ariesgirl
16.11.17, 16:52
Witam
Staram się znaleźć kogokolwiek, kto miał podobne objawy/odczucia i doradzi mi co robić i gdzie się udać. Postaram się jak najzwięźlej opisać swoją sytuację. Rok temu miałam kolizję samochodową, po niej moja nerwica poszybowała w górę, nasiliły się tak najróżniejsze dolegliwości, wśród których napadowe bicie serca do bardzo wysokich wartości było chyba najbardziej uciążliwym( ale zawroty głowy, drętwienia, duszenie się,dziwne wrażenie/drżenie/ucisk w głowie, depersonalizacja, pisk w uszach - i wiele, wiele innych też oczywiście na porządku dziennym). W międzyczasie zrobiłam masę badań z krwi, wszystko było w normie oprócz tsh które było w dolnej granicy - od tamtego czasu spadało i wzrastało, ale wszystkie inne normy związane z tarczycą oraz jej usg było ok. Miałam robioną tomografię kręgosłupa szyjnego, ze względu na kolizję i bóle, ale tam też wszystko było ok.W momencie, w którym opanowałam jako tako nerwicę, wszystko się uspokoiło ograniczając się do pojedynczych objawów raz na jakiś czas. W maju powróciła jak mi się wydawała alergia w oczach, tym razem nasilona z rozmazanym obrazem w oczach od czasu do czasu. Jak wspominałam zaczęłam doszukiwać się związku z przysadką, poszłam do okulisty na badanie dna oka oraz pole widzenia - wszystko idealnie. Okulistka zasugerowała, że dziwne objawy oczne od tarczycy. Dwa tygodnie później okazało się, że jestem w drugiej ciąży. Po następnych kilku tygodniach dostałam pierwszy raz w życiu migreny z aurą , po dwóch dniach następnej (zygzaki migączace i skaczące najpierw w jednym oku,później w drugim, nieostre widzenie, ok 30 min później ogromny ból oczodołów). Migreny miałam całe życie, z bólami całej twarzy (cierpię też na bardzo silny bruksizm i śpię z nakładką relaksacyjną), ale nigdy wcześniej nie miałam aury. Spanikowana udałam się na ip okulistyczną, gdzie przebadały mnie dwie osoby i nie znalazły nic, skierowały do neurologa. Neurolog powiedział, że podejrzewa migreny, ale trzeba zrobić po ciąży rezonans głowy. Odesłał do ginekologa prowadzącego. On nie widzi potrzeby robienia rezonansu w ciąży. Od wielu lat leczę się na wrażliwe jelito, refluks, chodzę często do laryngologa i gastrologa. Jestem obecnie w 7 miesiącu ciąży, od momentu ostatniej aury minęły trzy miesiące. Dziwne wrażenie w oczach miałam kilka razy ale trwało dzień, 2 i mijało. Chodzi tutaj o jakby przemęczone oczy, niemoc skupienia wzroku na jednym punkcie, nieostre chwilami widzenie, różne mroczki, błyski, chwilowe drgania. Jakieś 1,5 tygodnia temu grałam z synkiem w grę z wieloma migoczącymi światłami. Po tej grze dostałam od nowa jakby aury na 15 min i od tamtego czasu to dziwne zmeczenie, ból oczu, napięcie w nich, trudność ze skupieniem wzroku, rozmazywanie chwilowe dopada mnie codziennie - najmniej uciążliwe jest po nocy. Do tego od kilku dni doszło napięcie w oczodołach i nosie(wiem jak to brzmi), piski w uszach i lekkie jakby ich podrażnienie, zatykanie przy prawie każdym ziewaniu. Wyniki morfologii moczu ok, cukier z tych niskich, ale nie drastycznie niski, ciśnienie codziennie mierzę i jest zawsze takie same(niskie), puls wysoki, taka norma. Nie wiem, gdzie teraz powinnam się udać? Znowu okulista czy laryngolog? Czy koniecznie robić prywatnie w tym momencie rezonans? Czy to są objawy guza mózgu czy raczej przemęcznia całego systemu nerwowego(nerwica, ciąża)? Wiem, że nikt mi nie powie tutaj tak to jest to - nie wiem czy po prostu mam się spinać na jak najszybszy rezonans głowy bez kontrastu, czy czekać jeszcze te 3 miesiące? Nie wiem co robić, co myśleć, bardzo by mi pomogło gdyby ktoś napisał coś ze swojego doświadczenia, chociaż tak trudno mi znaleźć nawet w internecie kogoś z podobnymi objawami...