Zapalenie korzonków - nawracający problem :(

02.09.14, 19:01
Witam serdecznie,

Piszę do Was z nadzieją, że może ktoś doradzi mi jakieś inne rozwiązanie dot. zapalenia korzonków, inne niż dotychczas stosowałam. Ale od początku. W lutym tego roku przewiało mnie podczas treningu biegowego. Następnego dnia pojawił się silny ból górnej części pośladka, który towarzyszy mi do tej pory (6 miesięcy) o różnym nasileniu. Początkowo problem starałam się rozwiązać sama. Kupiłam matę rozgrzewającą i przez miesiąc leżałam na niej w ciągu dnia i w nocy. Ból się stopniowo zmniejszał. Po 1,5 miesiąca wróciłam do biegania. Ból ustąpił. Wrócił ponownie po ok. miesiącu. Udałam się do lekarza, ten skierował mnie na rehabilitację (czas oczekiwania długi więc zrezygnowałam) i zalecił kupienie maści voltaren gel. Stosowałam więc maść i zażywałam tabletki przeciwbólowe ibuprom, gdy z bólu nie mogłam wstać z łóżka. Pomogło na krótko. Znów wróciłam do maty, zrobiłam przerwę w bieganiu. Po kolejnym miesiącu czułam się już na tyle dobrze, że wróciłam do biegania. Problem znów wrócił. Udałam się ponownie do internisty, przepisał serię 10 zastrzykól olfen 75, kompleks witamin B w tabletkach i jeszcze jakieś tabletki na zakończenia nerwów. Kilka dni temu zakończyłam leczenie zastrzykami. I ból czuję nadal. Nie jest już co prawda bardzo nasilony, ale nadal jest. Czy istnieje jeszcze jakiś inny sposób, metoda, by sobie pomóc? Czy ktoś był w podobnej sytuacji, gdzie zastrzyki i witaminy nie pomogły?? Czego jeszcze mogę spróbować? Proszę o rady.
    • saqigar Re: Zapalenie korzonków - nawracający problem :( 02.09.14, 21:11
      A czy rzeczywiscie zdiagnozowano stan zapalny? Ja mialem podobne objawy i lekarz stwierdzil, ze to zespol przeciazeniowy. Miesnie w okolicach ledzwiowych spinaly sie w sytuacjach kiedy nie mialy sie spinac i podraznialy wlasnie korzonki - bol blokowal mi ruch, pewnego dnia nie moglem sie podniesc z lozka. Rowniez nie skorzystalem z rehabilitacji i mialem 2 nawroty. Potem pol roku bujalem sie po fizjoterapeutach, masazystach i samodzielnie po silowniach. Pomagalo na chwile. Dopiero ostatni kazal mi znalezc instruktora i cwiczyc na silowni, bo mialem zbyt slabe miesnie przykregoslupowe. Znalazlem dobrego, pomoglo i pomaga do dzisiaj - dzisiaj cwicze juz sam.
      • gia2012 Re: Zapalenie korzonków - nawracający problem :( 02.09.14, 22:40
        Saqigar, dziękuję za odp. i już odpowiadam.

        Stan zapalny sama zdiagnozowałam :P. Generalnie problem pojawił się po treningu przy bardzo wietrznej pogodzie. Interniście opisałam objawy, zasugerowałam (niesłusznie), że to zapewne korzonki. Nie wiem, w jaki sposób się diagnozuje to schorzenie, mnie lekarka poprosiła o położenie się na kozetkę, podniosła nogę do góry i zapytała czy boli. Tak wyglądało badanie. Następnie kazała się ubrać i napisała skierowanie na rehabilitację i przepisała voltaren gel. Druga lekarka, do której się udałam zbadała mnie podobnie. Zapisała zastrzyki i witaminy.

        Rety, strasznie długo się u Ciebie problem ciągnął, ale dobrze, że znana jest przyczyna. Wiadomo bowiem jak leczyć. A w jaki sposób zdiagnozowano u Ciebie dolegliwość? Miałeś wykonane jakieś badania: rtg, usg? Gdzie Twoim zdaniem mogłabym się jeszcze z tym problemem udać? Dziękuję za odpowiedź.
        • saqigar Re: Zapalenie korzonków - nawracający problem :( 02.09.14, 23:20
          Trwalo dlugo, bo wielu fizjoterapeutow, to naciagacze. Gdyby ktos madry, jak ten ostatni mi powiedzial, ze mam koniecznie wzmocnic miesnie w 1-2 miesiace byloby po najgorszym.
          Pytam o diagnoze, bo to moze jest zapalenie korzonkow tylko, ze to pojecie jest bardzo ogole i nie wskazuje przyczyny. Powodem moze byc zarowno stan zapalny stawow, patologiczne napiecie miesniowe, jak i np. przemieszczone kregi lub krazek miedzykregowy.
          Trzeba isc z tym do ortopedy, zrobi wywiad i testy (jeden z nich opisalas), moze zleci rezonans. Musze przyznac, ze pierwszy ortopeda juz po testach, przed rezonansem dobrze to zdiagnozowal, potem fizjoterapeuci poslugujac sie zdjeciami z rezonansu zaczeli mi motac i wmawiac dyskopatie.
          Niestety moj ortopeda od razu mi powiedzial, ze moj problem nie zniknie tak calkowicie i bede musial dbac o plecy. I ja to widze. Jak uprawiam sport, jest ok. W okresach kiedy nie moge tego robic, np. w czasie choroby/infekcji, kiedy leze, bole wracaja, ale oczywiscie juz nie takie silne.
    • horpyna4 Re: Zapalenie korzonków - nawracający problem :( 03.09.14, 08:22
      Możesz jeszcze przylepiać kapsiplast, jeżeli Twoja skóra znosi długie noszenie plastrów (moja nie). Można też nacierać się mazidłem pieprzowcowym, ale też nie polecane przy wrażliwej skórze.

      Nie wiem, co obecnie polacane jest wewnętrznie, ale kiedyś przepisywano mefacit lub metindol. Oczywiście jak nie było skłonności do wrzodów żołądka.

      Gorące kąpiele, czy bardzo gorący prysznic na miejsce obolałe, też potrafią przynieść ulgę.
      • januszsury64 Re: Zapalenie korzonków - nawracający problem :( 24.09.14, 11:00
        Kup sobie pas lędźwiowy-wełna.Ja chodzę w takim pasie od jesieni do wiosny. Mnie pomaga,dobry jest na wietrzne dni.
Pełna wersja