kropek8989
03.09.13, 21:02
Witam,
Od 5 tygodni mam jakąś chorobę. Zaczęło się od zwykłego przeziębienia (katar, gorączka i złe samopoczucie). Leczenie odpoczynek, płyny i ibuprom. 3 dni zwolnienia. Potem objawy nie znikały to dorzucili mi antybiotyk i kolejne 5 dni zwolnienia. Poszedłem z lepszym samopoczuciem do pracy i po 4 godzinach musiałem wyjść bo znowu beznadziejnie się czułem. Diagnoza nowe przeziębienie i tydzień zwolnienia. Leczenie ibuprom. Potem wróciłem i po 2-3 dniach znowu na lekarskie zwolnienie bo znowu gorączka do 37.5, ból mięśni, złe samopoczucie i odczucie zimna. Bez kaszlu i kataru. I tak się dzieję do dzisiaj. Ostatni tydzień byłem 1,5 tygodnia na zwolnieniu z antybiotykiem sumamed. Grzałem się przez 4 dni a reszte odpoczywałem w domu. Po skończonej terapii miałem odczucia gorącej skóry, lecz temperatura byłą w normie. Odczucie to jest do dzisiaj. Tuż przez zwolnieniem pojawił się kaszel przy zmianach temperatur i trwa delikatnie do dzisiaj. Miałem robione szerokie badania krwi, RTG klatki piersiowej z porównaniem ze zdjęciem sprzed 5 miesięcy i EKG. Wszystko wyszło w normie a RTG bez widocznych zmian. Lekarz stwierdził delikatnie powiększone węzły chłonny w okolicach szyi oraz pach. Teraz po tym zwolnieniu wróciłem do pracy i znowu jest mi zimno i zaczyna mnie delikatnie łapać ale samopoczucie jest dobre. Temperatura 37.1 czyli jak przez cały czas do tej pory. Pomiary robiłem często pod językiem. Nigdy chyba nie dochodziła do 38 stopni. Pracuje w biurze jakby co i ostatnimi czasy klimatyzacja jest wyłączona. Zresztą jak zachorowałem drugi raz to była odgrzybiana. Ponieważ znowu idzie ku przeziębieniu już nie wiem co mam robić. Lekarze również nie mają zielonego pojęcia w czym jest problem. Ostatni antybiotyk dostałem praktycznie w ciemno.
Co czynić w takiej sytuacji? Do kogo udać się teraz? Jakie badania zrobić?
Ps. Diagnozowało mnie 3 lekarzy w jednej przychodni.