guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ???

21.02.17, 00:15
3 lata temu wykryto u mnie guzki głosowe twarde, przez które codziennie mam chrypkę i okropny głos który strasznie mi się męczy. Każdy kto mnie spotyka , dziwi się czy ja przypadkiem nie jestem strasznie chora bo taką mam chrypę.
Byłam u niejednego foniatry którzy zalecili mi usunięcie i tak też po wyczekiwaniu 1,5 roku jestem zapisana na ich usunięcie w Kajetanach ...
Proszę o poradę czy warto poddać się temu zabiegowi , jak długo będę dochodzić do siebie??
Czy ktoś miał taką operację i może mi cokolwiek napisać, bo bardzo się obawiam że utracę głos całkowicie albo jego barwa zmieni się na jeszcze gorszą . Czy jest to ryzykowny zabieg
Dodam że mam 28 lat
    • wadera3 Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 21.02.17, 08:37
      Lata temu, miałam usunięte takie guzki w szpitalu bródnowskim.
      Więcej strachu niż warto.
      Głos natychmiast wrócił do normy. Ryzyko przy zabiegach jest zawsze, ale obawiam się, że ryzyko zezłośliwienia takich guzków jest znacznie bardziej niepokojące. W Kajetanach mają znakomitych specjalistów.
      • 2017ola Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 21.02.17, 09:37
        bardzo dziękuje za odpowiedz , trochę mnie Pani uspokoiła . Proszę napisać czy dzięki operacji odzyskała Pani swój głos?? bez chrypki ??
        • wadera3 Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 21.02.17, 10:21
          Napisałam w pierwszym poście, że głos wrócił do normy zaraz po zabiegu. No, ale ja nie chodziłam "po lekarzach", po diagnozie wzięłam skierowanie na zabieg i zoperowałam się. Od postawienia diagnozy do zabiegu minęło może 2, 3 miesiące.
          • 2017ola Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 21.02.17, 10:55
            no ja na ternin operacji czekam 1,5 roku :(
            niestety w kajetanach to podobno i tak szybko ...
            zabieg ma być wykonany laserem jednak pod narkoza , najbardziej boje sie ,, dochodzenia do siebie " po operacji
            • 2017ola Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 22.02.17, 12:40
              jeżeli jest ktoś kto miał usuwane guzki głosowe w Kajetanach proszę o odpowiedz, jak przebiegła sama operacja i czy jest się czego obawiać ???
    • patrykslomiany Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 25.02.17, 13:17
      Miałem usuwane guzki głosowe w marcu 2014 roku. W wyniku błędu medycznego - przez 4 tygodnie nie mogłem się odzywać. Moja partnerka była zadowolona, bowiem ,,byłem mniej marudny" jak zwykła mawiać. Z czasem jednak uległo to poprawie i patrząc z perpsektywy czasu uważam, że warto było zaryzykować.
      U mnie dodatkowy problem stanowił nawrót nowotworu jamy nosowo-gardłowej. Był on skutecznie wyleczony w dzieciństwie, jednakże po latach wrócił - i nie opuszcza mnie do dziś.
      • 2017ola Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 26.02.17, 21:38
        dziękuje Panu za odpowiedz , proszę napisać w jakim szpitalu przyczynili się do błędu medycznego przez który nie mógł Pan mowić ?? czy po tych 4 tygodniach głos wrócił natychmiastowo ?? czy długo po zabiegu przebywał Pan w szpitalu ??
    • 2017ola Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 28.02.17, 10:26
      bardzo proszę o opinię , operacja czeka mnie w piątek i cały czas zastanawiam się czy z niej nie zrezygnować i szukać innego sposobu na poprawę głosu...
      • wadera3 Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 28.02.17, 11:10
        Jaki inny sposób sobie wyobrażasz na zlikwidowanie guzków?
        Zmiana głosu jest spowodowana obecnością w/w, więc pozostawienie ich tam gdzie są, uniemożliwia jakąkolwiek poprawę głosu "w inny sposób".
      • koziorozka Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 28.02.17, 14:48
        W innym wątku dziś 2017ola napisała dokładnie to samo, co tutaj w pierwszym:
        > 3 lata temu wykryto u mnie guzki głosowe twarde, przez które codziennie mam chrypkę (...)
        Dodam że mam 28 lat

        Po co mnożysz wątki?
        Po 1,5 roku czekania nie chcesz operacji? Nie poddawaj się jej. Zgłoś w Kajetanach, żeby ktoś inny miał szansę.
        Twoje zdrowie - twoje decyzje.
        Nikt za ciebie ich nie podejmie.
        Nikt odpowiedzialny nie da ci 100% gwarancji, takie dostaniesz u "cudownych uzdrowicieli".


        • 2017ola Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 28.02.17, 16:51
          ,, mnożę wątki " bo mam taka potrzebę , nie masz nic sensownego na ten temat do przekazania to sie nie udzielaj .
          • kinga27111 Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 10.03.17, 18:19
            Witam, czy była już pani na tym zabiegu?
            • koziorozka Re: guzki śpiewacze ryzyko usnięcia ??? 10.03.17, 20:18
              kinga27111 napisała:
              > Witam, czy była już pani na tym zabiegu?

              Ola miała zabieg, pisała o tym 3 marca
              forum.gazeta.pl/forum/w,22,163499810,163499810,mikrochirurgia_krtani_brak_glosu_.html#p163499925
Pełna wersja