nadia.tom
26.07.16, 14:21
Bardzo Was proszę o poradę bo sama nie wiem gdzie się zgłosić.
Tydzień temu dostałam potwornych bóli brzucha, na dole po prawej stronie. Wzięłam metafen i nospę, ale nie pomogły. Po 4 godzinach nie wytrzymałam i mąż zawiózł mnie na sor. Usg nic nie wykazało, robiło go dwóch lekarzy w tym jeden habili. więc wierzę że nic nie przeoczył. Badania krwi były ok. Na wszelki wypadek zostawili mnie na noc, przetrzymali bez jedzenia do rana. W miedzyczasie dostawałam kroplówkę z lekiem przeciwbólowym, ale nie pomogło. Dopiero coś tam ulżyło po wypróżnieniu. Rano ponowiono badania i znowu nic, tylko crp podwyższone. Wypuszczono mnie do domu, i po powrocie ból powrócił, chociaż nie taki mocny. Nie mogłam leżeć tak bolało, ulgę przynosił ketonal i siedzenie z podwinięta prawą nogą. Po dwóch dniach ból prawie ustąpił, ale czułam niemiłosierne parcie na pęcherz, chodziłam do łazienki co 10 minut. Na drugi dzień ustało, ale nie zauważyłam żeby wysikała jakiś kamień czy piach. Chociaż czytałam właśnie że mogą to być objawy posiadania kamieni moczanowych, które na usg nie wychodzą. Teraz nadal mnie coś pobolewa i chce prywatnie poumawiać się do lekarzy, tylko nie wiem do jakich? Tydzień przed tym atakiem bóli, byłam profilaktycznie u ginekologa i urologa (kiedyś miałam problemy z piachem). Wszystkie badania wyszły ok. Proszę, doradźcie od czego zacząć, jakie badania, do jakiego lekarza? Od czego to mogło tak sakramencko boleć?