Kapusty kiszone

31.03.17, 14:40
W sprzedazy sa kapusty kwaszone, kiszone i kiszone pasteryzowane. Kapusta kiszona jest swietnym i tanim zródlem zdrowia, ale - czy "kwaszona" oznacza, ze dodano do niej octu?
Natomiast "kiszona pasteryzowana", jest chyba bezwartosciowa, bo trudno sie spodziewac aby zawarte w niej bakterie mlekowe przetrwaly ten proces.

Czy jest tak jak przypuszczam?


    • snajper55 Re: Kapusty kiszone 01.04.17, 03:51
      al.1 napisał:

      > W sprzedazy sa kapusty kwaszone, kiszone i kiszone pasteryzowane. Kapusta kiszo
      > na jest swietnym i tanim zródlem zdrowia, ale - czy "kwaszona" oznacza, ze doda
      > no do niej octu?
      > Natomiast "kiszona pasteryzowana", jest chyba bezwartosciowa, bo trudno sie spo
      > dziewac aby zawarte w niej bakterie mlekowe przetrwaly ten proces.
      >
      > Czy jest tak jak przypuszczam?

      Kapusta kiszona i kapusta kwaszona to są synonimy. Tak jak ziemniaki i kartofle.

      Kapustę kiszoną się pasteryzuje, aby przerwać proces fermentacji, czyli żeby już się dalej nie kisiła. Pasteryzowaną można dużo dłużej przechowywać.

      Dlaczego uważasz, że jest bezwartościowa? Na przykład takie wartości jak smak czy zapach są zachowywane.

      S.
      • margolcia_63 Re: Kapusty kiszone 01.04.17, 08:24
        Tylko kapusta pasteryzowana kwaszona, czy kiszona nie zawiera bakterii kwasu mlekowego.
        Producenci kapusty też się "rozwijają" i z powodu tego, że ocet jest bardzo łatwo wyczuwalny przez konsumentów używają już innych "zakwaszaczy" jak tiosiarczan sodowy(?)
        Najprościej samemu sobie kapustę kisić, nie jest to wielka sztuka. Najwięcej roboty jest z odgazowywaniem kapusty w procesie kiszenia.
        • koziorozka kiszonki 01.04.17, 11:32
          Sama nie kiszę, ale przeczytałam skład najtańszych kiszonek (kapusta, ogórki) w sklepie internetowym Tesco - dodatek tylko kwasu askorbinowego, czyli utrwalenie wit. C.
          W Carrefour tylko dwa składy znalazłam, też tylko z dodatkiem przeciwutleniacza (kw. askorbinowy).
          Tak więc jest dobrze :)
          • al.1 Re: kiszonki 02.04.17, 21:07
            koziorozka napisała:

            > Sama nie kiszę, ale przeczytałam skład najtańszych kiszonek (kapusta, ogórki) w
            > sklepie internetowym Tesco - dodatek tylko kwasu askorbinowego, czyli utrwalen
            > ie wit. C.
            > W Carrefour tylko dwa składy znalazłam, też tylko z dodatkiem przeciwutleniacza
            > (kw. askorbinowy).
            > Tak więc jest dobrze :)

            Otóz nie jest dobrze, bo tym dodatkiem jest syntetyczny kwas askorbinowy, który niszczy bakterie, w tym niezbedna flore bakteryjna. Wiecej o tym (ang.):
            www.naturalnews.com/040147_vitamin_C_ascorbic_acid_synthetic_vitamins.html
            • koziorozka Re: kiszonki 03.04.17, 11:13
              Artykuł ciekawy, ale czy prawdziwy?
              Autor bezmyślnie przepisuje "Factor Jfactor P Tyrosinase" gdy chodzi o dużą mieszaninę bioflawonoidów, enzymów i tzw. faktorów
              www.amchiro.com/index-17.html
              Ważniejszy jednak jest eksperyment Alana Meyera - przez nikogo nie powtórzony, nie potwierdzony.
              Poza tym ten producent m.in. fermentowanej żywności "has made improvements to make the bacteria more resistant to and able to survive the use of artificial forms of Vitamin C"
              sam używa kwasu askorbinowego
              www.agmfoods.com/faq/
            • snajper55 Re: kiszonki 03.04.17, 20:27
              al.1 napisał:

              > Otóz nie jest dobrze, bo tym dodatkiem jest syntetyczny kwas askorbinowy, który
              > niszczy bakterie

              Kwas askorbinowy nie niszczy bakterii w kiszonej kapuście. Przecież w kiszonej kapuście jest pełno tego kwasu i z bakteriami nic złego się nie dzieje.

              > w tym niezbedna flore bakteryjna. Wiecej o tym (ang.):
              > www.naturalnews.com/040147_vitamin_C_ascorbic_acid_synthetic_vitamins.html

              Hmm... Źródło które podajesz jest dla mnie mało wiarygodne. To tak, jakbyś cytowała artykuł o aborcji z "Gościa niedzielnego". :)

              S.
              • margolcia_63 Re: kiszonki 03.04.17, 21:41
                Produkty poddane fermentacji z udziałem bakterii mlekowych (kiszone) mają inne właściwości niż zakwaszane kwasem askorbinowym......, przede wszystkim zużywają cukry i czynią inne cuda.
                Podobnie rzecz się ma z produktami wędzonymi na zimno, gorąco albo tylko malowanymi płynem wędzarniczym....
                Prawie to samo ale robi różnicę.
                • snajper55 Re: kiszonki 04.04.17, 13:14
                  margolcia_63 napisała:

                  > Produkty poddane fermentacji z udziałem bakterii mlekowych (kiszone) mają inne
                  > właściwości niż zakwaszane kwasem askorbinowym......, przede wszystkim zużywają
                  > cukry i czynią inne cuda.

                  Kapusty nie zakwasza się kwasem askorbinowym. Kapustę kwaszoną z kwasem askorbinowym wzbogaca się o dodatkową ilość kwasu askorbinowego.

                  > Podobnie rzecz się ma z produktami wędzonymi na zimno, gorąco albo tylko malow
                  > anymi płynem wędzarniczym....
                  > Prawie to samo ale robi różnicę.

                  Ten twój "płyn wędzarniczy" to rozpuszczony w wodzie, skoncentrowany i pozbawiony szkodliwych substancji zwykły dym z drewna, jakim się wędzi w tradycyjnej technologii. Prawie to samo ale nie to samo, ponieważ wędzone takim płynem produkty pozbawione są szkodliwych substancji występujących w nieoczyszczonym dymie.

                  S.
                  • margolcia_63 Re: kiszonki 04.04.17, 21:14
                    Tia! A brojlery wzbogaca się o hormonki. I tak ktoś w trosce o moje zdrowie sobie wzbogaca kapustę a wędzonki unieszkodliwia.... Jak będę sobie chciała podnieść mleczność to sobie zjem steka wołowego.
                    Kapusty nie ma potrzeby wzbogacać w witaminę C.
                    Kiszone to kiszone a wędzone to wędzone a cały bełkot marketingowy mnie nie interesuje.
        • marbor1 Re: Kapusty kiszone 01.04.17, 12:58
          Kwas mlekowy w kiszonej kapuście powstaje w wyniku rozkładu cukrów zawartych w świeżej kapuście przez bakterie.
          Producenci dodają do świeżej kapusty kwas mlekowy, aby przyśpieszyć proces kiszenia.
          • koziorozka Re: Kapusty kiszone 01.04.17, 13:33
            marbor1 napisała:
            > Producenci dodają do świeżej kapusty kwas mlekowy

            Bakterie kwasu mlekowego dodaje się w produkcji jogurtów, bo mleko trzeba najpierw "oczyścić". W składzie więc jest: mleko pasteryzowane, żywe kultury bakterii jogurtowych oraz....
            Na opakowaniu kapusty kiszonej zapisu o bakteriach nie znalazłam, więc należy założyć, że ich nie dodano.
            Większość producentów raczej nie oszukuje, nie łamie prawa które nakazuje wyliczyć wszystkie składniki.
            Dlatego warto czytać etykiety :)
            • marbor1 Re: Kapusty kiszone 02.04.17, 20:19
              Niestety jesteś w błędzie.
              Oto co mówi ekspert dr. inż. Marcin Kidonia z Zakładu Technologii Owoców i Warzyw Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu: " Kwaszenie to jak najbardziej naturalny proces, który pozwala na utrwalenie kapusty. Oto bardzo skrócony opis poszczególnych etapów kwaszenia kapusty. Na początku główki kapusty, z których usunięto zewnętrzne liście oraz głąby szatkuje się na drobne wiórki. Następnie przesypuje solą. Dodaje przyprawy smakowe i ubija. To powoduje wyciek soku i przy odcięciu dostępu tlenu zaczynają namnażać się bakterie kwasu mlekowego".
              Natomiast aby przyśpieszyć proces kiszenia kapusty dodaje się pałeczki bakterii kwasu mlekowego.
              Dla jasności nie ma żadnej różnicy między kapustą kiszoną czy kwaszoną.
      • wadera3 Re: Kapusty kiszone 01.04.17, 12:04
        snajper55 napisał:

        >
        > Kapusta kiszona i kapusta kwaszona to są synonimy. Tak jak ziemniaki i kartofle.
        >

        Wydaje mi się, że kiedyś tak było(kiszone=kwaszone) i zależało to głównie od tego jak się w danym regionie mawiało. Trudno sobie przecież wyobrazić, że małe warzywniaczki sprzedawały z beczki ogórki zakwaszane czymś, a niektórzy kupowali "ogórki kwaszone".
        Teraz odkryłam, że dla konsumentów i producentów "kwaszone" często nie oznacza "kiszone" ale zakwaszane jakimś badziewiem, w tym również octem.
        • margolcia_63 Re: Kapusty kiszone 01.04.17, 14:17
          Moja sąsiadka zajmowała się produkcją pierogów z m. in. kapustą kiszoną, i śmiem twierdzić, że temat trochę znam. Czytanie etykiet... hmm...można kisić kapustę zakwaszając ją starym zakwasem lub przejść proces od początku. Można dodać różnych wspomagaczy. Po co konserwować kapustę kwasem askorbinowym, tiosiarczanem sodu, octem? Ja wolę własną kapustę, wiem co jem. A, że żywność się fałszuje to chyba nie nowość.
          • koziorozka kiszonki 01.04.17, 14:59
            Większość Polaków żyje w miastach.
            Większość mieszkańców miasta kapustę kiszoną przynosi ze sklepu.
            Lepiej jeść kiszonki niż ich nie jeść - do tego chyba się zgodzimy.
            Tak więc lepiej, żeby kupowali, niż nie jedli :)
            Twierdzenie - kapustę kiszoną się fałszuje, więc jej nie kupuję (więc i nie jem) - do mnie nie przemawia. Nie każą się fałszuje. A czasem lepiej lekko sfałszowana niż żadna.
            • wadera3 Re: kiszonki 01.04.17, 15:13
              koziorozka napisała:

              > Twierdzenie - kapustę kiszoną się fałszuje, więc jej nie kupuję (więc i nie jem
              > ) - do mnie nie przemawia. Nie każą się fałszuje. A czasem lepiej lekko sfałszo
              > wana niż żadna.

              Do mnie zaś przemawia, sfałszowana, czy podkwaszana/zakwaszana czymkolwiek nie może mieć właściwości kiszonki naturalnej, więc jedzenie aby jeść mija się z celem.
              Równie dobrze można poszatkować główkę kapusty zalać jakimś kwasem czy octem i mieć "swoją kwaszoną". Tyle, że to nie to.
              • margolcia_63 Re: kiszonki 01.04.17, 15:26
                Trochę sfałszowane? No nie wiem.
                Napisałam, że można nawet w mieście kisić sobie samemu, kapustę, ogórki, buraki.... Należy uważać na sól bo zdaje się, że ktoś nas na siłę uszczęśliwia solą jodowaną a nie każdemu brak jodu i witaminy c, zwłaszcza, że w oba składniki kapusta jest bogata. Jest hipoteza, że wysyp chorych z Hashimoto to efekt takiego uszczęśliwiania.
        • snajper55 Re: Kapusty kiszone 01.04.17, 21:26
          wadera3 napisała:

          > Teraz odkryłam, że dla konsumentów i producentów "kwaszone" często nie oznacza
          > "kiszone" ale zakwaszane jakimś badziewiem, w tym również octem.

          Dla niektórych konsumentów w Smoleński miał miejsce zamach. :)

          S.
          • wadera3 Re: Kapusty kiszone 01.04.17, 22:01
            snajper55 napisał:

            >
            > Dla niektórych konsumentów w Smoleński miał miejsce zamach. :)
            >
            > S.

            Też tak słyszałam :)
            • goodman41 Re: Kapusty kiszone 02.04.17, 19:49
              Z zapisu rejestratora pokładowego samolotu było słychać słowo pilota "odchodzimy" i cztery ostrzeżenia "terrain ahead" z urządzenia samolotu, a po kilku sekundach słowo " k….." wypowiedziane przez pilota.
              Z raportu MAK-u wynika, ze samolot leciał na autopilocie do momentu zderzenia się z brzozą. Zachodzi pytanie. Dlaczego pilot odchodził od lądowania na autopilocie?
              I następne pytanie. Czy pilot nie zaklął dlatego, ze samolot został pozbawiony sterowania ręcznego? Zapoznać w Wiki ze zjawiskiem meaconingu.
              • wadera3 Re: Kapusty kiszone 02.04.17, 20:11
                I jak się to ma do kapusty?
Pełna wersja