sport a zdrowie - cos tu nie gra!

IP: *.dyn.optonline.net 18.09.04, 18:23
Jak to jest, ze zawsze na drugi dzien po intensywnych cwiczeniach czuje sie
fatalnie? Przeciez sie wysypiam (ponad 8 godz), podobno dobrze sie tez
odzywiam itd. Rano, do poludnia jest najgorzej, wydaje mi sie, ze padne, albo
peknie mi glowa. Nie wiem o co chodzi, sport to zdrowie, tak?
    • pia.ed Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! 18.09.04, 18:46
      A pomysl o tych wszystkich sportowcach, ktorzy bez przerwy ulegaja kontuzjom...
      Zdrowe to chyba nie jest!
      • Gość: Ula Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! IP: *.dyn.optonline.net 18.09.04, 18:49
        ... no, ale ja przeciez nie o kontuzjach:( mam na mysli samopoczucie, oraz
        ogolny stan fizyczny.
    • alyna Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! 18.09.04, 18:59
      Napisz cos wiecej. Jak intensywnie trenujesz i co? Od dawna cwiczysz? Ile czasu
      poswiecasz na cwiczenia? To jest dosc dziwne bo ja po wyslilku fizycznym czuje
      sie swietnie, szczegolnie rano.
      • Gość: Ula Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! IP: *.dyn.optonline.net 18.09.04, 19:13
        Glownie calanetics (ok 50min), czasami lacze to z roznymi odprezajacymi asanami.
        Nie ukrywam, ze sen mam slodki i zadnych problemow z np obudzeniem sie.
        Najgorszy kryzys dopada mnie 3h po "wstaniu z wyra". Aha, cwicze od ponad roku.
        Poza tym, jesli nie mam sily na tego typu cwiczenia, zakladam wygodne buty i
        lece na godzinny spaceromarsz.
        • alyna Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! 18.09.04, 19:23
          W sumie nie jest to az tak intensywny sport bo to w sumie tylko 50 min. Zrob
          sobie morfologie krwi, bo byc moze masz anemie. Czy nie jestes przypadkiem na
          jakiejs diecie?
          • Gość: Ula Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! IP: *.dyn.optonline.net 18.09.04, 19:34
            Z ta krwia to chyba by sie zgadzalo, otoz mam cos nie tak z czerwonymi
            krwinkami, ale nie jestem pewna czy to ma jakis wplyw? Wlasciwie to nie mam
            zielonego pojecia, jesli chodzi o odczytywanie tych wszystkich wynikow, pamietam
            tylko, ze ktos mi kiedys wspominal o anemii, ale nie wzielam tego serio. A
            dieta? Hmmm duzo warzyw i owocow, zadnych tlustych mies i slodyczy, poza tym
            sporo makaronu i ryzu. Dzieki alyna:)
            • krystynaopty1 Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! 18.09.04, 23:20
              Gość portalu: Ula napisał(a):

              > Z ta krwia to chyba by sie zgadzalo, otoz mam cos nie tak z czerwonymi
              > krwinkami, ale nie jestem pewna czy to ma jakis wplyw? Wlasciwie to nie mam
              > zielonego pojecia, jesli chodzi o odczytywanie tych wszystkich wynikow,
              pamietam tylko, ze ktos mi kiedys wspominal o anemii, ale nie wzielam tego
              serio.
              > A dieta? Hmmm duzo warzyw i owocow, zadnych tlustych mies i slodyczy, poza
              tym sporo makaronu i ryzu.

              No właśnie. Powyższą dietę uważasz za zdrową i ją stosujesz, a mimo to nie
              czujesz się zdrowo. Nie Ty pierwsza dałaś sobie wmówić, że "dużo owoców
              i warzyw = zdrowa dieta, a tłuste mięso = zła dieta.
              A to nieprawda. Ja jem mało owoców i warzyw, ale za to jem jajka, sery,
              śmietanę, tłuste mięso, orzechy. A warzywa i owoce są tylko dodatkiem
              smakowym. Na takiej diecie czuję się znakomicie.

              Krystyna [na diecie optymalnej od 06.06.98 r.]

    • Gość: hydrogen Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 20:28
      Towjemu organizmowi nie służy widać dieta owocowo warzywno ryżowa. Mi równiez
      podobna dieta nie służyła i po cięższym wysiłku długo dochodziłem do siebie
      (czasem i kiklka dni). Problem znacznie się zmniejszył po zastosowaniu diety
      optymalnej wraz z odpowiednio dobranym programem suplementacji witaminowo-
      mineralnej. W tej chwili regeneracja przebiega dużo sprawniej nie mówiąc już o
      niesamowitym wzroście sprawności fizycznej. Pozdro

      PS Acha, ważne jest też stopniowe dozowanie wysiłku. Być może za ostro
      zaczęłaś. Spróbuj zrobić sobie dłuższą przerwę i potem zacznij dozować
      ćwiczenia startując od takich dawek które nie będą powodować żadnych niemiłych
      konsekwencji.
      • Gość: Ula Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! IP: *.dyn.optonline.net 18.09.04, 20:31
        Hydrogen, mozesz napisac cos wiecej o tej diecie optymalnej? Dziekuje:)
        • Gość: hydrogen Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 20:43
          Dieta optymalna sprowadza się do tego aby podstawowym źródłem energii były
          tłuszcze zwierzęce. Podaż pozostałych składników pożywienia czyli białek i
          węglowodanów powinna być taka aby pokryc potrzeby organizmu i nic ponadto.
          Białko powinno być możliwie najwyższej jakości, gdyż wtedy można go zjeść duzo
          mniej (nadmiar białka=szybsze starzenie się organizmu) i wystarczy.

          Organizm zaopatrzony w wysokowydajne żródło energii (tłuszcze zwierzęce) i
          dobre "części zamienne" (białka zwierzęce) funkcjonuje b sprawnie co objawia
          się wzrostem siły, kondycji, odporności, sprawności umysłowej (...można by
          jeszcze długo wyliczać) przy jednoczesnym spadku zapotrzebowania na energię (to
          dopiero po jakims czasie stosowania diety).

          Poczytaj sobie stronę

          www.dieta-optymalna.info

          jest tam sporo przydatnych informacji nt tej diety.

          Pozdr
        • alyna Re: sport a zdrowie - cos tu nie gra! 19.09.04, 11:55
          Ula, idz do lekarza niech Ci da skierowanie na badania krwi.
          Dieta "optymana" Ci nie pomoze bo to jest zla dieta, nie zbilansowana. Dieta
          kwasniewskiego sil na pewno Ci nie doda a wrecz przeciwnie. Jedz duzo warzyw
          owocow, kasz, pelnoziarnistego pieczywa, orzechow i ziaren a zdrowiem bedziesz
          cieszyc sie dlugo.
          • Gość: are Sekret tkwi... IP: *.clubnet.pl 19.09.04, 16:40
            ...w prawidlowym laczeniu posilkow. Nie powinno sie laczyc niektorych rzeczy w
            jednym posilku, np. warzyw z owocami albo owocow z czymkolwiek. Juz po
            tygodniu prawidlowego laczenia pokarmow widac efekty.
            Takie laczenie jest opisane w ksiazkach PG Malachowa, M. Tombaka i Daniela
            Reida ("Tao zdrowia").

            alyna napisała:

            > Ula, idz do lekarza niech Ci da skierowanie na badania krwi.
            > Dieta "optymana" Ci nie pomoze bo to jest zla dieta, nie zbilansowana. Dieta
            > kwasniewskiego sil na pewno Ci nie doda a wrecz przeciwnie. Jedz duzo warzyw
            > owocow, kasz, pelnoziarnistego pieczywa, orzechow i ziaren a zdrowiem bedziesz
            > cieszyc sie dlugo.

            A to oczywiscie jest prawda.
    • brumbak smalcojady wysiadka 18.09.04, 23:12
      nikt ze sportowców na olimpiadzie nie stosował oczywiście tej najgłupszej diety
      znachora kwaśniaka

      - to dobre dla naiwnych

      - ani nikt z kolarzy na tour de france
      ani żaden z tenisistów na Roland Garros

      -tylko na olimpiadzie Bractw w Smalcowie Dolnym
      WSZYSCY sa na dopingu z golonki
      • Gość: Venus Re: smalcojady wysiadka IP: *.vc.shawcable.net 18.09.04, 23:40
        Powinnas wyjasnic te krwinki, jaka masz anemie.

        Anemia zwykle oznacza brak zelaza i /lub wit b12 ale zdarzaja sie tez inne
        formy anemii np anemia sierpowa co juz nie jest takie proste w leczniu.
        Anemia jak najbardziej moze powodowac bole glowy powinnas zaczac jesc diete
        bogata w zelazo.
        Dieta wegetarianska nigdy nie jest dobra na anemie zwlaszcza przy juz obecnej
        a najlepiej nasz organizm przyswaja zelazo z miesa nie z warzyw.

        Warzywa moga byc bogate w zelazo ale nie przyswoimy go tyle z nich co z miesa.
        Ne ten temat nie ma najmniejszych watpliwosci.

        Venus
        • brumbak przestarzałe opinie o żelazie 19.09.04, 11:07
          Gość portalu: Venus napisał(a):

          >
          > > Dieta wegetarianska nigdy nie jest dobra na anemie zwlaszcza przy juz
          obecnej
          > a najlepiej nasz organizm przyswaja zelazo z miesa nie z warzyw.
          >
          > Warzywa moga byc bogate w zelazo ale nie przyswoimy go tyle z nich co z miesa.
          > Ne ten temat nie ma najmniejszych watpliwosci.
          > ,,,,,,,,,,,,

          tłumacząc z polskiego na nasze twoja wypowiedź:
          " ja Venus nie mam naten temat żadmych wątpliwości"
          w dietetyce pogląd tn został juz zarzucony
          zajrzyj na strone amerykańskiego departamentu zdrowia
          zalecenia dietetyczne dla amerykanów
          - pisze się tam ,że jeśli ktos nie je miesa nie je ŻADNYCH produktów
          pochodzenia zwierzęcego to ma jeść te produkty roslinne które obfiruja w żelazo
          • Gość: Ula Re: przestarzałe opinie o żelazie IP: *.dyn.optonline.net 19.09.04, 16:20
            Nie, nie, nie, ja naprawde nie potrafie sie przekonac do tej diety optymalnej.
            Wystarczylo, ze spojrzalam na przykladowy tygodniowy jadlospis i od razu mnie
            odrzucilo. Nie dla mnie salcesony i rozne dziwne tuszki zwierzece! Raczej
            pozostane przy moich ukochanych jablkach, penne z pesto i genialnych nalesnikach
            ze szpinakiem. Dziekuje za wszystkie odpowiedzi:) Aha, bede musiala znalezc
            jeszcze te nieszczesliwe wyniki krwi i bardziej sie w nie zaglebic. Pozdrawiam!
Pełna wersja