jolkrucz
27.07.14, 10:29
Nie wiem już jak się żyje bez bólu. Promieniujący bol od lewego biodra do łydki. W czasie ataku skora nogi jest tak bardzo nabrzmiała jakby miała zaraz pęknąć. Coś jakby skurcz. Ponadto czasem mam takie coś, nie wiem jak to określić, ale jakby nogi mi sztywniały, że mam wrażenie, że nogi są drewniane. Staram się dużo chodzić i ćwiczyć. Byłam już u tylu lekarzy i nikt mi nie może pomoc. Jedni mówią RWA, inni skolioza. Płacę ciężkie pieniądze, a poprawy jak nie było tak nie ma. Jeden z prof. sprzedał mi pas na odciążenie mięśni, który nie pomaga. Brałam milgamę i mnóstwo innych leków.
Będę wdzięczna za każdą radę.