Co mi dolega!?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:18
Od pewnego czasu przydaża się mi się dziwne i bardzo mnie niepokojące
zjawisko. Trudno je opisać... wczasie jakby tych bliżej
nieokreślonych "ataków" (pozwole tak to sobie nazwać) ... nie wiem no..
mdleje.. choć nie jest to w 100% poprawnie użyte tu słowo ponieważ tak się
dzieje tylko z moim ciałem, a ja sam zachowuje świadomość. Przypomina to
jakby znacznie przyśpieszony proces zapadania w sen. "Ataki" owe raz są
słabsze, raz silniejsze, ale zawsze gwałtowne w czasie, a co jest chyba
najciekawsze zawsze przytrafiają mi się w nocy.. gdy leże w łóżku i czekam na
sen. W dzień nigdy mi się to nie zdarza, nawet przed jakąś drzemką.
Nie mam pojęcia co mi może dolegać, odrzucam teorie zmęczenia ponieważ śpie
regularnie i dostatecznie długo. Nawet pod koniec dnia nie brak mi energii.
Dodam jeszcze tylko to że podczas tego zjawiska pierwszą myślą jaka mi się
nasuwa jest że coś jest nie tak z sercem, wydaje mi się wtedy że serce na
chwile się zatrzymuje.. no ale ja nie jestem specjalistą.
    • Gość: Artur Re: Co mi dolega!? IP: *.ss.shawcable.net 08.10.04, 15:43
      Jakas parasomnia pewnie. Powinienes byc zbadany przez neurologa. Zwlaszcza jezeli masz jakiekolwiek inne objawy. Byc moze nawet ktos powinien zrobic ci polisomnografie choc o to badanie zwykle trudno.

      Pewnie powod nie bedzie do konca wyjasniony pomimo wysilkow. Zwykle tego rodzaju objawy nie sa niebezpieczne. Byc moze, ze grupa jakis komorek w mozgu zginela z jakiegos powodu. Jezeli tak, to moze potrwac kilka lat, zanim inne w pelni przejma ich funkcje. No, ale niech sie temu ktos lepiej przyjrzy.
    • Gość: A Re: Co mi dolega!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:45
      POCZYTAJ O NARKOLEPSJI, CHOĆ CZYTAJĄC TWOJE OBJAWY TO CHYBA NIE TO, ALE
      POCZYTAĆ NIE ZASZKODZI
    • lucjola Re: Paraliż senny 09.10.04, 09:47
      Doświadczam tego od ponad dwudziestu lat. Jest to jeszcze nie bardzo
      wytłumaczone zjawisko przez medycynę. Z własnego doświadczenia mogę Ci tylko
      powiedzieć, że im mniej będziesz się tym tematem zajmować, tym ataki będą
      słabsze. Ja niestety zaczęłam ten temat drążyć i to w czasach, kiedy niewiele
      się jeszcze o tym pisało. Nie ma na to lekarstwa. Nie umiera się też na to,
      choć podczas niektórych ataków ma się takie wrażenie. Mam małe pytanko. Czy
      masz niskie ciśnienie ??
      • lucjola Re:PS 09.10.04, 09:52
        Najwięcej na ten temat napisał Filip Monroe. Mogę Ci podesłać kilka książek -
        są jednak bardzo zaawansowane, tak jak wcześniej mówiłam, im mniej będziesz
        wiedzieć na ten temat tym ataki będą słabsze. Do Ciebie należy wybór. Napisz
        najlepiej do mnie na priva - wiele osób traktuje ten tenat bardzo lekce. Kiedyś
        nazywano to zjawisko zmorami - sam widzisz jak to śmiesznie brzmi.
    • Gość: Duszek Re: Co mi dolega!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:45
      Dzięki za porady. Chyba miałaś racje Lucjota. Tak jak radziłaś przestałem jak
      tylko mogłem myśleć o tym i się w zasadzie udało! "Ataki" znacznie osłabły choć
      występowały nadal.
      Od niedawna zajmuje się zjawiskami takimi jak trans czy medytacje. Którejś nocy
      mając te dziwne "ataki" pomyślałem sobie - "czemu by ich nie wykorzystać?"
      Zapadnięcie w trans często popularnie polega na wizualizacji uczucia spadania,
      więc te "ataki" świetnie się do tego nadawały :). Bardzo szybko udało mi się w
      ten sposób osiągnąć trans.. niestety... ataki po kilku dniach nagle całkowicie
      ustały (może dlatego że przestałem się ich bać?) :(( szkoda.. Znowu musze
      uzyskiwać trans starymi sposobami.
      Mimo to i tak wam dziękuje za wszystko, buziak w policzek :* ^_-
      • Gość: kasia Re: Co mi dolega!? IP: *.autocom.pl 13.10.04, 22:39
        no i ja mam cos podobnego, a czasami mam takie jakby tiki calego ciała przed
        zasnieciem. miałam przy okazji bólów głowy robiuone mri i ct głowy i nic nie
        wyszło. dziwne to jest, czasem mnie takie rzucenie w łóżku wybudza.
        • Gość: Artur Re: Co mi dolega!? IP: *.ss.shawcable.net 13.10.04, 22:46
          Nie wiem kto marnuje pieniadze i naraza pacjenta na niepotrzebne promieniowanie (tak, masz teraz nieco wieksza szanse na raka w ciagu nastepnych 20 lat) zeby przy takich objawach robic tego rodzaju badania.

          To co masz jest w zakresie tzw szerokiej fizjologii - czyli norma.

          Gdyby cie to kiedys naprawde mocno budzilo w nocy to mozesz sprobowac lekow na tzw chorobe niespokojnych nog. Problem w tym , ze te leki jednoczesnie troche otepiaja wiec tez nie jest to za dobre wyjscie. Wiekszosc pacjentow woli jednak cierpiec i zyc bez lekow.

          Byc moze w twoim przypadku jest wskazane badanie polysomnograficzne by wykluczyc, czy te tiki nie sa rezultatem bezdechu nocnego. Takie badanie mialoby sens, bo jak czytam o tym twoim ct i mri to mnie troche szlag trafia, ze takie cenne i trudno osiagalne testy sa marnowane.
          Mam nadzieje, ze chociaz sama za badania placilas.
          • Gość: kasia Re: Co mi dolega!? IP: *.autocom.pl 13.10.04, 23:34
            tak, sama płaciłam, wiec sie nie denerwuj. a ct i mri robili mi bo miałam
            zawroty głowy i bole jednostronne przewlekłe, wiec moim zdaniem było potzrebne.
            Po środkach antydepresyjnych i dotleniaczu (polfilin) zaczęły sie zmniejszać. A
            te tiki mam juz kilkanascie lat, i żyje. tylko to dziwne takie. A jak zbadac
            bezdech? bo ja nie wiem czy to nie to jednak, bo jak dłużej śpie to sie gorzej
            czuje. Moze to powiązac?
            • Gość: kasia Re: Co mi dolega!? IP: *.autocom.pl 13.10.04, 23:35
              a pamietam Twoj post o tym, że jedna tomografia raka nie czyni. gdy ktos zadał
              pytanie o ilosc dopuszczalną rtg. czy chcesz mnie dobic? za przeproszeniem?
              • Gość: Artur Re: Co mi dolega!? IP: *.ss.shawcable.net 13.10.04, 23:38
                Ktos to niedawno badal i wyszlo, ze jedna tomografia oznacza o jednego raka wiecej na tysiac pacjentow po CT. Wiec jest to realnie wieksza szansa choc moze nie az tak duza. Ale moze trafic np na ciebie.
            • Gość: Artur Re: Co mi dolega!? IP: *.ss.shawcable.net 13.10.04, 23:39
              Ktos cie musi skierowac do pracowni snu, a potem ktos cie musi zakwalifikowac na badanie. Moze byc dluga droga. Zobacz, moze masz przerost migdalkow, ktore moga sie podduszac?
        • Gość: anka do kasi IP: *.telprojekt.pl 14.10.04, 12:20
          Ja mam dokładnie takie objawy jak ty,robiłam tomografie w związku z bolami
          głowy.Chciałam sie zapytac jak sobie z tym radziłas,czy ci bole głowy przeszły
          po jakis lekach i jakich?
      • klara9 Re: Co mi dolega!? 14.10.04, 01:26
        być może to nerwica.Mialam podobne objawy ,bałam się ,że umieram i to w pelni
        świadoma.Gdy lekarz stwierdził ,że wszystkie organy mam zdrowe przestalam
        wsłuchiwać się w swoje ciało i przeszło.
        • Gość: Duszek Re: Co mi dolega!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 08:59
          Miałem już kiedyś nerwice na tej samej zasadzie co Ty, ale one występowały non-
          stop przez cały dzień, a to co mi ostatnio dolegało występowało tylko w nocy,
          nawet kiedy o tym zupełnie nie myślałem. Pozatym po przeczytaniu kilku postów
          dowiedziałem się że napewno nato nie umrę, więc przestałem się tego już tak
          obawiać, mimo to ataki trwały.
          • Gość: kasia Re: Co mi dolega!? IP: *.autocom.pl 14.10.04, 12:45
            wiesz, dokłądnie to niewiadomo co mi jest. robili mi ostatnio cytologie nosa
            (tez sama płaciłam, Arturze), i wyszła alergia długo nieleczona. Tez wyszły u
            mnie zmiany w kregosłupie szyjnym, wiec jest podejrzenie że to moze od niego.
            Ale generalnie lekarze mówia, że to w duzej mierze nerwicowe. Biorę leki:
            bioxetin (na depresje / nerwice), polfilin (dotleniacz), prócz tego pije
            citrosept (ona krążenie wpływa), biore koenzym q 10, propolis plus (czyli
            ziółka na wzmocnienie), magnez i heela homeopatyczny vertigoheel na zawroty
            głowy (bez recepty). jest jakby lepiej, ale nie idealnie. ja miałam jeszcze
            drętwienia buzi, ucisku na buzi i wiele innych somatycznych, a badałam sie na
            różne sposoby. byłam też w kilice stomatologii, gdzie stwierdzono jakies zmiany
            w stawie żuchwowym ( po tej stronie gdzie jest ból głowy), wiec tez jestem na
            etapie leczenia. niestety to tak trudno uchwytne dolegliwosci, że trezba brać
            wszystko pod uwage, neistety.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja