Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowakiem?

IP: 195.177.197.* 15.09.04, 12:30
Pytam o kontakt osobisy nie grupowy ,chcialabym wiedzieć jakie są faktycznie
efekty Jego terapii??
    • Gość: asdfghjkl; Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa IP: *.chello.pl 15.09.04, 12:48
      . Kilka lat temu, gdy jeszcze odbywały sie tam seanse p. Nowaka spotkalam matkę
      z ciężko chorym dzieckiem, po "uzdrawiającej" terapii tego człowieka. Dostali
      jakąś wodę. Dziecko trafiło do pediatry w miejscowym gabinecie. To uratowało mu
      życie. Bez komentarza.
    • vitalia Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa 15.09.04, 12:49
      Znałam taką panią,co do niego jeżdziła ,ale już nie żyje biedaczka.nie chciała
      iść do lekarza i tak się skończyło.
    • rezurekcja Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa 15.09.04, 12:59
      tekst ze strony
      www.biuletynsceptyczny.lauda.pl/
      Dlaczego oszukańcze terapie czasami działają?
      Jest coś zaskakującego, coś dziwnego w tym, że wiele osób (zarówno pacjentów jak
      i lekarzy) wierzy, że jakaś kuracja pomogła, nawet gdy jest to nieprawda.
      Dotyczy to zarówno leczenia metodami tradycyjnymi, jak i metodami
      folklorystycznymi, "medycyną alternatywną", nakładaniem rąk, leczeniem wiarą.

      Wiele wątpliwych metod leczenia praktykowanych jest dlatego właśnie, że istnieją
      pacjenci, którzy są z nich zadowoleni i popierają je. Z reguły mówią:
      "sprawdziłem, poczułem się lepiej, więc to działa". Jednakże bez odpowiednich
      badań trudno jest tego dowieść.

      Oto kilka przyczyn, dla których można niesłusznie stwierdzić, że nieskuteczna
      terapia działa.

      1. Spontaniczna remisja choroby.

      Wiele chorób ma ograniczony czas trwania. Jeśli choroba nie jest chroniczna lub
      śmiertelna, mechanizmy obronne organizmu zajmują się nią i powraca zdrowie. Aby
      udowodnić, że jakaś metoda lecznicza jest skuteczna należy udowodnić, że po jej
      zastosowaniu liczba pacjentów, którym się polepszyło jest większa od liczby
      pacjentów, którzy nie byli nią leczeni. Bez szczegółowych wyników badań nie
      można oficjalnie głosić skuteczności danej terapii.

      2. Wiele chorób jest cyklicznych.

      Choroby takie, jak artretyzm, stwardnienie rozsiane, alergie, problemy
      gastro-jelitowe mają zazwyczaj "wzloty" i "upadki". Oczywistym jest, że chorzy
      zwracają się ku "terapiom alternatywnym" w najtrudniejszych okresach choroby. W
      takich przypadkach "terapia" zostanie zastosowana zazwyczaj w momencie wyjścia
      "z dołka", które i tak by nastąpiło.

      3. Efekt placebo.

      Sugestia, wiara, mylenie przyczyn ze skutkami, oczekiwanie na polepszenie - oto
      kilka przyczyn, które pozwoliły pacjentom na polepszenie zdrowia bez
      jakiegokolwiek skutecznego leczenia. Niektóre zjawiska placebo powodują
      faktyczne zmiany fizjologiczne, inne jedynie subiektywne zjawiska wpływające na
      polepszenie stanu psychicznego pacjentów bez jakiegokolwiek polepszenia ich
      faktycznego stanu zdrowia.

      4. Niezrozumienie przyczyn wyleczenia.

      Jeśli poprawa zdrowia następuje po "leczeniu alternatywnym" i po leczeniu
      klasycznym, pacjent często ma tendencję do przypisywania wszystkich zasług
      "leczeniu alternatywnemu".

      5. Diagnoza choroby, bądź jej rokowania mogą być niepoprawne.

      Lekarze, nawet ci najlepsi, mogą się mylić. Błędna diagnoza medyczna,
      pielgrzymka religijna albo wizyta u uzdrowiciela i mamy świadectwo "wspaniałej
      terapii" w chorobie, która i tak by zniknęła.

      6. Poprawa samopoczucia może być uznana za wyzdrowienie.

      Praktycy "medycyny alternatywnej" są często osobami agresywnymi lub o dużej
      charyzmie w takim stopniu, że pacjenci mogą być pod takim wrażeniem, że ich stan
      psychiczny ulega zmianie.

      7. Potrzeby psychologiczne mogą wpłynąć na rozumienie zjawisk przez pacjenta.

      Nawet jeśli nie ma żadnej poprawy zdrowia, osoby, które głęboko wierzą w
      skuteczność "metod alternatywnych" mogą być przekonane, że to im pomogło.
      Psychologowie stwierdzili, że w przypadku dysonansu między rzeczywistością i
      wiarą, ludzie mają tendencję do reinterpretacji (deformowania) faktów na korzyść
      swoich przekonań. W wyniku braku poprawy stanu zdrowia, wobec poważnych czasem
      nakładów finansowych na leczenie, pojawia się dysharmonia. Zamiast przyznać się
      wobec siebie i wobec innych, że to wszystko poszło na marne, pacjenci wolą
      nadawać "leczeniu" nadmierną wagę. Głęboka wiara powoduje pojawienie się
      tendencji do deformacji wspomnień i zmiany w postrzeganiu rzeczywistości.
      Praktycy i ich pacjenci mają tendencję do brania swych życzeń za rzeczywistość.
      Pojawia się pamięć selektywna, wyolbrzymianie sukcesów i zapominanie o porażkach.

      Ponadto występuje zjawisko pozytywnego sprzężenia zwrotnego w stosunkach ze
      "specjalistami alternatywnymi". Ponieważ zazwyczaj naprawdę wierzą głęboko w
      skuteczność swych działań, u pacjentów występuje naturalna tendencja do
      przypodobania się. Czasami nie mają oni świadomości jak bardzo tego typu
      "zobowiązanie" może wpłynąć na percepcję faktycznech efektów "terapii".

      Barry L. Beyerstein, Ph.D.

      ___________________

      Doktor Beyerstein jest członkiem władz wykonawczych Comittee for Scientific
      Investigation of Claims of the Paranormal (CSICOP). Jest biopsychologiem na
      Uniwersytecie Simon Fraser w Burnaby, w Kolumbii Brytyjskiej (Kanada).
      Do tych wszystkich, którzy wciąż powtarzają, że paramedycyna działa.
      Nie ma wątpliwości, że działa. Homeopatia działa! Magnetyzm i bioenergoterapia
      też działają! Tak samo jak akupunktura, tak samo jak zamawianie kurzajek w
      księżycową noc! Powiem więcej NIE ROBIENIE NICZEGO też działa! A to dlatego, że,
      i to jest najwspanialsze, organizm ludzki wypracował przez wieki bardzo
      skuteczną broń - limfocyty, czyli białe ciałka krwi.

      Skuteczność placebo, czy będzie to szklanka wody, kostka cukru, modlitwa do
      Matki Boskiej czy kilka granulek Belladonny 9 CH, polega na tym, że optymizuje,
      dzięki reakcji psychicznej, naturalne mechanizmy obronne organizmu. Mechanizmy
      natury psychosomatycznej są jeszcze słabo zbadane, lecz ich istnienie jest
      wspaniale udowodnione właśnie faktem, że WSZYSTKIE medycyny magiczne i placebo
      pomagają w tych samych schorzeniach - kłopotach trawiennych, różnych bólach, w
      bezsenności itp. Tajemniczość, czy wręcz magiczność działania "medycyny"
      Hahnemanna z pewnścią wpływa na jej skuteczność.

      Niestety organizm nie zawiera w sobie narzędzi zdolnych, nawet z pomocą psyche,
      do zwalczenia wszelkich możliwych chorób. Niektóre wirusy, niektóre problemy
      organiczne potrafią bez odpowiedniego leczenia uszkodzić czy nawet zabić chory
      organizm.

      Oczywiście nie oznacza to, że medycyna zna odpowiedź na wszystkie pytania i
      posiada remedium na wszelkie choroby. Istnieją choroby, wobec których jest
      zupełnie bezradna. W takim przypadku ucieczka w "paramedycynę" jest po prostu
      próbą przekonania siebie i najbliższych, że spróbowało się wszystkiego.

      Jacques POUSTIS

      www.oceanes.fr/~jpoustis/
      • arecibo1 Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa 15.09.04, 21:51
        Autor tego tekstu nawewt nie ma pojecia o co w bioenergoterapii ma chodzic.
        To samo dotyczy linkow o radiestezji ktore kiedys podawalas. Stronniczosc,
        uprzedzenia i ciemnota autorow.
        • rezurekcja Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa 16.09.04, 10:19
          arecibo1 napisał:

          > Autor tego tekstu nawewt nie ma pojecia o co w bioenergoterapii ma chodzic.


          jeden w to wierzy, drugi nie.
    • Gość: klara Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:21
      szkoda czasu i pieniedzy , chyba że chcesz wspomóc i tak już bogate ręce, które liczą... Ale z doświadczenia wiem , że zaleci kilkanaście seansów po kilkaset złotych , bez efektów..
      • vitalia Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa 15.09.04, 21:43
        Naiwność ludzka nie zna granic/
      • arecibo1 Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa 15.09.04, 21:51
        Ja mam o nim podobne zdanie.
    • Gość: ania Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:59
      w czasopiśmie Charaktery (mają stornę na onet) był swojego czasu taki
      artykuł "W Tobie zdrowie", autorka pisze, że: "nie mamy wpływu jedynie na swoje
      predyspozycje genetyczne, na wszystko inne możemy wpływać jeśli jesteśmy
      otwarci na siebie, na własne potrzeby, a unikamy autodestrukcyjnych form
      zachowania i funkcjonowania". Przyznaję, że nie wierzę w terapie proponowane
      przez medycynę alternatywną, ale pamiętam, że gdy mój stryj był ciężko chory
      na raka żoładka, chodził do jakiegoś znachora, nikt z nas nie był w stanie mu
      tego odmówić, tak bardzo pragnęliśmy, żeby wyzdrowiał, oczywiście jak później
      się okazało, gdyby wcześniej zgłosił się do lekarza żyłby dłużej. Myślę, że
      ludzie w ciężkiej chorobie czepiają się każdej nadzieji
    • rezurekcja Re: Czy ktoś z Was miał kontakt ze Zbyszkiem Nowa 16.09.04, 10:23
      www.biuletynsceptyczny.lauda.pl/
      (...)
      Gdy mowa o medycynie magicznej, jakakolwiek by ona była, należy podkreślić dwie
      sprawy.

      1. To, że się w to wierzy nie jest dowodem, że jest to skuteczne.

      2. To, że jest to skuteczne (bo oczywiście czasami jest) nie dowodzi, że jest to
      skuteczne ze względu na przyczyny, o których mówią uzdrawiacze.

      Aby wyjaśnić to śmiesznym przykładem, oto (zmyślona) historia samochodu
      działającego na drut.

      Stojący na stoku samochód, z którego wyciągnięto silnik i zastąpiono siedem razy
      wstrząśniętym w świetle pełni Księżyca drutem, aby "złapać energię kosmiczną",
      ruszył, gdy spuszczono hamulec ręczny. Wniosek: przecież mówiłem, że drut może
      zastąpić silnik, niech żyje napęd drutowy! Rusza więc przemysł
      druto-energo-kosmiczny i sprzedaje się samochody na drut w milionach egzemplarzy.

      Nie jest to tylko karykatura. Medycyny magiczne właśnie tak postępują i warto w
      tym momencie stwierdzić:

      Czy to działa? TAK, czasami to działa.

      Czy działa to z przyczyn, o których mówią uzdrawiacze? NIE.

      Oczywiście nikomu to nie przeszkadza. Polska, choć nie tylko, zalana jest
      wszelkiej maści znachorami i uzdrawiaczami, w rodzaju osławionego
      Kaszpirowskiego, czy innych specjalistów z Mongolii. Oczywiście gabinety ich są
      pełne i trzeba czasami czekać tygodniami, by się do nich dostać. Oczywiście w
      telewizji nie raz i nie dwa razy zobaczyć można "świadectwa" wyleczonych z
      poważnych czasami chorób. Oczywiście, czasami ci ludzie nie kłamią. Ale...

      Załóżmy, że medycyny magiczne nie mają żadnego wpływu na chorego (ot, zwykła
      hipoteza).

      Załóżmy, że mamy do czynienia z grupą chorych leczonych właśnie tymi metodami
      przez rok. Można ich schematycznie podzielić na trzy kategorie:

      - Tych, którzy wyzdrowieli dzięki siłom ochronnym własnego organizmu.

      - Tych, których stan nie poprawił się albo i pogorszył.

      - Tych, którzy zmarli.

      Czytelnikowi pozostawiam odpowiedź na następujące pytanie: przedstawiciele
      której z tych grup przyjdą głosić w telewizji peany na cześć medycyny magicznej?
Pełna wersja