leczyć się ?

25.02.15, 12:46
Leczyć coś czego nie da się wyleczyć? Leczyć coś co jest niewiadomo jaką chorobą? Może poczekać na konkretne objawy?
O swoich problemach zdrowotnych pisałem nie raz na forum i mimo wielu badań dalej nie wiem co mi dolega.
Najbardziej dokuczliwe teraz to pieczenie, mrowienie podbić stóp i wnętrz dłoni oraz co mnie najbardziej denerwuje to policzków w okolicy nosa. Do tego od jakiegoś czasu doszło drżenie małych mięśni czy też nerwów w stopach- widać jak samoistnie sie ruszają. Nie czuję osłabienia mięśni, odruchy i czucie zbadane przez neurologa mam dobre. Także pobyt na neurologii nic nie dał mimo wielu badań.
Do tego dochodzi zmęczenie i senność trwająca od lat i nasilająca sie o dziwo w okresie wiosenno- letnim, strzelanie i ból kolan, bóle kręgosłupa, piski uszne od bardzo dawna i ponieważ juz sobie z tym wszystkim nie radziłem (jak przyczyny nie można znaleźć) stwierdzona dystymia na którą leki nie pomagały.
Mam niską B12 i D3 i od dłuższego czasu je suplementuję, nie mam problemów z układem trawiennym, gastroskopia wykluczyła celiakię. Wyniki związane z tarczyca zawsze w normie, FT4 trochę niskie ale żaden endo mi nie da na to hormonów.
Na wszelkie leki działam źle i jest mi gorzej, ostatnio na viregyt-k wytrzymałem 10 dni bo dosłownie traciłem kontakt ze światem, teraz od paru dni aropilo i też zamulenie koszmarne.

Jak przerabiam choroby, które moge mieć to nie jest to optymistyczne bo od parkinsona( neuro mówi, że nie), poprzez SM, boreliozę a skończywszy na nerwicy. Żadnej z tych chorób nie wyleczę, mogę łagodzić jedynie skutki ale przy skutkach ubocznych leków to nie wiem co gorsze. Do kandydozy podchodzę z powątpiewaniem, tym bardziej że lubię słodycze a ich odstawienie nie powoduje u mnie większych problemów. Może jest jeszcze coś co mogę sprawdzić? Miałem całodobowe badanie cukru a także dobrą krzywą cukrową.
Szukać czy olać objawy dopóki jakos jeszcze się ruszam? Jestem trochę po 40
Pełna wersja