benia0977
11.10.14, 18:20
5 dni temu byłą z wizytą u laryngologa z powodu częstego przykrego zapachu z ust. Podczas badania lekarz drewnianą szpatułką "drapał" mnie po tylnej ścianie gardła oraz po migdałach. Stwierdził, że mam chory jeden migdał, prawdopodobnie z niedoleczonej kiedyś anginy, na którym zbierają się bakterie. Do tego dochodzi refluks, który potęguje zaleganie wydzieliny na migdale. Sęk w tym, że wczesniej nie skarżyłąm się na bóle migdałów, a teraz od czasu badania nie mogę przełykać, mam problem z szerokim otwieraniem ust, boli mnie cały przełyk i migdały. Czy to jest normalne aby to badanie wywołało takie skutki? Jak sobie teraz poradzić, jak leczyć?