kamien w nerce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 14:55
Witajcie, mam taki problem od dawna bolalo mnie w prawym boku ale jakos do
lekarza nie mialem ochoty isc bralem zawsze jakies przeciwbolowe, ktore
pomagaly wiec bylo ok.
Dzisij bylem na badanich USG i wykryto w prawej nerce kamien o srednicy 6,5
mm, i lekarz okreslil ze usze udac sie do urologa aby przepisal jakies leki
lub rozbicie tego kamyczka.
Zwiazku z tym mam pytania:
1. Czy znacie jakies sposoby "domowe" aby pozbyc sie tego kamyczka?
2. Czy tekiej wielkosci kamien to cos powaznego?

Dziekuje za odpowiedzi :)
    • Gość: nina Re: kamien w nerce IP: 212.160.172.* 15.07.04, 15:07
      Witam, na początek poszukaj na forum - przez wyszukiwarke było już parę postów
      na ten temat. Ja nie jestem lekarzem, ale osobą z tą przypadłością. Nie sądzę,
      aby Ci go rozbili, bo raczej ESWL jest od 1 cm (ale co ośrodek to zwyczaj).
      Powinien wyjść - ale masz takie średnie szanse na kontrolowanie tego. możesz
      brać theopaverin (dwie -trzy tabl. dziennie), piwo, biegać (!) lub skakać,
      gorące kąpiele. No i na pewno poczujesz jak będziw ychodził, bo mooocno boli.
      Ale do przeżycia. ja urodziłam już chyba z 10 i jest ok.
      Aha - pamiętaj, iż pogotowie nie przyjedzie do porodu kamyka!
      A leków raczej jest mało. Możesz zrobić sobie RTG. Jak będą Ci go chcieli
      rozbić to zrobią Ci jeszcze urografię.
      • Gość: maciej__ Re: kamien w nerce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 15:25
        dziekuje za odpowiedz
        • Gość: maranka Re: kamien w nerce IP: 212.160.130.* 15.07.04, 15:55
          jak ja rodziłam kamienie to orzyjechało pogotowie , dostałam zastrzyk i tylko
          to trochę pomogło, poza tym jak już się rodzi to jest tAAAAAki BBBóóóóLLLL , że
          moje dwa porody to przy tym pestka , poza tym , raz trwało to kilka dni - u
          faceta to zresztą jeszcze gorzej , mnie też chcieli rozbijać , ale takie
          kamienie jak twój , są za małe , prędzej zniszczą ci całą nerkę zanim trafią ,
          ale bądż dobrej myśli i jak już przyjdzie ten dzień to weż butelkę whiski ,
          wyoij ile się da / w ramach znieczulenia/ i czekaj , aż wyjdzie.
          • Gość: nina Re: kamien w nerce IP: 212.160.172.* 15.07.04, 15:57
            Mi faktycznie też whisky pomagała, chociaż jej nie znooooooooosze - oczywiście
            nie tak, aby się upijać. Ja ostatni kamyk rodziłam 2,5 miesiąca, łeh łeh z
            przerwami kilkugodzinnym ofkors, ale nie dałam się zacewnikować to miałam com
            chciałam.
    • Gość: maciej__ Re: kamien w nerce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 23:09
      Jej to az tak to bdzie bolalo mialem juz kilka atakow ale to wybrlame na raz
      paly paracetamool i czulem jakbym chodzil w powietrzu ale przynajmniej spac
      moglem (kilka godzin), a z wyski to lipa bo wogole nie pije alkoholu ale chyba
      czas trzeba bedzie tylko wiecie do lusterka to neizawesolo pic wiec czekam az
      bedzie bol to moze wtedy do sklepu i czas z lusterkiem bedzie usiasc. Dzikuje
      wszystkim za odpwoedzi
      • jo210 Re: kamien w nerce 17.07.04, 05:47
        Dodam jeszcze jedna rade: pij debelizyne (wstretna pasta w tubce do kupienia w
        aptece) i/albo jeszcze jakies ziolka na kamienie. Moze sie troszke rozpuszcza,a
        jesli nie, to moze choc nie urosna wieksze!
Pełna wersja