konrad.dza
17.04.15, 23:38
Witam
Zdiagnozowano u mnie dystonie (kurcz powiek)Pierwsze i na razie jedyne podanie toksyny trochę pomogło ,ale niewiele tzn. oczy trochę przestały się mrużyć , natomiast kurcze przeszły na okolice ust (wykrzywianie ust, ruszanie wargami itp) . W domu jest jeszcze całkiem znośnie ,ale objawy nasilają się w różnych dziwnych sytuacjach np. po wyjściu na dwór i chodzeniu (jak się zatrzymam to prawie przechodzi) , najgorzej jest podczas jechania na rowerze, prawie oczy mi się zamykają i ruszam mocno wargami.Jak się zatrzymam to następuje poprawa o 80%. Jeżdżę a właściwie jeździłem bardzo dużo na rowerze , po 5000-7000 km rocznie a teraz nie mogę. Objawy ustępują przy bardzo szybkiej jeździe powyżej 30 km/h w trudnych warunkach np. wąska leśna ścieżka.
Objawy ustępują też jak leżę , śpię, wykonuję jakąś precyzyjną czynnosć . Przy prostych czynnościach typu zamiatanie podłogi objawy się nasilają
Najgorzej jest w pracy, pracuję z ludźmi w handlu i jak ja mówię to jest ok ,a jak ktoś do mnie mówi to oczy mi się zamykają zamykają. Ogólnie jestem osobą dosyć nerwową i przejmującą się wszystkim bardzo, choć kontakt z klientami mnie nie stresuje.
Czy ktoś ma podobne objawy? Czy taka dystonia ma podłoże neurologiczne czy raczej psychogenne?
Dodam jeszcze ,że w wieku szkolnym miałem różnego rodzaju tiki (mruganie oczami, chrząkanie, potrząsanie głową) ale to wszystko przeszło i 3 miesiące temu powróciło jako dystonia.
Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam wszystkich