Profilaktyka w kamicy żóciowej

30.09.04, 13:54
U mojej żony wykryto kamień w woreczku żółciowym.
Bardzo się tym przejeła i nie wie co może jeść a czego nie.
No i czy są jakieś leki zabezpieczające przed najgorszym?
pzdr
    • Gość: Majka Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.wroclaw.mm.pl 30.09.04, 14:05
      Wykryto "przez przypadek" w czasie rutynowego USG jamy brzusznej czy miała atak
      bólu?
      Jeśli miała atak to na pewno nie może jeść tego co ten ból wywołało. Z reguły
      każdy "woreczkowiec" wie co mu szkodzi. Jednak najczęściej woreczkowi nie
      sprzyjają potrawy tłuste (co na to optymalni?), smażone, świeże pieczywo,
      potrawy wzdymające.
      Ja zawsze źle się czułam (nie wiedząc, że mam kamicę pęcherzyka) po potrawach
      smażonych i najnormalniej wykluczyłam je ze swojej diety. Ale pierwszy atak
      miałam po zjedzeniu bobu!
      • Gość: agakra Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.chello.pl 30.09.04, 14:15
        a nie lepiej usunąc? Laparoskopia to praktycznie zbieg, w szpitali jest sie
        niedluzej niz 5 dni, pozniej przez 2-3 miesiecy lekka dieta, i po bólu. Po co
        czekać na ataki, kolki?
        • Gość: Majka Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.wroclaw.mm.pl 30.09.04, 18:06
          Dziś rozmawiałam z kobietą, której rok temu usunięto woreczek. Dokucza jej coś
          takiego, że żołądek ma zalewany przez żółć. Bierze na to leki, ale czy to
          znaczy, ze będzie te leki brała dożywotnio?? Lekarz tłumaczy jej, że jednak
          woreczek dozuje żółć precyzyjnie w zależności od zapotrzebowania. A po
          usunięciu pęcherzyka ta żółć w taki niekontrolowany sposób jej sie przelewa do
          żołądka.
          Ja mam mieć zabieg w poniedziałek ale coś ostatnio spotykam na swojej drodze
          raczej przeciwników "dobrowolnego" poddania sie zabiegowi.
          • Gość: Janali Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: 213.17.235.* 30.09.04, 21:18
            Gość portalu: Majka napisał(a):

            > Lekarz tłumaczy jej, że jednak woreczek dozuje żółć precyzyjnie w
            > zależności od zapotrzebowania.

            Ma 100% racji !!! Pęcherzyka żółciowego nie nalezy usuwac, usunąc nalęzy
            kamienie i żywić sie tak, aby już więcej nie powstawały.

            >A po usunięciu pęcherzyka ta żółć w taki niekontrolowany sposób
            >jej sie przelewa do żołądka.

            :-))) nie do żołądka .. :-)) tylko do dwunastnicy

            > Ja mam mieć zabieg w poniedziałek ale coś ostatnio spotykam na swojej drodze
            > raczej przeciwników "dobrowolnego" poddania sie zabiegowi.

            Ja bym "powalczył" jeszcze i nie dał się tak łatwo na trwałe okaleczyć.
            Technicznie jest to rzeczywiście prosty zabieg, ale konsekwencje braku
            pęcherzyka nie są takie przyjemne.

            Janali

            • Gość: Braził Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:59
              Gość portalu: Janali napisał(a):

              "Ma 100% racji !!! Pęcherzyka żółciowego nie nalezy usuwac, usunąc nalęzy
              kamienie i żywić sie tak, aby już więcej nie powstawały."

              Czy ktoś na świecie zrobił już taki zabieg ?
              pzdr
          • mary_ann Majka, przeraziłaś mnie! 01.10.04, 21:45
            Ja mam przypadkowo wykrytą kamicę (niestety tzw "drobną", a ta bardziej grozi
            powikłaniem w postaci przesunięcia złogów, np. do przewodu trzustkowego =
            kaplica, brr:-( i praktycznie byłam zdecydowana na laparoskopowe usunięcie
            pęcherzyka. Problem w tym, że ja refluks żółci (czyli to "zalewanie", o którym
            piszesz) mam i BEZ TEGO (tj. mając jeszcze pęcherzyk) i straszą mnie, że po
            operacji będzie gorzej!! A ataku żadnego nie miałam, czasem czuję leciutkie ni
            to skurcze, ni to pokłuwanie, jeść mogę wszystko. Jeden chirurg mówi, że
            usuwac, drugi, że nie. I bądź tu mądry(-a)...:-(
            • Gość: Majka Re: Majka, przeraziłaś mnie! IP: *.wroclaw.mm.pl 01.10.04, 22:35
              Spokojnie!
              Ja jednak na zabieg idę w poniedziałek.
              Ostatnio miałam niezłe perypetie z pęcherzykiem i decyduję się jednak na zabieg.
              O tu są w skrócie moje perypetie:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=15512385&v=2&s=0
              Przez ostatnie dni przeprowadziłam wywiad wśród znajomych. Ustaliłam, że
              problemy z żółcią mieli prawie wszyscy, ale to ustępuje. Czasami konieczne było
              przyjmowanie leków przez pewien czas. Ale zgodnie wszyscy orzekli, ze jak się w
              pierwszych miesiącach trzyma odpowiednią dietę to problemów jest jakby mniej.
              Myślę, że będzie dobrze.
              Pozdrawiam!
              • mary_ann Re:no tak, ale... 02.10.04, 17:03
                ... u Ciebie sytuacja jest inna. Powtórzę - ja NIE MAM ATAKÓW, nic mi nie
                dolega, a mam to sobie na własne życzenie niejako pogorszyć, po to, żeby kiedyś
                tam (za ile lat?) z jakimś prawdopodobieństwem (jakim, nie wie nikt) coś
                strasznego mi się nie przytrafiło. A refluks żółci mam stale i to żadna
                przyjemność. Leki na tę przypadłośc kolidują, niestety, z czymś innym, co biorę.

                Majka, a możesz mi podesłac na konto gazetowe (mary_ann@gazeta.pl) swój adres
                maiowy? (bo chętnie dowiedziałabym się po Twojej operacji, co i jak). Trzymam
                kciuki
                Mary_ann
        • Gość: Janali Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: 213.17.235.* 30.09.04, 21:14
          Gość portalu: agakra napisał(a):

          > a nie lepiej usunąc?

          NIE !!!

          > Laparoskopia to praktycznie zbieg, w szpitali jest sie
          > niedluzej niz 5 dni,

          To wcale nie jest takie proste!!! Jak by nie było jest to TRWAŁE okaleczenie.
          Nawet wyrostka czy migdałków nikt już nie usuwa ot .. tak sobie! a pęcherzyk
          żółciowy spełnia znacznie, znacznie bardziej istotna rolę niz migdałki czy
          wyrostek.

          > pozniej przez 2-3 miesiecy lekka dieta, i po bólu.

          Nooo... nie jest to takie też proste !

          Janali
          • agakra Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej 30.09.04, 21:29
            Gość portalu: Janali napisał(a):

            > Gość portalu: agakra napisał(a):
            >
            > > a nie lepiej usunąc?
            >
            > NIE !!!
            >
            a ja usunęłam i jest mi z tym bardzo dobrze. Teraz to przynajmniej piwo moge
            wypic

            > > Laparoskopia to praktycznie zbieg, w szpitali jest sie
            > > niedluzej niz 5 dni,
            >
            > To wcale nie jest takie proste!!! Jak by nie było jest to TRWAŁE okaleczenie.
            > Nawet wyrostka czy migdałków nikt już nie usuwa ot .. tak sobie! a pęcherzyk
            > żółciowy spełnia znacznie, znacznie bardziej istotna rolę niz migdałki czy
            > wyrostek.

            tak, ale w momencie, gdy tworza się kamienie, to trzeba usunąć, bo mogą przejsc
            do kanałów a to może zrakowiec. I nie usuwa się samych kamienie, tylko caly
            woreczek


            > > pozniej przez 2-3 miesiecy lekka dieta, i po bólu.
            >
            > Nooo... nie jest to takie też proste !
            >
            własnie jest, przez 3 miesiace kasza manna, mieso gotowane, ja jestem 3 lata po
            operacji i jem wszystko

            > Janali
            • Gość: Janali Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: 213.17.235.* 30.09.04, 23:34
              > a ja usunęłam i jest mi z tym bardzo dobrze.

              Rzecz polega na tym, że nie każdemu jest tak dobrze !


              > tak, ale w momencie, gdy tworza się kamienie, to trzeba usunąć, bo mogą
              > przejsc do kanałów a to może zrakowiec.

              Nie.

              >I nie usuwa się samych kamienie, tylko caly
              > woreczek

              Niestety tak i na tym polega ten problem.

              > własnie jest, przez 3 miesiace kasza manna, mieso gotowane,
              > ja jestem 3 lata po operacji i jem wszystko

              Oczywiście, ale pozwól sobie tylko na coś bardziej obfitego lub tłustszego.
              Lepiej jest ten pęcherzyk mieć !

              Janali
              • Gość: agakra Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.chello.pl 01.10.04, 12:02
                nie ma problemu z tłuszczami bo za bardzo za nimi nie przepadam, ale moge jesc
                karkówke z grila, schab, kotlety schabowe, smalec.
      • Gość: Janali Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: 213.17.235.* 30.09.04, 18:25
        > Jednak najczęściej woreczkowi nie sprzyjają potrawy tłuste (co na
        > to optymalni?)

        Pęcherzyk żółciowy jest obkurczany przy spożywaniu tłuszczy. Dieta uboga w
        tłuszcze prowadzi do zalegania żółci w pęcherzyku. Taki stan stabilnosci
        sprzyja wytracaniu się soli zółciowych i stopniowym powstawaniu kamieni.
        Czyli im "chudziej" się je, ryzyko powstania kamieni żółciowych jest większe.
        W przypadku diety optymalnej, gdzie spożycie tłuszczu jest większe (częstsze),
        regularne opróżnianie się pęcherzyka żółciowego prowadzi do stopniowego
        rozpuszczenia złogów. Nie jest to proces szybki, ale ...stały.

        Janali
        • Gość: Majka Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.wroclaw.mm.pl 30.09.04, 18:42
          Tak jak powiedziałam od wielu lat źle się czułam po zjedzeniu tłustych czy
          smażonych potraw. Miałam wzdęcia, nudności, zgagę.. Czy Twoim zdaniem pomimo
          tego miałam te tłuste rzeczy jeść nadal??

          Od tamtego incydentu bólowego po zjedzeniu bobu miałam spokój przez dwa lata.
          Niedawno przechodziłam atak z poważnym stanem zapalnym, wysoką temperaturą.
          Spędziłam 10 dni w szpitalu. I dokładnie znam przyczynę. W czasie wakacyjnego
          wyjazdu jadałam zupy na zasmażkach, jadłam tłuste rzeczy.. Mój woreczek nie
          miał innego wyjścia i po prostu zbuntował się..

          Gdybym zgodnie z Twoją radą jadła te tłuste rzeczy na codzień to na pewno od
          kilku lat byłabym o ten worek kamieni lżejsza:)
          • Gość: Janali Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: 213.17.235.* 30.09.04, 21:20
            > Gdybym zgodnie z Twoją radą jadła te tłuste rzeczy na codzień to na pewno od
            > kilku lat byłabym o ten worek kamieni lżejsza:)

            Tak, bo w regularnie opróżnianym pęcherzyku nie ma możliwości na krystalizację
            soli żółciowych.

            Janali
            • Gość: Majka Re: Profilaktyka w kamicy żółciowej IP: *.wroclaw.mm.pl 30.09.04, 21:36
              To jak w takim wypadku wytłumaczysz fakt, ze u ludzi jedzących duuużo i
              tłuuuusto te kamienie jednak też sie krystalizują!
              Czy są jakieś badania mówiące że problem kamieni nie dotyczy zwolenników diety
              optymalnej?
      • andre_234 Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej 04.10.04, 23:05
        U żony wykryto przypadkiem.
        Ja mam wycięty woreczek i to 25 lat temu.
        Problemów trawiennych nie mam a bób to mój ulubiony smakołyk.
        No i lubię smażone.
        Mniam.
    • brumbak najlepsza profilaktyka : dieta niskotłuszczowa 30.09.04, 22:01
      głównym skladnikiem tworzących się kamieni żółciowych jest cholesterol
      - im wiecej cholesterolu w diecie tym wieksze narażenie się na powstawanie
      kamieni
      Heaton , K. " Gallstones and Cholecystitis" Refined Carbohydrate Foods and
      Disease New York 1978
      - błonnik pokarmowy z koleiwiąze cholesterol pokarmowy i pomaga nadmiar
      cholesterolu wraz ze stolcem.
      Obserwuje się osoby na diecie obfitującej w blonnik maja niższe ryzyko
      zachorowania na kamice żółciowa.
      W skali swiatowej - najwiećej przypadków zachorowac na kamice żołciowa notuje
      sie e tych krajach w których spożycie tłuszczu i cholesterolu w diecie jest
      duże
      Hill, M " Colon Cancer and Diet with Special Reference to Intakes of Fat and
      Fiber" American Journal of Clinical Nutrition 29"1417 , 1976
    • brumbak przypadki wyleczenia - dieta niskotłuszczowa 30.09.04, 22:04
      to dwa przypadki wyleczenia kamiccy żółciowej przez zastosowanie
      diety Hallelujah -
      - diety wegańskiej w wiekszości surówkowejjeden z roku 2004 a drugi z 2002

      niexzaleznie czy mamy rok 1976 (jak w moim poprzednim poscie) czy rok 2004
      dieta niskotłuszczowa niezawodnie daje sobie rade z kamieniami żółciowymi
      www.hacres.com/testimonies.asp?TestId=817
      www.hacres.com/testimonies.asp?TestId=580
      • Gość: Janali Re: przypadki wyleczenia - dieta niskotłuszczowa IP: 213.17.235.* 30.09.04, 22:48
        brumbak napisał:

        > to dwa przypadki wyleczenia kamiccy żółciowej

        naprawdę ? aż dwa ? !! :-)))))

        Janali
      • Gość: are Re: przypadki wyleczenia - dieta niskotłuszczowa IP: *.clubnet.pl 01.10.04, 02:23
        Zgadza sie a jeszcze lepsza bylaby dieta taoistyczna.Kamienie sie chyba na
        niej by nie "zrobily".
    • Gość: już.bez Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:29
      Profilaktyka to może być ZANIM się utworzą, teraz nie ma innego trwałego
      leczenia dla Twojej żony, niz prosty zabieg chirurgiczny - jestem 13 dni po
      nim, od tygodnia "biegam i skaczę", a chodzę od pierwszewj doby po zabiegu.

      Zobacz tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=16193041&a=16193041

      Jestem biologiem, i, proszę, nie słuchajcie tego, co pisze Jamali. Dieta bogata
      w tłuszcze prowadzi do POWSTAWANIA kamieni, ktłre tworza się z nadmiaru
      choolesterolu dostarczanego w pozywieniu.

      • Gość: slawek Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 03:08
        jeżeli jesteś biologiem, to powinieneś wiedzieć co się dzieje ze zjadanym
        cholesterolem, a nie smalić farmazony o straszaku XX wieku ;)


        Slawek
        • brumbak tluszczojady odmóżdżone smalcem 01.10.04, 07:22
          Gość portalu: slawek napisał(a):

          > jeżeli jesteś biologiem, to powinieneś wiedzieć co się dzieje ze zjadanym
          > cholesterolem, a nie smalić farmazony o straszaku XX wieku ;)
          >
          > Slawek

          ................

          głupota tych tłuszczojadów jest porażajaca smalcem
          zapewne smalec zatyka neuronyw mózgu
          i zanika my slenie
          pozostają tylko odruchy
          i w kołko powtarzany jeden motyw
          smalec tłuszczojada uleczy smalec tłuszczojada uleczy smalec ...smalec
          ala jaja
          • Gość: slawek Re: tluszczojady odmóżdżone smalcem IP: *.icpnet.pl 01.10.04, 11:22
            O brumbaku znowu czegoś nie rozumiesz ;( ale wiedz ze jesli tylko poprosisz to
            jakiś optymalny wytłumaczy ci to prosto krok po kroku ;) może nawet ja ??;) się
            podejme.


            Slawek
          • Gość: Braził Re: tluszczojady odmóżdżone smalcem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:56
            brumbak napisał:

            głupota tych tłuszczojadów jest porażajaca smalcem
            zapewne smalec zatyka neuronyw mózgu
            i zanika my slenie
            pozostają tylko odruchy
            i w kołko powtarzany jeden motyw
            smalec tłuszczojada uleczy smalec tłuszczojada uleczy smalec ...smalec
            ala jaja

            Fajny tekst.
            ;-)))
            To po skrobi tak wychodzi ?
            pzdr. szmalcownik.
            • Gość: ola1232 Re: tluszczojady odmóżdżone smalcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 16:45
              a co ja mam powiedzieć pierwszy atak w 4 miesiącu ciązy, terz już jem te
              obiadki dla niemowląt i ciągle mam kolki. Marzę jużo laporoskopii ale musze
              poczekać do porodu a czasem mam już dość.
              Nie mozna usunąc samych kamieni i jak już sa to trzeba wywalić cholerstwo
              zanim człowiek sie dochrapie powa.zniejszych powikłań.
              • calineczka79 Re: tluszczojady odmóżdżone smalcem 11.11.04, 00:44
                Można usunąć same kamienie! Ale tego większość lekarzy nie chce robić, bo
                twierdzą że kamica szybko się odnawia. A ja podpisuję się pod twierdzeniem, że
                bez pęcherzyka można żyć zupełnie normalnie. Ja żyję już prawie 8 lat i nic mi
                nie dolega. Mogę jeść smażone, tłuste... jakie tylko chce. Oczywiście pęcherzyk
                jest potrzebny ale jeśli jest zdrowy, chory nie spełnia swojego zadania. I
                jeszcze jedno moja babcia też leczyła się różnymi szamańskimi metodami i co ...
                nie żyje, bo dostała raka od przewlekłego stanu zapalnego! Także Janali nie
                chrzań głupot, bo kto weźmie odpowiedzialność za takie przypadki? Z powodu
                braku pęcherzyka jeszcze nikt nie umarł! Ola pozdro (lekkiego porodu, zdrowego
                maleństwa) :-)
      • Gość: Janali Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 08:36
        Gość portalu: już.bez napisał(a):

        > Jestem biologiem, i, proszę, nie słuchajcie tego, co pisze Jamali.

        No to jesteś baaaardzo kiepskim biologiem.

        Janali
    • Gość: marghe_72 Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.acn.waw.pl 01.10.04, 13:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=16193041&v=2&s=0
      • Gość: Małgorzata Re: Profilaktyka w kamicy żóciowej IP: *.multi / *.ns.mv.net.pl 11.11.04, 10:04
        Wygląda na to, że ten woreczek jest nam zupełnie niepotrzebny, skoro po
        wycięciu wszyscy /lub prawie wszyscy/ czują sie dobrze i moga wszystko jeść...
        Jakieś niedopatrzenie Natury?
Pełna wersja