3bolion
16.07.14, 13:34
Witam. Mam 17 lat. Jeszcze raz po krótce postaram opisać moje objawy. Otóż jakoś koło 25 czerwca zauważyłem że dlugo nie oddawalem stolca. Pomyślałem że przejdzie ale 7 lipca rano obudzilem sie z gorączka 38, bólami brzucha, nudnosciami i bardzo slaby. Udałem sie na pogotowie, lekarz zbadal mnie sluchawka i palcami brzuch. Stwierdził niezyt jelit, dał leki ale nic mi nie przechodzi. Ciągle mam stan podgoraczkowy 36,8-37,3. Do tego luźne nieregularne stolce, słabo mi, bardzo ziebna mi dlonie i stopy, a w nocy dretwieja mi też dłonie. Brak apetytu (szczególnie rano), bardzo często oddaje mocz ( z 10x dziennie). Dzis zauważyłem jeszcze blade podniebienie. Do tego od tego feralnego 7 lipca okropnie burczy mi w brzuchu. Bardzo sie martwię że mogę mieć jakiegoś raka, a szczególnie raka odbytnicy. 2 lata temu miałem wszystkie badania, ale okazało sie że mam nerwice neurowegetatywna. Jestem bardzo przestraszony. Szczególnie stanem podgoraczkowym który trwa juz z 5 dni... w czasie kiedy miałem zaparcia, zdarzył sie jeden dzień kiedy oddawalem stolec około 4x. Krwi nie zauważyłem, ani żadnego sluzu. Z góry dziekuje za odpowiedzi.