kyrob
26.04.17, 19:54
zrobiłem badanie i mam 153 przy normie 180-914. Przez n/w 1,5 roku nie uzupełniałem ani nie badałem poziomu B12 bo wcześniej pare lat przyjmowałem ją w zastrzykach a zaczynałem od poziomu poniżej 130. W czasach suplementacji też szału nie było i ledwo przekraczałem 200 ale też czułem się lepiej, dzieki większej ilości energii zrzuciłem parę kg itd.
I tu dochodze do sedna i w związku z tym mam pytanie do bardziej obeznanych. Może od zawsze ten poziom miałem na zbyt niskim poziomie i powinienem dobić do przynajmniej powiedzmy 400 jednostek? Mam od dłuższego czasu chyba wszystkie objawy neurologiczno - psychiatryczne jakie występują przy niedoborze a najbardziej to parestezje, brak energii i stany depresyjne.
Poszukiwałem przyczyny parestezji, leżałem na oddziale neurologicznym gdzie miałem sporo badań, miałem robioną gastroskopię w celu wykluczenia celiakii i złęgo wchłaniania B12, sprawdzałem tarczycę i brałem pod uwagę boreliozę, dostawałem leki na parkinsona i zespół niespokojnych nóg ( ale nie stosowałem długo bo nie znoszę skutków ubocznych) Do niczego to nie doprowadziło
Zostałem 40 paro letnim hipochondrykiem z nasilającymi się objawami i na dłuższy czas dałem sobie spokój z szukaniem przyczyny. Niestety jest trochę gorzej, zacząłem brać magnez skurcz i objawy jakby się nasiliły. Zrobiłem badanie B12 i znów pojawiła się nadzieja że może to ten kierunek?
Jak suplementować, bo dostałem 10x 1000 mcg w iniekcjach ze wskazaniem, żeby najpierw 4 razy co tydzień a potem nastepne co miesiąc ale to chyba mało? Kupić metylokobalaminę? Jakieś pomocne forum czy strona jest może?