Gość: KASK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 12:34 jak mogę sprawdzić czy nie mam porażenia nerwu trójdzielnego boli mnie połowa twarzy i oko Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: judym Re: porażenie nerwu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 13:25 Należy iść do lekarza rodzinnego lub do neurologa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: porażenie nerwu IP: *.ss.shawcable.net 26.08.04, 14:17 Ale na to niestety wyglada. Diagnoze stawia neurologa, ale w oparciu o objawy kliniczne, ktore sa w koncu charakterystyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
artur737 Re: porażenie nerwu 26.08.04, 15:18 Gość portalu: Artur napisał(a): > Ale na to niestety wyglada. Diagnoze stawia neurologa, ale w oparciu o objawy k > liniczne, ktore sa w koncu charakterystyczne. Tzn zapalenie - nie porazenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KASK Re: porażenie nerwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 15:52 CZY TO POWAŻNE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: porażenie nerwu IP: *.ss.shawcable.net 26.08.04, 17:18 Zalezy. Ty masz tam przeciez jakies inne problemy z ukladem nerwowym, moze to wszystko jest elementem twojej podstawowej choroby. Zapalenie nerwu trojdzielnego mozna leczyc p/bolowo. Jak bardzo boli mozna tez zrobic blokade, ktora chyba robi anestezjolog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kask Re: porażenie nerwu IP: 195.136.94.* 26.08.04, 18:37 widzę że dobrze mnie zapamiętałeś mam nadzieję że nie jako hipochondryczkę ból przypomina czasami ból zęba jakby promieniował do góry, czasami krótkotrwałe ale bardzo bolesne kłucia w uchu. Sorki że zawracam głowę ale martwi mnie to mam dwójkę małych dzieci nie chaciałabym zeby było to coś powaznego Kacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: porażenie nerwu IP: *.ss.shawcable.net 26.08.04, 18:55 Problemem jest, ze nie ma leczenia przyczynowego takich rzeczy- tylko leczenie symptomatyczne - albo musi przejsc samo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: porażenie nerwu IP: *.cg.shawcable.net 26.08.04, 19:02 Arturze, czy nie myslisz ze objawy bolowe nerwu trojdzielnego moga miec zwiazek ze zwyrodnieniem kregow szyjnych, zwlaszcza C3??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 26.08.04, 19:23 o właśnie, czy to może być od kręgosłupa? Bo ja mam podobne objawy - drętwienie buzi (które pojawiło się od b.dużego stresu), ból głowy po jednej stronie, ucisk na nosie, łzawienie oka, dretwienie ręki, czasem nogi, zawroty. A badania wszelkie mozliwe zrobiłam - od krwi (ob, morfologia), błednik, tomografia, MRI głowy z kontrastem, audiogram, okulistyczne (cisnienie, pole widzenia, dno oka), rtg zatok, ekg, i reszty nawet nie pamietam. Wszystko OK! Wyszło mi tylko że mam dyskopatię. Dodam,że czuję się zmeczona, smutna, zniechęcona i łatwo wpadam w panikę. Moj neurolog mówi, ze to klasterowe bóle, bo cieknie mi z jednej dziurki katar, i wyklucza, że te dolegliwości są od kręgosłupa. Za to twierdzi, że to neurotyczne, i że powinnam iśc do psychiatry.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: porażenie nerwu IP: *.cg.shawcable.net 26.08.04, 21:51 Oops, przycisnal mi sie zly klawisz. Mysle, ze dobry rentgen odcinka szyjnego kregoslupa sprawe by Wam wyjasnil. Poczekamy moze Artur albo inny znajacy sie na rzeczy lekarz cos doda. Odpowiedz Link Zgłoś
konti7 Re: porażenie nerwu 26.08.04, 22:13 Nerw trojdzielny nalezy do 12 nerwow czaszkowych.Czyli takich,ktore z centralnego ukladu nerwowego wychodza przez rozne otwory w czaszce.W odroznieniu od nerwow rdzeniowych-gdzie stany zwyrodnieniowe kregoslupa moga dawac efekty neurologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 26.08.04, 22:22 a ja mam dyskopatię szyjnego, ale mój neurolog wyklucza, że to od tego. wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
konti7 Re: porażenie nerwu 26.08.04, 23:17 Gość portalu: kasia napisał(a): > a ja mam dyskopatię szyjnego, ale mój neurolog wyklucza, że to od tego. wiec... Ma racje.Nerwy unerwiaja ruchowo i czuciowo konkretne i znane obszary ciala, przebieg nerwow i zasieg unerwienia jest znany,wiec nie ma co w kregoslupie szyjnym szukac przyczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 26.08.04, 23:35 wiec od czego to może być? Wszystko zaczęło się od wielkiego stresu (zmiana mieszkania, pracy, związku)? Ja słyszałam diagnozę, że to może nerwica lękowa, bo do tego doszły lęki dziwne? Jak pisąłam wyżej, wszelkie znane mi badania dały dobre wyniki (aha, cukier też badałam i wyszedl dobrze). Byłam tez u stomatologa, bo mam bruxizm, ale miałam też rtg panoramy zębów i jest ok też. Stomatolog mówi, że mam iść do chirurga szczekowego, co by zbadał mój staw zuchwowo-skroniowy. I tak się włóczę po tych lekarzach.. Odpowiedz Link Zgłoś
konti7 Re: porażenie nerwu 26.08.04, 23:54 To sie moze wiazac z takim czy innym typem nerwic (jak zwal tak zwal-ale wiadomo o co chodzi).Bo m.in. bruksizm ma tez taka etiologie.Od stawu s-z to raczej specjalista protetyk niz chirurg,ale sie nie upieram.Sprobuj cyklu konsultacji z psychologiem,zrzuc napiecie-moze przejdzie ,a na pewno nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judym Re: porażenie nerwu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 23:52 A skąd wiesz, że masz neuralgię ( nerwoból ) nerwu trójdzielnego, a nie inne schorzenie. Znam kilka innych przyczyn dolegliwości bólowych jednej strony twarzy, oka i ucha. Żadna z nich nie ma, podobnie jak neuralgia nerwu trójdzielnego związku ze zmianami kręgosłupa szyjnego. Występowanie neuralgii nerwu V ( trójdzielnego ) u osoby młodej należy do rzadkości. Występują u pacjenta nagłe, silne, przeszywające bóle ( tak silne jakby dentysta w nerw w zębie wjechał), a nie jakieś tam pobolewania. Pacjenci krzyczą, żeby nie rzec dosłownie "wyją z bólu". To jedne z najsilniejszych bólów występujących u człowieka. Bóle są zawsze jednakowo umiejscowione i ból dotyczy tego samego miejsca ( zwykle czoła i/lub policzka, rzadziej dolnej części twarzy ) Często występują na skórze twarzy (np. w okolicy skrzydełka nosa) tzw. okolice spustowe, których delikatne nawet dotknięcie wyzwala gwałtowny silny ból. Ból trwa często krótko, ale może u niektórych powtarzać się nawet wielokrotnie w ciągu dnia i zwykle pacjenci nawet boją się mówić lub jeść by nie sprowokować nagłego bólu. Leczenie polega na stosowaniu karbamazepiny, oxycarbazepiny i innych leków. W przypadkach opornych stosuje się blokady i alkoholizację gałęzi lub zwoju tego nerwu, a nawet leczenie neurochirurgiczne. Porównaj sobie przedstawiony opis typowego obrazu neuralgii nerwu V ze swoimi dolegliwościami. Wątpię abyś miała to schorzenie. Dlatego radzę, abyś udała się ponownie do lekarza, najlepiej neurologa. Bo nie da się zróżnicować wszystkich możliwych przyczyn twoich dolegliwości przez internet. Ustalenie rozpoznania bywa jak sama widzisz niełatwe, zwłaszcza w przypadkach, gdy nie da się wychwycić przyczyny badaniami dodatkowymi. Nie należę do osób stawiających pochopnie rozpoznania, tym bardziej u osób, których nigdy nie widziałem. Nawet nie będę próbował. Są to tak zwane "rozpoznania uliczne" ( Strassendiagnose ), które tylko psu na budę się zdają. I każdy odpowiedzialny lekarz stara się ich unikać. Chyba, że chce "zrobić wrażenie" na publice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 26.08.04, 23:57 jeśli to było do mnie, a nie do KASK, to już odpowiadam, że mój lekarz wyklucza neuralgię, a stawia diagnoze - nietypowe klasterowe bóle głowy, które są mylone z neuralgią. Zupelnie niepodręcznikowy ból. Dodaje do tego duży czynnik psychiczny, który wpływa na moje samopoczucie. Ja natomiast nie wiem co o tym sadzić, dlatego konsultuję. U mnie ów nerwoból wiąże się ze stresem, ale nie wiem, czy stres może być wywoływaczem tylko, czy główną przyczyną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judym Re: porażenie nerwu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 00:43 Kasiu Poprzedni mój post był rzeczywiście głównie do KASK, ale źle wkleiłem. ;))) Dlatego dobrze, że nie leczę przez internet ;))) Ale ta wzmianka o kręgosłupie to także do ciebie. Co do twoich dolegliwości i rozpoznania nietypowego klasterowego bólu głowy, to powiem tyle. Wszystko, co nietypowe to zawsze budzi podejrzenie, że może jednak to coś innego. Nie znam szczegółowo przebiegu i charakteru twoich dolegliwości, ale myślę, że lekarz twój rozważał też inne możliwe przyczyny sądząc po mnogości wykonanych badań. Mógłbym tylko dodać, że obecność drętwień twarzy, ręki i czasem nogi nasuwa mi na myśl potrzebę różnicowania z tzw. postacią skojarzoną migreny, lub napadowym, padaczkowym podłożem dolegliwości. O badaniu EEG nie wspominałaś. Ale pewnie i o tym twój lekarz pomyślał. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 27.08.04, 00:55 a jesli eeg jest ok. a nerwoból - jesli sie nie denerwuje - się nie pojawia? A jak sie strasznie zdenerwuje (ale tak okrutnie), to czuje jak wszystko mnie boli, a jak stres przechodzi, to żyję sobie miło? Ja wciąż szukam i zaparłam się żeby znaleźć. Jeszcze raz ide do neurologa, raz do laryngologa a jak nie przejdzie to do psychiatry., klaster to migrenopodobny ból. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judym Re: porażenie nerwu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 02:18 Gość portalu: Kasia napisał(a): > klaster to migrenopodobny ból. Klasterowy to dosłownie "groniasty" ból głowy i różni się dość zasadniczo swoim przebiegiem od bólu migrenowego. W klasterowym bólu głowy typowe jest występowanie dość krótkich ( kilkudziesięciominutowych ), ale powtarzających się wielokrotnie, co kilkanaście-kilkadziesiąt minut i to często w nocy jednostronnych bólów okolicy oka , czoła i skroni ze łzawieniem ( a więc też jednostronnym wyciekiem wydzieliny z nosa ), zaczerwienieniem spojówek tego oka i często także zaczerwienieniem górnej części twarzy po tej samej stronie. Ból jest zwykle bardzo dokuczliwy, pacjent nie może uleżeć, często chodzi po pokoju nie mogąc sobie znaleźć miejsca. Ból nie pozwala mu spać, wybudza go nawet jeśli się zdrzemnie. Może tak powtarzać się przez kilka dni ( a właściwie częściej nocy ), po czym dolegliwości ustępują, czasem nawet na kilka lat, by znów po jakimś czasie powrócić. Migrenowy ból ma inny charakter, poprzedzony bywa aurą wzrokową, trwa znacznie dłużej ( kilka godzin, często o zmiennym nasileniu, ale bez przerw ), zwykle boli połowa głowy ( może też boleć cała ), a ból tylko początkowo jakby wychodził z okolicy oka, towarzyszą mu inne objawy, zwłaszcza wymioty niekiedy bardziej dokuczliwe niż sam ból, nierzadko też wymioty przynoszą złagodzenie bólu, pacjentowi przeszkadza często światło lub hałas, przynosi mu ulgę, gdy się położy lub zdrzemnie. Często ból ustępuje po śnie. Jak widzisz różnią się te bóle dość zasadniczo. Przedstawiłem oczywiście klasyczny obraz tych dolegliwości, ale w medycynie rzadko choroby przebiegają typowo, bo to byłoby za łatwe i lekarze by się nigdy nie mylili. ;) > a jesli eeg jest ok. a nerwoból - jesli sie nie denerwuje - się nie pojawia? A > jak sie strasznie zdenerwuje (ale tak okrutnie), to czuje jak wszystko mnie > boli, a jak stres przechodzi, to żyję sobie miło? Myślę, że nie jest to żaden nerwoból, a psychogenne podłoże twoich dolegliwości jest bardzo możliwe. Dlatego życzę więcej luzu i żyj sobie miło. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: porażenie nerwu IP: *.ss.shawcable.net 27.08.04, 01:14 Tak, nerwy czaszkowe nie wychodza z kregoslupa wiec wasze objawy nie powinny pochodzic z kregoslupa. Choc w medycynie nie ma prawie nic "na pewno" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 27.08.04, 15:01 Arturze, to co to może być? Ja ciągle wymyślam sobie najgorsze choroby, szukam w internecie informacji, nakręcam się, wmawiam, płacze i tak w kółko. wpierw wmówiłam sobie sm ale MRI nic nie wykazało, teraz wmawiam miastenię (bo tam sa bole twarzy), i znowu szukam i płaczę. Jestem coraz bardziej załamana, nc mi się nie chce, jestem zmeczona, ciągle bym spała, nie moge się skoncentrować, boję się, że ie dam rady pracować. Juz mam dość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: porażenie nerwu IP: *.ss.shawcable.net 27.08.04, 16:57 Neurologia jako nauka medyczna nalezy do najbardziej zacofanych galezi medycyny i zmienila sie minimalnie w ciagu ostatnich stu lat. Jest tu relatywnie malo badan naukowych i w zasadzie nie bylo w ogole jakiegos przelomu w leczeniu ( moze z wyjatkiem moze troche lepszego leczenia udaru mozgu). Juz tak kiedys dawalem ci troche do zrozumienia, ze masz cos co jest w medycynie bardzo slabo poznane i stad ogromne problemy diagnostyczne - nie mowiac juz o leczeniu. To co masz to jest najprawdopodobniej choroba nerwow obwodowych (w tym rowniez czaszkowych). Najskuteczniejszym narzedziem diagnostycznym jest badanie przewodzenia nerwow. Ale nawet i to badanie jest dla wielu chorych bezuzyteczne. Normy sa bardzo szerokie i badanie moze wyjsc prawidlowo u ciezko chorych a nienormalnie u zdrowych. Moze warto cos takiego miec by moc za jakis czas, moze kilka lat, zrobic badanie ponownie i dokladnie porownac zapisy potencjalow nerwowych. Przynajmniej bedzie mozna obiektywnie ocenic dynamike zmian. Na twoim miejscu eliminowalbym wszystkie czynniki, ktore moga prowadzic do uszkodzen komorek nerwowych: leki (zawsze sprawdzaj w najnowszym lekospisie dla lekarzy, czy lek, ktory zamierzasz brac nie powoduje neuropatii), sprawdz czy nie masz bezdechu nocnego (nawet jezeli nie masz objawow sprobuj miec badanie polisomnograficzne), zyj higienicznie (duzo ruchu, dieta pod katem ukladu nerwowego: witaminy B, ryby, orzechy). Neurolog moze ci pomoc tylko doraznie: zapisac srodki p/bolowe, ocenic stan kliniczny. Nie masz sie czego wiecej spodziewac. Nie sadze by istnialy nawet w medycynie alternatywnej leki nakierowane na twoje objawy. Albo bedzie tak jak jest do konca zycia, albo choroba kiedys sama cie opusci. Nikt tego raczej nie przewidzi. Jezeli chcesz troche moich wlasnych prywatnych obserwacji, ktore jak to czesto bywa sa kontrowersyjne to uwazam, ze twoje objawy moga byc zblizone to czegos co w USA nazywa sie Gulf War Syndrome - choroba weteranow z zatoki perskiej. Jest to kontrowersyjny stan u bylych zolniezy, charakteryzujacy sie m. in objawami takie jak twoje. Nikt nie zna obiektywnego badania, ktore by ten stan diagnozowalo. Diagnoza jest w gruncie rzeczy oparta na subiektywnych odczuciach chorych (choc niewatpliwie cos w tym jest). Istnieja tylko tzw posrednie dowody np chorzy na Gulf War Diseaze maja np nieca odmienna charakterystyke genetyczna i charakteryzuja sie niewatpliwie gorsza jakoscia zycia. Domniemana przyczyna sa szczepionki albo infekcja nieznanym drobnoustrojem (chlamydie???). Jedynym leczeniem, ktore ciagle jest w fazie eksperymentalnej jest erytromycyna (lub inna pochodna erytromycyny) w dawce 3x250 mg przez minimum pol roku do dwoch lat. Tworca leczenia zaleca kontrole enzymow watrobowych co kilka tygodni (do 3 miesiecy) i dwutygodniwe przerwy co 6 tygodni. Ponoc niektorych chorych mozna w ten sposob wyciagnac. Czy na podstawie takich danych sama sie zdecydujesz na podobna kuracje - nie wiem. Ja bym pewnie sprobowal bedac na twoim miejscu. Byc moze bedziesz tolerowac erytromycyne w miare dobrze i dasz rade przetrwac tak dlugie leczenie. W sumie, chyba bym nie kontynuowal gdyby nie bylo zadnej poprawy po 4-5 miesiacach. Pytanie jest tez, czy znajdziesz lekarza, ktory ci takie leczenie zapisze. Moze spotkasz sie z jakims lekarzem od chorob zakaznych? Ci przynajmniej slyszeli o Gulf War Syndrome i byc moze zechca sie zgodzic na eksperyment bo raczej watpie, ze bedzie to neurolog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judym Re: porażenie nerwu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 19:05 Gość portalu: kasia napisał(a): ...Ja ciągle wymyślam sobie najgorsze choroby, szukam > w internecie informacji, nakręcam się, wmawiam, płacze i tak w kółko. wpierw > wmówiłam sobie sm ale MRI nic nie wykazało, teraz wmawiam miastenię (bo tam sa > bole twarzy), i znowu szukam i płaczę. Jestem coraz bardziej załamana, nc mi > się nie chce, jestem zmeczona, ciągle bym spała, nie moge się skoncentrować, > boję się, że ie dam rady pracować. Juz mam dość. W miastenii nie ma objawów bólowych, a jedynie osłabienie siły różnych grup mięśniowych. Przyczyną twoich dolegliwości ( i tutaj nie zgodzę się z Arturem ) nie jest najpewniej choroba nerwów obwodowych, bo mimo "nienowoczesności" neurologii jest to jedna z najbardziej diagnostycznie logicznych dyscyplin medycznych. I dla lekarza znającego anatomię, fizjologię i patologię układu nerwowego jest to dość oczywiste. Biorąc pod uwagę stan twoich emocji i objawów, o których napisałaś, co raz bardziej przekonuję się do ich podłoża psychogennego. Spróbuj rzeczywiście uzyskać poradę psychiatry i psychologa. Zaburzenia nerwicowe i stany depresji obfitują w cały szereg często bujnych i zmiennych objawów somatycznych ( zjawisko konwersji psychosomatycznej ). Może to być efektem przewlekłego stresu i przepracowania. Mnożenie niepotrzebnych często badań może u niektórych osób skutkować jedynie wzmożeniem poczucia choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 27.08.04, 19:12 Judymie, ja zaczynam miec takie same przypuszczenie - bo moja psychika jest w bardzo złym stanie. Przecież normalny człowiek się cieszy że MRI wyszło dobrze? Jedynie coś tam z zatokami, ale neurolog powiedział, że to pierdoła i od tego się nic nie dzieje. Laryngolog się podrapał po głowie i wydał wyrok - zatoki. A ja jestem wciąż dobita, rozwalona i czuję jak się izoluję od reszty życia. Do psychiatry idę w poniedziałek, wiec moze mi coś wyjaśni, bo czuję się jakbym przestała panowac nad swoim organizmem. I co mam zrobic? Bo każdy przepisuje mi furę leków, innych, a ja nie wiem jakie brać i czy brać w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judym Re: porażenie nerwu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 19:21 Najlepiej gdyby udało ci się trafić do Por. Leczenia Nerwic. W niektórych przynajmniej województwach takie istnieją. Pacjentami zajmują się w nich zwykle psychiatrzy i psychoterapeuci, bo połączenie obu tych form terapii daje najlepsze efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasi Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 27.08.04, 19:05 Arturze, znalazłam to (niżej) w sieci i tak - ja nie mam problemów z zasypianiem (wprost przeciwnie, mogę zasnąć bez problemów i spię strasznie długo), nie mam wysypki, nie mam problemów z żołądkiem. Nie bolą mnie stawy, czasem czuję się napięta w mięśniach, gdy się denerwuję, a potem napiecie schodzi. Byłam dziś u laryngologa, bo w MRI wyszło mi, że mam sitowie i zatokę klinową a dokłądnie tamtejsze śluzówki poszerzone,zaś w rtg nic nie wyszło - i laryngolog orzekła, ze to od zatok niedoleczonych. Ja już mam więc diagnozy: - neurolog - klasterowe bóle głowy +nerwica, wykluczenie, że to od kręgosłupa - laryngolog - zatoki chore - ortopeda - twierdzi, że może od kręgosłupa - stomatolog - od bruxizmu i stawu zuchwowego Dodam, ze chodzę na ćwiczenia i odkąd ćwiczę - drętwienia ręki przeszły, zaś reszta dalej jest jak jest. Ja naprawdę uważam, że mam chyba załamanie nerwowe, tylko nie wiem czy ono jest wtórne czy pierwotne wobec objawów. Dr Trudie Chalder wraz ze współpracownikami z King's College w Londynie przebadała 2961 brytyjskich weteranów, którzy brali udział w konflikcie w 1991 roku. "W naszych ankietach 17% brytyjskich weteranów jest przekonanych, że cierpi na zespół wojny w Zatoce Perskiej. Jest to reprezentatywne w stosunku do pozostałego personelu brytyjskiego, ponieważ około 9000 z 53000 Brytyjczyków znajdujących się w Zatoce w 1991 roku wierzy, że cierpi na zespół wojny w Zatoce" - twierdzą uczeni. Weterani, którzy są przekonani o swojej chorobie narzekają na gorsze warunki opieki medycznej. Przekonanie to, jak twierdzą naukowcy, jest podtrzymywane najsilniej przez żołnierzy, którzy znają inne osoby odczuwające podobne objawy. Zespół wojny w Zatoce Perskiej zdefiniowano, jako objawy z trzech grup: wyczerpanie i problemy z zasypianiem, bóle stawowe i dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Wojnę w Zatoce uznaje się za przyczynę tych objawów, kiedy nie można znaleźć innej przyczyny. Podczas i po wojnie niektórzy weterani wojny w Zatoce zaczęli skarżyć się na wysypki, bóle stawów. Sugerowano istnienie zespołu objawów związanego prawdopodobnie z ekspozycją na biologiczne i chemiczne środki bojowe zastosowane w czasie wojny. Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii twierdzi z kolei, że badania grupy weteranów nie wykazały istnienia tego zespołu. Pomiędzy lutym 1997 a lutym 1998 grupa medyczna Ministerstwa obserwowała 1000 weteranów. Jedynie 20% z nich nie czuło się dobrze, skarżąc się na problemy psychiatryczne i zaburzenia stresowe. British Medical Journal 2001;323:473-476. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: porażenie nerwu IP: *.ss.shawcable.net 27.08.04, 19:52 Zalezy jak na to spojrzec. Ok 10% z nich ma roznego rodzaju dretwienia konczyn lub twarzy. No u nich dodatkowo doklada sie stres i posttraumatic stress disorder. Roznorodnosc symptomow jest duzo wieksza niz to co znalazlas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 27.08.04, 22:01 to co ja mam zrobic? z tymi lekami - bo od neurologa dostałam histimerkc, divascan, metindol, a od laryngologa torecan, naproxen. które mam brać, czy wszystkie równocześnie? czy żadnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judym Re: porażenie nerwu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 22:31 Kogo pytasz? Ja odpowiem tak. Od neurologa dostałaś Divascan - lek stosowany zapobiegawczo w migrenie i innych migrenopodobnych bólach głowy jak również w klasterowym bólu głowy. Histamerc jako poprawiający mikrokrążenie w uchu wewnętrznym ma przeciwdziałać zawrotom głowy. Podobnie laryngolog przeciwko zawrotom głowy zapisał ci Torecan. Metindol i Naproxen to leki o podobnym działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym. Przy czym ten pierwszy jest bardzo skuteczny w przewlekłej napadowej hemikranii występującej zwykle u kobiet, a przypominającej swoim obrazem klasterowy ból głowy. Osobiście wybrałbym zestaw leków zaleconych przez neurologa. Chociaż jak już wcześniej ci pisałem istota twoich problemów zdrowotnych może być inna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: porażenie nerwu IP: *.ss.shawcable.net 28.08.04, 06:05 Leki sa symptomatyczne, czyli bierzesz je w zaleznosci od tego, ktore objawy ci najbardziej przeszkadzaja. Zgadzam sie, ze jest ich troche za duzo. A i tak, tak naprawde nie wiadomo na co jestes chora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: porażenie nerwu IP: *.autocom.pl 28.08.04, 16:32 a ja sobie myślę tak - czy jest możliwe zwężenie tętnc szyjnych od nerwicy? Ja się nie znam, wiec pytam.. Bo tak, najbardziej teraz mi dokuczają zawroty głowy - z tych somatycznych objawów, nie mówię o psychicznych.. Czy powinnam zrobic sobie badanie doplleroweskie? Czy laseropunktura moze jakos pomóc, bo mój ortopeda wysłał mnie na ten zabieg, ale dopiero mam wizyte w połowie wrzesnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judym Re: porażenie nerwu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 17:17 W związku z zawrotami głowy ma sens wykonanie badania dopplerowskiego oceniającego krążenie podstawno-kręgowe. Jest to w końcu badanie nieinwazyjne. Myślę jednak, że więcej już badań ci nie potrzeba. Potrzebujesz natomiast dobrego psychoterapeuty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: porażenie nerwu IP: *.ss.shawcable.net 30.08.04, 00:42 Doppler? To jest pytanie do twojego lekarza, ktory wie o tobie znacznie wiecej niz my i zdecyduje czy takie badanie ci jest na cokolwiek przydatne. Laseropunktura brzmi drogo choc pewnie nie zaszkodzi. Watpie, ze pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kask Re: porażenie nerwu IP: 195.136.94.* 29.08.04, 20:34 kasia ja podobnie jak ty wmówilam sobie sm tylko jest jedna rożnica ty juz na pewno po badaniu mri jestes pewna ze to nie to ja nie robilam sobie rezonansu aczkolwiej jeszcze troche a bde musiala zrobic bo dostane schizy pozdrowionka kaska Odpowiedz Link Zgłoś