WZW B - Leczenie Łańcut

04.02.14, 13:51
Witam, szukam osób, które przeszły terapię WZW B w Łańcucie - najprawdoodobniej mnie to też czeka i szukam informacji czego się spodziewać.
Proszę o garść informacji - jak wygląda kwalifikacja, jak często trzeba być w Łańcucie, ile trwa?

Dziękuję!
    • dziubek-4 Re: WZW B - Leczenie Łańcut 21.02.14, 15:04
      hej, pewnie nie wiele Ci pomogę bo dopiero zaczynam, jestem po 2 zastrzyku, ale jakby co to pytaj
      • miedzianousta Re: WZW B - Leczenie Łańcut 21.02.14, 20:07
        Witam, dzięki za odzew!!

        No to pytam :-) :
        - jak wygląda kwalifikacja (trzeba zostac w szpitalu na dwa dni?...)
        - czy zastrzyki są raz na tydzien czy dwa rzzy - czy może częściej?... rozumiem, że to może zależeć od sytuacji indywidualnej, ale jesli możesz to napisz, proszę, jak to jest u Ciebie
        - najważniejsze: czy na każdy zastrzyk trzeba jechac do Łańcuta, czy też robi się je w domu?...
        - jak sie czujesz? - czy to faktycznie jest takie uciążliwe? (mam małe dzieci i zastanawiam się czy podołam zmęczniu, pracy i leczeniu)

        Życzę zdrowia i jeśli masz chwile to proszę o krótkie info.

        Trzymaj się, pozdrawiam!!
        • dziubek-4 Re: WZW B - Leczenie Łańcut 26.02.14, 14:55
          Witaj. A miałaś już biopsję? Jeśli tak to przychodzisz w jeden dzień, robią Ci podstawowe badania, jeśli wyniki ok to dają zastrzyk i wychodzisz następnego dnia rano.
          Ja mam jeden zastrzyk na tydzień i powiem szczerze ze nie wiem czy daje się więcej. Robię sobie teraz już sama (w szpitalu Ci pokażą jak).
          A jak się czuję? Powiem tak, po pierwszym w szpitalu każdy mi mówił że będę miec gorączkę, ból w kościach jak na grypę a ja nie mam nic z tych rzeczy. Za to mam coś innego żeby mi za dobrze nie było:) Niby czuję się ok ale nagle nie wiadomo kiedy dostaje zawroty głowy i zaczynam się czuć nieciekawie, trochę się boję wtedy jechać autem (ale jak jestem w pracy to nie mam wyjścia, muszę wrócić do domu). Jak poleżę trochę to przechodzi jak ręką odjął by znów wrócić nie wiadomo kiedy, niestety zaczynam tak się czuć codziennie już teraz.
          Nie wiem jeszcze jak moje wyniki, w poniedziałek jadę to się dowiem czy nie poleciała morfologia.

          A jaką masz wiremię i do jakiego lekarza chodzisz?
          • miedzianousta Re: WZW B - Leczenie Łańcut 27.02.14, 08:52
            Witam, dzięki za informację.
            Już mi się trochę rozjaśniło...
            Mam nadzieję, że zawroty głowy miną i szybko wrócisz do zdrowia!!
            Ja jestem dopiero na początku drogi - dowiedziałam się o chorobie 2 lata temu będąc w 1szej ciąży, miałam zrobione badania HBS, HBe i anty-HBe i wyszło, że nie zarażam. Badań wiremii nie miałam, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo :-)
            Teraz znów jestm w ciąży, więc badają mi te Alaty/Aspaty/GTTP i narazie nic więcej nie mogę zrobić - chodzę do dra Kaliszczaka na Warzywną i to on mnie namawia na Łancut, bo jestem "potencjalnie do wyleczenia". Myślę to zalatwić po porodzie i karmieniu.
            Zadnych dolegliwości nie mam, nawet diety mi nie kazał trzymac secjalnie, tylko heparagen biorę profilaktycznie, badania mam OK.

            Jeśli masz siłę, to pisz co u Ciebie - kibicuję szybkiej, lekkie terapii i powrotowi do zdrowia!!
            • dziubek-4 Re: WZW B - Leczenie Łańcut 03.03.14, 13:59
              wiesz ja Ci radzę jak najszybciej udać się do Łańcuta, zapisz się już bo tam na wizytę długo się czeka. To głupota nie zrobić badania wiremii przy tej chorobie (może ten lekarz nie może Ci dać skierowania na to bo to drogie badanie), wiremia to podstawa, możesz mieć wszystkie wyniki ok (ja tak mam) a poziom wiremii wysoki. To decyduje o rozpoczęciu leczenia, jak będziesz mieć wiremie na niskim poziomie to przez wiele, wiele lat nie bedziesz potrzebowac leczenia tylko bedziesz robic badania kontrolne. Więc radzę Ci udać się do lekarza od chorób zakaźnych (polecam dr Pleśniaka).
              Ps. moja choroba też wyszła w ciąży
              • miedzianousta Re: WZW B - Leczenie Łańcut 07.03.14, 14:08
                Witam,
                Powiem Ci, że trochę mnie zaniepokoiłaś tym, że nie zrobiono mi tej wiremii (albo po prostu nikt mi nie powiedział, że to się tak nazywa...)
                Mój doktor jest raczej dobry, jest konsultantem wojewódzkim, więc raczej się zna.
                Miałam robione:
                HBS antygen 25,42; HBs Ag test potwierdzenia 99,57; potem
                Anty-HBS <5; Anty-HBe 0,0 dodatni; HBe Ag 0,0 ujemny.
                Na tej podstawie zostałam poinformowana, że nie zarażam, że najprawdopodobniej przeszłam chorobę baaardzo dawno (jako noworodek, przy transfuzji???) i po prostu organizm sam zwalczył chorobę, a resztki wirusa zostały. Na świstku do szpitala (do porodu) napisał mi: pacjentka z przetrwałym Hbs Ag - subkliniczna.
                Następną wizytę u lekarza mam w maju i wtedy dostanę skierowanie do Łańcuta - wiem, że się czeka, ale będąć w ciąży i tak nic nie załatwie, a chcę jeszcze trochę pokarmić malucha - więc nawet to czekanie mi jest na rękę.
                A jak tam u Ciebie? Jak znosisz zastrzyki?
                • dziubek-4 Re: WZW B - Leczenie Łańcut 08.03.14, 12:08
                  Widzisz ja miałam podobne wyniki jak u mnie stwierdzono i owszem na tej podstawie powiedziano mi że jest duza szansa że nie zaraziłam nikogo ale to nie jest tak że nie zarażasz nikogo. Zbadałaś dziecko pod tym kontem? Męża? I nie wiem skąd to lekarz stwierdził że dawno się zaraziłaś, ja pytalam w Łańcucie trzech lekarzy w tym ordynatora i nie ma szans na określenie kiedy doszło do zakażenia, jakby organizm zwalczył wirusa to byś nie miała hbs +. Tylko i wyłącznie poziom wiremii pozwoli określić ile masz wirusa, oby jak najmniej, wtedy nie musisz się przejmować.
                  Do Łańcuta się wybierz mimo ciąży czy karmienia, tam zbadają Ci wiremię już i będziesz wiedziała na czym stoisz.
                  U mnie w tym tygodniu lepiej zdecydowanie, prawie zawrotów głowy brak tylko czy nie wrócą to nie wiadomo. Ale dobry i tydzień lepszy.

                  Pozdrawiam.

                  A kiedy rodzisz?
                  • miedzianousta Re: WZW B - Leczenie Łańcut 09.03.14, 21:13
                    Hej, oby tak dalej - może się wszytsko uspokoi i resztę terapii przejdziesz bezboleśnie... - oby!!

                    U mnie oczywiście wszyscy w rodzinie zostali przebadani - mąz, rodzice, rodzeństwo wraz z partnerami - wszyscy zdrowi. Z dziećmi to nie ma problem, bo wszystkie urodzone po 2005 roku, a więc z zasady objęte szczepieniami. Moje (pierwsze), oczywiście dostało tę specjalna immunoglobulinę zaraz po proodzie, wieć wszystko pod kontrolą ;-)

                    Ja rodzę wczesnym majem, potem dopiero mam wizytę u mojego lekarza który mi da skierowanie do Łańcuta - przynajmniej taki jest plan. Myśle natomiast, czy nie iśc do niego wcześniej po skierownaie - zgodnie z Twoją sugestią.

                    Lekarz mi powedział, ze nigdy nie wiadomo kiedy się zaraziliśmy, ale "na jego oko" to musiało być dawno, skoro zostały mi tylko resztki tego wirusa - zresztą teraz to ja już mądrzejsza jestem i będę bardziej dociekliwa w rozmowie z nim, pomału uczę sie o co pytać.
                    Narazie po prostu czekałam na rozwiązanie spraw rodzinnych (pierwsze dziecko, teraz drugie) - taki był plan, żeby dalsze działania robić dopiero potem. A teraz to juz pomału trzeba zacząć bardziej dociekać i planowac konkretne działania :-)

                    A napisz mi jeszcze, jełśi możesz, czy ta terapia nie przeszkadza Ci "myśleć" - znaczy czy w pracy jesteś tak samo efektywna, czy nie masz problemów z udźwignięciem wszytskich zadań w domu - itd?... Bo z tego, co czytam w necie, to niektórzy bardzo cierpią i życie jest dla nich baardzo trudne podczas terapii...
                    • dziubek-4 Re: WZW B - Leczenie Łańcut 11.03.14, 11:28
                      Hej, ja absolutnie nie chcę Cię nastraszyć tylko pomóc bo może masz tak mało wirusa że w ogóle nie będziesz się musiała nigdy leczyć, czego Ci życzę:)
                      Co do skierowania to mnie nawet dał rodzinny lekarz ale myślę że byłoby dobrze jakbyś miała te wszystkie badania które Ci zrobiono na Warzywnej, choć nie wiem czy w Łańcucie nie będą chcieli i tak zrobić swoich.
                      Ja tak jak Ty mało wiedziałam ale dużo przeczytałam i widzę że to jak mnie lekarz prowadzi jest dobre (mam traume po tym jak przez lekarza oszołoma straciłam jajowód i jak inny leczył moją mamę że Jej już dziś nie ma na świecie).

                      Co do skutków leczenia to mam włąsnie jak ja to określiłam "przytępiony umysł", niby coś robię i wiem co robię a za chwilę się łapię na tym że nie do końca byłam świadoma co robiłam (nie wiem czy wiesz o co mi chodzi ha,ha). Najgorsze jest to przy jeżdzeniu autem.
                      Ale ostatnio jest trochę lepiej więc mam nadzieję...
                      • miedzianousta Re: WZW B - Leczenie Łańcut 26.05.14, 21:58
                        Hej, dlugo sie nie odzywalam, ale to dlatego, ze postanowilam pozwolic sprawom isc wlasnym tokiem. Zaraz napisze co u mnie, ale najpierw: mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko OK. Który to juz tydzień? Ile zostalo? Napisz, jeśli mozesz. U mnie wygląda tak: urodzilam pod koniec kwietnia i dzis wlasnie dostalam skierowanie do Lancuta. Tam maja mi zrobić badania (m. in. Wiremie, której mój lekarz mi zlecic nie moze, jak sie okazalo) i wtedy będę wiedzieć czy będę brać te leki czy nie. Mam wiec kolejne pytanie do Ciebie: w Lancucie gdzie sie mam zglosic? Znaczy: szpital to raczej znajde 😊, ale mam isc na izbę przyjęć czy od razu na oddzial? Wybieram sie tam w piątek, wiec z checia skorzystam z podpowiedzi. Pewnie trochę będę musiała czekać, ale to OK, bo chce jeszcze trochę Malucha pokarmic. Napisz, jeśli mozesz. Dzięki, pozdrawiam i oczywiscie przesylam usmiechy. PS przepraszam za styl, ale pisze z komorki i trochę mi niewygodnie 😊.
                        • dziubek-4 Re: WZW B - Leczenie Łańcut 03.06.14, 12:09
                          ja nie zaglądam tu za czesto, byłaś w piątek ten co był czy ten co będzie bo jeśli już byłaś to za późno:)
                          • miedzianousta Re: WZW B - Leczenie Łańcut 03.06.14, 12:36
                            Hej, hej

                            byłam, byłam - koniec języka za przewodnika i trafiłam ;-)
                            Muszę się zgłosić na 3-dniową diagnostykę - wyobraź sobie, że chcieli mnie zapisać na połowę czerwca. Pani na Izbie Przyjęc byłą baaardzo miła - nie przywykłam do takiego traktowania w polskiej Służbie Zdrowia :-) hehehehe... Ze względu na to, że karmię i Dzidziuś ma tylko 1,5 miesiąca, nie zdecydowałam się - umówiłam się na listopad. Zamierzam karmić pół roku, wtedy będę mogłą zostawić dziecko na te 3 dni. Wiem, że to przedłuża cały proces, ale nie wyobrażam sobie teraz zostawić Maleństwa na 3 dni - może, gdyby Szpital był w Rzeszowie, to jakos bym to zorganizowała, ale tak to nie bardzo... Tak więc mam przerwę pół roku, wracam do tematu w listopadzie. Tak w ogóle, to mam nadzieję, że nie będe musiała nic brać - takie mam pozytywne przeczucie, że wirusa jest tak mało, że na tej diagnostyce się skończy. Narazie taką wersję przyjęłam i takiej się będę trzymać :-) ;-) ;-)
                            A Ty jak - lepiej?? Ile jeszcze Ci zostało?
                            • dziubek-4 Re: WZW B - Leczenie Łańcut 04.06.14, 15:39
                              Hej, ja jestem po 17 zastrzyku, z badań po 12 tygodniu wynika że wirusa jest zero ale to taka loteria, wszystko się może zmienić. Ja się czuję lepiej teraz, kości przestały mnie boleć a dawały popalić nieźle.
                              Myślałam że najpierw pójdziesz do przychodni a nie od razu do szpitala. Wiesz mój lekarz jest taki że zawsze się pyta czy da się radę przyjść do szpitala, myślę ze jakbyś mu naświetliła swoją sytuację to i bez szpitala by Ci zrobił wszystkie badania, w końcu to tylko usg i badania z krwi.
                              Ja też bym takiego maleństwa nie zostawiła:)
                              Trzymam kciuki za dobre wyniki
                              • miedzianousta Re: WZW B - Leczenie Łańcut 05.01.15, 19:49
                                witam. Jak tam Twoje zdrowie i wyniki? Mam nadzieje, ze juz sie pozbyłaś tego intruza... Ja dzis dostalam wyniki wiremii - ale od początku, streszczajac: nie bylam w końcu w szpitalu, ale udalo mi się dostać do dra Plesniaka. Troche to trwalo, ale oczywiscie dostalam skierowanie na wiremie, dzis wreszcie mam wynik: 137 IU/ml. Z tego, co czytalam w necie, to to jest ilosc śladowa. Patrzylam kilka razy na ten wynik, szukalam tam 'setek' i 'milionow' ale jest samo 137. To chyba dobrze, co? Wizyte mam w lutym, ale z tego, co czytalam w necie, to pewnie na interferon nie bede sie łapała... Popatrzę jeszcze raz na ten wynik, dokladnie przeczytam wszystko, co malym druczkiem.
                                NAPISZ CO U CIEBIE!!! Pozdrawiam, zycze zdrowia w Nowym Roku;!!!
                                • dziubek-4 Re: WZW B - Leczenie Łańcut 12.01.15, 09:59
                                  Witaj, myślałam kilka razy o Tobie i miałam napisać ale jakoś zawsze mi uleciało:)
                                  Twój wynik jest super, masz bardzo mało wirusa i na 100% leczyć się nie musisz, leczy się od 2000 IU/ml, więc ciesz się bo jest ok.
                                  Ja 3 stycznia wzięłam ostatni zastrzyk, tydzień temu utoczyli mi masę krwi:) i za 3 tyg jadę po wyniki, zobaczymy co jest. na pozbycie się to niestety nie ma szans, ale oby teraz jak najdłuzej był niewykrywalny.
                                  Pozdrawiam
                                  • miedzianousta Re: WZW B - Leczenie Łańcut 12.01.15, 12:53
                                    witaj, mam nadzieje, ze wyniki beda dobre!! napisz jak mozesz pod konic stycznia. ja czekam na wizyte u dra i zobzczymy co powie... pozdrawiam!!!
Pełna wersja