falundafa
23.11.14, 15:17
Jak długo tak się można utrzymać przy życiu?
Pytam bo tak od kilku dni wygląda dieta mojego ojca - jest chory na Alzheimera.
Od początku listopada był hospitalizowany z powodu agresji, po szpitalu leczony z powodu zapalania płuc potem nawrót agresji nastąpił ze zdwojoną siłą, ( mimo zmienionych leków w szpitalu na OZ) którą zaczął bezpośrednio kierować na mnie i moje dziecko. Wzywałam policję, dwóch policjantów musiało go trzymać aby go związać, zasugerowali kupno kajdanek ( sugestię potwierdził psychiatra nawet bo po konsultacji twierdzi, że już nic nie da się zrobić jeśli chodzi o leki). Kajdanek nie używam bo nie jestem w stanie ale i tak ręce i nogi mu wiążę bo inaczej nie dałby zmienić sobie pieluchy, po obudzeniu od razu jest agresywny i nie ma mowy aby zjadł coś normalnego podawanego nawet w kawałeczkach -" przechodzi" tylko jak napisałam w tytule serek mały półpłynny z rozpuszczonymi w nim lekami dwa razy dziennie plus sok/herbata ( do której dosypuję orsalit dla dorosłych ale nie wypija więcej niż 100- 150ml dziennie). To trwa już od środy - podchodzę co godzinę do jego łóżka pytam czy chce picia łagodnie i albo wypije kilka łyczków albo słyszę : spier....j albo machnie mi ręką na znak, żebym odeszła. Dzwoniłam dziś na Świąteczną Nocną pomoc lekarską i powiedzieli, żebym zgłosiła jutro sprawę do lekarza rodzinnego i mogą wziąć go pod kroplówkę w domu - ale ja jestem załamana jak to będzie wyglądało, bo on jak tylko odzyska siły będzie agresywny czynnie, czy wogóle da sobie wkłuć igłę, czy sobie nią krzywdy nie zrobi- ja nie wiem czy dam radę przy dziecku siedzieć przy nim non stop i patrzeć, czy pomoże mi pielęgniarka? Z drugiej strony pozostaje mi patrzeć jak słabnie z głodu i niedoboru wody i po prostu umiera.. A pomyśleć, że jeszcze w maju tego roku do pieluchomajtek robił tylko siku i dało się z nim współpracować całkowicie - umyć, ogolić go w wannie, wyprowadzić na spacer - do zgłoszenia do DPS brakowało mu 20pktów w skali Barthel- teraz ma 35 ale on nie wiem czy dożyje, aby go wzięto pod profesjonalną opiekę