ulunia_dominiczek
30.07.13, 23:01
moj synek 11 lipca trafil do szpitala z ostrym zapaleniem trzustki.trwalo to 10 dni,wyniki skakaly.dwa dni glodowki,wynik spadaly,dostal jesc znowu rosły.po 8 dniach obrzek zszedl,wyniki byly ok,tylko amylaza w krwi 91 przy normie do 80.w dniu wyjscia wyniki znowu podskoczyly 9maly dostal jedzenie ) nie mial diety kleikowej.amylaza krew 164 norma 80.mocz 1200 norma do 460.wypisali nas do domu.po 9 dniach amylaza mocz 332 norma do 460.w krwi 172,5 przy normi do 80.czyli ciut wyzsza.i wlasnie ta amylaza w krwi od kiedy trafilismy do szpital strasznie skakala,104,204,91,154,172,5.maly czuje sie dobrze nie ma bóli,stolcow tłustych.Ale tez nie bierze lekow żadnych.Co robic?jak długo wyniki moga wracac do normy,czy to nie za długo ?