Ostry ból gardła

11.10.14, 18:20
5 dni temu byłą z wizytą u laryngologa z powodu częstego przykrego zapachu z ust. Podczas badania lekarz drewnianą szpatułką "drapał" mnie po tylnej ścianie gardła oraz po migdałach. Stwierdził, że mam chory jeden migdał, prawdopodobnie z niedoleczonej kiedyś anginy, na którym zbierają się bakterie. Do tego dochodzi refluks, który potęguje zaleganie wydzieliny na migdale. Sęk w tym, że wczesniej nie skarżyłąm się na bóle migdałów, a teraz od czasu badania nie mogę przełykać, mam problem z szerokim otwieraniem ust, boli mnie cały przełyk i migdały. Czy to jest normalne aby to badanie wywołało takie skutki? Jak sobie teraz poradzić, jak leczyć?
    • smutas13 Re: Ostry ból gardła 11.10.14, 18:33
      Też mi się to przytrafiło po ostatniej wizycie u laryngologa. Po identycznym badaniu rozbolało mnie gardło. Przez głowę przebiegła mi myśl, czy te szpatułki użyte do badania, nie były szpatułkami wielokrotnego użytku?
    • smutas13 Re: Ostry ból gardła 11.10.14, 18:35
      Mnie w takich przypadkach bardzo pomagają inhalacje z olejkami eterycznymi.
    • eenoive Re: Ostry ból gardła 12.10.14, 10:24
      Nie rozumiem czemu poszlas do laryngologa ?? Najczestsza przyczyna przykrego zapachu z ust sa schorzenia natury gastrycznej lub dentystycznej. Teraz z tym bolem mozesz odwiedzic laryngologa ale INNEGO. Jesli chcesz sobie pomoc domowym sposobem to plucz gardlo szalwia kilka razy dziennie.
      • benia0977 Re: Ostry ból gardła 12.10.14, 12:46
        Poszłam do laryngologa ponieważ wczesniej bylam z wizytą u stomataloga i gastrologa. To wlasnie gastrolog zalecil wizytę u laryngologa.
        • amityr Re: Ostry ból gardła 12.10.14, 13:25
          Nie raz trzeba długo czekać.Prywatnie wszędzie chodzić ,to kosztuje.Więc ludzie w nagłych przypadkach radzą sobie jak mogą. Ja np wcześniej zawsze we wrześniu kupuję i stosuję zapobiegawczo przeciwko stanom zapalnym, grypie itd lek L52. Od pięciu lat nie mam nawet kataru.Jak się szczepiłem przeciwko grypie, to co rok miałem straszny suchy kaszel i gorączkę.
Pełna wersja