eriaaa
22.01.15, 15:55
Witam. Postaram się opisać krótko choć wiem że może się nie udać;) 1 stycznia trafiłam do szpitala, początkowo myślałam że to kac, ale było gorzej. Po 3 dniach męczarni na oddziale operowali mi wyrostek ponieważ było zapalenie. Dostawałam dużo antybiotyków w kroplówkach. Po powrocie do domu dostałam wysypki, na ustach, języku, wargach. Pojawiło sie również pieczenie w miejscach intymnych. Kupiłam probiotyk, piłam jogurty i poprawiło się. Jednak po jakimś czasie pojawiło się uczucie zalegającej flegmy. Nie mogę tego w ogóle odkasłać. Męczy mnie wysiłek kaszlenia ponieważ nie chce nadwyrężać brzucha, w sumie to już od 5 stycznia minęło 17 dni. Czuję ciągle wielką gulę w gardle, nie boli mnie ono, nie mam objawów grypowych ani nic. Próbowałam leków wykrztuśnych i też nie pomaga nic. Czy to może być np objaw po intubacji przy operacji ? Wydaje mi się że już powinno przejść. Byłam z tym u lekarza dostałam znów antybiotyk amotaks dis oraz p/bakt. flucofast. Zapomniałam spytać lekarza o to czy moje objawy mogą być spowodowane tym że wcześniej brałam codziennie lek na refluks żołądkowy ponieważ kiedyś po gastroskopii mi to wyszło. Brałam od dawna codziennie jedną tabletkę pantoprazolu 20 na czczo. Odkąd wyszłam ze szpitala nie biorę. Byłam zdania że skoro jestem na diecie lekkostrawnej, unikam tłuszczy to zgaga się nie pojawi... Czy to może być przyczyna uczucia tej guli w gardle ? Może jakaś nadkwasota się pojawiła ? Dzisiaj bardzo boli mnie nad brzuchem i ogólnie żołądek.