Gość: Rioja
IP: *.necik.pl
04.08.04, 09:05
Mój 4 letni syn został na wczasach ukąszony przez jakiegoś owada,nie wiemy
jakiego,bo przybiegł z płaczem że to pokrzywa.Obejrzałam rączkę,nie było
żadnych sladów więc przeszliśmy nad tym do porzadku.Mały dalej się bawił.Po
2,5 godziny obudził się niespokojny ,mówił ze chce pić ,że boli go gardło,w
pewnym momencie zaczął się strasznie drapać ,pojawiła się wysypka na calym
ciele plus kaszel ,duszności i obrzęk szyji.Przezyliśmy horror.Potem był
nocny rajd karetką do szpitala ,hydrocortison i clemastin dożylnie i wszystko
się uspokoiło.Spędzilismy noc w szpitalu w Gryficach-bardzo pozytywne
wrazenia.Zrobilimałemu wszystkie badania,położyli nas do osobnej sali itp.
Rano dopiero spuchła mu dloń w miejscu ukąszenia i zrobiła się
purpurowa,zeszło dopiero po 2 dniach na claretinie.
Moje pytanie ,CO DALEJ? Co teraz robić,jestem przerazona bo podobno skutki
następnego ukąszenia mogą być tragiczne.