piano_barti
18.11.14, 03:47
Wycieram energicznie ręce po prysznicu. Dłonie otwarte, nagle jakby "zrolowuję" sobie jeden palec - lekarz na ostrym zakłada usztywnienie metalowe, mowi że na 6 tygodni, poza tym, nic nie jest spuchnięte, nie mam robionego rentgena bo jak twierdzi - nie ma takiej potrzeby. Palec się po prostu nie prostuje,zgiąć go mogę ale wyprostowac do końca już nie bardzo.
Diagnoza- - zerwany prostownik.
Lekarz wzdycha tylko,że nic nie może gwarantować, częsol nawet operacja nie pomaga.
Jak radzicie- tak sobie myślę, że powinien to zobaczyć jakis urazowiec, doradzic jak z tym paluszkiem postępowac, czy nim ruszac czy nie ruszac, co i jak ćwiczyc, kiedy zacząć grac - jestem m.in. pianistą - jeśli ten palec nie wróci do sprawnosci sprzed tego kretyńskiego wypadku, wiadomo co to dla mnie oznacza:((