problem z napletkiem :-( POMOCY, boję się...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:49
Trochę mam wstydliwy problem.
Przy 'naciąganiu' napletka, (ostatnio nawet nie tylko w czasie wzwodu) pęka
mi tamta skórka.
Zasypuje to zasypka, zeby ranki sie leczyly, ale to znowu peka.
Czasem troche boli.
Boje sie, ze moze to byc stulejka- czy takie moga byc objawy??
czy mozna z tym zyc?? czy bedzie coraz gorzej??
Chcialbym poczekac do studiow z ew. operacja, w tym roku zdaje mature,
tydzien temu mialem operacje, nie chce robic sobie jeszcze wiecej zaleglosci.
Niby rodzice sa lekarzami, ale z ojcem nie mam kontaktu, wiec jedyna osoba z
ktora moge to skonsultowac jest moja mama, ale sami wiecie... jakos
tak...ehm, no wlasnie. Do specjalisty na razie tez nie chce z tym isc,
jeszcze powie, ze to bardzo powazne, a ja musze chodzic do szkoly!!!

Prosze, odpowiedzcie na moje pytania
tak bardzo sie boje
pozdrawiam
-bardzo zdesperowany
    • kamaoka Re: problem z napletkiem :-( POMOCY, boję się... 16.09.04, 21:58
      hmm... nie masz sie czego wstydzic ani bac:)
      moj chlopak tez mial problemy, tylko my mielismy gorzej, z moja mam o tym
      moglismy porozmawiac ale z jego rodzicami juz wogole:( sami w tajemnicy
      zapisalismy sie (tzn on sie zapisal:P, a bylo to w 3klasie ogolniaka-my jeszcze
      starym systemem:P) do specjalisty, swoje odczekalismy w kolejce,
      wykorzystalismy dni gdy byly rekolekcje i nie mielismy lekcji, lekarz go
      zbadal, zapisal na operacje, ktora tak naprawde jest zabiegiem kosmetycznym -
      tzn on mial podciecie wedzidelka, przyszlismy, pani doktor mu podciela, i
      oficjalnie lezal 2 dni w szpitalu, ale jako ze to wszystko bylow atjemnicy, to
      normlanie psozedl do domu, dostal leki, polecenia jak je przyjmowac i po tych
      dwoch dniach przyszedl po karte wypisu
      takze, nic sie nie boj:)
    • Gość: desperat Re: problem z napletkiem :-( POMOCY, boję się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 22:27
      Ale są to objawy stulejki, czy nie.
      To wszystko dzieje się w znieczuleniu ogólnym, czy miejscowym??
      Czy zwlekanie jest bardzo niebezpieczne??
      :-(((((((
      Jeszcze mi wenflonu po ostatniej operacji nie wyjęli.
      pozdr
      • kamaoka Re: problem z napletkiem :-( POMOCY, boję się... 16.09.04, 22:54
        nie wiem, nie pamietam juz czy to sie nazywa stulejka czy jescze nie:(
        a moj chlopak chyba nie mial znieczulenia, chocia zmoze/ hmm..no nie pamietam,
        wiem jedno - nie umarl od tego:)
      • Gość: robert Re: problem z napletkiem :-( POMOCY, boję się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 02:37
        miałem nacinane wędzidełko rok temu, spędziłem 3 dni w szpitalu, a zabieg
        odbywał się w znieczuleniu ogólnym
    • nurek99 Re: problem z napletkiem :-( POMOCY, boję się... 16.09.04, 23:05
      wejdz sobie na strone www.stulejka.com i tam rozwiej watpliwosci. moze sprawa
      nie jest powazna i starczy np smarowanie napletka sterydem i obedzie sie bez
      ciecia
      • Gość: desperat Re: problem z napletkiem :-( POMOCY, boję się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:35
        Obejdzie się bez cięcia, obejdzie. Zawsze byłęm zwolennikiem najpierw
        farmakologicznego działania.
        Tylko nie ma ani słowa o lekach, jakie warto wykupić. Jakie maści sterydowe
        pomagają, co na to pójdzie??
        pozdr.
Pełna wersja