ilovepizza22
26.10.17, 19:02
Witam, od 2 lat zmagam sie z pewnymi problemami a mianowicie gdy jestem w Kosciele, sklepie, szkole gdy stoje lub gdy siedze (wtedy rzadziej) zaczyna robic mi sie slabo, mam dusznosci, poca mi sie nagle strasznie dłonie, nie moge opanowac stresu i do tego dochodzi kołatanie serca. Dodam ze 4 lata temu po raz pierwszy miałam objawy podobnie do epilepsji, straciłam przytomnosć,nie mogłam oddychac i na koncu dostałam drgawek, dzialo sie to około 20 minut, przez 3 lata miałam spokój od tego lecz w lutym i pare dni temu incydent sie powtórzył, miałam po kazdym takim czyms oczywiście robione badania: eeg, rezonans, badanie tetnic szyjnych ale za kazdym razem wychodza bardzo dobrze i nic nie wykazuja, dostałam teraz leki przeciwko epilepsji lecz czuje sie po nich fatalnie.Czy padaczka może trwac wiecej niz 20 minut? Za kazdym razem dzieje sie to kiedy mam sie juz wybudzac, nie moge po prostu złapac oddechu i sie dusze, trace przytomnosc a drgawki pojawiaja sie dopiero na koniec i trwaja około 2 minut. Czy mogą byc one spowodowane tym ze nie moge złapac oddechu ? Bo ustaja zawsze jak złapie oddech. Czy jest możliwość ze to nie jest epilepsja ?