gazeta_mi_placi
25.11.14, 11:30
Ktoś z mojej rodziny ma od dłuższego czasu pewne objawy wskazujące na w/w nowotwór, ewentualnie jeszcze nowotwór żołądka bo objawy sugerują jedno lub drugie :-(
Ostateczne badanie będzie za jakiś czas, ale do tego czasu się denerwuję bo mam bardzo złe przeczucia :-(
Czy jest możliwość i jak wysoce prawdopodobna, że to jednak nie rak:
-były robione badania z krwi (bardzo różne, wiele czynników) oprócz podwyższonego cholesterolu wszystkie wypadły w normie, morfologia itp.
- wyniki moczu - prawie książkowe
- USG brzucha wykazało tylko nieznacznie powiększoną wątrobę, wszystkie pozostałe organy widoczne na USG były w normie, bez zmian, torbieli itp.
- waga cały czas w normie (występuje lekka nadwaga rzędu plus 7 kg mniej więcej), nie chudnie
- dobry apetyt (to mnie pociesza, ale nie chcę mieć złudnych nadziei), taki jaki był zawsze
Brak wstrętu czy nadmiernego apetytu na konkretne potrawy, wszystko jak zawsze.
Czy przy nowotworze związanym z układem pokarmowym, trawiennym (to obstawiam) możliwe są bardzo dobre wyniki krwi, idealne wyniki moczu, USG brzucha w zasadzie w normie?
Czy może moje przeczucia są bezpodstawne?
W rodzinie nie było przypadków raka, ale jedno z rodziców zmarło przedwcześnie w wypadku więc nie wiadomo jakby było gdyby dożyło dalszych lat.