Problemy z zagojeniem palca

09.01.15, 14:58
Witam. W środę 31 grudnia miałem drobny wypadek w pracy, po którym oderwałem sobie część skóry na palcu wskazującym. Rana ma 1,5x1 cm i była głęboka na 3 mm. Tak jakbym oskórował sobie palec i to na samym zgięciu od strony wewnętrznej ( czyli od strony palca środkowego ). Mija 10 dzień, a to wciąż nie chce mi się zagoić. Nie byłem u lekarza (szwy nic by nie dały bo nie miałem tam po prostu skóry - nie było jak jej naciągnąć). Stosowałem różne rodzaje bandaży - wszystko się przyklejało do rany;/ Za każdym razem jak zmieniam opatrunek bądź plaster, wytworzony przez 12h strupek, odrywa się od rany i krwawi od nowa. I tak bez przerwy. Nie wiem za bardzo co z tym robić, czy mam nie zmieniać w ogóle plastra przez kilka dni? Oczywiście rana trochę się zagoiła i jest płytsza, tak około 1 mm, ale za każdym razem strup mi się odrywa. Gdybym miałem bandaż bądź plaster, który się nie przyklei do rany to w końcu by mi się to zagoiło. Macie może jakieś sugestie, co mógłbym z tym zrobić?

Pozdrawiam
    • spector1 Re: Problemy z zagojeniem palca 09.01.15, 19:09
      Na Zachodzie od ok 20 lat sa dostepne w drogeriach i aptekach gaziki, ktore nie przyklejaja sie do rany. Obawiam sie, ze w Polsce nie dostaniesz ich w aptekach.
      Mozna je kupic np w UK. Koszt ok 2 funty za 5 sztuk 5x5 cm.

      Sa tez one na ebay UK.
      Szukac ich nalezy pod nazwami : non stick pads, non adhesive pads, czy non adherent pads
      Z wiekszego gazika mozna odciac mniejszy gazk.
      Dziwie sie, ze nie ma ich w aptekach. Powinny byc one w kazdej domowej apteczce..
      Uzywam je od wielu lat na skaleczenia , otarcia, mniejsze oparzenia czy nawet
      na rozcieta lapke pieska. Nie wyobrazam sobie na wiekszym rozcieciu tradycyjnego gazika.

      Spector
    • saqigar Re: Problemy z zagojeniem palca 09.01.15, 21:13
      Mialem usuwane cos laserem z czubka palca - rana miala srednice okolo 7mm. Od razu zostalem ostrzezony, ze rana bedzie goila sie bardzo dlugo i ze dobrze by bylo dbac o niezrywanie strupa i niemoczenie opatrunku. Mialem przyklejac tylko paster (oczywiscie miekkim opatrunkiem do rany), jak przestalo krwawic smarowalem zelem jodowym, a potem kremem miedziowo-cynkowym. Plastry naklejalem 4 tyg.
      Oczywiscie z tym strupem roznie bywalo - po 2 tyg przyschlo, po trzech odpadl i okazalo sie, ze wlasciwie nadal mam otwarta rane :(. Po 6 tyg jest ok, wszystko jest zarosniete skora, nadal wrazliwe na dotyk (przez 3 tyg nie mialem czucia, potem zaczelo bolec przy dotyku). Wg lekarza wszystko bylo ok.
    • wadera3 Re: Problemy z zagojeniem palca 10.01.15, 09:25
      Mocz palec w roztworze szarego mydła, i najlepiej niczym nie zaklejaj(jeśli to możliwe), Jeśli nie, zaopatruj gazikiem(nie plastrem, pod którym rana się "poci" i paprze) ale nie zrywaj opatrunku tylko zdejmuj uprzednio namoczony w tym roztworze mydlanym.
      Jeśli palec musi być zawinięty, chociaż w domu przez kilka godzin wietrz go bez opatrunku.
      • rybazmarsa88 Re: Problemy z zagojeniem palca 10.01.15, 12:02
        dzięki za odpowiedzi. Tej nocy doszło do istotnego postępu:) Na ranę położyłem plastikową "czapeczkę" (zrobioną z miarki, czy w moim przypadku miarki od mleka dla dzieci) i przykleiłem ją przylepcem bandażowym. Rano jak odkleiłem okazało się, że wszystko było bardzo wilgotne, bo przecież plastik nie przepuszcza powietrza (mój błąd). Jednak przez te 12h na tyle się zagoiło, że powstał strup na całej ranie i teraz chodze bez plastra i rana ładnie się goi. W końcu!
        • wadera3 Re: Problemy z zagojeniem palca 10.01.15, 12:17
          Na rany świeże powietrze jest jak balsam:)
Pełna wersja