trukolor
05.02.17, 15:42
Witam,
jakiś czas temu rozpoczęły się u mnie napięciowe bóle głowy. Po pewnym czasie (około miesiąca) przeszły i powróciły po raz kolejny po kilku miesiącach.
Po jakimś czasie, będąc na szkoleniu miałem incydent: był to albo atak paniki albo zawroty głowy albo coś w tym stylu. W każdym razie była to taka fala ciepła, jakbym zaraz miał stracić przytomność. Było to nagłe i przerażające, wydawało mi się że "wychodzi" bezpośrednio z tego bólu głowy. Myślałem że to zawał, udar lub wylew.
Wyszedłem ze szkolenia, pojechałem do szpitala, dali mi uspokajacze i wysłali do domu (po prostych badaniach (typu proszę dotknąć palcem nosa)u laryngologa i neurologa). Po tych pierwszych bólach głowy (pare miesięcy temu) miałem robiony TK, który nie wykazał patologii.
W tej chwili codziennie borykam się z tymi bólami (głównie po południu) i czasami czuję jakby mi miał wrócić ten atak. Raz zresztą wrócił (3 dni temu), też pojechałem do szpitala, bo czułem lekkie drętwienie w nodze i myślałem że to udar. Odesłali do domu z lekiem nasennym.
Cały czas czuję jak w mojej głowie coś się dzieje. Czasami wzrasta ciśnienie, czasami jakby miał nadchodzić ten atak. Czasami mam też (dopiero od tego drugiego uderzenia) wrażenie że mam problemy z układem nerwowym typu: lekkie mrowienie nóg lub innych części ciała, bolące oczy, ale są to bardzo subtelne objawy.
Byłem oczywiście u neurologa (wtedy za pierwszym razem, kiedy były jeszcze same bóle zapisał mnie na TK). Ostatnio stwierdził że to na tle nerwowym, przepisał Pramolan 1x dziennie (podprogowo tylko).
Jutro chcę iść do lekarza rodzinnego żeby mnie zapisał na badania (wszystko co możliwe), podobnie zamierzam jeszcze pójść do neurologa - żeby się bardziej nad tym pochylić.
Bardzo proszę o jakieś uwagi. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.
Pomogła mi rozmowa z członkiem rodziny, który wskazał mi że to na tle nerwowym i że muszę uporządkować swoje życie, a do tego czasu żebym się przyzwyczaił. Staram się to robić, ale jak się przyzwyczaić do bólu i wrażenia, że jest się poważnie chorym, na dodatek nie wiadomo na co? Obawiam się że może to być jakaś poważna choroba typu SM.
Bezpośrednio przed tymi atakami żyłem w dość dużym stresie na codzień (z powodu pracy) i ogólnie jestem osobą która dużo bierze do siebie - staram się nad tym oczywiście pracować teraz, ale to fakt. Ciągły stres i nieuporządkowane życie.
Staram się również dbać o zdrowie - rzuciłem palenie (już 2-3 tygodnie temu), przeszedłem na dietę bezglutenową (wczoraj). Staram się. Jeżeli ktoś ma jakieś wskazówki, bardzo proszę się podzielić.
Dziękuję za wszystkie uwagi z góry.