Intubacja a mowa

30.09.17, 08:56
Cześć wszystkim. Mam takie nietypowe pytanie. Miałam. Iedawno zabieg w pelnej narkozie i z intubacja. Niestety miałam pecha że po obudzeniu bylam jeszcze zaintubowana. Próbowałam cos powiedziec, wydobyć dźwięk, ale mimo wysilku nie mogłam. Chciałabym wiedzieć dlaczego tak się dzieje. Pozdrawiam!
    • koziorozka Re: Intubacja a mowa 30.09.17, 13:05
      W krtani są struny głosowe.
      Rurka intubacyjna przechodzi przez krtań.
      Obejrzyj budowę krtani na jakimś obrazku.
      Na szczęście bardzo rzadko zdarza się, że rurka tak rozpycha fałdy głosowe, że uszkadza struny.
      • luk235 Re: Intubacja a mowa 30.09.17, 13:19
        A to jest normalne ze oni ja wyjmuja dopiero po obudzeniu? Bo podobno powinno sie wyjmowac zanim człowiek jeszcze spi a mi od momentu uzyskania świadomości jeszcze chwilę ja trzymali i boje sie jakbym miala kolejna operacje zeby to sie nie powtórzyło
        • koziorozka Re: Intubacja a mowa 01.10.17, 11:33
          Nie bardzo rozumiem na czym polega twój problem.
          Wybudzanie ze znieczulenia ogólnego (narkozy) to proces, nie odzyskujesz świadomości w 3 minuty, czasem to i 4 godziny. Do czasu pełnego wybudzenia leżysz na sali pooperacyjnej.
          Rurka powinna być wyjęta przed wybudzaniem, ale jak zabieg już się skończył i pacjent sam się budzi, to nie podaje się następnej porcji "narkozy" tylko zgodnie z procedurą np. leki przeciwbólowe.
          Środki używane do znieczulania nie są obojętne dla zdrowia, więc nikt nie będzie cie nimi faszerował bez potrzeby.
          Rurka w gardle to nie jest przyjemne uczucie, ale uwierz, że bywają w życiu dużo większe problemy.
Pełna wersja