Dodaj do ulubionych

Ugryzł mnie kleszcz POMOCY?

01.04.16, 16:56
Zauważylam że na nodze mam kleszcza i nie wiem co robic nigdy wcześniej mnie nie ugryzł  Jak się go pozbyć?? Czy jak go szybko usune to się niczym nie zarażę? Nie wiem, co robić, pomóżcie!!
Obserwuj wątek
    • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 01.04.16, 18:20
      Po pierwsze spokój. Można kupić pincety do wyciągania kleszczy w aptekach, Ważne wyciągnąć w całości. Ciut przekręcić i ciągnąc z uchwytem przy ryju, czyli hipostomie.
      Jak się nie czujesz w tym dobrze to zgłoś się do weterynarza. Oni to potrafią w przeciwieństwie do medyków ludzkich. Kleszcza zachowaj w pojemniku z wilgotnym wacikiem. Można go wysłać na badania.
      Ale tak, czy siak co mu nie wyjdzie ja bym wzięła profilaktycznie doksycyklinę lub penicylinę już. Ranę bym wypaliła.
      • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 02.04.16, 14:51
        margolcia_63 napisała:

        > Ranę bym wypaliła.

        O Jezu! Często jestem na Mazurach i gdybym stosował się do twoich zaleceń to cały czas musiałbym brać antybiotyki (w sezonie kleszcze usuwam praktycznie codziennie) i miałbym już całą szafę pojemników z usuniętymi kleszczami. O skutkach wypalania "ran" nie wspominając.

        Do usuwania używam plastykowych szczypiec:

        i91.twenga.com/zwierzeta/szczypce-do-usuwania-kleszczy/karlie-peseta-do-usuwania-tp_4694122481116059957f.jpg

        i jestem nimi zachwycony. Łapiesz kleszcza, obracasz raz czy dwa razy i sam wychodzi. Szczypczyki wyglądają badziewiasto, ale są super.

        S.
        • wadera3 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 02.04.16, 18:09
          Faktycznie, gdyby ta "upiorna" i mityczna borelioza była taka rozpowszechniona, to też ze względu na Mazury i częste wypady do lasów i na łono natury, co skutkuje (często gęsto) nałapaniem kleszczy, powinnam mieć ją (boreliozę) nieustającą....
            • wadera3 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 04.04.16, 11:47
              Boję się, ale korzystam z tzw. zdrowego rozsądku, kiedy złapię kleszcza, wyjmuje go i obserwuję i miejsce ukąszenia i skórę dość szczegółowo.
              Pamiętam, że kleszcz musi przebywać w ciele ponad 24 godziny by zaraził, a to mi się nie zdarza.
              Korzystam z naturalnych preparatów odstraszających owady i tyle.
              Dodam, że rodzinne siedlisko moich po moich przodkach na Podlasiu, gdzie w ciągu sezonu bywam często, obfituje w kleszcze, bo jest to teren bardzo zielony, lekko podmokły, drzewa głównie liściaste, mnóstwo traw i paproci.
              • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 04.04.16, 12:25
                A skąd taka wiedza?
                Kleszcz już wgryzając się wpuszcza ślinę by znieczulić ofiarę, zaraz potem różności by zacemntować hyzostom w ciele. Potem sukcesywnie zwraca treść swojego układu pokarmowego odfiltrowując krew, zostawiając sobie tylko stałe składniki. Więc czas odgrywa niewielką rolę.
                Kleszcz przenosi taki ogrom zakażeń, wielu nawet nie można zbadać, ciągle odkrywa się nowe.
                Szczepionka jest tylko na odkleszczowe zapalenie opon mózgowych, które jest jedynym rozpoznanym z wielu możliwych zakażeń wirusowych. Powikłaniem może być padaczka.
                niektóre infekcje pierwotniakowe i bakteryjne są w zasadzie nieuleczalne.
                Kleszcz może nie mieć bakterii borelii co nie oznacza, że jest jałowy.
                Sama ślina kleszcza działa immunosupresyjnie.
                Więc jest się czego bać.

                  • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 05.04.16, 23:37
                    Dla ludzi jest tylko szczepionka na odkleszczowe zapalenie opon mózgowych i ona jest skuteczna ale tylko na to.
                    Dla psów jest też na boreliozę. Tylko takie szczepienia powodują złudne poczucie bezpieczeństwa, zresztą ciężko z psem się dogadać. Ale nie ma już szczepionki na babesje, która jest śmiertelna dla niektórych psów.
                    Nie ma szczepionek na wszystko co przenoszą kleszcze.
                    W USA próbowano wprowadzić swego czasu szczepienia p/ boreliozie dla ludzi niestety ochotnicy zostali zarażeni. Nie ma mocnych na biologię krętka borelli, więc nie mam pewności jak to z tą szczepionką dla psów jest.
                    Borelioza może objawić się nawet kilkadziesiąt lat od zakażenia i ma tak różne objawy, więc nie ma powodu do optymizmu.
                    W Europie przeważają szczepy atakujące głównie ukł. nerwowy ale w Stanach ukł. kostny, co nie znaczy, że to sztywny podział. Na razie jest chyba 6 odmian krętków opisanych jako chorobotwórcze, a każdy ma większe powinowactwo do określonego ukł. Odmiana b.garrini atakuje na początku skórę..... Odmiana kardiologiczna stanowi chyba największe zagrożenie, tak zmarł Prieziewiencew. Poczytaj.

                • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 05.04.16, 22:45
                  margolcia_63 napisała:

                  > Kleszcz przenosi taki ogrom zakażeń, wielu nawet nie można zbadać, ciągle odkry
                  > wa się nowe.

                  No patrz pani, a ja (i moi bliscy oraz znajomi) po setkach kleszczowych ugryzień ciągle żadnej boreliozy nie mamy. Ale na pewno mamy mnóstwo tych zakażeń niezbadanych i nieodkrytych jeszcze. ;)

                  S.
                  • wadera3 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 05.04.16, 22:53
                    Nie boj, zaraz jakaś forumowa wróżka coś Ci wykryje.
                    Przy takim rozumowaniu(to o wróżkach widzących wszędzie zagrożenia) najbezpieczniej nie wychodzić z domu, odłączyć prąd, gaz i wodę, położyć się ostrożnie, najlepiej na podłodze, żeby z łóżka nie spaść i na śmierć czekać(w końcu przyjdzie).
                  • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 06.04.16, 00:31
                    To zainteresuj się jak przebiega kiła i gruźlica, a i jeszcze dołóż HIV-a i nie będziesz się dziwił dlaczego jeszcze nie jesteś chory. Może tobie się uda. Ja już dużo takich kozaków widziałam zwłaszcza leśników. Może to będzie reumatyzm, SM, SLA lub tylko ubytek wzroku.............................................................................................................................. i tak można długo bo choroba jest wieloukładowa.
                    • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 06.04.16, 22:44
                      margolcia_63 napisała:

                      > To zainteresuj się jak przebiega kiła i gruźlica, a i jeszcze dołóż HIV-a i nie
                      > będziesz się dziwił dlaczego jeszcze nie jesteś chory. Może tobie się uda.

                      Ty w ogóle wychodzisz z domu? Wiesz jakie niebezpieczeństwa czyhają na ulicy? W domu zresztą też. Wiesz jakimi chorobami można się zarazić jadąc w zatłoczonym tramwaju? Lekceważysz sobie te niebezpieczeństwa? Być może tobie się uda...

                      > Ja już dużo takich kozaków widziałam zwłaszcza leśników. Może to będzie reumatyzm,
                      > SM, SLA lub tylko ubytek wzroku

                      Zgadza się! Jestem krótkowidzem i noszę okulary od szkoły podstawowej. To na pewno przez jakiegoś kleszcza. Przykro mi, ale ani SM, ani SLA, ani reumatyzmu nie posiadam.

                      > i tak można długo bo choroba jest wieloukładowa.

                      I cokolwiek się stanie można zwalić na kleszcza. Wina Tuska? Nie, wina kleszcza. :)

                      S.
                        • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 07.04.16, 11:38
                          margolcia_63 napisała:

                          > A ty wymieniasz się krwią z myszą, jeleniem lub lisem....... w tramwaju bo ja
                          > nie.

                          Zarazić się można w najróżniejsze sposoby. Nie tylko wymieniając się krwią. Nie tylko od zwierząt, ale także od ludzi. Życie jest pełne niebezpieczeństw, kleszcze nie są jedynym ani największym.

                          PS. Z kleszczem też się krwią nie wymieniam.

                          S.
                          • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 14.04.16, 04:58
                            Od ludzi można się zarazić, tylko to zakażenie wewnątrzgatunkowe, czyli szanse, że są jakieś mechanizmy odpornościowe zareagują jest większe niż w przypadku zakażeń międzygatunkowych.
                            HIV ma korzenie u małp. A co ludzie robili z małpami.........
                            A co robiono z kleszczami, ponoć był pomysł by była to broń biologiczna.............


                            • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 14.04.16, 05:18
                              A jak się nie wymieniasz?
                              Masz transfuzję z rzygowin, śliny, wydzielin różnej maści czyli... z przesączu tkankowego..... nie, w ogóle się nie wymieniasz.
                              Nawet nie wiem, czy jeśli człowiek ma HCV a nimfa z niego w formie dorosłej przeszła by na innego żywiciela to też by tego nie zawlokła.
                      • katarynka87 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 07.04.16, 08:39
                        snajper, ale jednak wszedzie mowi sie ze w tym roku mamy wysyp kleszczy, ze są także w miastach i ze moga przenosic groźne choroby. jeśli mozna zaszczepic sie przeciwko odkleszczowemu zapaleniu mozgu, to może warto to zrobic??
                        • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 07.04.16, 11:51
                          katarynka87 napisała:

                          > snajper, ale jednak wszedzie mowi sie ze w tym roku mamy wysyp kleszczy, ze są
                          > także w miastach i ze moga przenosic groźne choroby. jeśli mozna zaszczepic sie
                          > przeciwko odkleszczowemu zapaleniu mozgu, to może warto to zrobic??

                          Ja jestem zwolennikiem szczepionek i uważam, że warto się szczepić. Niezależnie od tego jak duże jest zagrożenie. Ale zdaję sobie też sprawę, że producenci i sprzedawcy szczepionek są zainteresowani zwiększaniem popytu na ich produkty. A mogą to robić sponsorując artykuły o kleszczach. Poza tym prasa musi o czymś pisać a pewne tematy są stałe:

                          2016: www.fakt.pl/tag/wysyp-kleszczy
                          2015: tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/ogromny-wysyp-kleszczy-w-mazurskich-lasach,167551,1,0.html
                          2014: www.tvp.info/16813477/wysyp-kleszczy-w-lasach-polscy-naukowcy-znalezli-na-nie-sposob
                          2013: zielonagora-nowasol.regionalna.pl/ps-20971-wysyp-kleszczy/
                          2012: www.fakt.pl/Kleszczy-jest-w-tym-roku-wiecej-i-maja-wielka-ochote-na-nasza-krew-,artykuly,157107,1.html

                          S.
                          • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 07.04.16, 14:08
                            Tak spisek producentów szczepionek, zwłaszcza, że oprócz wspomnianej na odkleszczowe zapalenie opon mózgowych nie ma innych. Nie zauważyłeś, że dzika zwierzyna podchodzi coraz bliżej osiedli ludzkich, wręcz do nich. Są to dziki, lisy, wiewiórki.... a wraz z nimi kleszcze. O myszach i szczurach nie wspominam bo to oczywiste.
                            Kleszcze mają preferencje żywieniowe gatunkowe ale nie są ortodoksyjne.



                          • katarynka87 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 08.04.16, 11:23
                            ja tez jestem zwolenniczka szczepien i mam zamiar to zrobic. skoro moge się ochronic przed grozna chorobą, to nie widze powodu zeby tego nie robic. szkoda ze jest szczepionka tylko przeciwko odkleszczowemu zapaleniu mozgu ale z tego co czytalam jest to najgrozniejsza choroba odkleszczowa wiec dobre i to.
                            • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 08.04.16, 12:12
                              Trzeba też uważać na gołębie, sieją obrzeżkami, które też są wektorem zakażeń odkleszczowych. Jedyne co dobre to ukąszeń nie można przeoczyć bo strasznie swędzą. Każda forma rozwojowa kleszcza, a jest ich trzy, jednokrotnie używa żywiciela.
                              Jest duża szansa, że każda żerowała na innym gatunku.
                              Larwy i nimfy praktycznie nie sposób zauważyć, nawet po napiciu ma wielkość ziarenka piasku.
                              • katarynka87 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 08.04.16, 12:36
                                Margolcia dzięki za wszystkie informacje! troche mnie przestraszyłas, ale przynajmniej wiem jak sie chronic przed odkleszczowym zapaleniem mozgu... nie spodziewałam sie ze takie małe stworzenia mogą byc tak groźne... dobrze ze w tym roku troche wiecej się mowi o kleszczach i chorobach. oby jak najwiecej ludzi sie tym dowiedziało i zdecydowalo na szczepienia przeciwko odkleszczowemu zapaleniu mozgu
                                • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 09.04.16, 06:46
                                  To dobrze, że się przestraszyłaś, jest się czego bać. Taki mały "robak" a może zmienić życie człowieka a nawet całej jego rodziny. I nigdy nie słyszałam by to były zmiany na lepsze.
                                  Chyba, żeby rozpatrywać to w kategoriach biznesowych. To w tym ujęciu wiele osób coś próbuje sobie ugrać na problemie.
              • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 06.04.16, 10:22
                A co p. wadera sobie obserwuje? Oto jest pytanie!
                Rumień pojawia się ok. 30% zakażonych boreliozą, a jak się już pojawi, to biorąc pod uwagę, że rozsiew krętków w zależności od miejsca ukąszenia to 24 h to późno, bo rumień pojawia się dużo później niż rozsiew.
                A na ogół kleszcze nie gryzą w piętę a w bardzo dobrze ukrwione, czyli unerwione miejsca.
                Rumień dotyczy w zasadzie tylko boreliozy, czasem jershiniozy, więc owocnych obserwacji dla p. wadery.
                • wadera3 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 06.04.16, 17:36
                  Margolciu, już Ci kiedyś pisałam, wiadomości, z choćby na pamięć wyuczonej, wikipedii nie są wiadomościami.
                  Skoro nie wiesz na czym polega obserwacja, hipotetycznie zarażonego czymkolwiek, to lepiej zamilknij.
                  No, chyba, że masz misję(ale to też da się podleczyć).
                    • wadera3 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 06.04.16, 23:34
                      Masz jakąś fobię i stąd te durne zaczepki o psychiatryk?
                      To by się nawet zgadzało.
                      Tyle, że ja nie pracowałam w psychiatryku, potwierdza się to co widzę u Ciebie - czytasz, czytasz i nic nie rozumiesz, nic kompletnie.
                      • horpyna4 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 08.04.16, 15:47
                        Wadera, daj spokój. Niektórzy mają rozmaite fobie i niczego nie można im wytłumaczyć, bo takie lęki są irracjonalne.

                        Ja należę do osób, które są wręcz uwielbiane przez kleszcze, zresztą przez komary też. A uwielbiam łazić godzinami po lasach, w tym na terenach, gdzie choroby odkleszczowe występują dość często. Stosuję profilaktykę w postaci różnych offów i tym podobnych, ale czasem jakiś pojedynczy kleszcz jednak się przyplącze (bez tych preparatów byłoby ich na mnie przynajmniej kilkanaście naraz). Dlatego po powrocie z każdej wycieczki następują dokładne oględziny, ewentualne odczepianie (po zastosowaniu repellentów są słabo przyssane, bo łażą długo, zanim znajdą mniej niesmaczne miejsce) i to wystarczy. Znane mi przypadki chorób (zarówno zapalenia opon mózgowych, jak i boreliozy), to było kilka kleszczy naraz i tkwiły w skórze powyżej doby. Czas jest bardzo ważny.
        • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 02.04.16, 16:40
          Po pierwsze napisałam co ja bym zrobiła.
          Po drugie doksycyklina na już, to zalecenie weterynarza, który mi kleszcza usuwał i gdybym go posłuchała........
          Jak zachorujecie, czego oczywiście nie życzę, to zrozumiecie. To nie katarek, ani biegunka.
          • wadera3 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 02.04.16, 18:06
            Margolcia jak zwykle czegoś nie rozumie, ale swoje "przemyślenia" rodem z Wikipedii czy Googla musi wtrącić. Antybiotyk to nie lek, który się bierze profilaktycznie(bo jak będzie naprawdę potrzebny, to po prostu nie zadziała).
            Poza tym zapomniał Ci ten weterynarz powiedzieć, że owszem kotu czy psu można podać leki profilaktycznie, bo z nimi jest ciut gorszy kontakt werbalny niż z homo sapiens, i trudno się zorientować, czy i co im dolega.
            • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 02.04.16, 19:06
              A twoje przemyślenia z jakiego rodu się wywodzą?
              Słyszałaś, że jest więcej niż jeden antybiotyk, albo dlaczego się stosuje w chorobach zakaźnych multiantybiotykoterapię i po co?
              A o jakim kontakcie werbalnym z bakcylami prawisz to zupełnie nie pojmuje.
              Słyszałaś o fazie infekcji bezobjawowej, albo o okresie utajnienia.
              A wiesz coś na temat chorób odkleszczowych? Pytanie retoryczne.To się zainteresuj a potem się mądrz.
              A! I naucz się czytać ze zrozumieniem, napisałam co JA bym zrobiła. I co weterynarz zlecił MNIE a nie kotu, czy psu. Bo ja poszłam ze sobą a raczej z kleszczem.
              Jeśli chodzi o choroby odzwierzęce to weterynarze biją na głowę medyków ludzkich.
              No to tak w skrócie, na pewno najpierw czytać, potem pisać.

              • bienemaja00 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 07.04.16, 11:41
                Mam wieloletnie doświadczenie z boreliozą. Zgadzam się w pełni z margolcią 63. Trzeba badać kleszcza !!!! - w Łodzi Diagnostyka (nie znam cen), we Wrocławiu Sanepid - tylko 40 zł !!!!!!! i wynik od razu !!!!, w Poznaniu laboratorium DNA - drogo i wynik dopiero po 7 dniach. Warto zainwestować w badania i w opłatę za przesyłkę kurierską. Kleszcza trzeba wysłać od razu. (24 h). Jeśli wynik kleszcza jest ok. i nie ma rumienia wędrującego można założyć, że jest dobrze i zrezygnować z antybiotyku. Jak kleszcz był chory antybiotyk zapobiegawczo koniecznie. Oczywiście to nie jest proste przekonać lekarza, że chory kleszcz mógł nas zarazić. Zdarza się, że lekarze (zwłaszcza zakaźnicy) nie respektuje wyników badań kleszcza. Otrzymałam kiedyś przykrą odpowiedź " ja leczę ludzi, nie kleszcze". Lepszy tu byłby internista. Bo nie można czekać na wyniki badań człowieka, gdyż można je robić dopiero po 6 tyg. w tym czasie krętki szaleją. Historie osób, które chore na boreliozę i koinfekcje biorą antybiotyki miesiącami lub nawet latami a potem cierpią na skutki uboczne długiej antybiotykoterapii są do poczytania. Pomysł korzystania z pomocy weterynarzy moim zdaniem rewelacyjny. Margolcia, dzięki.
                  • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 09.04.16, 06:34
                    Snajper, nie wiem, czy wiesz ale podobnie jest z parazytologią. Najlepiej trafić do laboratorium weterynaryjnego.
                    Nic na to nie poradzę, że choroby tzw. odzwierzęce, tak jak by ludzie byli nie zwierzętami, są traktowane na kierunku medycyny ludzkiej po macoszemu by nie rzec, że w ogóle.
                    Ku uciesze, jakaś p. doktór w wywiadzie dla mediów wygłosiła,że kleszcz może odrosnąć od urwanego a pozostawionego w ciele aparatu gębowego.
                    Medycyna ludzka leczy setki zespołów chorobowych i objawów a nad przyczynami tych zespołów i objawów nawet się nie schyla.
                    A tło jest, albo genetyczne, albo wynika z otoczenia, prowadzenia się organizmu typu zatrucia, brak ruchu....... a cała reszta to infekcje. W alergie z nudów organizmu nie wierzę.
                    • marge.hamilon Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 11.04.16, 11:56
                      Ale dyskusja zrobila się nerwowa. Sama malo wiem o kleszczach, ale im wiecej czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu ze lepiej na zimne dmuchać i sie zaszczepic przynajmniej na to na co można. i uwazac, uwazac, uwazac!
                      • koziorozka Re: Ugryzł mnie kleszcz 11.04.16, 12:45
                        marge.hamilon napisał(a):
                        > Sama malo wiem o kleszczach, ale

                        Mało wiesz o kleszczach? Na czterech forach szczepienie zachwalasz.
                        W tych samych watkach katarynka87 je zachwala.
                        Jakoś mnie to nie dziwi. Pacynki?
                        • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz 11.04.16, 13:32
                          Nie wiem do kogo kierujesz te słowa koziorozka?
                          Na pewno trzeba się szczepić bo grozi nam powrót chorób, które dzięki szczepionkom zostały praktycznie wyeliminowane a przez fobię/ ruch antyszczepionkowy prawdopodobnie powrócą, zwłaszcza, że migracje ludzi jakie są każdy widzi.
                          Nie mam tu na myśli tylko szczepień na wspomnianą infekcję.
                          Niestety nie żyjemy całe życie już na jakiejś wiosce schowanej w lesie, tylko przemieszczamy się coraz więcej.
                          • koziorozka Re: Ugryzł mnie kleszcz 12.04.16, 11:17
                            margolcia_63 napisała:
                            > Nie wiem do kogo kierujesz te słowa koziorozka?

                            Do wszystkich czytających, by wiedzieli, że katarynka87 i marge.hamilon to prawdopodobnie jedna osoba. Może się mylę, ale na wielu forach razem piszą o konieczności szczepienia.
                            I nie zdziwię się, jak jedna zniknie, a pojawi się nowy zwolennik.

                            Nie mam zdania na temat tego szczepienia, ale nie podoba mi się, gdy temat jest sztucznie dmuchany, produkt fałszywie chwalony.
                            Człowiek ma prawo do informacji, ale rzetelnej, a nie powielanej przez pacynki.
                            • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz 12.04.16, 21:59
                              Nie przeczesywałam netu ale jak byś widziała tragedie ludzi kiedy okazywało się, że może nie będą mogli prowadzić samochodu a to ich narzędzie pracy, bo mogą dostać w każdej chwili ataku padaczki to byś łagodniej spojrzała nawet na pacynki.
                              Akurat tę chorobę stosunkowo rzadko przenoszą kleszcze, ale na kogo wypadnie na tego bęc.
                              Najpowszechniejszą infekcją odkleszczową są mykoplazmy (80%?) i chlamydie.
                              I warto wiedzieć, czym innym jest zainfekowanie przez śluzówki a czym innym droga bezpośrednia do krwi i ukł. nerwowego.
                              • fionka21 Re: Ugryzł mnie kleszcz 12.04.16, 22:52
                                Kleszczowe zapalenie mózgu, na które jest szczepionka, jest wielokrotnie rzadszą chorobą niż borelioza, bartonelloza, mykoplazmoza, babeszjoza i inne choroby odkleszczowe, na które szczepionek nie ma.

                                Kariera medialna KZM wynika właśnie z tego, że trzeba sprzedać szczepionkę, bo na tym można zarobić.

                                Milczenie związane z pozostałymi groźnymi chorobami przenoszonymi przez kleszcze to zwykłe łajdactwo!
                                • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz 13.04.16, 16:24
                                  fionka21 napisała:

                                  > Milczenie związane z pozostałymi groźnymi chorobami przenoszonymi przez kleszcz
                                  > e to zwykłe łajdactwo!

                                  Czy milczenie związane z groźnymi chorobami przenoszonymi przez muchy to też łajdactwo?

                                  "Mucha domowa jest szkodnikiem dla człowieka, nie tylko ze względu na charakterystyczny bardzo drażniący odgłos jej skrzydeł i jej ilości, ale przede wszystkim ze względu na choroby jakie może przenosić na swoim ciele i w kale. Dzieje się tak dlatego, że muchy siadają na odchodach człowieka i zwierząt, a potem np. na niczym niezabezpieczone produkty spożywcze. Kiedy spożywamy takie produkty może dojść do zakażenia różnego rodzaju chorobami. poprzez muchę można zarazić się salmonellą, czerwoną, tyfusem, durem brzusznym, gruźlicą, niektóre schorzenia pasożytnicze czy też grzybicze oraz chorobę Heinego-Medina."

                                  skuteczneddd.pl/artykuly/a/37/mucha-domowa
                                  A co z groźnymi chorobami przenoszonymi przez niemyte owoce? Na przykład jagody?

                                  "Uwaga! Apetycznie wyglądający owoc zjedzony prosto z krzaczka może się okazać zabójczy! Sanepid ostrzega, że jedząc nieumyte jagody można nabawić się niezwykle groźnej choroby - bąblowicy. Pasożyt, który ją wywołuje, to tasiemiec lisi, a objawy choroby przypominają raka. Może okazać się śmiertelna, jeśli lekarze w porę jej wykryją"

                                  www.fakt.pl/Surowe-jagody-moga-cie-zabic-,artykuly,79753,1.html
                                  Życie to nie je bajka. Live is brutal and full of zasadzkas.

                                  S.
                                  • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz 14.04.16, 04:33
                                    Masz rację snajper, życie to je bitwa.
                                    Dlatego nie jemy owocków z krzaczka z lasu i nie łapiemy kleszczy a żywność chronimy przed muchami .
                                    Ba, nawet dbamy o czystość w toalecie i o zgrozo! myjemy ręce.
                                    • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz 14.04.16, 22:30
                                      margolcia_63 napisała:

                                      > Masz rację snajper, życie to je bitwa.
                                      > Dlatego nie jemy owocków z krzaczka z lasu i nie łapiemy kleszczy a żywność chr
                                      > onimy przed muchami .
                                      > Ba, nawet dbamy o czystość w toalecie i o zgrozo! myjemy ręce.

                                      No właśnie. A ty nic, tylko kleszcze i kleszcze. Może przed muchami, tak dla odmiany, zacznij ostrzegać? :)

                                      S.
                                  • fionka21 Re: Ugryzł mnie kleszcz 14.04.16, 22:30
                                    snajper, łajdactwem jest ignorowanie przez główny nurt medycyny chronicznych infekcji bakteryjnych (ale nie tylko bakteryjnych), które powodują objawy różnych nieuleczalnych chorób neurodegeneracyjnych. Zachęcanie chorych do wykupywania kosztownych (choc często refundowanych) leków, które i tak nie pomagają, zamiast ordynowanie leczenia przeciwbakteryjnego, jest ŁĄJDACTWEM!
                                    • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz 15.04.16, 04:52
                                      Akurat muchy domowe nie stanowią straszliwego zagrożenia, odrobinę pomyślunku i da się z nimi nawet współistnieć, zwłaszcza w dobie lodówek.
                                      Kleszcze są aktywnym wektorem paskudnych zakażeń i do tego strasznie szybkim i 100% groźnym.
                                      Równie groźne są tzw. muchy końskie, które naruszają ciągłość tkanek jak i wszystkie owady/pajęczaki/ stawonogi krwiopijne.
                                      O czarnej śmierci pewnie słyszałeś?
                                      Niebezpieczne nawet są rybki używane do peeligów, nawet ostrzega przed nimi SANEPID, że mogą przenosić HCV......
                                      Tylko rybki nie zaatakują cię znienacka, mucha domowa przy odrobinie higieny też, wszy, pchły już są raczej dość rzadkie a kleszczy coraz więcej i mają coraz bogatsze życie wewnętrzne.
                                      Tak więc jest powód by nie lekceważyć tego problemu i raczej nagłaśniać, a nie obśmiewać.
                                      Choćby po to by nie czytać takich głupot, jak obserwowanie miejsca wkłucia jako czynnik prewencji.
                                      O jakiś 24 godzinach bezpiecznych.
                                      O kręceniu kleszcze w lewo, czy prawo bo to nie śrubki i nie mają gwintu.
                                      Lub bzdur, że kleszcz dopiero drażniony rzyga, bo rzyga od pierwszego nakłucia, znieczulając, wpuszczając antykoagulanty, odfiltrowując krew. Nawet bez wkłucia jak trafi na nieciągłość tkanek też jest zagrożeniem.
                                      • marge.hamilon Re: Ugryzł mnie kleszcz 15.04.16, 10:20
                                        tak niestety jest z polskimi internautami, albo jestes pacynka, albo jestes wg nich paranoikiem... dzieki margolcia za wszystkie merytoryczne uwagi. chorby odkleszczowe są GROZNE i ja bede o tym pisac, powtarzac i przypominac, komu tylko bede mogla.
                                        • wadera3 Re: Ugryzł mnie kleszcz 15.04.16, 11:14
                                          marge.hamilon napisał(a):

                                          > . dzieki margolcia za wszystkie merytoryczne uwagi. chorby od
                                          > kleszczowe są GROZNE i ja bede o tym pisac, powtarzac i przypominac, komu tylko
                                          > bede mogla.


                                          A po co? wszyscy wiedzą, że te choroby są groźne, ale starają się nie demonizować .
                                          Zaś uwagi Margolci są tak samo merytoryczne jak wszystkie wklejki, skądkolwiek bądź brane.
                                          Merytorycznie to mógłby się tu wypowiadać zakaźnik, ale o ile się orientuję, nie ma tu takiego.
                        • marge.hamilon Re: Ugryzł mnie kleszcz 11.04.16, 14:33
                          Do niedawna sądzilam ze spadaja z drzew i ze są tylko w lasach, wiec chyba jeszcze niewiele wiem. Ale to czego sie dowiedzialam, wystarczy zeby rozumiec jakie niebezpieczenstwo jest z nimi zwiazane.
                          Zadna pacynka, po prostu nie mam czasu na choroby i chce ich oszczedzic swoim dzieciom. Tyle.
                    • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 11.04.16, 17:05
                      margolcia_63 napisała:

                      > Snajper, nie wiem, czy wiesz ale podobnie jest z parazytologią. Najlepiej trafi
                      > ć do laboratorium weterynaryjnego.

                      Ja nie chodzę ze swoimi problemami zdrowotnymi do laboratoriów tylko do lekarzy (nie do weterynarzy). Mam też nadzieję, że po pobraniu moja krew czy tam co jeszcze nie są przesyłane do laboratoriów weterynaryjnych, gdyż nie jestem zwierzęciem tylko człowiekiem. Nie jem też zwierzęcej karmy i nie biorę lekarstw przeznaczonych dla zwierząt.

                      > Nic na to nie poradzę, że choroby tzw. odzwierzęce, tak jak by ludzie byli nie
                      > zwierzętami, są traktowane na kierunku medycyny ludzkiej po macoszemu by nie rz
                      > ec, że w ogóle.

                      Ale medycyna "zwierzęca", czyli weterynaria nie zajmuje się chorobami odzwierzęcymi, tylko chorobami zwierząt. Wydaje mi isię, że nie wyczuwasz tej drobnej różnicy.

                      Czy o lekceważeniu przez medycynę chorób odzwierzęcych świadczy według ciebie nieuważanie kleszcza za najgroźniejsze zagrożenie gatunku ludzkiego?

                      > Ku uciesze, jakaś p. doktór w wywiadzie dla mediów wygłosiła,że kleszcz może od
                      > rosnąć od urwanego a pozostawionego w ciele aparatu gębowego.
                      > Medycyna ludzka leczy setki zespołów chorobowych i objawów a nad przyczynami ty
                      > ch zespołów i objawów nawet się nie schyla.
                      > A tło jest, albo genetyczne, albo wynika z otoczenia, prowadzenia się organizmu
                      > typu zatrucia, brak ruchu....... a cała reszta to infekcje. W alergie z nudów
                      > organizmu nie wierzę.

                      Medycyna (oraz weterynaria) często skupia się na likwidowaniu skutków choroby, gdyż przyczyny chorób są zbyt złożone, aby efektywnie z nimi walczyć. Jak walczyć z przyczynami rożnych nowotworów, cukrzycy, łupieżu, krótkowzroczności, choroby wieńcowej, zapalenia wyrostka, nadciśnienia? Tylko mi nie pisz, że walcząc z kleszczami. :)

                      S.
                      • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 11.04.16, 22:44
                        To mogę ci odpowiedzieć, by zlikwidować wszystkie skutki choroby odkleszczowej musiała bym pochłaniać leki na wszystkie objawy i zespoły chorobowe, chyba dożywotnio co akurat nie było by zbyt rozciągnięte w czasie.
                        Mnie się udało znaleźć przyczynę a nie skutki.
                        A, że przyczyną był kleszcz to nic na to nie poradzę.
                        Z kleszczami za paskudnej komuny akurat się walczyło robiąc opryski. Teraz dbamy o środowisko.....
        • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 15.04.16, 17:44
          fionka21 napisała:

          > Dlaczego wpuszczasz kleszcze od ciuchy i nie impregnujesz odzieży permetryną?

          "Dla ludzi i innych organizmów wyższych, m.in. psów, [permetryna] jest stosunkowo nieszkodliwa."

          pl.wikipedia.org/wiki/Permetryna

          Jezu! Jak nie wypalanie ran to jakiś neoazotoks.

          S.
            • t.kostrzewska Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 18.04.16, 14:22
              Nie rozumiem, skąd u niektórych takie kpiarskie podejście do tematu. Lekarze i epidemiolodzy powtarzają: kleszczy jest coraz więcej. Kleszcze przenoszą groźne choroby. Ich leczenie jest długie i trudne. Należy mówić i pisać o tym, jak się bronić, jak unikać kleszczy i jak rozpoznać choroby odkleszczowe. Nie widzę tu powodu do żartów, a pisanie, że 30 lat chodzi się po lasach i nie złapało się kleszcza to nie jest merytoryczny wkład do dyskusji. Kleszczowe zapalenie mózgu i brelioza to są BARDZO GROŹNE choroby i lepiej zapobiegac niż leczyć.
              • japoneczka01 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 19.04.16, 10:16
                Doktory pouczają, aby KLESZCZA NIE WYKRĘCAĆ, bo wtedy przydusza się i pluje do środka, a często zostaje ta ukręcona głowa. Należy go wysuwać ostrożnie po takiej samej linii jak jest wbity. Kiedy byłam mała i z ciotką chodziłam do lasu to smarowała mi nogi i ręce OCTEM SPIRYTUSOWYM. Do lasu w upalne dni chodziłam w cienkiej sukieneczce z krótkim rękawem.
                Kleszcza nigdy nie miałam.
                Niestety teraz w wieku dojrzałam w mieście ugryzł mnie kleszcz i jestem w okresie obserwacyjnym czy coś się z tego wykluje.
                • mamalgosia Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 19.04.16, 15:57
                  Ja dzisiaj wyciągnęłam już trzeciego w przeciągu tygodnia. To chyba jakaś swoista predyspozycja, bo mam znajomych, którzy mieszkają niedaleko, a nigdy kleszcza nie mieli. A mnie i mojego młodszego Syna chyba kleszcze wyczuwają w promieniu kilometra i szybki bieżą by się wbić.
                  Gdybym miała za każdym razem brać antybiotyk, lub chociażby wysyłać kleszcza do badania, to dzisiaj byłabym wrakiem zdrowotnym i finansowym.
                  Jesteśmy zaszczepieni FSME, tyle mogę zrobić. Boreliozę już raz miałam, ale liczę się z tym, że przy takiej ilości ukąszeń jeszcze mi się trafi.
                    • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 20.04.16, 11:51
                      Humor cię snajper nie opuszcza, to dobrze. Z tym, że może to już nie jest zdrowy humor.
                      Pytałam, czy z chorych na nowotwory też się naigrywasz bo jeszcze nie masz?
                      Może ty nie będziesz chory tylko żona, dzieci lub wnuki. Też ci do śmiechu?
                      Kiła też może objawić się w trzecim pokoleniu. Wyobraź sobie, ze szacuje się, ze 10% populacji jest odporna na każdego poszczególnego mikroba. Może to ty? Może nie.
                      Wyobraź sobie, że można mieć kiłę i boreliozę wrodzoną bo one się przenoszą przez wydzieliny różne i przez łożysko. Może tylko będziesz miał niedorozwinięte wnuki lub dzieci będą bezpłodne lub córki będą roniły w wyniku wad rozwojowych płodu
                      No to moje gratulacje! Humor pierwszy sort.
                      W miejscu wtargnięcie patogenów czasem tworzy się tzw. zmiana pierwotna - naciek limfocytarny tak jak w kile kilak, i należy ją wyciąć lub wypalić bo będzie siać zakażenie.
                      Wypalić można spirytusem o maksymalnym stężeniu, może lizolem lub domestosem, nie koniecznie gorącym żelazem, to tak na marginesie.
    • przebrzydla_malpa Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 20.04.16, 19:11
      jeżeli na nodze nie zauważyłaś żadnych zarumień możesz jednym szybkim ruchem wyrwać kleszcza. Jeżeli jednak boisz się poproś by zrobił to ktoś inny. niczym nie smaruj i obserwuj miejsce ugryzienia. jeżeli zacznie czerwieniec natychmiast zgłoś się do lekarza.
      • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 20.04.16, 21:13
        Powtarzam, zmiany skórne pojawiają się w nikłym procencie zakażeń i nie ma co obserwować. Jeśli pokaże się tzw. bawole oko i do tego zmienia lokalizację to borelioza jest pewna. Tylko, że to dotyczy ok. 30% zakażeń boreliozą, i tylko nią. Poza tym jak już się taki rumień książkowy objawi to infekcja jest już rozsiana.
        Co obserwować, nie wiem.
        Ja żadnego rumienia nie miałam w przeciwieństwie do boreliozy, a raczej neuroboreliozy.
        Telewizja kłamie, nawet nazwy nie potrafią wypowiedzieć, z uporem maniaka mówią "bolerioza". To nie jest choroba w wyniku noszenia za ciasnego bolerka. Od nazw innych zakażeń chyba łeb im by rozerwało.
      • t.kostrzewska Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 21.04.16, 09:46
        Na pewno nie wolno kleszcza niczym smarować, to prawda. Natomiast obawiam się, że nawet brak zaczerwienienia nie jest dobrym sygnałem - borelioza nie zawsze objawia się rumieniem. Kleszcze przenoszą też całą masę innych chorób, nie tylko boreliozę, ale choćby i kleszczowe zapalenie mózgu. W przypadku KZM nie ma znaczenia nawet najszybszej usunięcie kleszcza, wirus przenosi się błyskawicznie.
          • t.kostrzewska Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 21.04.16, 10:07
            Pewnie że tak, ale warto pamiętać też o zdrowym rozsądku. Warto wybierać przylegające, zakrywające ubrania, najlepiej w jasnym kolorze (żeby łatwiej wypatrzeć kleszcza). Ważne jest dokładne oglądanie ciała po powrocie do domu. Można też spróbować stosować środki odstraszające kleszcze. No i oby do jesieni, kiedy skończy się ich aktywność :)
            • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 21.04.16, 11:54
              t.kostrzewska napisał(a):

              > Pewnie że tak, ale warto pamiętać też o zdrowym rozsądku. Warto wybierać przyle
              > gające, zakrywające ubrania, najlepiej w jasnym kolorze (żeby łatwiej wypatrzeć
              > kleszcza).

              Są dwie szkoły. Jedna zaleca ubrania jasne, druga - ciemne. Chyba czarno-biała kratka pogodzi obie. :)

              "Ważna jest również kolorystyka ubrań. Nie zabierajmy do lasu rzeczy, które są białe, bądź jaskrawe. Najlepiej jest wkładać na siebie ciemne ubrania. Jasne kolory przyciągają kleszcze."

              tipy.interia.pl/artykul_10332,jak-walczyc-z-kleszczami.html

              S.
                • t.kostrzewska Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 21.04.16, 15:42
                  mamalgosia, z obowiązku muszę przypomnieć, że kleszcze żerują nie tylko w lasach :) co do ciuchów - zdecydowanie jasne, na nich łatwiej zauważysz kleszcza. Teraz jeszcze nie jest źle, jest na tyle chłodno, że można chodzić w ubraniach przylegających do ciała, zasłaniających, ale jak się zrobi cieplej... będzie horror.
                    • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 21.04.16, 22:25
                      Zawsze zdecydowanie jasne, jednolite ubrania bo oczu nie mają. Lepiej też mieć jasne zwierzęta.
                      Mitem jest, że jasne psy łapią więcej kleszczy tylko łatwiej je dojrzeć.
                      Oglądanie się też jakiś mit, bo one zapierdzielają w niebywałym tempie jak na takie krótkie "nóżki" na azymut. Wcale jakoś specjalnie się nie kręcą w wyborze ulubionego miejsca. Może mają wmontowane kamerki termowizyjne.;)
                      • t.kostrzewska Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 22.04.16, 10:14
                        O ile mi wiadomo, niekoniecznie tak jest. Kleszcze mogą wędrować po ciele ofiary, szukając najlepszego miejsca do wgryzienia się. Często znajdujemy je przy linii włosów na głowie, a one przecież żerują głównie w trawach - muszą zatem przemieszczać się po ciele. Zdecydowanie warto oglądać ciało i ubrania po powrocie do domu, można jeszcze uniknąć ugryzienia. A nawet jeśli nie - szybkie usunięcie kleszcza zmniejsza ryzyko zachorowania na boreliozę.
                        • snajper55 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 22.04.16, 16:39
                          t.kostrzewska napisał(a):

                          > O ile mi wiadomo, niekoniecznie tak jest. Kleszcze mogą wędrować po ciele ofiar
                          > y, szukając najlepszego miejsca do wgryzienia się. Często znajdujemy je przy li
                          > nii włosów na głowie, a one przecież żerują głównie w trawach - muszą zatem prz
                          > emieszczać się po ciele. Zdecydowanie warto oglądać ciało i ubrania po powrocie
                          > do domu, można jeszcze uniknąć ugryzienia.

                          Nie tylko po powrocie, ale także następnego dnia a nawet po dwóch dniach. Kleszcze przyniesione do domu na ubraniu potrafią nas dopaść już w pieleszach domowych dopiero po jakimś czasie. Nie, palenie mieszkania nie jest zalecane.

                          S.
    • lllenka Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 25.04.16, 19:57
      katarynka87 , zwroc sie do dermatologa po skierowanie na badanie krwi w kierunku boreliozy (badanie wykonuje sie po 4 tyg. od dnia, kiedy ukasil kleszcz). Gdyby wynik okazl sie dodatni, to tylko domagac sie skierowania do szpitala na wlewy dozylne Biotraksonu / Ceftriaxonu na conajmniej 3 tyg. Leki doustne pomagaja, jak umarlemu kadzidlo. Dwa razy chorowalam na borelioze.
      • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 27.04.16, 10:31
        Ja też byłam dwa razy leczona zakaźnie, tylko na tą samą boreliozę. Częstotliwość zachorowań to 4-m-ce.
        Trzeci raz nie dałam się leczyć. Za każdym razem słyszałam, że znowuż ukąsił mnie kleszcz.
        Wszystkie zgłaszane objawy? To taką miałam "urodę". Jak ja w ogóle nie miałam "urody"
        Warunkiem przyjęcia na oddział punkcja płynu mózgowo-rdzeniowego. Bez zgody nie ma leczenia.
        Nigdy nic w płynie nie wyszło. A neuroborelioza była, opisana w epikryzie.
        Bardzo można dyskutować n.t. skuteczności leczenia przez zakaźników, zwłaszcza jak się cokolwiek wie o biologii krętka borelii.
        Temat to całkowicie "wolna amerykanka".
        • t.kostrzewska Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 27.04.16, 11:30
          Niestety, leczenie chorób odkleszczowych to trudna sprawa, zwłaszcza jeśli jak w przypadku kleszczowego zapalenia mózgu nie ma leku dedykowanego, a leczyć można jedynie objawowo... Najlepiej unikać tych paskudztw, szczepić się, pryskać odstraszaczami i cierpliwie doczekać do jesieni :)
          • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 28.04.16, 07:47
            W przypadku zakażeń wirusowych nie ma leków dedykowanych i niedykowanych.
            KZM można przeżyć, można nie przeżyć, można przeżyć z uszczerbkiem na zdrowiu. Dlatego warto się zaszczepić póki kto zdrowy.
            Po zachorowaniu np. na boreliozę już nie!
            Nie wiadomo jak zareaguje taki ogłupiały ukł. odpornościowy. A tak działają szczepionki. Wymagają współpracy z ukł. odpornościowym. Nie szczepi się np. na grypę ludzi już chorych.
              • margolcia_63 Re: Ugryzł mnie kleszcz POMOCY? 03.05.16, 19:28
                Wszystkie które upośledzają układ odpornościowy, więc AIDS, borelioza, bartonella....... , choroby szpiku, oczywiście ostre infekcje też.
                W przypadku innych infekcji przewlekłych nie dających aż tak popalić ukł. odpornościowemu też raczej tylko po skonsultowaniu z lekarzem i rozpoznaniu kondycji organizmu.
                Szczepić powinny się generalnie osoby zdrowe tylko o taki stan dość ciężko.
                Myślę, że chroniczna infekcja zatok mogła by przejść, ale już gruźlica też nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka