Po operacji woreczka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:19
Witam,

10 dni temu miałam operację laparoskopową woreczka żółciowego. Po 6 dniach
zdjęto mi szwy, trzy "dziury" goją się dobrze, ale czwarta nadal się sączy
(ta nad pępkiem). Czy ktoś przechodził taką operację niedawno? Mam pytania:

1. Kiedy "zarasta" ta dziura i kiedy przestaje się z niej sączyć?
2. Kiedy mozna wrócić do zupełnie normalnej aktywności, np. prowadzenia
samochodu, jazdy na rowerze, sprzątania, seksu, itd.?
3. Jak z dietą?

Będę wdzięczna za odpowiedzi. Pozdrawiam.

    • Gość: agakra Re: Po operacji woreczka IP: *.chello.pl 28.09.04, 14:28
      mi sie nic nie saczylo, na diecie bylam ok. 3 miesiecy,pozniej unikalam mleka,
      jogurtow, smazonych rzeczy, twarogow. Po dwoch latach po operacji jem wszystko,
      przez miesiac sie oszczedzalam.
      • Gość: już.bez Re: Po operacji woreczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:53
        hmm, a mnie właśnie kazali pić mleko, tylko chude, jeść twarogi i jogurty....
        • Gość: agakra Re: Po operacji woreczka IP: *.chello.pl 28.09.04, 20:54
          mi tez, ale 5 dni po takim jedzeniu mialam atak jakiego nigdy nie mialam
          • Gość: Majka PO OPERACJI NADAL MOGĄ BYĆ ATAKI??? IP: *.wroclaw.mm.pl 29.09.04, 07:09
            Agakra! 5 dni po wycięciu pęcherzyka żółciowego miałaś atak, ale czego?
            Przecież woreczka z kamieniami już nie miałaś! To dalej można mieć ataki???
            Jestem na kilka dni przed zabiegiem i ciągle mam wątpliwości czy podjęłam
            właściwą decyzję.
            Wiem już że nie wszyscy mogą po zabiegu normalnie jeść, ale żeby wisiało nade
            mną dalej widmo ataków!!!! No to mam jednak duże wątplwości..
            • agakra Re: PO OPERACJI NADAL MOGĄ BYĆ ATAKI??? 29.09.04, 10:43
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > Agakra! 5 dni po wycięciu pęcherzyka żółciowego miałaś atak, ale czego?
              > Przecież woreczka z kamieniami już nie miałaś! To dalej można mieć ataki???
              > Jestem na kilka dni przed zabiegiem i ciągle mam wątpliwości czy podjęłam
              > właściwą decyzję.
              > Wiem już że nie wszyscy mogą po zabiegu normalnie jeść, ale żeby wisiało nade
              > mną dalej widmo ataków!!!! No to mam jednak duże wątplwości..


              Podejrzewam teraz, że ja po prostu nie mogłam jesc twarogow i to spowodowalo
              ten ból. I to było jeden jedyny raz. później odrzuciłam nabial na jakiś czas i
              teraz jest ok, jem wszystko.
              Co do twoich watpliwosci to ich nie miej. To trzeba usunąć, bo jak kamienie
              przedostaną się do kanalów(nie pamiętam już dokładnie) to może być naprawde
              źle. Operacja to praktycznie zabieg. 4-5 dni w szpitalu i wypisuja cie do domu.
              Nie można tego lekceważyć. Ja przed operacją nie miałam ataków, miałam zgage i
              bolało mnie pod żebrami jak dotykalam, lekarz powiedzial, ze nie ma co czekac
              na ataki, usunac i juz.
    • bezzzz Re: Po operacji woreczka 28.09.04, 22:15
      to wszystko zależy od organizmu:) moj tata zaczal normalnie jeść po mniej więcej
      3 miesiącach// a do normalnych czynności powrocił( prow. autka itp.) po ok 3-4 tyg:)
      • Gość: gagatka Re: Po operacji woreczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 22:21
        hmm... mój tata za to wrócił prawie od razu do normalnych czynności, blizn
        żadnych nie ma i po niedługim okresie czasu zaczął jeść wszystko. pozdrawiam :)
    • Gość: odp Re: Po operacji woreczka IP: 212.214.131.* 29.09.04, 11:42
      po zabiegu nie ma prawa sie cokolwiek saczyc.
      jest to przyklad czegos co sie nazywa zakazeniem wewnatrzszpitalnym.
      powinnas miec zrobiony posiew z wydzieliny by okreslic patogen.
    • marghe_72 Re: Po operacji woreczka 29.09.04, 11:46
      Jestem póltora roku po.
      Nic mi sie nie sączyło ..
      Szwow tez nia miałam bo całość była "sklejana". Wszystko ładnie wygojone.
      Co do ataków.. ano moga sie zdarzac bóle, niestrawnosci itp.. ale z czasem
      znikają.
      zerknij tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=14634158&a=14634158
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=15059135&a=15059135
    • marghe_72 Re: Po operacji woreczka 29.09.04, 11:47
      aha.. mialam tylko 3 dziurki - w pępku, sporo nad pępkiem i na prawym boku/.
      • Gość: już.bez Re: Po operacji woreczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 10:05
        Dziękuję wszystkim za rady i odpowiedzi.
        Ja wyszłam ze szpitala w drugą dobę po operacji, bo to była laparoskopia, szwy
        zdejmowano mi piątego dnia juz ambulatoryjnie.
        Mam 4 dziury: nad pępkiem, pod mostkiem, nad woreczkiem (byłym) i zboku, tam,
        gdzie był dren (redon) po operacji. wysiek jest z tego otworu nad pepkiem, tj
        tego, przez który wyjmiowano woreczek.
        Majko, nie czekaj z tym. Oprócz czekajacych Cię ew. ataków bólu, a kolka
        watrobowa to jeden z najgorszych bólów, oprócz nerkowej, grozi Ci uwiężnięcie
        kamieni w przewodach, perforacja, zapalenie otrzewnej, bardzo groźne zapalenie
        trzustki, a nawet zrakowacenie pęcherzyka.
    • Gość: 1230 Re: Po operacji woreczka IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.09.04, 14:16
Pełna wersja