ESTROGEN - co to jest?

IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 11.08.04, 19:12
Mam niedobor estrogenow. Czym sa estrogeny? Co powoduje ich niedobor? Jak
temu zaradzic? Prosze o odpowiedz, i z gory dziekuje.
katarzyna
    • urbanchaos Re: ESTROGEN - co to jest? 11.08.04, 20:10
      wiem.onet.pl/wiem/00fd96.html
      ________________
      -pomoc-
    • Gość: ;-))))) Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 12.08.04, 00:57
      greenway napisał(a):

      > Mam niedobor estrogenow. Czym sa estrogeny? Co powoduje ich niedobor? Jak
      > temu zaradzic? Prosze o odpowiedz, i z gory dziekuje.
      > katarzyna

      ESTROGEN to HORMON.

      W ogole nie przejmoj sie ze masz za niski to o niczym nie swiadczy!

      Lekarze amerykanscy zatruwaja kobiety syntetycznym estrogenem doprowadzajac
      do roznych abnormnali po to tylko aby wyciagac od nich pieniadze i raka
      piersi.

      Moze czasami jest lepiej nie wiedziec czego nie masz .... lub co masz ...

      Chcesz chorowac idz do lekarza on o to zadba wyciagajac pieniadze od
      ciebie.

      Wszystko co powinnas robic to zdrowo sie odrzywiac jadzac duzo zdrowego
      czerwonego miesa, produktow z naturalnym wapnem (calcium), ryb i produktow
      morskich, i naturalnych witamin.

      Uzywanie syntetycznych hormonow doprowadza tylko do schorzen i stanow
      rakotworczych.

      JEST TO FORMA POWOLNEGO ZABIJANIA PACJETOW W IMIE MEDYCYNY KOMERCJALNEJ
      ABY PRZYNIESC PROFIT INWESTOROM.
      • Gość: Doki Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 12.08.04, 08:08
        > ESTROGEN to HORMON.
        >
        > W ogole nie przejmoj sie ze masz za niski to o niczym nie swiadczy!

        Kolejna bzdura naszego usmiechnietego kolegi.

        Niedobor estrogenu przed menopauza swiadczy o niewydolnosci jajnikow lub
        przysadki i lepiej go leczyc, bo jest niekorzystny dla zdrowia i samopoczucia
        kobiety.

        > JEST TO FORMA POWOLNEGO ZABIJANIA PACJETOW W IMIE MEDYCYNY KOMERCJALNEJ
        > ABY PRZYNIESC PROFIT INWESTOROM.

        To juz wskazuje na zespol paranoidalny.
        • Gość: ;-))))) Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 12.08.04, 18:31
          Doki napisał(a):

          > > ESTROGEN to HORMON.
          > >
          > > W ogole nie przejmoj sie ze masz za niski to o niczym nie swiadczy!
          >
          > Kolejna bzdura naszego usmiechnietego kolegi.
          >
          > Niedobor estrogenu przed menopauza swiadczy o niewydolnosci jajnikow lub
          > przysadki i lepiej go leczyc, bo jest niekorzystny dla zdrowia i samopoczucia
          > kobiety.


          Tu sie troche mylisz twierdzac ze go trzeba leczyc.
          Trzeba znalezc powod niewydajnosci a nie faszerowac kobiety farmacja!
          nie ma rzadnych dowodow ze leczenie jest skuteczne, a przeciwskazania
          moga byc tragiczne! Jak zaczniesz rozumiec NEURO-transmisje i skutki
          toxycznsci srodowiska nas otaczajacego to zrozumiesz jakie sa powody!

          Masz tylko szesc powodow chorob organimu ludzkiego:

          1. efekty toxyczne srodowiska
          2. skutki niedotleniania komorek
          3. infekcje fungalne
          4. infekcje bakteryjne
          5. infekcje wirusowe
          6. parazyty

          wlasnie wszystkie moga doprowadzac do stanow zapalnych (inflammation)
          czyli proces starzenia sie komorek.


          wszystkie inne BZDURY o predyspozycji genetycznej, stresie, depresji to
          tylko sprzedawanie vaseliny i poleganie na naiwnosci pacjentow ktorym
          sie kit wciska.

          byl doskonaly psychiatra Gary Kohl ktorego wyrzucili z uniwersytetu bo
          opublikowal wszystkie skandale farma-medyczne.


          www.sskrplaw.com/adhd/resources.html




          Widzisz w USA zatrucie rtecia z plomb jest diagnozowane jako
          MENOPAUZE! ... i potem wpychalo sie hornmony w babki tlumacza im ze
          unikna ostheroprosis.

          Najnowszy medyczny scam to badanie DENsity kosci u kobiet aby wepchnac
          im hormony!

          > > JEST TO FORMA POWOLNEGO ZABIJANIA PACJETOW W IMIE MEDYCYNY KOMERCJALNEJ
          > > ABY PRZYNIESC PROFIT INWESTOROM.

          > To juz wskazuje na zespol paranoidalny.

          Jak zrozumiesz ze medycyna to marketing nie istniejacych chorob pod
          coraz to nowszymi nazwami po przez zwiazki zawodowe lekarzy to zmienisz
          zdanie. Chodzi tu o bardzo duze pieniadze wpychajac ludziom "produkty
          farmaceutyczne".

          Medycyna polega na ZAPOBIEGANIU a nie na dawaniu ulgi po zakarzeniu!

          wiekszosc QUACKs wczesniej czy pozniej poczuje wine i beda cierpieli na
          schizo.

          • Gość: Doki Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.08.04, 18:55
            > Tu sie troche mylisz twierdzac ze go trzeba leczyc.
            > Trzeba znalezc powod niewydajnosci a nie faszerowac kobiety farmacja!

            A czy ja napisalem, ze koniecznie trzeba prowadzic substytucje? Nie- tak jak Ty
            uwazam, ze trzeba najpierw poszukac przyczyny.

            > Masz tylko szesc powodow chorob organimu ludzkiego:

            To bardzo uproszczony punkt widzenia. A gdzie uszkodzenia radiacyjne, wrodzone
            bledy metabolizmu, urazy, bledy zywienia...

            > wlasnie wszystkie moga doprowadzac do stanow zapalnych (inflammation)
            > czyli proces starzenia sie komorek.

            Starzenie komorek i zapalenie to dwie zupelnie rozne sprawy, nie mozna stawiac
            miedzy nimi znaku rownosci ("czyli")

            Reszta Twojego postu pochodzi od chorego umyslu, wiec nie bede dyskutowal.

            PZDR
            • Gość: ;-))))) Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 12.08.04, 19:26
              Doki napisał(a):

              > To bardzo uproszczony punkt widzenia. A gdzie uszkodzenia radiacyjne, wrodzone
              > bledy metabolizmu, urazy, bledy zywienia...

              NIE MA WEODZONYCH BLEDOW METABOLIZMU, nie istnieja - jak lekarz nie
              wie co powiedzec opiera sie na defektach genetycznych, sa to wylacznie
              efekty toksyczne - zmiana neurotransmisji spowodowana efektami
              toksycznymi powodujaca zmiane matabolizmu mozgu!

              Jezeli chodzi o radacje to sa to urazy srodowiskowe a nie choroby.
              Wiele wiarze sie z efektami toksycznymi na skutek zniszczenia komorek.
              (np. bialaczka (leukemia) jest to uszkodzenie na skutek pola
              elektromagnetycznego!).

              Bledy odzywienia to nie choroba to sa bledy odzywiania z
              konsekwencjami.

              Efekty radiacyjne wiaza sie ze srodowiskiem - URAZY, a nie choroby!
              Jedyna genetyczna (inherited) choroba jest genetyczna srodowiskowa
              glupota, jaki ojciec taki syn! (brak rozwoju intelektualnego w
              dziecinstwie). Inteligencja czlowieka rozwija sie tylko w ciagu
              pierszych 7 lat zycia!

              > Starzenie komorek i zapalenie to dwie zupelnie rozne sprawy, nie mozna stawiac
              > miedzy nimi znaku rownosci ("czyli")

              Proces starzenia sie jest to proces inflammacji komorek na skutek
              srodowiska!



              > Reszta Twojego postu pochodzi od chorego umyslu, wiec nie bede dyskutowal.

              Jezeli ktos ma chory umysl to tylko dlatego ze nie jestes w stanie
              myslec, trzezwo myslec. Masz powazne luki w zrozumieniu POWODW tak
              zwanych "chorob".

              Nie musisz dyskutowac i wypowiadac sie na tematy ktorych nie rozumiesz.

              Lepiej ze bedziesz "siedzial cicho" zamiast klepania glupo na tematy
              o ktorych nie wiele wiesz!

              Prawdziwa wiedza medyczna polega na zapobieganiu, a nie na dawaniu
              ulgi po urazach srodowiskowych.
              • Gość: Doki Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.08.04, 20:26
                Mysle, ze szkoda mojego czasu na takie dyskusje.

                plonk
                • Gość: ;-))))) Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 14.08.04, 21:43
                  Doki napisał(a):

                  > Mysle, ze szkoda mojego czasu na takie dyskusje.
                  > plonk

                  To nie twojego czasu szkoda, to szkoda czasu na czytanie twoich bzdur!

                  Jak ktos ma brak wiedzy to opiera sie na tradycyjnej makulaturze.
                  Bawisz sie w znachora opisujac BZDURY publikowane w ksiazkach przez
                  zwiazki zawodowe znachorow i quackow! (American Medical Association -
                  American Moron Association).

                  W medycynie trzeba ROZUMIEC POWOD a nie przesladowac pacjetow bo maja
                  objawy i dawac im na objawy PLACEBO PILL dojac tylko krowe!
              • Gość: Anka Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 13.08.04, 19:36
                Człowieku, czy Ty z Marsa jesteś?
                • Gość: ;-))))) Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 14.08.04, 21:52
                  Anka napisał(a):

                  > Człowieku, czy Ty z Marsa jesteś?

                  Ja nie, ale wielu lekarzy ma wyksztalcenie jak z marsa.

                  Nic nie wiedza, nic nie rozumieja i bawia sie w alchemikow traktujac
                  pacjetow jak kroliki doswadczalne!

                  Nie ma bardziej nie wyksztalconych ludzi, ktorzy oszukuja podzczas praktyki
                  nzawodowej niz lekarze!Wiedza ze nic nie wiedza kradna pieniadze
                  wciskajac ludziom kit!



    • izado Re: ESTROGEN - co to jest? 12.08.04, 09:07
      Czy w badaniu masz wyszczególnione, których estrogenów masz niedobór?
      Najważniejsze naturalne estrogeny to estradiol, estron i estriol. Należą one do
      hormonów steroidowych (do ich produkcji potzrebny jest cholesterol) i są
      produkowane przez jajnik. Ale estron jest dodatkowo produkowany w tkance
      tłuszczowej (w związku z tym może być wytwarzany nawet po menopauzie lub u
      kobiet pozbawionych jajników). Z kolei estriol jest specyficznym estrogenem - w
      stosunku do estronu zachowuje się jak antyestrogen - może blokować działanie
      pozostałych estrgenów w obszarze podwzgórza.
      Stąd moje pytanie, o które estrogeny chodzi.

      Nie zaniedbuj faktu, że pojawil sie u Ciebie niedobór estrogenow. Ile masz lat?
      Powinnaś odwiedzić dobrego ginekologa-endokrynologa.

      Estrogeny, oprócz swojej roli w cyklu owulacyjnym, odgrywaja ważną rolę w całym
      organizmie.
      Mają działanie lipokatabolizujące, odgrywają rolę przy powstawaniu miażdżycy i
      mją wpływ na rozszerzanie naczyń krwionosnych.
      Mają wpływ na wydolnośc pęcherza moczowego i zwieraczy cewki moczowej.
      Pobudzają anabolizm, powodują zatrzymanie chlorku sodowego, wody, azotu i
      elementów niezbędnych do budowy białak.
      Współdziałają w kontroli wzrostu kostnego i kształtowaniu szkieletu. Ich
      niedobór obciąża organizm, powodując ujemny bilans wapnia i fosforu, co
      przyczynia sie do osteoporozy.
      Utrzymują prawidłowa przemianę węglowodanów.
      Ułatwiają przepuszczalnośc błon komórkowych.
      Wzmagają nawodnienie tkanek, elastyczność skóry i błon śluzowych.
      Wpływają na ośrodkowy układ nerwowy.
      Kształtują sylwetkę kobiety.
      Moają wpływ na samopoczucie i wigor u kobiet.

      Uff, tyle sobie przypomniałam.
      Teraz chyba pójdziesz szybko do lekarza :-)

      Pozdarwiam,
      Iza.

      • Gość: freenway Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 12.08.04, 19:11
        Izado, dzieki, o taka odpowiedz mi chodzilo. Przerazily mnie niektore objawy w
        moim organizmie (o ktorych zreszta piszesz)
        Mam 35 lat i 5 tygodni temu urodzilam. Czyzby zaczynala sie u mnie menopauza?
        Ide do lekarza, ale boje sie troche, ze nafaszeruje mnie tabletkami, jednak coz
        innego pozostaje? Chyba, ze organizm sam sobie wszystko ureguluje? O ile to
        mozliwe.
        • Gość: Doki Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.08.04, 20:29
          > Mam 35 lat i 5 tygodni temu urodzilam. Czyzby zaczynala sie u mnie menopauza?

          Trzeba bylo tak od razu. 5 tygodni po porodzie to w ukladzie hormonalnym
          wszystko jest mozliwe i mysle, ze poziom estrogenow ponizej normy dla zdrowej
          kobiety to zjawisko normalne. Z drugiej strony istnieje zespol Sheehana, ale
          daje zwykle bardziej dramatyczne objawy, a dzis jest juz bardzo rzadki.

          > Chyba, ze organizm sam sobie wszystko ureguluje?

          Najpewniej tak. Glowa do gory!
        • izado Re: ESTROGEN - co to jest? 12.08.04, 20:57
          Gość portalu: freenway napisał(a):

          > Izado, dzieki, o taka odpowiedz mi chodzilo. Przerazily mnie niektore objawy
          w
          > moim organizmie (o ktorych zreszta piszesz)

          > Mam 35 lat i 5 tygodni temu urodzilam. Czyzby zaczynala sie u mnie
          menopauza?

          To zmienia postać rzeczy :-)
          Nie przerażaj się. Po pierwsze negatywne, trwałe skutki zaburzenia równowagi
          hormonalnej nie wystąpią nagle i po krótkim czasie zaburzenia tej równowagi.
          Po drugie jesteś jeszcze ciągle w okresie połogu. Tuż po porodzie poziom
          estrogenów gwałtownie spada co umożliwia działanie prolaktynie i laktację - TO
          JEST NORMALNE. W czasie ciąży jest wysoki i poziom estrogenów i prolaktyny, ale
          estrogeny wpływają hamująco na działanie prolaktyny, piszę na działanie, bo na
          produkcję stymulująco.

          Właściwie na jakiej podstawie wnioskujesz, ze masz za mało estrogenów (bo
          rozumiem, ze to Twój wniosek - z tego co piszesz wynika, ze wizyta u lekarza
          dopiero przed Tobą)?
          Czy karmisz piersią?
          Z jakiego powodu zrobiłaś te badania?

          Do lekarza oczywiście idź koniecznie.

          Pozdrawiam,
          Iza.
          • Gość: greenway Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.240.81.27.Dial1.Phoenix1.Level3.net 13.08.04, 18:24
            Bylam tylko na wizycie kontrolnej u ginekologa (2 tyg. temu), powiedzialam ze
            mam klopoty z nietrzymaniem moczu (nasilily sie bardzo po porodzie, ale mialam
            te klopoty i tak wczesniej) - powiedzial, ze to niedobor estrogenow. Dal mi lek
            (CLIMARA - estradiol transdermal system) na probe, ale jak przeczytalam ulotke
            to wlosy mi deba..., bo ponoc to na menopauze, istnieje tez zagrozenie rakiem
            piersi itd. Wiec zaczelam sie troche obawiac i czytac o tych estrogenach.
            Bardzo chcialabym sie wybrac do endokrynologa, ale obawiam sie ze moj gin. nie
            bedzie uwazal, ze to konieczne.
            I jeszcze jedno, 3 lata temu zaczelam brac tabletki antykoncepc., po paru
            miesiacach moje libido poszlo znacznie w dol :(, poszlam do niego i
            poskarzylam mu sie na ozieblosc plciowa - czy to tez estrogeny?]
            Martwie sie, z tego ostatniego powodu rowniez.
            Dziekuje za Wasze odpowiedzi
            • Gość: Doki Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.08.04, 18:47
              > mam klopoty z nietrzymaniem moczu (nasilily sie bardzo po porodzie, ale mialam
              > te klopoty i tak wczesniej) - powiedzial, ze to niedobor estrogenow

              Co prosze??? 8-o

              > Bardzo chcialabym sie wybrac do endokrynologa, ale obawiam sie ze moj gin. nie
              > bedzie uwazal, ze to konieczne.

              Nie do endokrynologa, raczej do fizjoterapeuty lub ostatecznie urologa.
              Nietrzymanie moczu jest problemem, prawdopodobnie oslabienie miesniowego dna
              miednicy, noze jakies uszkodzenia mechaniczne.

              > I jeszcze jedno, 3 lata temu zaczelam brac tabletki antykoncepc., po paru
              > miesiacach moje libido poszlo znacznie w dol :(, poszlam do niego i
              > poskarzylam mu sie na ozieblosc plciowa - czy to tez estrogeny?]

              Hehe, moja ulubiona odpowiedz jest taka, ze u kobiet libido jest tak zwiazane z
              psychika, ze praktycznie wszystko nan wplywa. Tego bez pol litra nie razbieriosz.
              • Gość: greenway Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.240.81.27.Dial1.Phoenix1.Level3.net 13.08.04, 19:55
                Estrogeny (...) Mają wpływ na wydolnośc pęcherza moczowego i zwieraczy cewki
                moczowej. - to cytat z odp. Izado, wiec jednak jest jakis zwiazek.
                Apropos Twojego ostatniego zdania - jesli libido powiazane jest z psychika, to
                czulam sie wtedy tak komfortowo, ze wlasnie nie powinnam byla miec zadnych
                problemow (nota bene nigdy ich nie mialam, przeciwnie). Zaczelo sie dopiero po
                tych glupich pigulkach.
                • Gość: Doki Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.08.04, 20:53
                  > Estrogeny (...) Mają wpływ na wydolnośc pęcherza moczowego i zwieraczy cewki
                  > moczowej. - to cytat z odp. Izado, wiec jednak jest jakis zwiazek.

                  Pewnie jest. Ale wplyw estrogenow jest zaden w porownaniu z wplywem przebytych
                  porodow.

                  > Zaczelo sie dopiero po tych glupich pigulkach.

                  Wiec moze "winna" jest sytuacja, ktora sklonila Cie do brania pigulek? Psychika
                  kobiety bywa skomplikowana...
                  • Gość: greenway Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.240.30.69.Dial1.Phoenix1.Level3.net 13.08.04, 23:20
                    Wiec moze "winna" jest sytuacja, ktora sklonila Cie do brania pigulek?
                    __Nie sadze, raczej nie. Ale troche pocieszyles/las mnie Doki, bo jesli nie sa
                    to estrogeny i organizm sam powoli "dojdzie do siebie" - nie wyglada to tak
                    tragicznie. Mysle tylko, po co doktor zaaplikowal mi te plastry z hormonami?
                    • izado Re: ESTROGEN - co to jest? 13.08.04, 23:36
                      Gość portalu: greenway napisał(a):

                      > Mysle tylko, po co doktor zaaplikowal mi te plastry z hormonami?

                      Może dlatego, że przedstawiciel medyczny firmy farmaceutycznej sprzedające je,
                      obiecał mu złote góry za ich zapisywanie ;-)
                      Ups, ciekawe komu się naraziłam tymi słowami .. ;-)

                      Pozdrawiam,
                      Iza.
            • izado Re: ESTROGEN - co to jest? 13.08.04, 23:33
              Gość portalu: greenway napisał(a):

              > Bylam tylko na wizycie kontrolnej u ginekologa (2 tyg. temu), powiedzialam ze
              > mam klopoty z nietrzymaniem moczu (nasilily sie bardzo po porodzie, ale
              mialam
              > te klopoty i tak wczesniej) - powiedzial, ze to niedobor estrogenow.

              Hmmm, z jednej strony biorąc pod uwagę, że takie kłopoty mialaś już wcześniej
              nie można upatrywać w ciąży i porodzie ich zasadniczej przyczyny. Normalne jest
              oczywiście, że ciąża nasiliła problem i zdarza się to sporej części kobiet. U
              większości przechodzi samo w ciągu kilku tygodni po porodzie.

              Jednak czegoś nie rozumiem - skoro wcześniej, przed ciążą przyczyną
              nietrzymania moczu byłby niedobór estrogenów (czy robiłaś badania przezd
              ciążą?) to nasuwa sie pytanie czy Twoje zajście w ciążę było bez problemowe i
              czy ciąża przebiegała bez komplikacji? Bo jeżeli wszystko było bez zarzutu to
              jak na mój gust jedno przeczy drugiemu.

              > Dal mi lek
              >
              > (CLIMARA - estradiol transdermal system) na probe, ale jak przeczytalam
              ulotke
              > to wlosy mi deba..., bo ponoc to na menopauze, istnieje tez zagrozenie rakiem
              > piersi itd. Wiec zaczelam sie troche obawiac i czytac o tych estrogenach.

              Tak to jest niestety z preparatami zawierającymi hormony ... i dotyczy to
              oczywiście również pigułek antykoncepcyjnych.
              Ja wstrzymałabym się z zażywaniem lub naklejaniem sobie jakichkolwiek hormonów
              i najpierw pozwoliłabym organizmowi "dojść" do siebie. Z tego co piszesz
              wnioskuję, że nie karmisz piersią więc nastąpi to szybciej. Mam na myśli
              oczywiście układ hormonalny ... choć mój ginekolog twierdzi, że po porodzie
              kobieta już nigy nie jest taka sama jak przed - w sensie hormonalnym
              oczywiście :-)

              > Bardzo chcialabym sie wybrac do endokrynologa, ale obawiam sie ze moj gin.
              nie
              > bedzie uwazal, ze to konieczne.

              Ale czy to on musi uważać, że to konieczne? U nas do endokrynologa kieruje
              lekarz pierwszego kontaktu. A nie możesz zmienić ginekologa? Niepokojąco szybko
              serwuje środki hormonalne. Poza tym należałoby znaleźć przyczynę tych
              ewentualnych niedoborów estrogenów - zbadać hormony tarczycy i kilka innych.
              Ale na to wszystko jest moim zdaniem zdecydowanie za wcześnie. Bardzo wcześnie
              byłaś też na wizycie kontrolnej - u nas, jeżeli nic sę nei dzieje, zaleca się
              dopiero po 6 tygodniach, a do tego czasu położnicą opiekuje sie położna.

              > I jeszcze jedno, 3 lata temu zaczelam brac tabletki antykoncepc., po paru
              > miesiacach moje libido poszlo znacznie w dol :(, poszlam do niego i
              > poskarzylam mu sie na ozieblosc plciowa - czy to tez estrogeny?]
              > Martwie sie, z tego ostatniego powodu rowniez.

              To zdarza się przy pigułkach ale chyba raczej mija po ich odstawieniu. U Ciebie
              po odstawieniu ten stan się utrzymuje?
              Oczywiście Doki ma bezwzględną rację, że kwesia libido u kobiety to psychika,
              psychika i jeszcze raz psychika :-) Ale związek pomiędzy psychika, a hormonami
              jest nierozerwalny i działa to w obie strony.

              Pozdrawiam,
              Iza.
              • annaklay Re: ESTROGEN - co to jest? 14.08.04, 09:21
                izado napisała:



                >




                > Oczywiście Doki ma bezwzględną rację, że kwesia libido u kobiety to psychika,
                > psychika i jeszcze raz psychika :-) Ale związek pomiędzy psychika, a
                hormonami
                > jest nierozerwalny i działa to w obie strony.

                Wiesz to jest bardzo interesujace co tu napisalas, A moglabys jeszcze wiecej na
                temat zwiazku libido z psychika kobiety napisac?
                Widze ze z ciebie bardzo madra kobieta jest. Bede ci bardzo wdzieczna.
                • izado Re: ESTROGEN - co to jest? 14.08.04, 12:40
                  annaklay napisała:

                  > izado napisała:
                  > > Oczywiście Doki ma bezwzględną rację, że kwesia libido u kobiety to psych
                  > ika,
                  > > psychika i jeszcze raz psychika :-) Ale związek pomiędzy psychika, a
                  > hormonami
                  > > jest nierozerwalny i działa to w obie strony.
                  >
                  > Wiesz to jest bardzo interesujace co tu napisalas, A moglabys jeszcze wiecej
                  na
                  >
                  > temat zwiazku libido z psychika kobiety napisac?
                  > Widze ze z ciebie bardzo madra kobieta jest. Bede ci bardzo wdzieczna.

                  Jeśli masz potrzebę wiedzieć na ten temat więcej, lub jeżeli masz problemy z
                  libido, proponuję zwrócić się po pomoc do Dokiego.
                  Ja tylko zgodziłam się z jego zdaniem na ten temat. Zwróć uwagę na jego
                  wcześniejsze posty:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=14838674&a=14897798
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=14838674&a=14894775
                  Jest lekarzem więc zapewne wie co mówi i ma ku temu podstawy z zakresu wiedzy
                  medycznej. Jestem też pewna, że nie odmówi Ci pomocy.

                  I.

                  • annaklay Re: ESTROGEN - co to jest? 14.08.04, 16:17
                    izado napisała:


                    > > > Oczywiście Doki ma bezwzględną rację, że kwesia libido u kobiety to
                    > psych
                    > > ika,
                    > > > psychika i jeszcze raz psychika :-) Ale związek pomiędzy psychika,
                    > a
                    > > hormonami
                    > > > jest nierozerwalny i działa to w obie strony.
                    > >
                    > > Wiesz to jest bardzo interesujace co tu napisalas, A moglabys jeszcze wie
                    > cej
                    > na
                    > >
                    > > temat zwiazku libido z psychika kobiety napisac?
                    > > Widze ze z ciebie bardzo madra kobieta jest. Bede ci bardzo wdzieczna.
                    >
                    > Jeśli masz potrzebę wiedzieć na ten temat więcej, lub jeżeli masz problemy z
                    > libido, proponuję zwrócić się po pomoc do Dokiego.
                    > Ja tylko zgodziłam się z jego zdaniem na ten temat. Zwróć uwagę na jego
                    > wcześniejsze posty:
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=14838674&a=14897798
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=14838674&a=14894775
                    > Jest lekarzem więc zapewne wie co mówi i ma ku temu podstawy z zakresu wiedzy
                    > medycznej. Jestem też pewna, że nie odmówi Ci pomocy.
                    >
                    > I.
                    >
                    • annaklay Re: ESTROGEN - co to jest? 14.08.04, 16:37
                      annaklay napisała:


                      > > > > Oczywiście Doki ma bezwzględną rację, że kwesia libido u kobiety to
                      psychika,
                      > > > > psychika i jeszcze raz psychika :-) Ale związek pomiędzy psychika,
                      > > a hormonami jest nierozerwalny i działa to w obie strony.


                      > > Jeśli masz potrzebę wiedzieć na ten temat więcej, lub jeżeli masz problem
                      > y z
                      > > libido, proponuję zwrócić się po pomoc do Dokiego.


                      Ale ja bym wlasnie bardzo cie prosila abys TY sie na ten temat wypowiedziala.
                      Przeciez skoro piszez, ze Doki ma bezwzgledna racje, to chyba orientujesz sie
                      rownie doskonale w zagadnieniu jak on i dlatego twoja wypowiedz na tene temat,
                      jako eksperta bardzo mnie interesuje?
                      Osobiscie problemow nie mam, ale widze ze ty jestes doskonale zorientowana w
                      temacie rowniez dlatego, ze jestes kobieta i masz osobiste doswiadczenia z tym
                      problemem, bo piszesz np. ze:

                      "Ja wstrzymałabym się z zażywaniem lub naklejaniem sobie jakichkolwiek hormonów
                      i najpierw pozwoliłabym organizmowi "dojść" do siebie. Z tego co piszesz
                      wnioskuję, że nie karmisz piersią więc nastąpi to szybciej. Mam na myśli
                      oczywiście układ hormonalny ... choć mój ginekolog twierdzi, że po porodzie
                      kobieta już nigy nie jest taka sama jak przed - w sensie hormonalnym
                      oczywiście :-)"

                      Mam tez pytanie odnosnie twierdzenia twego ginekologa odnosnie jego twierdzenia
                      ze koobieta po prorodzie juz nigdy nie jest taka sama. Jesli hormony maja tak
                      ogromny wplyw na psychike i vice versa, to czy moglabys na swoim przykladzie to
                      jakosc wyjasnic?
                      Bede ci za to bardzo wdzieczna, bo widze ze wyjatkowo rozumna z ciebie kobieta
                      i bardzo mi zalezy na twojej wlasnie wypowiedzi.
                      Pragne nadmienic, ze moje pytania sa glownie natury czysto poznawczej.

                      • izado Re: ESTROGEN - co to jest? 14.08.04, 17:55
                        annaklay napisała:

                        > Ale ja bym wlasnie bardzo cie prosila abys TY sie na ten temat wypowiedziala.
                        > Przeciez skoro piszez, ze Doki ma bezwzgledna racje, to chyba orientujesz
                        sie
                        > rownie doskonale w zagadnieniu jak on i dlatego twoja wypowiedz na tene
                        temat,
                        > jako eksperta bardzo mnie interesuje?

                        Nie jestem ekspertem w interesującej Cię problematyce i nigdy nie mówiłam, że
                        jestem. Widzę jednak, że Twoja potrzeba rozmowy na ten temat jest bardzo duża z
                        jakiegoś powodu, więc dla Twojego dobra będze lepiej porozmawiać o tym jednak z
                        profesjonalistą. Nie mogę więc Ci pomóc.

                        > Mam tez pytanie odnosnie twierdzenia twego ginekologa odnosnie jego
                        twierdzenia
                        >
                        > ze koobieta po prorodzie juz nigdy nie jest taka sama.

                        Jak słusznie zauważyłaś, jest to stwierdzenie mojego lekarza. Jeżeli i ta
                        problematyka z jakiegoś powodu Cię interesuje, z przyjemnością dam Ci numer
                        telefonu do niego - on napewno dogłębnie zaspokoi Twoją ciekawość i dostarczy
                        Ci wiele informacji, które wzbogacą Twoją wiedzę na ten temat.

                        I.
                        • annaklay Re: ESTROGEN - co to jest? 14.08.04, 18:35
                          izado napisała:

                          > annaklay napisała:
                          >
                          > > Ale ja bym wlasnie bardzo cie prosila abys TY sie na ten temat wypowiedzi
                          > ala.
                          > > Przeciez skoro piszez, ze Doki ma bezwzgledna racje, to chyba orientujesz
                          >
                          > sie
                          > > rownie doskonale w zagadnieniu jak on i dlatego twoja wypowiedz na tene
                          > temat,
                          > > jako eksperta bardzo mnie interesuje?

                          > Nie jestem ekspertem w interesującej Cię problematyce i nigdy nie mówiłam, że
                          > jestem.

                          Alez nie badz taka skromna:-).

                          Skoro podobno z pamieci taki tekst napisalas:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=14838674&a=14850134
                          to chyba jestes jednak ekspertem. Zauwaz, ze pytasz tez np.o ktory estrogen
                          chodzi. Takie pytanie to juz bardzo specjalistyczne przeciez pytanie.

                          "stosunku do estronu zachowuje się jak antyestrogen - może blokować działanie
                          pozostałych estrgenów w obszarze podwzgórza.
                          Stąd moje pytanie, o które estrogeny chodzi."

                          Czy moglabys wiec wytlumaczyc jak poszczegolne etrogeny dzialaja na podwzgorze?
                          I jaki wplyw te frakcje moga miec na psychike i vice versa?

                          Dalej piszesz w swoim poscie, ze:

                          "Wpływają na ośrodkowy układ nerwowy."

                          "Moają wpływ na samopoczucie i wigor u kobiet".

                          "Uff, tyle sobie przypomniałam."

                          czy moglabys cos wiecej napisac na temat wplywu estrogenow na ten osrodkowy
                          uklad nerwowy i samopoczucie oraz wigor kobiety?



                          > Widzę jednak, że Twoja potrzeba rozmowy na ten temat jest bardzo duża
                          jakiegoś powodu, więc dla Twojego dobra będze lepiej porozmawiać o tym jednak z
                          profesjonalistą. Nie mogę więc Ci pomóc.

                          Juz napisalam dlaczego cie pytam. Nie zrozumialas moze mojego pytania, wiec
                          je powtorze: chce znac twoja wypowiedz na ten temat z powodow czysto
                          poznawczych.
                          Widze, ze bardzo profesjonalnie sie na ten temat wypowiadasz w tym watku, wiec
                          wlasnie ciebie prosze o wyjasnienie interesujacych mnie zagadnien z powodow jak
                          juz powiedzialm czysto poznawczych.

                          Nie moge pojsc do profesjonalisty i zadac mu te pytania , bo takiej potrzeby
                          u mnie nie ma.

                          Chce po prostu ciebie prosic o wyjasnienie, gdyz widze, ze sama do takiego
                          specjalisty czesto chodzisz (sama o tym w jednym z postow przeciez piszesz),
                          wiec masz doswiadczenie osobiste w tym zakresie.

                          To jest zreszta forum dyskusujne gdzie takie pytania chyba nie moga budzic
                          twojego zaskoczenia.


                          > > Mam tez pytanie odnosnie twierdzenia twego ginekologa odnosnie jego
                          > twierdzenia, ze kobieta po porodzie juz nigdy nie jest taka sama.

                          > Jak słusznie zauważyłaś, jest to stwierdzenie mojego lekarza. Jeżeli i ta
                          > problematyka z jakiegoś powodu Cię interesuje, z przyjemnością dam Ci numer
                          > telefonu do niego - on napewno dogłębnie zaspokoi Twoją ciekawość i dostarczy
                          > Ci wiele informacji, które wzbogacą Twoją wiedzę na ten temat.

                          Alez izodo, dlaczego robisz uniki, zamiast mi wprost odpowiedziec na moje
                          pytanie?
                          PO co mam dzwonic do twojego lekarza, skoro ty chyba znasz odpowiedz.
                          Nie uwazasz ze tak bedzie duzo prosciej?
                          Prosze odpowiedz mi na pytanie ktore ci zadalam.
                          Bede ci bardzo wdzieczna.

                          • izado Re: ESTROGEN - co to jest? 14.08.04, 19:12
                            annaklay napisała:

                            > > Nie jestem ekspertem w interesującej Cię problematyce i nigdy nie mówiłam
                            > , że
                            > > jestem.
                            >
                            > Alez nie badz taka skromna:-).
                            >
                            > Skoro podobno z pamieci taki tekst napisalas:
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=14838674&a=14850134
                            > to chyba jestes jednak ekspertem. Zauwaz, ze pytasz tez np.o ktory estrogen
                            > chodzi. Takie pytanie to juz bardzo specjalistyczne przeciez pytanie.

                            Annaklay, na moim wydziale takie rzeczy wie byle student, a cóż dopiero
                            absolwent tego wydziału. Dla Ciebie, absolwentki kanadyjskiej szkoły
                            naturopatii takie PODSTAWY są wiedzą specjalistyczną??

                            >> Juz napisalam dlaczego cie pytam. Nie zrozumialas moze mojego pytania, wiec
                            > je powtorze: chce znac twoja wypowiedz na ten temat z powodow czysto
                            > poznawczych.
                            > Widze, ze bardzo profesjonalnie sie na ten temat wypowiadasz w tym watku,
                            wiec
                            > wlasnie ciebie prosze o wyjasnienie interesujacych mnie zagadnien z powodow
                            jak
                            >
                            > juz powiedzialm czysto poznawczych.

                            Pozwól, że użyje Twoich wasnych słów skierowanych jakiś czas temu do mnie w
                            odpowiedzi na moje pytania do Ciebie: "wartościowych informacji szukaj sama".

                            > Chce po prostu ciebie prosic o wyjasnienie, gdyz widze, ze sama do takiego
                            > specjalisty czesto chodzisz (sama o tym w jednym z postow przeciez
                            piszesz),
                            > wiec masz doswiadczenie osobiste w tym zakresie.

                            Widzisz annaklay, wśród moich przyjaciół jest równeiż doktor ginekologii i
                            endokrynologii - "przy kawie" można dowiedzieć się wiele interesujących rzeczy.
                            Takie rozmowy nie są Ci chyba zresztą obce - sama relacjonowałaś tutaj co
                            zaprzyjaźniony z Tobą psychiatra mowił na temat mojego (i nie tylko mojego)
                            zdrowia psychicznego.

                            > Alez izodo, dlaczego robisz uniki, zamiast mi wprost odpowiedziec na moje
                            > pytanie?

                            Annaklay, to nie są uniki. Z doświadczenia wiem, że dyskusja merytoryczna z
                            Tobą jest z góry skazana na niepowodzenie. Poza tym nie mam ochoty na TAKIE
                            dyskusje z osobami reprezentującymi TAKI poziom kultury osobistej jak TWÓJ. W
                            związku z tym Z TOBĄ akurat dyskusję uważam za ZAKOŃCZONĄ.

                            I.

                            • annaklay Re: ESTROGEN - co to jest? 14.08.04, 19:41
                              izado napisała:

                              > Annaklay, na moim wydziale takie rzeczy wie byle student, a cóż dopiero
                              > absolwent tego wydziału.

                              A mozna wiedziec jakim wydziale i w jakiej szkole mowisz?

                              Dla Ciebie, absolwentki kanadyjskiej szkoły
                              > naturopatii takie PODSTAWY są wiedzą specjalistyczną??

                              Dlatego oceniam je wlasnie jako jednak specjalistyczne.
                              Czy wiec dziwi cie, ze chce z toba podyskutowac merytorycznie i ewentualnie
                              zrewidowac swoje wiadomosci na ten temat?

                              > >> Juz napisalam dlaczego cie pytam. Nie zrozumialas moze mojego pytan
                              > ia, wiec
                              > > je powtorze: chce znac twoja wypowiedz na ten temat z powodow czysto
                              > > poznawczych.
                              > > Widze, ze bardzo profesjonalnie sie na ten temat wypowiadasz w tym watku,

                              > wiec
                              > > wlasnie ciebie prosze o wyjasnienie interesujacych mnie zagadnien z powod
                              > ow
                              > jak juz powiedzialm czysto poznawczych.

                              > Pozwól, że użyje Twoich wasnych słów skierowanych jakiś czas temu do mnie w
                              > odpowiedzi na moje pytania do Ciebie: "wartościowych informacji szukaj sama".

                              Ale ja ciebie przeciez pytam o twoje OSOBISTE doswiadczenia w tym zakresie.
                              Takich informacji chyba szukam wlasnie u zrodla. W tym konkretnym przypadku
                              przeciez zrodlem jestes ty sama:-)


                              > > Chce po prostu ciebie prosic o wyjasnienie, gdyz widze, ze sama do takieg
                              > o
                              > > specjalisty czesto chodzisz (sama o tym w jednym z postow przeciez
                              > piszesz),
                              > > wiec masz doswiadczenie osobiste w tym zakresie.

                              > Widzisz annaklay, wśród moich przyjaciół jest równeiż doktor ginekologii i
                              > endokrynologii - "przy kawie" można dowiedzieć się wiele interesujących
                              rzeczy.

                              No wiec prosze odpowiedz mi na pytanie ktore ci zadalam. Masz przeciez
                              wiadomosci ze "zrodla".

                              > Takie rozmowy nie są Ci chyba zresztą obce - sama relacjonowałaś tutaj co
                              > zaprzyjaźniony z Tobą psychiatra mowił na temat mojego (i nie tylko mojego)
                              > zdrowia psychicznego.

                              Och, cos chyba pomieszalas. Zaprzyjazniony psychiatra wypowiedzial sie na
                              temat zdrowia psychicznego osoby o niku sanitariusz, ktory nalezy do grona
                              twoich znajomych. Nie wypowiadal sie na twoj temat (narazie).

                              > > Alez izodo, dlaczego robisz uniki, zamiast mi wprost odpowiedziec na moje
                              > > pytanie?

                              > Annaklay, to nie są uniki. Z doświadczenia wiem, że dyskusja merytoryczna z
                              > Tobą jest z góry skazana na niepowodzenie.

                              No, to masz teraz okazje udowodnic w sposob merytoryczny, ze moze jednak
                              sie mylisz w tej ocenie.

                              > Poza tym nie mam ochoty na TAKIE
                              > dyskusje z osobami reprezentującymi TAKI poziom kultury osobistej jak TWÓJ.

                              Widzisz, a ja teraz uwazam, ze moj poziom kultury jest wystarczajaco odpowiedni
                              do prowadzenia dyskusji z osoba o twoim poziomie kultury osobistej:-)

                              > W związku z tym Z TOBĄ akurat dyskusję uważam za ZAKOŃCZONĄ.

                              Biorac pod uwage moja wypowiedz odnosnie poziomow naszej kultury (twojej i
                              mojej:-), nie uwazam za stosowne abys zakonczyla dyskusje na tym etapie.
                              Prosze wiec abys ja kontynuowala i dala mi odpowiedz na pytania ktore ci
                              zadalam.
                              Zreszta pragne nadmienic, ze chcialabym w dalszym toku tej interesujacej
                              dyskusji zadac ci jeszcze kilka pytan, bo sadze, ze biorac pod uwagi twoja
                              ogromna wiedze medyczna ktora tu na tym forum wielokrotnie zaprezentowalas,
                              mozesz mi na nie udzielic wyczerpujacej odpowiedzi.
                              Bede ci bardzo wdzieczna za te informacje.




                            • Gość: Janali ostrzeżnie dla izydo IP: .252.* / 209.50.252.* 14.08.04, 20:02
                              > Annaklay, to nie są uniki. Z doświadczenia wiem, że dyskusja merytoryczna z
                              > Tobą jest z góry skazana na niepowodzenie. Poza tym nie mam ochoty na TAKIE
                              > dyskusje z osobami reprezentującymi TAKI poziom kultury osobistej jak TWÓJ. W
                              > związku z tym Z TOBĄ akurat dyskusję uważam za ZAKOŃCZONĄ.

                              Izado, mam nadzieję, że swoją obietnicę spełnisz i nie będziesz kontynuowała
                              dyskusji z annaklay. Annaklay ewidentnie próbuje Cię sprowokować, po to by
                              potem obrazić (co już zaczyna robić w swoim ostatnim poście), a nie po to by
                              się czegoś od Ciebie dowiedzieć.

                              Janali
                              • izado Re: ostrzeżnie dla izydo 14.08.04, 21:39
                                Gość portalu: Janali napisał(a):

                                > Izado, mam nadzieję, że swoją obietnicę spełnisz i nie będziesz kontynuowała
                                > dyskusji z annaklay. Annaklay ewidentnie próbuje Cię sprowokować, po to by
                                > potem obrazić (co już zaczyna robić w swoim ostatnim poście), a nie po to by
                                > się czegoś od Ciebie dowiedzieć.

                                Dziekuję za ostrzeżenie. Ale bez obaw, Janali, doskonale wiem o co chodzi
                                annieklay :-). Poza tym, mam w zwyczaju spełniać swoje obietnice :-)

                                Pozdrawiam,
                                Iza.
                                • annaklay Re: ostrzeżnie dla izydo 14.08.04, 21:56
                                  izado napisała:

                                  > Gość portalu: Janali napisał(a):
                                  >
                                  > > Izado, mam nadzieję, że swoją obietnicę spełnisz i nie będziesz kontynuow
                                  > ała
                                  > > dyskusji z annaklay. Annaklay ewidentnie próbuje Cię sprowokować, po to b
                                  > y
                                  > > potem obrazić (co już zaczyna robić w swoim ostatnim poście), a nie po to
                                  > by
                                  > > się czegoś od Ciebie dowiedzieć.

                                  > Dziekuję za ostrzeżenie. Ale bez obaw, Janali, doskonale wiem o co chodzi
                                  > annieklay :-). Poza tym, mam w zwyczaju spełniać swoje obietnice :-)

                                  Bez pomocy kolegow chyba trudno by ci jednak bylo na tym forum "dzialac" ??:-)
                                  Przeciez skoro masz tak duza wiedze medyczna i podkreslasz to przy kazdej
                                  dyskusji ze mna, to daj po prostu mi "niewiedzacej" w/g ciebie nic,
                                  odpowiedz na tak proste pytania jakie ci zadalam.
                                  Czy to az takie trudne do zrozumienia?
                                  Czego sie boisz ty i twoi "adwokaci", ktorzy znowu jakies paranoiczne posty
                                  zamiescili??
                      • Gość: Janali Re: ESTROGEN - co to jest? IP: .252.* / 209.50.252.* 14.08.04, 18:28
                        Annaklay, jak to jest .. ? jeszcze wczoraj chyba nazwałaś „izado” : psycholem,
                        a od dawna w stosunku do niej używasz epitetów (cytuję Ciebie) : oszustka,
                        debilna krasula, chamka, itd.. itp.. W prawie każdej swojej wypowiedzi
                        wysyłałaś ją do psychiatry. A dzisiaj piszesz o niej w takich superlatywach,
                        więc mam pytanie :

                        Jaką Ci postawiono diagnozę ? multiple personality disorder ? paranoid
                        schizophrenia, bi-polar manic depression ? Będę Ci wdzięczny za odpowiedź.
                        Pytam oczywiście tylko w celach poznawczych :-)

                        Janali
                        • Gość: Gambino Re: ESTROGEN - co to jest? IP: 66.144.4.* 14.08.04, 19:50
                          Janali..

                          > Gość portalu: Janali napisał(a):

                          > Annaklay, jak to jest .. ? jeszcze wczoraj chyba nazwałaś „izado” :
                          > psycholem,
                          > a od dawna w stosunku do niej używasz epitetów (cytuję Ciebie) : oszustka,
                          > debilna krasula, chamka, itd.. itp.. W prawie każdej swojej wypowiedzi
                          > wysyłałaś ją do psychiatry. A dzisiaj piszesz o niej w takich superlatywach,

                          To proste. Annaklay została dosłownie "zniszczona" przez "izado" na usnecie.
                          Wejdź na pl.misc.dieta zobaczysz to sam !

                          Okazuje się, że "annaklay" była WILBICIELKĄ dra Kwaśniewskiego i jego diety !!!
                          Zachwycała się optymalnymi oraz SAMA STOSOWAŁA DIETĘ OPTYMALNĄ wraz z rodziną!!
                          Mało tego, składała publicznie słowa wdzięczności Kwaśniewskiemu i jego wiedzy,
                          za uratowanie życia jej syna !!!!!!!!!! Powołując się na jej szeroką wiedzę z
                          zakresu dietetyki twierdziła, że wegetarianizm jest NIEZGODNY z biochemią
                          organizmu ludzkiego ! Wychwalała pod niebiosa działania członków OSBO w tym
                          osoby znanej tutaj jako "KrystynaOpty". Co nie przeszkodziło jej kilka dni temu
                          napisać o Krystynie jak następuje :

                          "... Posluchaj wiec co w tej chwili ci powiem: jestes podlym, obrzydliwym,
                          zawistnym, chamskim, oblesnym manekinem a nie czlowiekiem.
                          Osobiscie obserwujac twoje wypowiedzi i czyny, podejrzewam, ze jestes
                          autentyczna psychopatka, ktora nie zawaha sie popelnic najwieksza podlosc
                          o ile bedzie widziala w tym jakiekolwiek w tym korzysci natury osobistej.
                          Calkowicie podzielam zdanie Adama z Warszawy na twoj temat.
                          Uwazaj aby ta piana ktora bez przerwy toczysz nie zadusila cie ktoregos dnia.
                          Jestes krystyno KANALIA !!... "

                          Wychwalała komercyjne działania optymalnych oraz życzyła im powodzenia w
                          prowadzeniu optybiznesów itd.. itd ...

                          Nieudolnie usiłowali ją bronić Casper i Cooler, ale nie bardzo mogli obalić
                          fakty, jakie przytoczyła (łącznie z linkami) izado.

                          Zwróć jednak uwagę na to, zebyś na pl.misc.dieta wszedł przez Web Page ( Google-
                          Grupy dyskusyjne), bo zauważyłem, że niektóre czytniki (nawet Oulook) nie
                          odbierają wszystkich postów.

                          W związku z tym uczestnicy tego forum powinni być wdzięczni "izado" za
                          pokazanie im prawdziwego, drugiego oblicza "annaklay". Co oznacza, że z dużą
                          ostrożnoscia należy podchodzić do tego co pisze "annaklay".

                          Gambino



              • Gość: greenway Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 16.08.04, 03:32
                Juz odpowiadam:
                Karmie piersia,
                Nie mialam zadnych problemow z zajsciem w ciaze,
                Ciaza przebiegala prawidlowo,
                Porod naturalny.
                No i zadnych badan hormonalnych nie robilam, zaalarmowala mnie ulotka na leku i
                zdanie lekarza: "Niedobor estrogenow"
                Teraz cytat z Ciebie:
                Jednak czegoś nie rozumiem - skoro wcześniej, przed ciążą przyczyną
                nietrzymania moczu byłby niedobór estrogenów (czy robiłaś badania przezd
                ciążą?) to nasuwa sie pytanie czy Twoje zajście w ciążę było bez problemowe i
                czy ciąża przebiegała bez komplikacji? Bo jeżeli wszystko było bez zarzutu to
                jak na mój gust jedno przeczy drugiemu.
                Czy znaczy to, ze jesli zajscie i ciaza byla OK - moje estrogeny sa w porzadku?

                Bardzo wcześnie
                byłaś też na wizycie kontrolnej - u nas, jeżeli nic sę nei dzieje, zaleca się
                dopiero po 6 tygodniach, a do tego czasu położnicą opiekuje sie położna.

                Widzisz, teraz pluje sobie w brode, ze pozwolilam sobie na te hormony (nosze
                juz 2 tyg.), nie wiedzialam ze to kwestia czasu i organizmu. Tu lekarz widzi
                Cie 4 tyg. po porodzie, no i potem 3 tyg. (Ide za tydzien). Teraz w koncu nie
                wiem - czy przedluzyc to jeszcze o tydzien czy zdjac? Jednak na cewke mocz.
                pomoglo.
                I jeszcze jedno - tak jak przed pigulkami mialam apetyt ogromny na sex, w
                czasie brania - zero, po odstawieniu nic sie nie zmienilo, tzn. moj maz byl (i
                jest) bardzo biedny:(
                I ja tez tym bardzo sie martwie.
                Obydwoje (i Ty i Doki)wspominacie psychiczne podloze...bo ja wiem? Naprawde nie
                powinno odgrywac roli, chyba ze dzieje sie cos z moja podswiadomoscia o czym
                nie wiem;)
                Bardzo dziekuje za odpowiedzi, a swoja droga nie wiedzialam, ze watek az tak
                sie rozwinie, pozdrawiam
                • izado Re: ESTROGEN - co to jest? 16.08.04, 12:29
                  Gość portalu: greenway napisał(a):

                  > No i zadnych badan hormonalnych nie robilam, zaalarmowala mnie ulotka na leku
                  i
                  >
                  > zdanie lekarza: "Niedobor estrogenow"

                  Czy Twój ginekolog ma również specjalizację "endokrynolog"? Jeżeli nie to
                  naprawdę radzę Ci udać się do takiego, który ma. Niestety niektórzy lekarze
                  ginekolodzy dość niefrasobliwie odnoszą do stosowania wszelakich preparatów
                  hormonalnyc - część z nich uważa je za złe i wcale ich nie przepisuje, a inni
                  dla odmiany aplikują je na prawo i lewo.
                  Lekarz nie powinien był Ci aplikować plastrów z hormonami po pierwsze, bo
                  jesteś dopiero co po porodzie (z powodów o których już było tu pisane) i po
                  drugie, bo nie zlecił Ci badań Twoich hormonów. Zresztą zlecenie ich w tej
                  chwili byłoby bezcelowe.
                  Żeby leczyć preparatami hormonalnymi TRZEBA KONIECZNIE zorientować się w tym
                  jak wyglądają poziomy hormonów u Ciebie. Inaczej takie pseudolecznie może
                  ZASZKODZIĆ. Zwłaszcza, że karmisz piersią.

                  > Czy znaczy to, ze jesli zajscie i ciaza byla OK - moje estrogeny sa w
                  porzadku?

                  Tak jak napisałam, bez badań nie można w sposób abslutnie pewny stwierdzić czy
                  poziomy Twoich hormonów były prawidłowe. Zapytałam o to, bo gdybyś miala takie
                  problemy ,wskazywałoby to dość zdecydowanie, że te poziomy nei były prawidlowe.
                  Fakt, że nie mialaś zaburzeń cyklu owulacyjnego pozwala jedynie przypuszczać,
                  że pradopodobnie wszystko w tej kwestii było OK. BO: Estrogeny odgrywają ważna
                  rolę w mechanizmie owulacji, transporcie komórki jajowej, w mechanizmie
                  zapłodnienia, dlaszego transportu zapłodnionej już komórki jajowej oraz
                  implantacji blastocysty. Hormony te pobudzają proliferację nabłonka macicy i
                  pochwy, zwiększają wydzielanie śluzu przez gruczoły szyjkowe macicy, powodują
                  rozrost sutka przez pobudzanie wzrostu taknek przewodów mlecznych. Ponadto,
                  estradiol i estron odgrywają szczególną rolę w hemostazie krwawienia
                  meisiączkowego - co ma znaczenie przy zatrzymywaniu krwanwienia.

                  Ale powtórzę jeszcze raz - bez badań ani rusz.

                  > Widzisz, teraz pluje sobie w brode, ze pozwolilam sobie na te hormony (nosze
                  > juz 2 tyg.), nie wiedzialam ze to kwestia czasu i organizmu. Tu lekarz widzi
                  > Cie 4 tyg. po porodzie, no i potem 3 tyg. (Ide za tydzien). Teraz w koncu nie
                  > wiem - czy przedluzyc to jeszcze o tydzien czy zdjac? Jednak na cewke mocz.
                  > pomoglo.

                  Myślę, że podanie estrogenów mogło pomóc nawet jeżeli to nie niedobór
                  etsrogenów byl tego przyczyną. Ale to już bardziej pytanie do lekarza,
                  praktyka - może Doki będzie w stanei to jakoś skomentować. Ja mogę tylko
                  powiedzieć tyle ile wiem z zakresu samej fozjologii człowieka.

                  > I jeszcze jedno - tak jak przed pigulkami mialam apetyt ogromny na sex, w
                  > czasie brania - zero, po odstawieniu nic sie nie zmienilo, tzn. moj maz byl
                  (i
                  > jest) bardzo biedny:(
                  > I ja tez tym bardzo sie martwie.
                  > Obydwoje (i Ty i Doki)wspominacie psychiczne podloze...bo ja wiem? Naprawde
                  nie
                  >
                  > powinno odgrywac roli, chyba ze dzieje sie cos z moja podswiadomoscia o czym
                  > nie wiem;)

                  Myślę, że koniecznie powinnaś pójśc do dobrego endokrynologa. Może jeszcze nie
                  teraz, ale zrób to w przyszlości. Źle dobrane pigułki antykoncepcyjne lub
                  pigułki antykoncepcyjne zastosowane na delikatnie rozchwiany układ hormonalny
                  mogły spowodować w nim poważne zaburzenia, które niestety utrzymują się po
                  odstwieniu i wymagają "naprostowania".

                  > Bardzo dziekuje za odpowiedzi, a swoja droga nie wiedzialam, ze watek az tak
                  > sie rozwinie,

                  Zwłaszcza w takim "dziwnym" kierunku ;-)
                  Jeżeli do tej pory nie bywałas na tym forum to nalezy Ci sie chyba wyjaśnienie
                  co do mojej odmowy odpowiedzi annieklay. Annaklay zamiast dyskutować o meritum
                  maw zwyczaju obrażać mnie, komentować moją inteligencję i morale, a ostatnio na
                  pl.misc.dieta posunęła sie nawet to przepisania sporego kawałak z podręcznika
                  do psychiatrii:
                  groups.google.pl/groups?dq=&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&threadm=cfouc1%24i0g%241%40inews.gazeta.pl&prev=/groups%3Fhl%3Dpl%26lr%3D%26ie%3DUTF-8%26group%
                  3Dpl.misc.dieta.
                  Stąd moja reakcja. Zaś jej pytania do mnie to jedynie próba wciągnięcia mnei w
                  kolejną pzrepychanke w celu odegrania się za obnażenie jej "dwoistości" natury
                  w kwestaich żywieniowym własnie na pl.misc.dieta. To tyle wyjaśnień.

                  Pozdrawiam,
                  Iza.
                  • annaklay Re: Uwaga na "zyczliwe" dorady izado:-) 16.08.04, 14:39



                    izado napisała:


                    > pl.misc.dieta posunęła sie nawet to przepisania sporego kawałak z podręcznika
                    > do psychiatrii:
                    > groups.google.pl/groups?dq=&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&threadm=cfouc1%24i0g%241%40inews.gazeta.pl&prev=/groups%3Fhl%3Dpl%26lr%3D%26ie%3DUTF-8%26group%
                    > 3Dpl.misc.dieta.
                    > Stąd moja reakcja. Zaś jej pytania do mnie to jedynie próba wciągnięcia mnei
                    w
                    > kolejną pzrepychanke w celu odegrania się za obnażenie jej "dwoistości"
                    natury
                    > w kwestaich żywieniowym własnie na pl.misc.dieta. To tyle wyjaśnień.

                    > Pozdrawiam,
                    > Iza.


                    Podany przez izado link prowadzi wlasnie do calej dyskusji na pl.misc dieta.
                    Nie jest on zaczerpniety z podrecznika psychiatrii:-)
                    Jest to informacja o metodach dotyczacych PSYCHOMANIPULACJI ktore stosuje
                    m.innymi izado aby zwerbowac kolejna ofiare do sekty optymalnej.

                    Dlatego radze uwazac na jej tzw. "zyczliwe dorady" ktorych udziela ona na tym
                    forum osobom szukajacym pomcy w sprawach zdrowia.

                    Jesli chcesz cos wiecej wiedziec na temat dzialalnosci optymalnej sekty, ktorej
                    izado jest przedstawicielka wraz z kilkoma optycerberami ( ktorzy
                    prawdopodobnie zaraz obrzuca mnie wyzwiskami:-)dzialajacymi grupowo na tym
                    forum dyskusyjnym, to wlasnie wejdz na podana grupe niusowa i popytaj o
                    szczegoly piszacych tam ludzi jesli "wtykano" by ci ta niebezpieczna dla
                    zdrowia diete np. jako remedium na twoje problemy z hormonami.
                    Jest tam bowiem kilka osob stale piszacych na grupe
                    i doskonale sie orientujacych w metodach dzialania optysekty.

                    Tak, ze badz ostrozna.
                    Pozd.an
                    • izado uwaga na nieuczciwą annęklay 16.08.04, 15:11
                      A NIE MÓWIŁAM:-)))))

                      1. Annaklay, skarbie, naucz Ty się wreszcie czytać ze zrozumieniem w języku
                      polskim, bo w nim:
                      - wątek ten brzmi "estrogeny" i nie ma tu ani slowa o Twoim ulubionym
                      temacie "dieta".
                      - radzenie osobie szukającej rady z zakresu endokrynologii, by poszła do
                      endokrynologa nie oznacza namawiania jej do jakiejkolwiek diety.

                      2. Jak nie masz nic do powiedzenia na temat estrogenow (a widzimy, że nie masz)
                      to nie siej zamętu zaznaczajac swoją obecność i po prostu się nie wypowiadaj
                      zasmeeicając już nie pierwszy wątek. Chyna znasz ten żart "przykleiło się g...
                      do burty i woła płyniemy"?

                      3. Na moje pytania, które Ci zadałam, dotyczące dietetyki i zaskakującej
                      transformacji w prezentowanej przez Ciebie biochemii wypowiedz się na
                      pl.misc.dieta bo tego dotyczy tamta grupa. Tak przy okazji,odpowiedz równiez na
                      pytanie odnośnie diety wegetariańskiej, które Ci dzisiaj zadałam na
                      pl.soc.wegetarianizm. Wyjaw mi równiez TAMŻE jak to mozliwe, że
                      w "semistopniu" ;-) stosujesz diete, jak powiedziałaś sama, niezgodną z
                      biochemią ludzkiego organzizmu, jego dziedzictwem genetycznym i niebezpieczną".
                      forum.dieta-optymalna.info/index.php?cmd=show_msg&group=dieta.optymalna&post_nr=2313
                      forum.dieta-optymalna.info/index.php?cmd=show_msg&group=dieta.optymalna&post_nr=2327
                      Czyżbyś postanowiła się otruć w akcie desperacji i niespełnienia jako gwiazda
                      ruchu optymlanych, do którego sama należałaś??? Współczuję.

                      W kwestii obrażania mnie idź na pl.pregierz, jak obiecujesz już od kilku dni.

                      3. Tylko osoba Twojego pokroju ma tak przebogatą wiedzę z zakresu
                      psychomanipulacji. Sama z niej w końcu korzystasz to musisz miec stosowną ku
                      temu literaturę.


                      4. Diety optymalnej nie stosuję, w związku z czym zgodnie z powszechnie
                      przyjętą logiką nie mogę więc należeć do ruchu optymalnych i być ich
                      agitatorem. A że jej niestosuję sama w swojej niezwykle bogatej wiedzy
                      dietetycznej zawyrokowałas:
                      >>>Ty stosujesz diete niskoweglowodanowa. Ta dieta nie ma glebszego zwiazku
                      biochemicznego z dieta DO.
                      Powinnas o tym wiedziec skoro jestes biolgiem.
                      Twierdzilas rowniez ze duzo pomogl ci twoj Chinczyk.<<<
                      forum.dieta-optymalna.info/index.php?cmd=show_msg&group=dieta.optymalna&post_nr=4593

                      5. Informacje, ktore podaję sa zgodne z fizjologią człowieka, więc nie trać
                      czasu naudawadnianie mi, ze nie mam racji bo się tylko osmieszysz.

                      I.

                      PS. DO ORISSY - usuwaj, proszę, śmieci z wątków, bo utrudniają porządnym
                      ludziom uzyskanei informacji, o które proszą.

                    • Gość: Carbogrom Annaklay, daj sobie już spokój... IP: 218.185.67.* 16.08.04, 15:11
                      > annaklay napisała:
                      > Jest to informacja o metodach dotyczacych PSYCHOMANIPULACJI ktore stosuje
                      > m.innymi izado aby zwerbowac kolejna ofiare do sekty optymalnej.

                      Annaklay... Zakończ te swoje żałosne metody walki z izado. Nie potrafiłaś
                      pokonać jej argumentów. Przegrałaś ! Nie dociera to jeszcze do Ciebie ?
                      Miej kobieto trochę klasy ! Poniżasz się po raz któryś z rzędu :-((

                      Carbogrom
                      • Gość: Gambino ANNAKLAY NIEZYJE !!!! :-)))) IP: 66.144.4.* 16.08.04, 15:23
                        Została przez izado rozjechana wielkim walcem na kilku grupach jednocześnie !!
                        Pozostał po niej tylko smród.. !!!!!!!! :-)))))))))

                        Gambino
                        • Gość: Scopolan Re: ANNAKLAY NIEZYJE !!!! :-)))) IP: 206.219.94.* 16.08.04, 15:29
                          > Gość portalu: Gambino napisał(a):

                          > Została przez izado rozjechana wielkim walcem na kilku grupach jednocześnie !!
                          > Pozostał po niej tylko smród.. !!!!!!!! :-)))))))))

                          i kupa ścierwa..

                          Scopolan
                          • Gość: Niagara Re: ANNAKLAY NIEZYJE !!!! :-)))) IP: 221.148.110.* 16.08.04, 15:44

                            > > Została przez izado rozjechana wielkim walcem na kilku grupach jednocześn
                            > ie !!
                            > > Pozostał po niej tylko smród.. !!!!!!!! :-)))))))))
                            >
                            > i kupa ścierwa..

                            :-))))))))))))) nie cieszcie się za prędko !!!

                            Jeśli poczytaliscie sobie jej występy na grupie optymalnych (izado dała
                            linki !), to zobaczycie, że ona szybko zmartwychwstanie :-(((( Nudzi się baba
                            na tej skromnej, kanadyjskiej emeryturce i chociażby z nudów będzie dalej tu
                            pisać, chyba że ... zdecyduje się jednak na powrót do Sanitariusza :-))

                            Niagara

                            Seul jest fajny :-)
                            • Gość: Janali Re: ANNAKLAY NIEZYJE !!!! :-)))) IP: .252.* / 209.50.252.* 16.08.04, 21:05
                              > Gość portalu: Niagara napisał(a):

                              >
                              > > > Została przez izado rozjechana wielkim walcem na kilku grupach jedn
                              > ocześn
                              > > ie !!
                              > > > Pozostał po niej tylko smród.. !!!!!!!! :-)))))))))
                              > >
                              > > i kupa ścierwa..

                              :-))) Jak Cię widzą , tak Cie piszą !:-)))))))


                              > Jeśli poczytaliscie sobie jej występy na grupie optymalnych (izado dała
                              > linki !), to zobaczycie, że ona szybko zmartwychwstanie :-(((( Nudzi się baba
                              > na tej skromnej, kanadyjskiej emeryturce i chociażby z nudów będzie dalej tu
                              > pisać,

                              Niestety masz racje ... :-(((((

                              > chyba że ... zdecyduje się jednak na powrót do Sanitariusza :-))

                              "powrót" ??? Coś Ty... to babsko, to jak Hannibal Lecter, do niej trzeba z
                              kagańcem .... :-))))

                              Janali


    • Gość: Milka Re: ESTROGEN - co to jest? IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.04, 15:20
      Nie mam pojecia ile masz lat ale niedobor estrogenu moze miec rozne przykre
      konsekwencje. Nalezy to leczyc oczywiscie z sensem znajdujac przed podjeciem
      leczenia przyczyne takiego stanu rzeczy.
      Estrogen jak juz wiele osob tu powiedzialo to hormon wytwarzany przez :
      uogolniajac jajniki, ( w komorkach cialka zoltego ) i lozysko. W przebiegu
      cyklu miesiecznego estrogeny wplywaja na dojrzewanie pecherzykow Graafa,
      rozrost sluzowki macicy, rozszedzenie i alkalizacje sluzu szyjki macicy i
      rogowacenie nablonka pochwy - wszelkie anomalie zwiazane z iloscia estrogenow
      moga np utrudniac zajscie w ciaze lub powodowac nieregularne miesiaczkowanie. W
      okresie dojrzewania estrogeny powoduja rozwoj drugorzedowych cech plciowych -
      glownie wzrostu piersi. Odgrywaja tez wazna role w okresie ciazy.

      Radzilabym Ci zatem udac sie do DOBREGO endokrynologa a jeszcze lepiej gdyby
      byl to ginekolog o specjalnosci endokrynolog. Poza tym radze brac pod uwage to
      co pisze Doki, sledze pilnie jego posty i mialam okazje z nim "pogadac" Facet
      wie co mowi i mowi to z sensem !!!
      • Gość: greenway I jeszcze jedno IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 17.08.04, 19:40
        Oke, juz troszke wiem na czym stoje; po pierwsze w pon. poprosze o skierowanie
        do endokrynologa, a plastry won!,
        mam jeszcze pytanie do Dokiego (jesli tu zajrzy)
        __nietrzymanie moczu - czy do fizjoterapeuty czy raczej urolog? Dopowiem
        jeszcze ze ten sam problem ma i siostra i mama.
        Dziekuje za odpowiedzi - Izado i Doki, a swoja droga bardzo milo, ze ktos kto
        sie na czyms zna ma czas i ochote posiedziec sobie na forum i pomoc troche,
        dzieki raz jeszcze
        Katarzyna
Pełna wersja