Dodaj do ulubionych

Rak otrzewnej czy ktos cos wie?

10.08.04, 04:38
Moja ukochana babcia ma dwa zlosliwe guzy na otrzewnej. Przerzuty sa jak
narazie tylko na bliznach pooperacyjnych (oczywiscie od wew. brzucha). Ma
rowniez wode w brzuchu. Ma 81 lat i jest za slaba na chemioterapie czy
jakakolwiek inna operacje. Mieszkam daleko za granica i chcialabym ja jeszcze
zobaczyc poki zyje ,ale mam wrazenie ,ze rodzina ukrywa przede mna ile
zostalo jej jeszcze czasu no chyba ,ze lekarze rowniez im tego nie
powiedzieli. Lekarz powiedzial ,ze moze to byc miesiac ale rownie dobrze moze
to byc 3 lata,ale mi jednak sie wydaje,ze taka prognoza jest przesadzona. Czy
ktos z was spotkal sie z tego rodzaju rakiem?
Prosze o szczere odpowiedzi bez sciemniania rowniez lekarzy. Najbardziej mnie
martwi ta woda w brzuchu czy nie spowoduje ona dodatkowo zapalenia otrzewnej?
Obserwuj wątek
      • piochosa Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? 10.08.04, 22:19
        Masz racje ,ale mi w zasadzie chodzilo o to ,ze 3 letnia prognoze uwazam za
        przesadzona tym bardziej ,ze babcia nie moze wziasc ani chemii ani nie spuszcza
        jej tej wody z brzucha :(
        Ile mozna z tym zyc? MYslicie ,ze chociaz rok wytrzyma?
        Modle sie zeby wytrzymala chociaz miesiac to zdaze ja zobaczyc :((( bo dzis sie
        dowiedzialam ,ze ma problemy z oddychaniem.
        • Gość: Doki Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 10.08.04, 23:13
          Tak szczerze mowiac to nie sadze, zeby mowiac "3 lata" ten lekarz mial na mysli
          okres przeszlo 1000 dni. On mial na mysli po prostu "jeszcze dlugo".

          > dowiedzialam ,ze ma problemy z oddychaniem.

          Jakiego rodzaju? Bo z problemow z oddychaniem mozna umrzec w pol godziny.
          Poza tym osoba 81-letnia, z zaawansowana choroba nowotworowa... 3 lata... no
          bywa, ale zwykle bywa inaczej.
          • piochosa Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? 11.08.04, 01:41
            Nie wiem doki jakiego rodzaju sa to problemy. Czytalam ,ze woda w brzuchu moze
            wywierac presje na inne wew. narzady nie wiem tylko czy w tym rowniez na pluca.
            Jesli cos takiego jest mozliwe to tylko tu widze przyczyne z trudnoscia w
            oddychaniu,bo babcia nie miala nigdy problemow z oddychaniem,plucami czy sercem.
            Co do lekarskich prognoz to tak myslalam :( wiem ,ze lekarze nie maja ochoty
            patrzec na rozpacz bliskich mowiac im prosto w oczy wasza matka czy babcia
            pozyje jeszcze gora pare miesiecy, wola pewnie powiedziec nawet 3 lata zeby
            uspokoic bliskich i pozwolic im zyc nadzieja. Niestety ja nie jestem
            optymistka,nie wierze w cuda ani inne takie wiem jak rak szybko moze poczynic
            spustoszenie w ogranizmie mlodej osoby ,a co dopiero mowic tu o slabej starej
            kobiecie ,ktora nie moze wziasc nawet chemii.
            Nawet na internecie ciezko cokolwiek znalezc na temat raka otrzewnej wszystko
            co znalazlam do tej pory mowi raczej o tym ,ze guzy na otrzewnej sa przerzutami
            z innych narzadow.
              • piochosa Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? 14.08.04, 04:56
                Doki nie wiem czy to jest srodbloniak,wiem tylko ,ze sa to dwa guzy praktycznie
                jeden na drugim. Jak babcia byla w szpitalu to robili jej duzo badan i niczego
                nie wykryli dopiero tomografia komputerowa pokazala te dwa guzy i przerzuty na
                bliznach.
                Skoro nie znalezli innego raka ani w plucach,watrobie ,zoladku,jelitach i
                przydadkach to skad te guzy na otrzewnej?
                Czy jest mozliwe,ze to zrosty zrakowacialy i daly przerzuty ,z ktorych powstaly
                te guzy?
                Stan babci ciagle sie pogarsza i nawet lekarze sa zdzieni ,ze postepuje to tak
                szybko,a mowili o trzech latach. Jak narazie minal niecaly miesiac odkad byla w
                szpitalu i postawili diagnoze ,a my liczymy juz dni ,ktore jej zostaly bo tak
                zle juz wyglada.
                • piochosa Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? 14.08.04, 06:14
                  Jeszcze jednochcialam dodac. Znalazlam w internecie ,ze rak otrzewnej moze byc
                  wynikiem stycznosci z azbestem. Od chwili ekspozycji na azbest do wystapienia
                  raka moze uplynac od 20 do 40 lat. Wydaje mi sie to chyba najbardziej
                  prawdopodobne chociaz ja i pewnie nikt inny nie ma pojecia gdzie sie mogla z
                  tym zetknac,ale jak sie cale zycie mieszka w tak zanieczysczonym srodowisku jak
                  na slasku to wszystko jest mozliwe. Wyczytalam rowniez ,ze najbardziej
                  optymistyczne prognozy to rok zycia wiec nie wiem skad lekarz wytrzasnal od
                  razu trzy skoro babcia nie bierze zadnej chemii.
                  • Gość: Doki Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 14.08.04, 08:34
                    > Znalazlam w internecie ,ze rak otrzewnej moze byc wynikiem stycznosci z azbestem.

                    To srodbloniak jest spowodowany kontaktem z azbestem. Przy czym zwykle rozwija
                    sie wtedy w oplucnej, nie w otrzewnej. Z tego co piszesz, to rozpoznanie wydaje
                    sie calkiem prawdopodobne. Juz pewnie poszukalas w necie pod "mesothelioma".

                    > Skoro nie znalezli innego raka ani w plucach,watrobie ,zoladku,jelitach i
                    > przydadkach to skad te guzy na otrzewnej?

                    To, ze nie znaleziono pierwotnego guza, nie znaczy, ze go nie ma. A macica i
                    jajniki?

                    > Czy jest mozliwe,ze to zrosty zrakowacialy i daly przerzuty ,z ktorych
                    powstaly te guzy?

                    Nie, to raczej malo prawdopodobne.

                    Ja tez mysle, ze 3 lata to przesadny optymizm, zwlaszcza ze jakos nie slysze o
                    jakimkolwiek leczeniu, chocby paliatywnym. Z drugiej strony to w koncu normalne,
                    ze umiera 81-letnia osoba z zaawansowana choroba nowotworowa.
                    • piochosa Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? 21.08.04, 05:53
                      Doki dzieki za odpowiedz.
                      Oczywiscie narzady rodne byly sprawdzone i wszystko bylo ok. Zreszta tomografia
                      pokazala tylko te guzy na otrzewnej.
                      Nadal drazy mnie pytanie skad to sie wzielo skoro ani badania tomografem ani
                      inne badania lacznie z pobieraniem wycinkow nie wykazaly innych ognisk raka.
                      Lekarka cos tlumaczyla mojej rodzinie ,ze w jelitach mogla sie zrobic malutka
                      dziurka i tresc wyplywala do otrzewnej ale nie wiem czy cos takiego jest
                      mozliwe.
                      Babcia umarla trzy dni temu. Woda dostala sie do pluc i wyglada na to,ze
                      najzwyczajniej w swiecie sie utopila. Penie nie byla to przyjemna smierc
                      (uduszenie) ale przynajmniej szybka. Nie doczekala zaawansowanej choroby
                      nowotworowej z przerzutami na reszte waznych narzadow i do konca nic ja nie
                      bolalo jesli chodzi o te guzy. Chyba powinnam sie cieszyc. Mam tylko zal do
                      lekarza za ta glupie prognozy dot. dlugosci zycia,bo przez to nie zdazylam jej
                      zobaczyc. Teraz wiem ,ze jak ktos ma wode w brzuchu i nic sie z tym nie robi
                      czlowiekowi zostaje nie wiecej niz miesiac zycia pod warunkiem ,ze walczy i
                      chce zyc inni wykanczaja sie w ciagu dwoch tygodni.
            • Gość: joa Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? IP: 195.117.230.* 26.08.04, 20:46
              trzymaj sie, choc wiem, ze to trudne. mam nadzieje, ze masz oparcie w kims
              bliskim.
              prawie dwa lata temu bylam w tej samej sytuacji. moja mama zmarla po 4 tyg w
              szpitalu onkologicznym. wczesniej nie miala objawow. nikt nie mogl jej pod
              koniec pomoc. ciesze sie tylko, ze zdazylysmy sie pozegnac. bylo mi bardzo
              ciezko, teraz jest troche lepiej. trzymaj sie.
              a.
            • piochosa Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? 27.08.04, 05:09
              Bardzo ci wspolczuje i niestety nie moge cie pocieszyc. MOja ciocia tez miala
              raka potem zebrala sie woda,ktora sciagneli, miala chemioterapie i niestety
              zmarla chyba w niecaly rok. Miala czterdziesci pare lat.
              Jesli komus zbiera sie woda w brzuchu to jest juz koniec brutalne, ale
              prawdziwe:(((((
    • zarzyccy Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? 21.08.04, 11:52
      Jest to przerzut co oznacza, że wczesniej pacjen miał juz raka, ale w innym
      miejscu. Rak otrzewnej nigdy nie występuje jako pierwotny lecz jest nowotworem
      wtórnym.
      Podawaj naturalne supelemnty doskonale sprawdzone w wielu przpadkach:
      Polinesian NONI, AC Zymes, C 500 oraz ImmunAid. To ogromna pomoc
      U osoby starszej podajemy jeszcze Super Coenzym Q10.
      Na ten temat przecyztaj na www.faceci.com.pl/ - strona o zdrowiu i
      leczeniu
      Poszukaj działu dotyczacego NOWOTWÓR.
      Zastosuj tez pilnie zdrowa diete a szczegolnie do grupy krwi- link:
      www.gronkowiec.pl/dieta.html
      Tam sa opisy
      Pozdrawiam
    • dorian442 Re: Rak otrzewnej czy ktos cos wie? 26.08.04, 14:14
      Ostatnio pokazał się na rynku polskim rewelacyjny suplement Transfer Factor
      Plus regulujacy pracę ukłądu immunologicznego. Może on bardzo pomódz w
      schorzeniach nowotworowych. Może powstrzymać rozwój nowotworów a nawet cofnąć
      zmiany. Więcej dowiesz sie na stronie www.zdrowie.republika.pl Cena tego
      suplementu niestety jest znaczna 70$ ale jeżeli pomoże zwalczyć nowotwora lub
      zachamować nawroty to chyba warto.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka