easyblue
10.05.16, 11:10
Ma zasłonięte nimi całe gardło...
Nie choruje, katary baaardzo rzadko. Ale chrapie, charczy, mam wrażenie, ze zaczyna wpadać w bezdech. I mimo badania słuchu (wszystko w normie - badanie sprzed 4 lat) odnosze wrażenie, że z rozumieniem słowa mówionego u niej nie teges - rzadko słyszy, co do niej mówię:P
Od zawsze ma je takie i cały czas czekałam, aż się zmiejszą, bo wszyscy lekarze twierdzili, że "już zaraz" to nastąpi.No i nie nastąpiło:/
Ale mam dylemat, czy skoro aż tak bardzo jej nie dokuczają, czy decydować się na zabieg. Poradźcie coś:)