Nie wiem co mi jest - bardzo dziwny problem

14.02.18, 19:17
Od kilku miesięcy mam dziwny problem ze zdrowiem. W ramach pracy jeżdżę często na wyjazdy zagraniczne (samolotem lub samochodem). I zaznaczę od razu, że ten problem pojawia się TYLKO na wyjeździe a momentalnie znika gdy jestem w domu. Zaznaczę też, że wyjazd był za każdym razem do innego miejsca i w innym hotelu. Zaczęło się w październiku zeszłego roku (miałem 2 wyjazdy, loty samolotem), kolejny epizod w listopadzie (wyjazd samochodem) a teraz kolejny w tym tygodniu (również samochodem).

Odkąd się to zaczęło na każdym z wyjazdów na drugi dzień po przyjeździe zaczynam mieć po 30-40 razy dziennie uczucie "kołysania". Tak jakby podłoga ruszała się pode mną. Problem nasila się szczególnie gdy w hotelu wchodzę do łazienki i zapalam światło (mija gdy z łazienki wychodzę do pokoju), lub gdy wchodzę z zewnątrz do jakiegoś lokalu (np. restauracji, sklepu). Podłoga buja się pode mną do tego stopnia, że będąc w toalecie muszę się trzymać ściany jedną ręką. Za każdym razem z niewytłumaczalnych powodów problem znika gdy wrócę do domu. Przykładowo dzisiaj - jeszcze po wejściu do budynku stacji benzynowej czułem to bujanie, a gdy wróciłem do domu to go nie było. W swoim mieście chodzę też w różne miejsca (restauracja, centrum handlowe, pub) i nigdy nie mam problemu.

Nie mam pojęcia jak to wytłumaczyć? Początkowo myślałem że to wina lotu samolotem (jakieś zaburzenia błędnika), ale to samo dzieje się na wyjeździe "samochodowym". Jedyne co mi pasuje do wszystkiego to windy w hotelu - korzystałem z nich za każdym razem i to dość często, bo wychodziłem palić z pokoju. Czy jazda windą może powodować taki objaw? Czy to kwestia jakiejś zmiany ciśnienia (np. po wejściu do budynku) albo oświetlenia (co tłumaczyłoby dlaczego "buja mnie" w łazience a przestaje w pokoju".

Problem nigdy nie pojawia się podczas siedzenia lub leżenia, tylko stania lub chodzenia.

Zauważyłem dzisiaj (może to nie ma związku) że uczuciu bujania towarzyszy pulsowanie źrenic. Rytmicznie obie zwężają się i poszerzają (tak co 2 sekundy) i to właśnie wtedy, gdy to czuję. Nawet powiedziałbym, że źrenice poszerzają się gdy podłoga mi się "podnosi" a zwężają gdy się "zapada" - tzn. te ruchy są synchroniczne z moim odczuciem bujania.

Teraz po powrocie do domu, gdy problem ustąpił przypatrywałem się źrenicom w lustrze w łazience i nie widzę tych ruchów.

Mam też wrażenie, że gdy już problem występuje to znacząco poprawia się po zamknięciu oczu.

O co tu może chodzić? Przeszukałem wszystko w necie i nic mi nie pasuje do moich objawów. Mam 32 lata, jestem zdrowy, nie mam żadnych problemów ze zdrowiem, palę papierosy, lubię pić kawę, alkohol rzadko.
Pełna wersja