czy lakować dziecku zęby?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:09
Stomatolog zaproponował by synowi (8 lat) zalakować zęby stałe.
Na temat lakowania słyszę tak skrajne zdania, że już sama nie wiem co robić.
Bardzo proszę o opinie.
    • Gość: Panimama Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:15
      Jasne ze lakowac, w lakowaniu nie ma nic zlego, a zabezpiecza zeby przed
      prochnica. W ogole nie rozumiem Twoich obiekcji.
      • Gość: matka_dziecku Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:33
        jakie mam obiekcje? to własciwie negatywne opinie które słaszałam :-)
        więc tak:
        - podobno, żeby zalakować ząb, trzeba go najpierw dokładnie oczyścić, co polega
        na wyjaławianiu jakimś kwasem (??), a to z kolei osłabia zęby
        - podobno, pod lakiem zęby także się psują, tylko niewidocznie i w efekcie mamy
        o wiele większą "katastrofę" niż w przypadku natychmiastowej reakcji na małe
        ubytki
        - podobno zęby należy lakować tuż po wyrżnięciu, wtedy jest gwarancja, że są
        zdrowe, później juz takiej gwarancji nie ma i większe ryzyko, że ząb jednak
        bedzie się psuł (u mojego syna właśnie taka sytuacja - np. szóstki wyrżnęły się
        kilka lat temu)
    • Gość: synergy Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.west.biz.rr.com 04.10.04, 22:16
      Nie nie lakowac.

      Zab wbrew pozorom jest zywa tkanka i musi tez oddychac!

      Natomiast uczyc dziecko odpowiedniej higieny i mycia zebow po posilkach!
      • piochosa Re: czy lakować dziecku zęby? 05.10.04, 00:43
        Bzdury piszesz. Lepiej zdrowy zab zalakowany niz plombowany.
        Do Autorki,
        Nawet jak zalakujesz dziecku zeby nie zwalnia to od wizyt kontrolnych co pol
        roku, wlasnie po to, zeby sprawdzic czy lak sie dobrze trzyma i czy nie zaczyna
        sie prochnica.
        Dziecko 8 letnie nie wyczysci sobie dobrze zebow i nie ma sie co ludzic ,ze
        bedzie pamietalo o regularnym czyszczeniu zebow.
        • Gość: synergy Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.west.biz.rr.com 05.10.04, 07:19
          piochosa napisała:

          > Bzdury piszesz. Lepiej zdrowy zab zalakowany niz plombowany.

          Przestan pisac bzdury! moze lepiej zeby wyrywac bo mozna zatruwac
          dzieci lakiem.

          Na GLUPOTE nie ma lekarstwa!


          > Do Autorki,
          > Nawet jak zalakujesz dziecku zeby nie zwalnia to od wizyt kontrolnych co pol
          > roku, wlasnie po to, zeby sprawdzic czy lak sie dobrze trzyma i czy nie
          > zaczyna sie prochnica.

          Czy zalakujesz czy nie jak sie zebow nie "CZYSCI" to nic ci nie pomoze!
          Lakowanie zebow to najwieksza GLUPOTA!


          > Dziecko 8 letnie nie wyczysci sobie dobrze zebow i nie ma sie co ludzic ,ze
          > bedzie pamietalo o regularnym czyszczeniu zebow.

          Znow bzdury ladujesz! DYSCYPLINA a nie CHEMIA!
          Jak wyrobi sie rutynowe nawyki to bedzie to obrona na cale zycie!

          Jak kiedys wychowasz poprawnie dzieci to wroc na forum.
          Do tego czasu zrywaj sie z tad!

          Ja uwazam ze dentystom powinno sie ucinac wpierw jezyk, a potem prawa
          reke!
          • piochosa Re: czy lakować dziecku zęby? 06.10.04, 00:14
            Gość portalu: synergy napisał(a):

            >
            > Jak kiedys wychowasz poprawnie dzieci to wroc na forum.
            > Do tego czasu zrywaj sie z tad!

            Jak masz juz swoje na swiecie to zrywaj sie stad i sprawdz lepiej czy nie maja
            dziur w zebach i czy w ogole myly dzisiaj zeby.
            >
            > Ja uwazam ze dentystom powinno sie ucinac wpierw jezyk, a potem
            prawa
            > reke!

            Tobie powinno sie obicac ten durny pusty leb.
            Nie dosc ,ze chcialas blysnac w dziedzinie,o kotrej jak widze nie masz bladego
            pojecia to jeszcze twoje orty powalaja na kolana. Jak masz problem z pisownia
            to uzyj czasem slownika on nie gryzie.
            • Gość: synergy Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.west.biz.rr.com 06.10.04, 11:07
              piochosa napisała:


              ) ) Jak kiedys wychowasz poprawnie dzieci to wroc na forum.
              ) ) Do tego czasu zrywaj sie z tad!
              )
              ) Jak masz juz swoje na swiecie to zrywaj sie stad i sprawdz lepiej czy nie
              ) maja dziur w zebach i czy w ogole myly dzisiaj zeby.

              ) ) Ja uwazam ze dentystom powinno sie ucinac wpierw jezyk, a potem
              ) ) prawa reke!

              ) Tobie powinno sie obicac ten durny pusty leb.

              Jedynie ty masz durny leb. nie myslisz a szczekasz. Nie powinnas lizac
              tyle SEX WAX, to nie jest dobre nie tylko na zeby, ale rowniez na twoj mozg!

              W Nowej Zelandi robili badania naukowe i okazalo sie ze bez
              fluoridizacji i lakierowania zebow dzieci mialy MNIEJ prochnicy niz w
              rejonach gdzie uzywano fluoru.

              DISCUSSION AND COMMENT
              It is clear from this information that water fluoridation not only does not
              provide the traditionally claimed "40-60%" reduction in tooth decay, but is of
              doubtful if any benefit at all. Despite the availability of the above
              statistics, they receive no publicity in our media. Instead, the public is
              continually presented with assertions from our health "authorities" that
              fluoridation is effective and safe. The New Zealand Public Health Commission
              report in 1994 claimed that immense savings in expenditure on dental treatment
              resulted from fluoridation.5 Close examination of its references for that
              assertion reveal that the claim was based, not on New Zealand statistics, but
              on a review in 1989 of various pro-fluoridation studies around the world, by a
              prominent US fluoridation proponent.6 That review was written before many of
              the comprehensive studies discrediting fluoridation,7-11 which were available
              to the Public Health Commission by 1994, had been published. Also, the author
              of the 1989 review had omitted the comprehensive studies from New Zealand1,2
              which had by then been published.

              The reason why our public health officials and academics cling to their
              orthodoxy is difficult to find. Could it be because they cannot face the
              reality that they have for decades been promoting a procedure which is
              ineffective as well as, from recent evidence,12 probably unsafe?
              Fluorides have little or no effect on decay prevention in humans.

              In 1990 Dr. John Colquhoun was forced into early retirement in New Zealand
              after he conducted a study on 60,000 school children and found no difference in
              tooth decay between fluoridated and unfluoridated areas. He additionally found
              that a substantial number of children in fluoridated areas suffered from dental
              fluorosis. He made the study public.

              "Fluoridation is the greatest case of scientific fraud of this century"

              Robert Carlton, Ph. D., former U. S. EPA scientist on " Marketplace" Canadian
              Broadcast Company, Nov. 24, 1992



              http://www.all-natural.com/fleffect.html


              http://www.fluoride-journal.com/98-31-4/314-219.htm

              ) Nie dosc, ze chcialas blysnac w dziedzinie,o kotrej jak widze nie masz
              ) bladego pojecia to jeszcze twoje orty powalaja na kolana. Jak masz problem z
              ) pisownia to uzyj czasem slownika on nie gryzie.

              Jak zwykle pierdolisz glupoty, co jest typowe dla chamstwa z
              komunistycznego awansu spolecznego, w przeciwienstwie do tradycji
              inteligencji.

              http://www.fluoride-journal.com/98-31-4/314-219.htm

              http://www.otago.ac.nz/news/news/2004/03b-06-04_press_release.html

              Slownikiem to mozesz sobie szpare zatykac, zeby ciebie wiatr nie dmuchal.

              Fluoride is used to fight tooth decay in children. The key initial studies
              purporting to demonstrate its effectiveness as an anti-cavity fighting compound
              were performed back in the 1940s. Those studies, conducted in Grand Rapids, MI
              in 1945, in Newburgh, NY in 1945, in Brantford, Ontario in 1945, and in
              Evanston, IL in 1947, are now being called into question.

              According to Dr. Philip Sutton, author of "The Greatest Fraud: Fluoridation" *A
              Factual Book, Lorne, Australia, 1996), these studies are actually of dubious
              scientific quality.

              Why is Fluoride Used?

              Fluoride is used to fight tooth decay in children. The key initial studies
              purporting to demonstrate its effectiveness as an anti-cavity fighting compound
              were performed back in the 1940s. Those studies, conducted in Grand Rapids, MI
              in 1945, in Newburgh, NY in 1945, in Brantford, Ontario in 1945, and in
              Evanston, IL in 1947, are now being called into question. According to Dr.
              Philip Sutton, author of "The Greatest Fraud: Fluoridation" *A Factual Book,
              Lorne, Australia, 1996), these studies are actually of dubious scientific
              quality.

              More recently, other studies attempting to document the effectiveness of
              fluoride have been conducted. Dr. John Yiamouyiannis examined the raw data from
              a large study that was conducted by the National Institute for Dental Research
              (NIDR). He concluded that fluoride did not appear to have any decay preventing
              success, as there was little difference in the DMFT values (the mean number of
              decayed, missing or filled teeth) for approximately 40,000 children. It did not
              matter whether they grew up in fluoridated, non-fluoridated or partially
              fluoridated communities. (Yiamouyiannis, J.A. "Water Fluoridation and Tooth
              Decay: Results from the 1986-87 National Survey of U.S. Schoolchildren",
              Fluoride, 23, 55-67, 1990).

              A larger study has been conducted in New Zealand. There, the New Zealand
              National Health Service plan examines the teeth of every child in key age
              groups, and have found that the teeth of children in non-fluoridated cities
              were slightly better than those in the fluoridated cities. (Colquhoun,
              J. "Child Dental Health Differences in New Zealand", Community Healthy
              Services, XI 85-90, 1987).

              This condition, though worrisome, may not be the key concern , at least
              according to some researchers. Dr. Phyllis Mullenix believes, based on her
              research, that fluoride acts in a way that lowers the I.Q. of children
              ("Neurotoxicity of Sodium Fluoride in Rats", Mullenix, P. Neurotoxicology and
              Teratology, 17 (2), 1995).

              Fluoride and Fluoridated Water's Link to Thyroid Disease
              Studies dating back to the 1950s have shown links between Down's Syndrome and
              natural fluoridation. Ionel Rapaport also showed how the age of women bearing
              Down's Syndrome children decreased in direct relation to the increase of
              fluoride in the water supply. The more fluoride that was in the water, the
              younger the age of the women bearing Down's Syndrome children.

              Some advocates believe that the truth about fluoride does not reach the public
              easily because fluoride, produced as a toxic waste byproduct of many types of
              heavy industry - such as aluminum, steel, fertilizer, glass, cement and other
              industries
              • Gość: synergy Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.west.biz.rr.com 06.10.04, 11:11


                thyroid.about.com/cs/toxicchemicalsan/a/flouride.htm
                www.holisticmed.com/fluoride/rsi.htm
                Belgium to ban fluoride tablets and chewing gum

                31.07.2002


                BRUSSELS - Belgium plans to ban the sale of tablets and chewing gum that have
                fluoride in them because of the risk that they may cause the brittle bone
                condition osteoporosis.

                But a Health Ministry spokesman says it will stop short of banning toothpaste
                with fluoride, which protects teeth from decay.

                The move is believed to be the first such ban in the European Union, officials
                said, and may spark renewed debate about the safety of fluoride, which some
                countries, including New Zealand, add to public drinking water supplies as a
                means of improving dental health.

                It will probably come into force by late August, said Belgian Health Ministry
                spokesman Tom Ruts.

                "Those products are used excessively and often abused," he said. Fluoride
                supplements, such as fluoride tablets or fluoride chewing gun, are promoted by
                dentists to fight dental caries. They have been sold in Belgium without a
                prescription.

                The ministry made its decision after a study, commissioned by the ministry,
                found that excessive use of fluoride products could damage the nervous system
                and foster osteoporosis, where bones become weak and fragile.

                www.nzherald.co.nz/storydisplay.cfm?
                storyID=2347034&thesection=news&thesubsection=world

                zamiast KRAKAC i SKAKAC zacznij czytac ksiazke telefoniczna, bo jestes za
                glupia aby sie wypowiadac. Ucz sie wszystkich numerow stron na pamiec.
                Na ciemnote najlepszym lekarstwem jest oswietlenie, idz sobie kup latarke
                i swiec sobie w uszy, to ci nie zaszkodzi a ci oswieci ten zakuty chamski
                leb.

                www.all-natural.com/fleffect.html
      • diastema Re: czy lakować dziecku zęby? 05.10.04, 18:49
        bzdura. [poza tym nie lakujesz calego zeba a tylko bruzdy poniewaz to wlasne to
        sa miejsca narazone najbardziej na procjnice :)
    • Gość: Teresa Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.net-serwis.pl 05.10.04, 00:58
      nie lakowac, na stan zebow znacznie wiekszy wplyw ma wlasciwie odzywianie, niz
      czyszczenie
    • artur737 Re: czy lakować dziecku zęby? 05.10.04, 06:02
      Zdecydowanie lakowac, jezeli mamy jakakolwiek watpliwosc czy dobrze zeby czyscimy. A juz na pewno, jezeli dziecko jedzie na slodyczach.
      Szkoda tych zebow, a w tym wieku szansa na prochnice jest duza.
      Inna sprawa, ze taka ochrona to tez nie gwarancja. Jest to w koncu rodzaj lakieru, ktory z czasem sie kruszy i zluszcza. Czasem moze sie zluszczyc bardzo szybko.
      Te wypowiedzi o braku tlenu w zebie to mozna wlozyc miedzy bajki.
    • Gość: pixi Re: czy lakować dziecku zęby? IP: 195.94.222.* 05.10.04, 08:33
      Zdecydowanie nie lakować, ze wszystkich tych wzgledów, o których piszesz.
      Znacznie lepsze i bezpieczniejsze jest lakierowanie. Powtarza się je co ok. pół
      roku, nie potrzebne są wcześniej żadne inwazyjne zabiegi. Najlepiej wykonać
      wieczorem, potem już nic nie jeść. Lekarz dobrze oczyszcza zęby i nakłada
      specjalny lakier na wszystkie zęby, także mleczne. Lakierowanie, w parze z
      porządnym dbaniem, bardzo dobrze zabezpiecza przed próchnicą. U moich dzieci
      znakomicie się to sprawdza.
      • diastema Re: czy lakować dziecku zęby? 05.10.04, 18:51
        tylko lakier ma sie na zebach ok 2tyg a lakowanie jest zabiegiem na dlugo i
        jesli dzieci maja glebokie bruzdy to nalezy je polakowac:)
    • Gość: matka_dziecku Re: podliczyłam głosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 14:14
      3 za lakowaniem, 3 przeciw
      i bądź tu mądry:-)
      • pia.ed Re: podliczyłam głosy 05.10.04, 16:06
        To moze moj glos przewazy.
        W Szwecji, gdzie dzieci maja 10-krotnie mniej zebow zaatakowanych prochcnica,
        NIE LAKUJE SIE ZEBOW.
        Natomiast zeby czysci sie od pierwszego zabka, tzn zanim dziecko skonczy
        roczek. Pierwsza obowiazkowa kontrola u dentysty jest gdy dziecko ma 2 latka.
        Dziecko czysci zeby samo, ale ZAWSZE pod kontrola rodzicow, ktorzy poprawiaja
        po dziecku.
        Nawet 7-letnie dziecko czysci zeby pod kontrola.
        Obowiazkiem rodzicow jest pilnowac aby dziecko czyscilo zeby tak dlugo jak
        potrzeba, to nie znaczy ze musza stac przy dziecku, ale przypomniec gdy
        dziecko "zapomni" lub "jest zmeczone", nawet gdy dziecko ma 12 czy 14 lat.
        • Gość: Artur Re: podliczyłam głosy IP: *.ss.shawcable.net 05.10.04, 16:13
          To moze ja przewaze. W Kanadzie dzieci maja 100 razy mniej prochnicy. Zeby sie lakuje, ale tez czysci pod kontrola rodzicow i prowadza do dentysty od niemowlectwa. Dzieci czyszcza zeby pod kontrola rodzicow do 10 roku zycia.
          • Gość: Basia Re: podliczyłam głosy IP: *.cg.shawcable.net 05.10.04, 16:34
            To moze ja......dodam moje zdanie.
            Wlasciwe odzywianie-popieram Terese - a oznacza to przede wszystkim walke z
            produktami slodkimi,wlaczajac we to picie napojow slodzonych przed snem.
            + higiena jamy ustnej.
            Ciekawa jestem zrodel statystyki, ze w Kanadzie dzieci maja 100X mniej
            prochnicy prochnicy (w porownaniu z czym?)
            • Gość: Artur Re: podliczyłam głosy IP: *.ss.shawcable.net 05.10.04, 17:27
              To byl oczywiscie taki zart z poprzednigo postu podajacym, ze w Szwecji jest 10 razy mniej.

              Niemniej, na oko, w Kanadzie nikt nie ma problemow z zebami. Ludzie cale zycie maja wlasne zeby do poznej starosci.

              Oczywiscie sa rozne czynniki, moze nawet nie wszystkie znane.
              Ale lakierowanie zebow jest nagminne i nikomu tu by nie przyszlo nawet do glowy by przeciwko temu protestowac. Chyba, ze dla kogos za drogo.
        • diastema Re: podliczyłam głosy 05.10.04, 18:56
          ale to jest szwecja nie polska ktorej daleko do szwecji chociaz by taki
          przyklad w szwecji przestrzega sie tak zwanych "slodkich sobot" czyli slodycze
          tylko 1w tyg, pacjenci uzywaja poza pasta i szczoteczka rowniez nici,
          skrobaczek do jezyka, szczoteczek do przestrzeni miedzyzebowych, irygatorow itp
          w naszym kraju niestety rodzice sami nie potrafia dbac o zeby wiec jak maja
          nauczyc tego swoje dzieci.lakowanie to dobra i skuteczna metoda.
    • konti7 Re: czy lakować dziecku zęby? 05.10.04, 16:54
      Lakierowanie zębów (wspomniane w tym wątku)to pokrywanie zębów (wszystkich
      powierzchni) "błonką" zawierającą preparaty fluoru.Nie ma tu ochrony
      mechanicznej bruzd (jak w przypadku lakowania)."Błonka" ściera się w krótkim
      czasie (często po pierwszych posiłkach) ale takie ma zadanie-wysycić fluorem
      szkliwo w krótkim czasie.Nie chroni to przed pózniejszym miejscowym działaniem
      kwasów bakteryjnych,zabiegi ponawia się ,a decyzję powinien podjąć dentysta lub
      wykwalifikowany higienista dentystyczny( nieuzasadnione,zbyt częste lakierowanie
      może doprowadzić do przebarwień i tzw.łamliwości szkliwa).
      Lakowanie polega na zalaniu (uszczelnieniu) bruzd na trzonowcach i
      przedtrzonowcach,w których statystycznie (i w praktyce) próchnica atakuje
      najwcześniej.Ta podatność bruzd na próchnicę wiąże się z ich budową
      (wąskie,głębokie) i trudnościami w oczyszczeniu przez małe dzieci.Wg.wielu badań
      dziecko jest w stanie samodzielnie poprawnie czyścić zęby (bez pozostawiania
      płytki nazębnej w najtrudniejszych miejscach) ok 10 roku życia.Pozostawia to 3-4
      lata (od 6-7 roku życia dziecka,kiedy pojawiająs ię pierwsze trzonowce)na rozwój
      próchnicy w miejscach,które (tak jak bruzdy)sprawiają przy czysczeniu kłopoty.
      Laki najczęściej zawieraja fluor w niskich (w porównaniu z lakierami)
      stężeniach,który praktycznie w kilka godzin po oczysczeniu i wytrawieniu szkliwa
      wysyca w 100% (naprawia) wytrawione miejsca.Główna idea lakowania,to
      niedopuszczenie do odkładania się pokarmów w bruzdach.Jeśli dziecko poprawnie (
      z pomocą dorosłych,często z użyciem wybarwiających wskażników płytki dla
      kontroli i zobrazowania miejsc nawykowo nie czyszczonych)czyści zęby,rodzice
      dbają o wyłączenie z diety pokarmów próchnicogennych
      (słodycze,chipsy,itd.)-szanse na zdrowe zęby bez próchnicy są b.wysokie.
      Tylko samo lakowanie czy lakierowanie sprawy nie załatwia.Higiena i dieta-to
      zadania dla rodziców.Bez tego żadne lakowanie nie pomoże.
      P.S.Nie spotkałem się nigdy z żadnymi poważnymi publikacjami podważającymi sens
      lakowania czy innych zabiegów profilaktycznych.Nie wiem skąd te "skrajne zdania+
      o których piszesz.Chyba od laików.Pozdrawiam.
      • pia.ed Dane statystyczne 06.10.04, 00:43
        To "dziesiec razy" wzielam z indeksu na ktory sie wczesniej natknelam.
        Indeks prochnicy wsrod dzieci w Danii wynosil 0,7 a w Polsce 7.

        Poniewaz w Szwecji dba sie o zeby bardziej niz w Danii, wiec moge przypuszczac
        ze jest jeszcze lepiej niz napisalam.

        Niestety wsrod immigrantow higiena w tym kierunku jest katastrofalna.
        Wsrod dzieci azylantow z dawnej Jugoslawii zrobiono badania z ktorych
        wynikalo, ze dzieci 3 - letnie mialy wszystkie zeby zaatakowane przez
        prochnice. Nie mozna sie temu dziwic skoro te dzieci na okraglo ssa
        z butelki soczek.
        To samo jest wsrod dzieci innych uchodzcow.
        Plukanie fluorem w szkole przerwano chyba 10-15 lat temu, bo dzieci mialy zeby
        w swietnym stanie. Teraz wznawia sie te akcje w okregach gdzie jest duzo
        wypadkow prochnicy.
        • Gość: synergy Dane idiotyczne a nie statystyczne IP: *.west.biz.rr.com 06.10.04, 10:26
          pia.ed napisała:

          > Plukanie fluorem w szkole przerwano chyba 10-15 lat temu, bo dzieci mialy zeby
          > w swietnym stanie. Teraz wznawia sie te akcje w okregach gdzie jest duzo
          > wypadkow prochnicy.

          Czle szczescie, bo uzywanie fluoru to polityka i glupota a nie zapobieganie.

          Nie ma zadnego dowodunnaukowego ze fluor zapobiega prochnicy, przeciwnie
          sa dowody ze fluor przyczynia sie do prochnicy i innych powaznych chorob
          zwiazanych z uzywaniem fluoru.

          oczywiscie przemysl chemiczny chce sie pozbyc fluoru, bo w innym przypadku
          musieli by placic za likwidacje toksycznych odpadow!

          Fluoridizacja to jedna z najiekszych glupot wieku 20tego.
          • konti7 "Chińczyk-czyli człowieku nie irytuj się !" 06.10.04, 19:11
            Gość portalu: synergy napisał(a):
            > Nie ma zadnego dowodunnaukowego ze fluor zapobiega prochnicy, przeciwnie
            > sa dowody ze fluor przyczynia sie do prochnicy

            Piszesz różne bzdury,masz braki w podstawowej wiedzy typu
            fizjologia,farmakologia i farmakokinetyka.Stąd nie potrafisz czytać krytcznie
            jakiegokolwiek tekstu medycznego i paramedycznego.Nie masz żadnego przygotowania
            merytorycznego w tym kierunku. Większość "publikacji",na które sie powołujesz
            to ze względu na poziom merytoryczny i metodologię poziom "Starr","Enquier" czy
            innych gazetek piszących o spisku Marsjan i Żydów w celu wybicia populacji
            ludzkiej(plus "Elvis żyje wspólnie z nieślubnym synem Adolfa Hitlera na tajnej
            wyspie!"
            Stąd moje ostrzeżenie.
            Możesz sobie wierzyć nawet we własna misję zbawienia świata od mafi
            lekarsko-dentystyczno-farmaceutycznej.Na twoim zdrowiu psychicznym specjalnie mi
            nie zależy.Ale wylecisz z tego forum jak wyleciałeś poprzednio(;-)))),jeśli nie
            będziesz przestrzegał zwykłych zasad kultury dyskusji i kultury słowa.
      • Gość: Basia Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.cg.shawcable.net 06.10.04, 07:37
        "Nie wiem skąd te "skrajne zdania

        > o których piszesz.Chyba od laików."

        Byc moze chodzi rowniez o glowny skladnik tych lakow i lakierow - fluor.
        Wiadomo ze kumuluje sie on w organizmie w mozgu i w kosciach wyrzadzajac duzo
        zla, zaleznie od stezenia.
        Dlatego wiele krajow wycofalo sie z fluorowania wody pitnej.Jak wiele badan
        wykazalo,niewiele pomaga on w zwalczniu prochnicy, a to bylo celem tego
        fluorowania.
        W miescie w Kanadzie w ktorym mieszkam w 1998 roku mieszkancy przeglosowali
        niestety (55% bylo za) kontynuowanie fluorowania wody.
        W ostatnich latach zlamania tak sie w miescie nasilily, ze powstaje specjalna
        klinika do operacji tylko kosci biodrowych. To zjawisko obserwuje sie rowniez w
        innych miastach.Epidemia osteoporozy tez sie do tego przyczynia.
        Wiekszosc past do zebow (te wszystkie tanie)zawieraja fluor, a wiadomo ze male
        dzieci paste przewaznie polykaja, a nie wypluwaja.
        Jesli lakierowanie powtarza sie czesto i do tego dziecko "je" paste fluorowana
        to tego fluoru moze sporo wchlonac. Przebarwienia zebow moga na to wskazywac.

        • Gość: pixi Re: czy lakować dziecku zęby? IP: 195.94.222.* 06.10.04, 08:25
          no właśnie, dlatego jestem zdecydowanie przeciwna fluoryzacji zębów w szkołach.
          Ja mam teraz białe plamki na zębach po takich zabiegach, dlatego nie pozwalałam
          na to moim dzieciom.
          • pia.ed FLUOR 06.10.04, 10:26
            W Szwecji dlugi czas polecalo sie NIE PLUKANIE ZEBOW po wyszczotkowaniu, zeby
            nie wyplukiwac fluoru, czyli odwrotnie do tego co piszecie.
            Potem jednak zrobiono studia, gdzie dali dwie grupy kontrolne: jedna plukala
            po myciu zebow, druga nie.
            Okazalo sie ze rezultaty byly identyczne w obu grupach, fluor i tak szybko
            przechodzil do zoladka razem ze slina i na zebach nie zostawal.

            Teraz wiec pisza, ze jesli ktos chce to moze plukac, jak nie chce
            to niech nie plucze.
            Nikt prze fluorem nie ostrzega ze jest szkodliwy, odwrotnie w zwiazku z duzym
            naplywem immigrantow do Szwecji wprowadzilo sie znow w niektorych szkolach
            plukanie zebow fluorem! Porochnica wsrod malych dzieci azylantow, nawet
            dzieci urodzonycj juz e Szwecji, jest zastraszajaca.

            Czasem 3 letnie dziecko ma wszystkie zabki z prochnica.
            Oczywiscie wiaze sie to z brakiem nawykow higieny wsrod rodzicow (sami zebow
            nie myja) i ciaglym ssaniem dziecka z butelki z soczkiem.

            Szwedzkie dzieci jesli maja butelke, np na spacerze, to jest w niej wylacznie
            WODA. Dziecko nie przyzwyczajone do slodkosci, nie wymaga ich, woda smakuje
            mu rownie dobrze .
        • konti7 Re: czy lakować dziecku zęby? 06.10.04, 18:51
          > Byc moze chodzi rowniez o glowny skladnik tych lakow i lakierow - fluor.
          > Wiadomo ze kumuluje sie on w organizmie w mozgu i w kosciach wyrzadzajac duzo
          > zla, zaleznie od stezenia.

          Większość substancji chemicznych (w tym i leków) ma tzw.dawkę/stężenie
          minimalne,terapeutyczne,maksymalne,szkodliwe i letalne(śmiertelne).Czy to
          fluor,sól kuchenna,czy vitamina C.Stąd potrzebny jest monitoring i manewrowanie
          dawką fluoru (np.zaprzestanie fluorowania wody,zmiana past na pozbawione
          fluoru).Potrzebne są ciągłe badania populacji lokalnych (przy okazji badań
          kontrolnych u dentystów i higienistów) i opracowywanie tych danych.Koszty
          fluoryzacji wody są również istotne.Z punktu widzenia mechanizmu działania
          fluoru,jego endogenne (po połknięciu) działanie na szkliwo po 14 roku życia jest
          śladowe.Czyli osoby powyżej tego wieku rzeczywiście łykaja fluor na darmo.
          Natomiast w krajach III Świata i byłej Europie Wschodniej monitoringu nie
          ma,kontrolnych wizyt nie ma,diety i higieny z prawdziwego zdarzenia nie ma i
          porządnego leczenia (ze względu na ograniczenia finansowe pacjentów) też nie ma.
          I stąd celowość fluorkowania wody np w Suwałkach czy dużych skupiskach
          imigrantów w Szwecji czy Kanadzie.
          Stąd niecelowość fluorkowania w zamożnych dzielnicach Toronto lub drogich
          miastach południowej Kalifornii.
          Cała medycyna to i takk umiejętność wyboru pomiędzy mniejszym a większym złem
          (skutkami nieleczenia lub działaniami ubocznymi leków)
          • Gość: Basia Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.cg.shawcable.net 07.10.04, 00:19

            ..




























































































            Odp.dla konti7.
            Monitorowanie i manewrowanie dawka fluoru w wodzie nie jest takie proste -uzywa
            sie jej przeciez nie tylko do picia, ale i mycia, gotownia i produkowania
            zywnosci, podlewania roslin i pojenia zwierzat. O tym ze latwo przedawkowac
            swiadczy slynne zatrucie woda fluorowana w malej (na szczescie) miejscowosci
            Hooper Bay na Alasce. 300 mieszkancow ciezko to odchorowalo, jedna zmarla. Bylo
            o tym kiedys bardzo glosno.
            Dlaczego zamiast narazac ludzi dla watpliwego rezultatu nie przeznaczyc tych
            pieniedzy na porzadna oswiate w zakresie odzywiania i higieny? Na pewno bedzie
            to "mniejsze zlo", a raczej "wieksze dobro".Wybor wiec medycyny wydaje sie w
            tym wypadku bardzo niefortunny.
            Co do kosztow fluorownia, to jak ktos sie juz tutaj wypowiedzial, sa
            instytucje bardzo zainteresowane jego uplynnianiem.
            Ps.Akurat Calgary nalezy do najbogatszych miast Kanady.
            Poz






            • konti7 Re: czy lakować dziecku zęby? 07.10.04, 02:35
              Gość portalu: Basia napisał(a):
              Monitorowanie i manewrowanie dawka fluoru w wodzie nie jest takie proste -uzywa
              >
              > sie jej przeciez nie tylko do picia, ale i mycia, gotownia i produkowania
              > zywnosci, podlewania roslin i pojenia zwierzat. O tym ze latwo przedawkowac
              > swiadczy slynne zatrucie woda fluorowana w malej (na szczescie) miejscowosci
              > Hooper Bay na Alasce. 300 mieszkancow ciezko to odchorowalo, jedna zmarla. Bylo
              >
              > o tym kiedys bardzo glosno
              Nie zgodzę się.Jest proste.W opisanym przez Ciebie przypadku zadziałał
              tzw.czynnik ludzki ,a nie błąd metody.
              W setkach tysięcy miastfluorkujących wodę na całym świecie od wczesnych lat
              sześćdziesiątch nic się nie wydarzyło.

              Dlaczego zamiast narazac ludzi dla watpliwego rezultatu nie przeznaczyc tych
              > pieniedzy na porzadna oswiate w zakresie odzywiania i higieny?

              Oświata niczego nie załatwi.Od samych informacji nikt nie wyzdrowiał.Trzeba po
              prostu przeznaczyc na każdego pacjenta ok. 500 USD na rok na sama profilaktykę(2
              wizyty check up+usunięcie kamienia i osadów+polerowanie.W Polsce (inny
              przelicznik) 2x po ok.200zł.

              > Co do kosztow fluorownia, to jak ktos sie juz tutaj wypowiedzial, sa
              > instytucje bardzo zainteresowane jego uplynnianiem.
              W to nie wierz.Fluor ma wiele zastosowań technicznych,nie trzeba go na siłę
              upłynniać.

              Na pewno bedzie
              > to "mniejsze zlo", a raczej "wieksze dobro".Wybor wiec medycyny wydaje sie w
              > tym wypadku bardzo niefortunny.

              To nie medycyna wybiera,tylko tzw.ekonomika leczenia.Indywidualnie oczywiście,że
              zdrowiej jest chodzic co kwartał nawet na kontrolne wizyty,czyścić zęby pięć
              razy dziennie,stosowac irygatory 3 razy dziennie,płukanki,nici,itd.
              Tylko ile kosztuja taka dopieszczona higiena w skali makro.Więc rachując zyski i
              straty wyszło komuś,że stosunkowo tanim kosztem można zmniejszyć u
              statystycznego pacjenta ilośc ubytków o ok.4 fluorkując wodę.Bogaci pacjenci
              mogą sami o siebie zadbac,biednym fluorkuje się wodę.
              P.S.Odpowiedz na pytanie "Plusy i minusy fluoryzacji wody pitnej.Wnioski" zajęła
              mi kiedyś na jednym z egzaminów 40 minut.Wybacz,ale ze względów czasowych nie
              podejmuję sie dalszej wymiany poglądów.Pozdrawiam
      • Gość: synergy Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.west.biz.rr.com 06.10.04, 10:35
        konti7 napisał:

        > P.S.Nie spotkałem się nigdy z żadnymi poważnymi publikacjami podważającymi
        > sens lakowania czy innych zabiegów profilaktycznych.Nie wiem skąd
        > te "skrajne zdania + o których piszesz.Chyba od laików.Pozdrawiam.

        Nie pisz BZDUR!
        To jest profilaktyka "przemyslowa" i calkiem zbyteczna i nie skuteczna.

        Tu nie chodzi o zabezpieczanie przed pruchnica, a wylacznie wymyslanie i
        marketing procedur aby hydraulicy mieli jeszcze jedna okazje aby
        wyludzac pieniadze od pacjetow.

        Wiecej szkody jest spowodowanej po przez lakierowanie zebow, niz czeste
        mycie.

        Ty chodzi po prostu o akt EKSTORSJI pieniedzy od pacjetow opowiadajac im
        BZDURY i tylko i wylacznie po to aby wziac pieniadze za wizyte.
        Bez procedury nie ma wizyty a bez lakierowania nie mozna doic krowy.

        Trzeba znac mentalnosc bandytow z Unii Zwiazku zawodowych dentystow!

        • Gość: matka-lekarka Re: czy lakować dziecku zęby? IP: *.chello.pl 06.10.04, 13:51
          Może trochę grzeczniej w stosunku do innych - zgoda? Bo elegancko to Ty się nie
          zachowujesz - bez względu na to czy masz czy nie masz racji. A NIE MASZ.
          Zęby lakować trzeba, chyba, że ktoś chce często odwiedzać stomatologa.
          Oczywiście lakowanie nie zwalnia z szeroko rozumianej higieny - 8 latek
          znakomicie potrafi umyć zęby. Tylko trzeba go było przez 8 poprzednich lat tego
          uczyć.
          W organizm ingerujemy stale i bez przerwy - idąc Twoim tokiem rozumowania nie
          należy stosować np. żadnych kosmetyków, bo skóra będzie źle oddychała ( wszak
          to chemia).
          Moje, dorosłe już, dzieci nie tylko mają zdrowe i zalakowane zęby, ale również
          znają polska ortografie. I choć rodzice nie są stomatologami pisownia
          słowa "próchnica" - przez "ó" - nie jest im obca.
          • pia.ed Re: czy lakować dziecku zęby? 06.10.04, 23:08
            Mala uwaga.
            Jeden osmiolatek jest dojrzaly pod kazdym wzgledem i myje zeby bez zarzutu, a
            inny jest "dziecinny" i przy wszystkim trzeba go pilnowac...

            Jedno dziecko pieknie pisze bez pilnowania, a drugie bazgrze i rodzice nie
            moga na to nic poradzic.

            Przypuszczam zreszta, ze jesli dziecko ma gesto osadzone zeby to trudniej je
            dokladnie wyczyscic niz u dziecka z rzadko osadzonymi malymi zabkami.

            Poza tym masz racje co do sposobu odpowiadania, mnie tez to razi.
    • albusdent Re: czy lakować dziecku zęby? 05.07.16, 17:46
      Lakowanie jest bardzo pomocne w walce z próchnicą zębów dzieci. Dlaczego? Jak działa?

      Za pomocą laku szczelinowego, czyli półpłynnego i utwardzanego światłem kompozytu, uszczelnia się bruzdy w zębach bocznych ? stałych i mlecznych. Zainfekowane próchnicą zęby mleczne mogą stać się źródłem próchnicy dla wyżynających się zębów stałych. Budowa zębów bocznych ? głębokie bruzdy i wąskie szczeliny ? uniemożliwia dokładne oczyszczanie i sprzyja rozwojowi próchnicy. Bruzdy powierzchni żujących zębów są najczęstszym miejscem pojawienia się pierwszych ognisk próchnicy! Obecność laku uniemożliwia bakteriom i płytce nazębnej zaleganie w bruzdach i w ten sposób chroni je przed rozwojem próchnicy. Lak uwalnia też jony fluoru, będące dodatkowym zabezpieczeniem zębów. Lak jest w kolorze białym lub mlecznym, jest więc mało widoczny. Lakowanie ?mleczaków? można wykonać już u 2-3 latków, a stałych w wieku 5-8 lat. To zabieg bezbolesny, trwający przez kilka minut dla jednego zęba.
    • margolcia_63 Re: czy lakować dziecku zęby? 05.12.16, 22:01
      Tylko, że fluor jest zabójczy dla szyszynki. Niektórzy unikają nawet past do zębów z fluorem. To są jak mówił klasyk "plusy ujemne". ;)
      • 2212kk Re: czy lakować dziecku zęby? 13.09.17, 00:07
        Dokładnie, nie tylko dla szyszynki...
        Niszczy również tarczycę i powoduje wiele innych problemów zdrowotnych.
        Moja córka po fluoryzacji w szkole dostała krwotoku z żołądka i wylądowała z fusowatymi wymiotami na OIOM- ie!
        Zrezygnowaliśmy z fluoryzacji.
        Córka jest obecnie nastolatką, unika past z fluorem i nie uczestniczy we fluoryzacji w szkole- ma wszystkie zęby zdrowe jako jedyna w klasie!
        Syn młodszy nigdy nie używał past z fluorem i również nie fluoryzuje zębów w szkole- ząbki zdrowe!
        Ja zawsze używałam past z fluorem i poddawałam się regularnej fluoryzacji- zęby słabe, łamliwe i psują się od najmłodszych lat na potęgę, mimo dbania o nie pod każdym względem.
        Mąż zęby ma zdrowe, ale przebarwienia od nadmiaru fluoru. Od kilku lat nie używa past z fluorem.
        Wybór zależy od Was samych.
Pełna wersja