Wycięte migdałki i trudności w mowie

07.04.17, 16:27
Jestem czwartą dobę po wycięciu migdałków i cały czas bełkoczę - tylna część języka nie styka się z podniebieniem, przez co większość głosek jest dla mnie niemożliwa do wymówienia. Wiem, że jestem po zabiegu, opuchnięta itp., jednak martwi mnie to, bo osoby, z którymi leżałam na sali bardzo szybko zaczęły mówić normalnie. Czy spotkał się ktoś kiedyś z przypadkiem trwałego upośledzenia mowy po wycięciu migdałów? Za dużo ucięli, źle zszyli? Naprawdę bardzo się boję, lekarz uspokaja, ale nawet jak coś zepsuł to przecież będzie szedł w zaparte :/
Pełna wersja