szach70
31.01.16, 10:56
Mam problem z przemarzaniem. Objawia się on po treningach jak i w życiu codziennym (bez treningów)
1. Przemarzanie po treningach
Kilka razy w tygodniu biegam oraz maszeruję szybkim krokiem. Ubieram się normalnie, nie za ciepło i nie za zimno. Trening trwa ok. 40-45 minut. Po treningu , jak to po treningu, organizm jest nagrzany, i pamiętam o tym żeby „nie ostygnąć„. Niemniej jednak po treningu następuje okres pewnego odpoczynku, czyli np. siedzenia przez komputerem lub TV, gdzie jestem narażony na ostygnięcie. Mimo pamiętania o tym problemie, ubierania cieplejszych rzeczy po treningu, często w nocy mam lekkie dreszcze, nie mogę spać, organizm zachowuje się tak jakby przemarzł, czyli szuka ogrzewania. Skutkuje to tym że muszę okrywać się kołdrą bo mam dreszcze, a drugiej strony – czuję tak jakby było mi za ciepło.
Czyli mieszają się dwa objawy: że jest za zimno i za ciepło. Uczucie przemarznięcia towarzyszy mi podczas całego następnego dnia, potem ustępuje. Nie mam z tego tytułu przeziębienia.
Co jest ciekawe:
Dzieje się to bardzo często, nawet mimo że pamiętam o tym, stosownie się ubieram, po treningu zawsze zmieniam przepocone ubrania na suche, jeśli mi zimno to zakładam dodatkowy sweter.
2. Przemarzanie – bez treningów – zimą
Podobne objawy mam również bez treningów. Wystarczy, że np. kiedyś czekałem ok. 30 min na strażnika miejskiego w samochodzie. Ponieważ nie było mi jakoś dramatycznie zimno, nie odpalałem auta. Mimo zaledwie 0,5 godzinnego oczekiwania – przemarzłem. Kiedyś miałem podobną sytuację – stałem w kościele
3. Przemarzanie – bez treningów latem
Wystarczy, że są upały 30 st.C. Zatem z uwagi na niemiłosierny upał chodzę po tarasie i po domu bez koszulki. Wystarczy że usiądę na 0,5 godziny bez ruchy gdzieś w cieniu na fotelu w mieszkaniu przy otwartych na oścież oknach i już przemarzam.
Byłem u wielu lekarzy ale wszyscy to bagatelizują. Najśmiesznijesze jest to że mimo świadomości że mam podatność na takie przemarzanie i wydarzyło się tu już u mnie ok. 50 razy to nadal stosując różne metody zapobiegania (cieplejsze ubranie po treningu i po lekkim odpoczynku) nie jestem wstanie tego uniknąć. To jest tak jakby mój organizm regularnie „przegapiał” moment ostudzenia się organizmu.
Pytania:
Do kogo się udać ? ( typ lekarza)
Jaki organ u mnie szwankuje
Jak go diagnozować
Może brakuje mi jakiś mikroelementów
Czy warto i gdzie można zrobić sobie testy wysiłkowe i badania takich rzeczy jak: poziom glukozy we krwi, tętno, ciśnienie, pot, hormony, krążenie
W jakim kierunku szukać ?
Jak się inaczej nazywa przemarzanie - pod tym hasłem jest niewiele informacji w Internecie
Trenuję rekreacyjnie ale regularnie od 15 roku życia. Teraz mam ponad 40lat . Może to kwestia wieku ?