gosi.
                • pinkink ciesze sie 26.07.04, 01:28
                  Twoj brat ma kochana siostre. Pozdrawiam Was oboje.
                  • Gość: ula__ Re: rak? IP: *.chello.pl 26.07.04, 08:49
                    Wiem że za wcześnie na radość, ale po diagnozie w poprzednim szpitalu, ta
                    ostatnia jest dla mnie dużym pocieszeniem.
                    "Guz" i "nowotwór" to co prawda to samo, ale terminem "rak" określa się
                    złośliwe zmiany (lekarz na Płockiej zwrócił mi na to uwagę!), trochę "na
                    wyrost" była zatem diagnoza w poprzednim szpitalu.
                    I ja w poprzednim poscie pokręciłam terminy! - ale teraz już wiem!- mój brat
                    nie ma RAKA!

                    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ciepłe słowa!.


                    • Gość: gosia Re: rak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 10:06
                      ula jesteśmy cały czas z tobą.Nie jesteś sama.Pamiętaj o tym
                      codziennie.Pozdrowienia
                      • Gość: gosia Re: rak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 16:20
                        Ula odezwij się.Jak sobie radzisz? Jak czuje się brat?
                        • Gość: ula__ Re: rak? IP: *.chello.pl 27.07.04, 19:26
                          Decyzja o ewentualnej operacji będzie jutro! U nas wszystko w porządku,
                          wierzymy że będzie dobrze!

                          Dzisiaj ja "diagnozowałam" swoją nadczynną tarczycę!, trafiłam do sympatycznej
                          Pani Doktor, która podziwiała mnie że "chodzę" już ponad rok ze żle
                          zdiagnozowaną, chorą tarczycą i zleciła mi pilnie!! - scyntygrafię i kolejne
                          badania hormonów! ale o swoich problemach ze zdrowiem nie chcę tu pisać
                          (pisałam na wątku - "utajona" nadczynność tarczycy). Niestety tarczyca nie
                          pozwala o sobie zapomnieć! i choć nie chciałabym akurat teraz zajmować sie
                          swoim zdrowiem - to niestety muszę!

                          Gosiu - jesteś kochana!!!
                          Dziękuję! to bardzo miło zajrzeć tu i zobaczyć że ktoś jest ze mną!

                          Pozdrawiam serdecznie!
Pełna wersja