WYSUSZONE szkla kontaktowe a zakraplanie woda.

IP: 141.47.113.* 13.04.02, 18:49
Temat jak wyzej. Dodam,ze w aptece kupilem specjalny plyn do przemywania oczu
OFTARINOL i jesli w ciagu dnia, np przy komputerze wysusza mi sie soczewki to
sobie zaaplikuje po jednej kropelce. EFEKT jest zdumiewajacy, m.in. znaczna
poprawa ostrosci widzenia. Z checia poznam wasze opinie na ten temat, czy na
dluzsza mete tak mozna? NIe niszcza sie soczewki w taki sposob?
P.S.
Szkla mam 1-no roczne, obecnie 4 miesiac, a do higieny codziennej uzywam plynu
RENU multi plus.
    • Gość: justy Re: WYSUSZONE szkla kontaktowe a zakraplanie woda. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 21:26
      Oftarinol to roztwór soli fizjologicznej. Jest obojętny dla oka i soczewek.
      Zawsze mam ampułkę przy sobie na wszelki wypadek. Ma jednak pewien minus: za
      duże ampułki (aż 10 ml). Nie sposób ich zużyć na raz. A ponieważ Oftarninol nie
      ma żadnych konserwantów, więc od razu po rozpakowaniu traci jałowość. Więc, aby
      nie nabawić się jekiejś infekcji, trzeba go wyrzucać po użyciu, co wychodzi
      niezbyt ekonomicznie.
      I jeszcze jedno, wg mnie Oftarinol bardziej nadaje się do przemywania oczu lub
      soczewek, niż do nawilżania oka, bo efekt jest krótkotrwały. Lepiej (na dłużej)
      nawilżają np. Tears naturele.
      • szaser Re: WYSUSZONE SOCZEWKI i "pure vision" 15.04.02, 08:00
        Tears naturele- ale czy nim można przemywać oczy nie zdejmując soczewek, bo ja
        próbowałem Lacrimale, ale to się kompletnie nie nadaje na soczewki, bo je skleja
        i robi się na soczewce normalny glut? Na co dzień używam zwykłej soli
        fizjologicznej w butelkach półlitrowych, których zawartość sterylnie przelewam do
        opakowania po płynie, bo lepiej dawkować i przechowywać. Producenci zresztą
        polecają płyn do przechowywania soczewek do wszelkiego rodzaju przepłukiwań oka i
        oka uzbrojonego w soczewkę. Jednocześnie chciałem ostrzec przed kupowaniem
        soczewek bausch&lomb o nazwie „pure vision”, gdyż mają laserowo szlifowane
        brzegi, co daje efekt ciągłego łzawienia i podrażnienia rogówki. Ma się to
        podobno przyczynić do lepszego natlenienie i ukrwienia oka. Boże uchowaj przed
        takimi eksperymentami, ale 180 zł za trzy sztuki soczewek psa w d. pocałował!



        • Gość: Jarek Re: WYSUSZONE SOCZEWKI i IP: *.siemens.pl 15.04.02, 12:00
          Uzywam do nawilzania Lacrimalu od lat, bez zadnych negatywnych objawow.
          Polecilem go juz paru znajomym i tez sa zadowoleni. A jego najwieksza zaleta
          jest bardzo niska cena i dostepnosc w kazdej aptece.

          • ksywa Re: WYSUSZONE SOCZEWKI i 15.04.02, 16:17
            Lacrimalem po soczewkach? Jestem zdziwiona, na ulotce jest - jeśli dobrze
            pamiętam - żeby zdejmować soczewki jesli trzeba to zakropić. Jak tam kto chce,
            ale ja wcześniej uzywałam roztworu soli fizjologicznej (udawało mi się kupić w
            b. małych buteleczkach) a obecnie płynu wielofunkcyjnego Complete (ze
            słoneczkiem) który jest do tego rekomendowany. Tyle że trzeba się zaopatrzyć w
            małą butelkę - tzw. starter. Sztuczne łzy jakoś mi nigdy nie pasowały, a nawet
            podrażniały patrzałki. Ale to pewnie zalezy co u kogo...
            • Gość: Jarek Re: WYSUSZONE SOCZEWKI i IP: *.siemens.pl 15.04.02, 16:53
              Lacrimal polecil mi okulista jako tania i latwodostepna alternatywe dla kropli
              nawilzajacych rekomendowanych do soczewek przez ich producentow (za takie
              kropelki B&L Lacrimalu mozna kupic 10 opakowan). Co wiecej, twierdzil ze ich
              sklad jest w zasadzie identyczny....

              W kazdym razie uzywam ich na "zmeczone oczy" od lat, wkraplam je normalnie przy
              zalozonych soczewkach i rezultaty sa jedynie pozytywne
              • Gość: beldin Re: WYSUSZONE SOCZEWKI i IP: *.opole.dialup.inetia.pl 09.05.02, 20:23
                Ja nosze soczewki po dziesiec-dwanascie godxzin dziennie i nie nawilzam oczu
                niczym.Wlasciwie nie odczuwam zadnego dyskomfortu.A co do rocznych soczewek to
                jakos nie mam do nich zaufania,przez rok nazbiera sie na nich masa roznych
                osadow niezaleznie od tego czym sie je czysci.Moze mial ktos z was do
                czynienia z tym plynem ktory podobno nie wymaga pocierania?.Podobno wystarczy
                zalac i po klopocie.
                • Gość: szaser Re: WYSUSZONE SOCZEWKI IP: 193.59.130.* 10.05.02, 08:36
                  Ja używam tego płynu i jest dużo lepszy od innych, bo soczewki są naprawdę
                  czyste. Z tym, że nie używam go do zakładania, ale jedynie do mycia i
                  przechowywania. Zakładam na roztwór soli fizjologicznej (do kupienia w aptece
                  półlitrowa butelka, ok.3pln). Mimo że bez pocierania, to ja pocieram i
                  zachowuje sie jak ze starymi płynami, bo to daje jeszcze czystsze soczewki.
                  Przed założeniem trzeba jeszcze raz przetrzeć sama solą. Wypróbowałem, że tak
                  jest najoptymalniej.
Pełna wersja