Gość: basia Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 12:59 proszę czy może ktoś z Was wie dlaczego ktoś ma wszczepianą sztuczną zastawkę która nie rośnie i trzeba ją wymienieć po kilka lat , a ktoś ma wszczepianą zastawkę, która rośnie i nie trzeba jej wymieniać ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 18:07 Nie słyszałam, żeby sztuczne zastawki trzeba było wymieniać. Zalecane są tylko dozywotnie leki przecikrzepliwe. Przypuszczam, że główną różnicą jest cena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 10:15 Droga Olu zastawkę sztuczną trzeba wymienić ponieważ : gdy zostanie wszczepiona dwuletniemu dziecki , które rośnie to jak owe dziecko będzie miało np. 6 czy 10 lat to ta zastawka będzie za mała dla jego serduszka . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 10:36 Jako niemowle miałam plastyke serca. Pierwsza operacja była w Polsce, druga w Holandii. Lekarze od lat dyskutują kiedy mnie zoperować. Postanowili dopiero teraz, bo 1) nie było takiej potrzeby wcześniej, ponieważ dobrze sie rozwijałam 2) jestem mężatką, planuje dziecko. Lekarze nie wiedzą jak znosę ciąże. Wolą zabezpieczyć sie operacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 08:41 Mój synek miał plastykę zastawki w wieku 1 rok i 3 m-ce, po miesiącu lekarze zdecydowali , że plastyka zastawki niewiele mu pomogła i musi mieć sztuczną zastawkę, teraz ma 3,5 roku i lekarze zastanawiają się czy już pora by ją wymienić na większą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 09:52 Tacy sa Polscy lekarze, "specjaliści". Pierwsza operacja była w CZD. Miałam 4 miesiące. Niedawali mi nawet procenta szans. Rodzice siłą wywalczyli wyjazd do Holadnii. Gdyby nie to, że planuję dziecko, nadal nie było by żadnej operacji. Żyję jak normalny człowiek i nikt, nigdy by sie nie domyslił, że mam jakiekolwiek kłopoty z sercem. Słyszałam, że teraz są mozliwości zastąpienia zastawki sztucznej. Jeszcze nie wiem co to jest. Ale prawdopodobnie to będę miała. Wiem, że będę musiała brać leki praciwkrzepliwe tylko przez pół roku. Później wcale nie będzie leków. Co mnie strasznie cieszy. Mam nadzieje, że Twój synek bedzie miał tyle szczęścia co ja. Mogę mu troszkę mojego oddać. PS Może postaraj sie dopytac, znaleść wiecej informacji o tym inny rodzaju zastawki. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw 06.08.04, 09:11 Rozumiem ,że chodzi o zastawkę mitralną... Jaki byl rozmiar i rodzaj zastawki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 11:03 tak to jest zastawka mitralna , lecz mam przed sobą dokumentacji i nie wiem jaki rozmiar - chyba "jude" -17???? nie jestem pewna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 11:09 Droga Olu, mysle że miałaś i masz dużo szczęścia,ale mój synek też miał dużo szczęścia i trafił na dobrych lekarzy, pomimo trzech operacji (pierwsza w 5 dobie) rozwija się bardzo dobrze. Wady zastawek są bardzo różne jedne bardziej szkadliwe inne mniej . Jaką Ty masz wadę < jeśli można wiedzieć > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 21:21 Mam niedomykalnośc zastawki mitralnej i zwężenie aortalnej. Czy możesz napisac do mnie na adres? volav@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: serce -zastawka sztuczna a zastwka pochodz.zw IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 11:39 Olu czy dostałaś mój list ? Odpowiedz Link Zgłoś