Dodaj do ulubionych

Cukrzycy z Warszawy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:31
Moi mili:

Mam 32 lata, w sierpniu wykryto u mnie cukrzyce typu 1 i prawde powiedziawszy
czytajac o mozliwych powiklaniach cukrzycowych - "jestem troche w szoku"...
Czy ktos z Forum zna moze jakies dobrego diabetologa z Warszawy? Czy wiecie
moze a jakims stowarzyszeniu diabetykow?

Dzieki bardzo za wszelkie wskazowki/rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: Beata1002 Re: Cukrzycy z Warszawy IP: 217.153.143.* 17.10.04, 19:11
      ja mam 44 lata i w marcu w szpitalu wykryto u mnie cukier i to dosc znaczny bo
      240.Chciano mi dac insuline ale ja sie nie zgodzilam bo mam rodzicow na
      insulinie i wiem jak ciezko (chociaz to mozliwe) wyjsc z cukrzycy.Dzieki
      wspanialej opiece lekarzy diecie szpitalnej i nie podjadaniu po miesiacu
      wychodzac ze szpital (tam bralam 1 raz dziennie tabletke)mialam bardzo niski
      praktycznie w normir cukier.Mam cudownego interniste (naprawde tacy sie
      zdarzaja) ktory kazal mi przez rok byc na diecie nie brac lekow i robic
      pomiary.Poniewaz chcialam go sprawdzic poszlam do wychwalanego diabetologa w
      Al.Niepodl przy Madalin\skiego I co kazal mi brac 2-3 razy dziennie bardzo
      silna dawke leku i oczywiscie super dieta.Podziekowalam i wyszlam bo te leki
      byly silniejsze niz te ktore brala mama bedac cukrzykiem od kilku lat.Takze
      nie zawsze trzeba szukac super diabetologow.Ja posluchalam mojego internisty
      nie biore lekow mam aparat do mierzenia cukru Przez pierwsze 2 miesiace
      testowalam co zwieksza mi cukier.Stosuje diete ale w granicach rozsadku i
      kieszeni.Rano mam cukier 80 do 110 a po jedzeniu 120.To chyba nie jest zle.Wiem
      ze jestem w strefie zagrozenia i kiedys napewno bede brala leki ale oby jak
      najdluzej nie.Nie wierze w diety optymalne.Jem wedliny drobiowe staram sie
      gotowane owocow tyle co w szklane dziennie i naprawde prawie zero slodyczy
      chociaz uwielbiam -dlatego pisze prawie.Z cukrzyca mozna zyc tylko trzeba
      niestety uwazac.Polecam ziola ksiezy Bonifratow z ul Sapierzynskiej
      • mysiam1 A jakiego typu masz cukrzycę? n/t 17.10.04, 21:04
        Gość portalu: Beata1002 napisał(a):

        > ja mam 44 lata i w marcu w szpitalu wykryto u mnie cukier i to dosc znaczny
        bo
        > 240.Chciano mi dac insuline ale ja sie nie zgodzilam bo mam rodzicow na
        > insulinie i wiem jak ciezko (chociaz to mozliwe) wyjsc z cukrzycy.Dzieki
        > wspanialej opiece lekarzy diecie szpitalnej i nie podjadaniu po miesiacu
        > wychodzac ze szpital (tam bralam 1 raz dziennie tabletke)mialam bardzo niski
        > praktycznie w normir cukier.Mam cudownego interniste (naprawde tacy sie
        > zdarzaja) ktory kazal mi przez rok byc na diecie nie brac lekow i robic
        > pomiary.Poniewaz chcialam go sprawdzic poszlam do wychwalanego diabetologa w
        > Al.Niepodl przy Madalin\skiego I co kazal mi brac 2-3 razy dziennie bardzo
        > silna dawke leku i oczywiscie super dieta.Podziekowalam i wyszlam bo te leki
        > byly silniejsze niz te ktore brala mama bedac cukrzykiem od kilku lat.Takze
        > nie zawsze trzeba szukac super diabetologow.Ja posluchalam mojego internisty
        > nie biore lekow mam aparat do mierzenia cukru Przez pierwsze 2 miesiace
        > testowalam co zwieksza mi cukier.Stosuje diete ale w granicach rozsadku i
        > kieszeni.Rano mam cukier 80 do 110 a po jedzeniu 120.To chyba nie jest
        zle.Wiem
        >
        > ze jestem w strefie zagrozenia i kiedys napewno bede brala leki ale oby jak
        > najdluzej nie.Nie wierze w diety optymalne.Jem wedliny drobiowe staram sie
        > gotowane owocow tyle co w szklane dziennie i naprawde prawie zero slodyczy
        > chociaz uwielbiam -dlatego pisze prawie.Z cukrzyca mozna zyc tylko trzeba
        > niestety uwazac.Polecam ziola ksiezy Bonifratow z ul Sapierzynskiej
        • Gość: siedem Re: Cukrzycy z Warszawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 08:49
          > Dzieki za rady... Niestety ja zalapalam sie na cukrzyce typu 1 czyli
          > insulinozalezna (wiec niestety sama dieta nic nie daje.... ).

          a skąd ta pewnosc ze to pierwszy typ? wysoki cukier to za mało. dla lekarzy
          jestes klijentką. super klijentką bo dozywotnią stad z takim zapałem
          wypowiadaja dyrdymały o nieuleczalności.

          do przemyslenia:
          nie jestes pierwszej młodości [teraz ochłoń, nie wściekaj się i czytaj dalej]
          np 1 typ zapadaja dzieci i młodzież do 20. wynalazkiem ostatnich lat jest typ 1
          rozpoznawany coraz pozniej i typ 2 nawet u 6 latków. to inteligentnego
          człowieka powinno chociaż troszkę zastanowic i szukać winowajców wsrod
          dzisiejszego modelu zywienia

          porada osobista:
          ratuj się! jeszcze masz czas. z każdym zastrzykiem oddalasz od siebie szansę na
          normalne zycie. za 10 lat gdy będziesz napuchnietym wrakiem człowieka będzie za
          późno

          5040

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka