zakrzepowe zapalenie zyl i roza

19.07.04, 15:11
bardzo prosze o kontakt osoby ktore choruja na zakrzepowe zapalenie zyl w
nogach i roze.Z zylami zmagam sie juz 7 lat roza dotknela mnie w marcu i
niewiele o niej wiem tylko to ,ze w moim przypadku dala powiklania
    • moniao1 Re: zakrzepowe zapalenie zyl i roza 19.07.04, 21:48
      niestety tylko polowicznie moge sie zadeklarowac..
      Zakrzepowe zapalenie zyl przeszlam styczen/luty 2004.
      I mam co nieco pojecia w tej kwestii.
      Moj numer gg:5082141
      albo mozemy i tu popisac...
      co chcesz wiedziec?
      • beata1002 Re: zakrzepowe zapalenie zyl i roza 20.07.04, 14:31
        bardzo dziekuje za odpowiedz napewno wejde na gg ktore podalas i
        pogadamy.interesuje mnie czy to byly zyly powierzchowne (moje tak)i czy minelo
        bez sladu .U mnie zaczelo sie na 1 nodze za rok na 2 nogi puchly strasznie
        powyzej kostek.wiem ze nie wszystkim puchna.Po 7 latach zyly zaczely wracac do
        normy nogi mniej puchly.wtedy zaatakowala mnie roza akurat na tej pierwszej
        nodze.Nie wiem czy to ten stan pozakrzepowy mogl dac takie efekty ze do tej
        pory jestem na zwolnieniu.wiem ze roza trwa okolo 10 dni ja w szpitalu lezalam
        miesiac a noga wyglada fatalnie
        • moniao1 Re: zakrzepowe zapalenie zyl i roza 21.07.04, 08:30
          Zakrzepowe zapalenie żyl mialam na przelomie styczen/luty 2004.Obie nogi , zyly
          i powierzchowne i glebokie, a to na skutek ciazy i aktywowania przez nia
          zespolu antyfosfolipidowego wiazacego sie z zaburzeniami krzepniecia.
          w szpitalu (patrz:Instytut Hematologii W-wa) przelezalam 2 tygodnie.Po 3
          tygodniach od wyjscia ze szpitala mialam kontrolne USG, ktore stwerdzilo
          poprawe.W zylach powiechrzownych calkowita droznosc, czyli zakrzepy sie
          rozpuscily, gorzej w zylach glebokich, bo rakanalizacja a i oczywiscie
          nastepowala, ale powoli...12-tego sierpnia , po 5 miesiacach od osatniego USG
          mam kolejne badanie ultrasonogaficzne dooplerowskie.
          Caly czas biore leki przeciwkrzepliwe.Standardowo zastrzyki heparyny,ale probuje
          ( na razie nieskutecznie, bo sie nie moge ustawic)przejsc na sintrom.
          Co do wygladu nog..buuuu, szczegolnie jak sie bardzo cieplo robi, to i puchna
          troche, ale caly czas na nogach mam rajstopki przeciwzakrzepowe Sigvarisa.
          A jak je zdejmuje, to sie laciate robia, nie tak bardzo jak przedtem, a jednak
          troche..:( Spodnice na razie odpadaja:(
          Wydaje mi si e, ze taka zakrzepica zyl powierzchownych jest duzo latwiejsza do
          wyleczenia i nie zostawic sladu.A co do rozy....poczytam w jakis artykulach,
          poszukam czegos i jak znajde, to podesle...
          pozdrawiam
          • Gość: beata1002 Re: zakrzepowe zapalenie zyl i roza IP: 217.153.143.* 21.07.04, 13:33
            Dzieki zaq odpowiedz odnosnie rozy mam juz troche informacji dzieki temu
            forum dowiedzialam sie o instytucie na Chelmskiej w wawie.Zadzwonilam tam i juz
            jestem madrzejsza sama chetnie podziele sie informacjami dziwi mnie ze nie
            zglasza sie nikt kto na to choruje (paskudna choroba)Moniu napewno wejde na
            Twoje gg aby Ciebie przed nia przestrzec Rozumiem ze masz male dziecko
            gratuluje i czekaj na gg pozdrawiam
Pełna wersja