Moje życie to piekło..

24.10.17, 23:49
Mam 20 lat i odkąd moja pamięć sięga życie jest dla mnie piekłem. Mówię to całkiem poważnie. Odkad pamiętam (czyli mniej więcej od 10 roku życia) strasznie się pocę. Do tego stopnia, że gdy po krótkiej grze w piłkę z kolegami każdy siadał na ławkę, schody czy to na beton ja mówiłem, że wolę postać i stałem.. a tak naprawdę strasznie się wstydziłem bo czułem że jestem już spocony i tam gdzie usiądę pozostanie mokry ślad.. Dodam że moje BMI było ok. W szkole zawsze dokuczały mi jakieś komentarze typu 'haha ten już spocony a się ledwo wf zaczal', do szkoły miałem może 200metrow a po dojściu krople potu lały mi się z czoła, włosy miałem mokrawe, nie wspomnę o plecach w cieplejszych porach roku, gdzie nie chodziło się w bluzach.. problem jest do teraz, został mi jeszcze rok nauki, mam wrażenie że jest coraz gorzej. Po przyjściu do szkoły (do której też nie mam daleko) jestem po prostu mokry. Chociaż otoczenie starsze, mądrzejsze to brak głupich komentarzy, ale wiem że to widzą.. nie wspominam nawet o wf.. i przez te 10lat trochę przytyłem, kiedyś codziennie wychodziłem na kilka godzin grania w piłkę, a teraz nigdzie nie wychodzę, bo nawet przy siedzeniu przy komputerze/tv potrafię się spocić.. najgorsze jest to, że nawet na bluzie, po kilkunastu minutach biegania/grania mam plamę od potu! Na bluzie! Naprawdę, strasznie mi ciężko z tym żyć. Nie mogę nigdzie pracować (a chciałbym) bo co bym nie robił - jestem mokry. Nawet gdy w domu mam posprzątać, zmyć naczynia.. nie mogę wychodzić z kolegami, bo zanim dojdę jestem mokry..
Żyłem tak 20lat, w końcu poszedłem do lekarza rodzinnego.. skierował mnie na badania tarczycy, morfologie, cukrzycr itp (podstawowe badania). Powiedział że wyniki są wręcz książkowe - idealne. Jedynie co to przepisał mi witaminę D3 bo ponoć ryb za mało jem (fakt).

Dodam że od jakiegoś czasu (z rok na pewno, czy dłużej to nie pamiętam) strasznie często się wypróżnianiam.. nawet do 5-7razy dziennie i nie jest to "idealny stolec"..  jest wodnisty, czasem brązowy, czasem zielony, pomarańczowy.. a i z krwią się zdarza.
Jest ktoś w stanie coś mi doradzic? Dodam, że rozne operacje o których czytałem na internecie nie wchodzą w grę - brak pieniędzy.
Próbowałem również etiaxilu, antidral czy perspiblock, szałwii.
Nie chce mi się tak żyć.. za każdą pomoc byłbym wdzięczny.
    • koziorozka Re: Moje życie to piekło.. 25.10.17, 09:23
      Krew w stolcu?
      Natychmiast idź do lekarza
      • marekkk20 Re: Moje życie to piekło.. 25.10.17, 09:25
        Od ponad roku tak jest co jakiś czas, i jeszcze żyje..
        • koziorozka krew w kale 25.10.17, 09:47
          To mogą być zwykłe żylaki odbytu, ale nie muszą.
          Na choroby jelit szybko się nie umiera.
          Badanie na krew utajoną w kale nie boli i nie kosztuje, bo zleci je lekarz pierwszego kontaktu.
          Taki test można też samemu kupić w aptece.
          Zlekceważysz lub nie - twoje zdrowie, twoje decyzje
        • horpyna4 Re: Moje życie to piekło.. 25.10.17, 15:24
          Jak chcesz pomóc sobie doraźnie, to pij napar z krwawnika pospolitego. Przepis na opakowaniu, sprzedają w maczałkach (fix). Możesz spokojnie pić więcej naraz, 2 torebki na szklankę wrzątku. Nie zaszkodzi.

          Oczywiście jest to tylko łagodzenie objawów, zapobiega traceniu większej ilości krwi. A do lekarza jednak się wybierz, bo rok przeżycia to mało. Gdybyś napisał, że żyjesz z tymi krwawieniami 20 lat, to można by było machnąć ręką.
Pełna wersja